Dodaj do ulubionych

Regenerowane opony

15.03.04, 11:35
Jakie jest wasze zdania na temat trwalosci bieznikowanych opon?I
bezpieczenstwa jazdy na takowych.
Obserwuj wątek
    • mrzagi01 jestem PRZECIW (n/t) 15.03.04, 11:39

    • sherlock_holmes Re: Regenerowane opony 15.03.04, 11:46
      Temat kilkukrotnie poruszany - na regenerowanych nie da sie jezdzic w deszczu.
      W podobnej cenie dostanie opony "budzetowe" firm wchodzacych w sklad duzych
      koncernow (Dayton, Courier, Ceat) albo polskie niz regenerowane. Nigdy nie
      wiesz czy opona regenerowana nie byla przeciazana, czy bieznik zostal nalozony
      w poprawny sposob, czy opona nie jest stara itd.
    • lexus400 Re: Regenerowane opony 15.03.04, 11:53
      Stara opona nigdy nie daje pewności eksploatacyjnej, to tak z ponownym użyciem
      prezerwatywy.:)))
      Pzdr.
      • tody1305 Re: Regenerowane opony 15.03.04, 12:51
        Zimówki kupuję bieżnikowane, zimą i tak się nie poszaleje, a do 60-80 raczej
        nie powinno się oponie nic stać. Co prawda wystarczaja max na dwa sezony, ale
        cena 70zł jest bardzo zachęcająca.
        Letnie tylko nowe. Bo i prędkości większe, i czasem opony gorące sie robią.
        Więc bałbym się, że bieżnik się odklei, albo coś innego wyskoczy. A nie mam
        zamiaru zwiedzać rowów.
    • greenblack Gówno! 15.03.04, 16:31
      Opony to ostatnia rzecz, na jakiej bym oszczędzał.
    • typson Re: Regenerowane opony 15.03.04, 17:24
      Z guma trzeba uwazac. To tak jakbys chcial reanimowac prezerwatywe przy pomocy
      scotcha - nie przystoi!
    • aankaa Regenerowane opony 15.03.04, 18:56
      tody popełnił coś takiego: "Zimówki kupuję bieżnikowane, zimą i tak się nie
      poszaleje, a do 60-80 raczej nie powinno się oponie nic stać. Co prawda
      wystarczaja max na dwa sezony, ale cena 70zł jest bardzo zachęcająca"

      to ja wolę wydać 2 x więcej i na 3-4 sezony mieć nowe (co na jedno wyjdzie, a
      komfort nówki pozostaje nie bez znaczenia)
      reszta wypowiedzi - podpisuję się wszystkimi klawiszami :)
      • tody1305 Re: Regenerowane opony 16.03.04, 13:24
        Nowa zimówka do mojego autka kosztuje ok 200 zł. Czyli musiała by wystarczyc mi
        na 6 lat. Nierealne.
        Oczywiście że wolałbym nowe,sama nazwa regenerowane wskazuje,że jest to produkt
        gorszej jakości. Ale niestety jakie środki takie możliwości. Po uwzględnieniu
        wszystkich za i przeciw kupuję zimowe bieżnikowane.
        Był zresztą kiedyś post Tomka który kanciakiem zasuwał cały rok na letnich i
        jakoś sobie radził. Tylko ciągłe zwiększanie odstępu od poprzednika powodowało
        wrażenie jazdy do tyłu.;)
    • marekatlanta71 Re: Regenerowane opony 15.03.04, 19:16
      To tak jak stary samochod swiezo pomalowany - ladnie wyglada z zewnatrz,
      atrakcyjna cena ale co pod maska tego nie wiesz.
    • dwiesciepompka Re: Regenerowane opony 15.03.04, 19:38
      Widze sami milosnicy regenerowanych;-).Tez bym sie bał kupic,na lato
      szczególnie.
      Dlaczego akurat w deszcze na nich nie da sie jezdzic,tak jak napisał sherlock?
      Bo pozostałe argumenty rozumiem.
      • aankaa Re: Regenerowane opony 15.03.04, 19:48
        nie wiem jak w deszcz na regenerowanych ... ale nowe (przepraszam za wyrażenie)
        Kumho, które dawali do DU, na lekko mokrej nawierzchni zachowywały się jak
        łyżwy :(
        • greenblack Re: Regenerowane opony 15.03.04, 19:55
          Kumho to też syf. Dziw, że do Daewoo nie wkładli polskich opon. Czy w Daewoo,
          które jeszcze się robi na Żeraniu nadal montuje się te gumy?
          • aankaa kumho w DU 15.03.04, 20:05
            owszem, polskie dawali
            ale niewielu wiedziało, że można było na tym sporo oszczędzić (rzędu 500 zł na
            komplecie 5 szt.). Dopiero przy wymianie dowiedziałam się o tym :(
      • sherlock_holmes Re: Regenerowane opony 15.03.04, 20:34
        dwiesciepompka napisał:

        > Dlaczego akurat w deszcze na nich nie da sie jezdzic,tak jak napisał sherlock?
        > Bo pozostałe argumenty rozumiem.

        EMPYRYCZNIE :) sprawdzone. Kolega mial zalozone takie, swietny profil bieznika - "jodelka". Na suchym toto sie niezle trzymalo, bo nie byl ozadnych lameli, tylko wi4elkie bloki bieznika. Ale na mokrym masakra. mowil, ze hamowanie to byla loteria - zablokuje czy nie zablokuje. Czasem mial wrazenie,. ze opona sie przesuwa po feldze - tz. felga stoi, opona sie kreci :)
        • tody1305 Re: Regenerowane opony 15.03.04, 23:09
          Kolega dał się kiedyś zauroczyć reklamie pirelli "daj sie ponieść". Kupił,
          założył i faktycznie noszenie było niesamowite. Pewnego razu w deszczu poniosło
          go na Wielickiej przez cztery pasy tak, że zaliczył pobocze po drugiej stronie
          (na szczęście nic nie jechało z naprzeciwka i nie istniał jesze murek
          oddzielajacy). Od tej pory jak słyszy tą nazwę to jakoś dziwnie nerwowo
          reaguje. ;)
          • sherlock_holmes Re: Regenerowane opony 16.03.04, 09:24
            To dokladnie tak jak ja. Co ciekawe, w dwoch roznych samochodach te same opony
            (pirelli 9000 w Alfie 147 i BMW 320) spisywaly sie diametralnie inaczej. BMW
            jechalo jak po szynach, Alfa tanczyla niewazne czy na suchym czy na mokrym.
            W kazdym razie tez gdy slysze "Pirelli", omijam szerokim lukiem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka