Dodaj do ulubionych

Sandomierz. Brak słów

10.06.10, 09:57
Link
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Sandomierz. Brak słów 10.06.10, 10:42
      Ano, brak.

      Mi ciagle chodzi po glowie jedna rzecz - ubezpieczenie. Zalozmy, ze obywatel je
      posiada. Ubezpieczyl sie od wszystkiego co przyszlo mu i ubezpieczycielowi do
      glowy. A potem razem z jego ubezpieczona nieruchomoscia, jak winda zjezdza po
      osuwisku jego ziemia. Ciekawe co na to ubezpieczyciel? Albo w Swiniarach, gdzie
      prad wody usunal z pola lub nawet kilku pol cala zyzna warstwe gleby, nanoszac
      chaotycznie osady z Wisly. To chyba najgorszy wariant. Zalany dom z reguly
      nadaje sie do zamieszkania. Dom, ktoremu spierdolila ziemia spod fundamentow
      nie. A nowego nie ma gdzie postawic, bo cala dzialke szlag trafil. A chlop,
      ktory zyje z tego co da mu ziemia, ktora prad wody przeniosl sasiadowi, ktorego
      nie lubi?

      Ech... To nawet na pieniadze ciezko przeliczac.
    • lexus400 Re: Sandomierz. Brak słów 10.06.10, 12:24
      Jednym słowem przerażające to wszystko jest. Plony na polach, dzialki, domy,
      firmy, samochody, miejsca pracy eeeech:((
    • marekatlanta71 Re: Sandomierz. Brak słów 10.06.10, 14:30
      www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100609/POWIAT0109/587095046
      • akordex Re: Sandomierz. Brak słów 10.06.10, 16:13
        Pomagasz ludziom z Sandomierza?:) Bo to chyba Twoi krajanie...
        • marekatlanta71 Re: Sandomierz. Brak słów 10.06.10, 19:19
          Tak.
          • civic_06 Re: Sandomierz. Brak słów 11.06.10, 16:38
            Tragedia...
            Ja pochodze z sasiedniego Tarnobrzega. Moj dom rodziny ucierpial
            bardzo nieznacznie. Zalane podworko, piwniczka, speczniale parkiety.
            Kolega mieszkajacy 200m od mojego domu mial u siebie poltora metra
            wody. Mozna powiedziec, ze sie udalo...
            Nikt nigdy nie slyszal o powodzi w moim miescie, a woda zalala teraz
            dwukrotnie obszar kilkudziesieciu kilometrow kwadratowych pomiedzy
            Sadnomierzem, Tarnobrzegiem i Stalowa Wola...
    • ernest_linnhoff Re: Sandomierz. Brak słów 11.06.10, 19:41
      Byłem na terenach ktore zostaly zalne w wyniku przerwania walu w Swiniarach. Wyglad domow, gdzie woda byla pod sam sufit jest przygnebiajacy, zreszta co tu duzo pisac, tragedia i tyle.
      Ale mam tez inne spostrzezenia:
      jest duza pomoc instytucjonalna i nieformalna;
      w tej miejscowosci co bylem, byla kiedys kolonia tzw "Olędrów" ktorzy zajmowali sie osuszaniem pol itd. I to byli fachowcy - swoje domostwa budowali na usypanych gorkach, na takiej wysokosci, ze woda ktora wylala, nie zagrazala mieszkancom, a przy domostwach byl stawek powstaly w wyniku wybrania towaru na usypanie gorki;
      jest duzo ludzkiej bezinteresownej pomocy co jest bardzo budujące ze nie zyje jeszcze w czasach gdzie kazdy patrzy tylko jak kogo wyd...ć
      Te tereny nawiedzila powodz w 81r., ale wtedy sytuacja wygladala tak, ze w Krakowie bylo w zime +2 st. C, a w Gdansku -20. Rzeka zamarzała "w gore".

      Dla przykladu, tu kiedys były pola, a teraz jest 6 m wody.
      https://img338.imageshack.us/img338/7603/powodz.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka