07.07.10, 15:41
Zepsuł się telefon stacjonarny wczoraj. Zgłoszone, pod koniec dnia
naprawione, ale neostrada nie działała. No więc kolejny telefon na
infolinię, żeby zgłosić awarię. Czas oczekiwania - 15 minut. OK.
Dziś znowu nie działa telefon, internet także wciąż nie działa.
Dzwonimy, zgłaszamy ponownie. Czas zgłoszenia - oczekiwania na
konsultanta itd itp - 15 minut. UWAGA - ta infolinia, jak się
okazuje, nie jest już bezpłatna, nie jest nawet tak, że liczy się
tylko pierwszy impuls, tylko pan poinformował (po zapytaniu, czemu
się numer infolinii zmienił?), że opłata jest naliczana co minutę
zgodnie z obowiązującym danego abonenta planem taryfowym. W moim
przypadku 24 gorsze. Jedno zgłoszenie awarii z ich winy - moje
dodatkowe 3.60.

Czy to jest ok?????????

Nie piszcie "wywal Tepsę, po co ci stacjonarny" itd. To inny temat.
Obserwuj wątek
    • pizza987 Re: TEPSA 07.07.10, 15:51
      plawski napisał:

      Jedno zgłoszenie awarii z ich winy - moje
      > dodatkowe 3.60.
      >
      > Czy to jest ok?????????

      Oczywiście że nie OK.
      >
      > Nie piszcie "wywal Tepsę, po co ci stacjonarny" itd. To inny temat.
      >
      >
      Wywal tepsę. Ale na ich kablach załóż sobie coś innego. Ja mam w domu od 2 lat Netię na tych samych kablach i problem z awariami co chwila zniknął. W firmie mam od prawie roku tak samo jak w domu, jeżeli zgłaszam uszkodzenie (też się zdarzyło) to naprawa galopem, grzeczni konsultanci (a przyjeżdżają fachowcy z tepsy w razie co). Rachunek znacząco niższy.
      • emes-nju Re: TEPSA 07.07.10, 15:58
        pizza987 napisał:

        > Wywal tepsę. Ale na ich kablach załóż sobie coś innego.

        I dopoki awariie beda "elektroniczne", naprawy beda szybkie. Ale bron Boze przed awaria "drutow"... Tepsa, szczegolnie przy "awariach masowych" (np. powodz czy huragan) swoje druty, ktore dzierzawi konkurencji naprawia w terminach "umownych" - to znaczy klient sie umawia, ze zrobia, a oni nie robia :-/
    • emes-nju Re: TEPSA 07.07.10, 15:55
      Skoro PKP moze robic informacje platna jak za 0-700, to dlaczego nie tepsa? Jak
      ma sie monopol, to mozna ruchac klientow do upojenia :-/
    • edek40 Re: TEPSA 07.07.10, 15:56
      > Nie piszcie "wywal Tepsę, po co ci stacjonarny" itd. To inny temat.

      Nie pisze ;)

      Owej instytucji nie cierpie organicznie. Najlepszy przyklad mojego sasiada. Mial
      sobie telefon i internet z telepsa. Jakos dzialalo, choc bylo powoli i drogo. W
      koncu sie wkurzyl i przy wykorzystaniu lacz tpsa przeniosl sie do netii. Teraz
      awaria goni awarie...

      U mnie we fabryce mam telepsa. Skonczyla mi sie umowa. Drze przed zadzwonieniem
      do netii, ale chyba to zrobie. Telepies zaproponowal mi internet o megaszybkosci
      za jedyne 45 zl netto. MOwa jest o 2 MB...
      • tiges_wiz Re: TEPSA 07.07.10, 19:17
        tepsa jest przedostatnia, netia ostatnia ..

        :P
    • sven_b Re: TEPSA 07.07.10, 16:01
      To taka nie nowa już jakość kreatywnego marketingu, czyli jak zarobić na
      kiepskiej usłudze. Podobnie odbieram możliwość wykupienia dłuższej gwarancji na
      nabywany towar, ogólnie przyjętą jako wydłużenie spokoju, a faktycznie będącą
      extra dochodem na spadku jakości.
    • kaqkaba Re: TEPSA 07.07.10, 16:13
      Połączenie z konsultantem Ery również kosztuje.
      Zawsze można im napisać maila.
      • plawski Re: TEPSA 07.07.10, 16:29
        kaqkaba napisał:

        > Połączenie z konsultantem Ery również kosztuje.
        > Zawsze można im napisać maila.

        "Proszę pana, nie działa telefon i internet, czy możecie go jak
        najszybciej naprawić?" :-)
        • t-tk Re: TEPSA 07.07.10, 16:40
          plawski napisał:

          > kaqkaba napisał:
          >
          > > Połączenie z konsultantem Ery również kosztuje.
          > > Zawsze można im napisać maila.
          >
          > "Proszę pana, nie działa telefon i internet, czy możecie go jak
          > najszybciej naprawić?" :-)

          Fakt, pomysł z mailem nie był najszczęśliwszy. Spróbuj zawiadomić telekomunikację z pomocą poczty polskiej, bądź hardkorem ;)
    • mrzagi01 Re: TEPSA 07.07.10, 16:53
      Widzę że dziadostwo robi się zaraźliwe. z tepsą rozstalem się 3 lata
      temu z powodu niezgody na opłatę za utrzymanie linii (bo miałem
      miałem Neo bez telefonu)ale do funkcjonowania BL zastrzeżen
      zasadniczo nie miałem (poza tym że przy przełączaniu trzeba bylo
      każdemu kołkowi od początku wyłuszczać sprawę). Moja matka i
      teściowa mają Netię i obługa klienta oraz wsparcie techniczne jest
      na poziomie chujni (mama się akurat dzisiaj przerzuciła na neta z
      kablówki). Ja natomiast po epizodzie z radiową chujnią do kwadratu
      załączyłem Dialog na łączach Dialogu ( na przełomie 1999-2000
      ambitnie kładli swoje druty w mojej okolicy) i jestem bardzo
      zadowolony- oczywiście zgodnie z tryndem zanim połączysz się z
      człowiekiem musisz przebrnąć kilka pięter głosowego menu i posluchać
      muzyki relaksacyjnej, ale potrzeba dzwonienia do nich jest rzadka, a
      skuteczność w rozwiązywaniu problemów zadowalająca.
    • franek-b Re: TEPSA 07.07.10, 18:19
      Czy jest to ok, czy nie zależy jak stanowi umowa i regulamin. Też uważam to za przegięcie. Ale uważam, że to szerszy problem, ponieważ firmy uciekając od kosztów rozwijają elektroniczne kanały obsługi i jeszcze koszty funkcjonowania ich przerzucają na klientów. Już w banku nie mogę normalnie wypłacić swojej kasy (trzeba szukać bankomatu) ani co jeszcze jest głupsze wpłacić! (bo człowiek kosztuje 3k brutto pensji + biuro + meble + kawki itp) a przelew jest prawie darmowy.

      Generalnie z infolinią tepsy jest trochę śmiesznie a trochę strasznie. Zabawne jest jak bez problemu podając się za mojego Ojca mogę tam załatwić wszystko (na prośbę mojej Matki), a straszne jest to, że ponieważ literalnie linia i usługi są na Ojca, to nic nie jest w stanie zrobić/zgłosić/zmienić. Parodia do kwadratu.
    • rapid130 Re: TEPSA 07.07.10, 18:53
      Mój internet radiowy raz na parę miesięcy "przysiada",
      albo "zdycha".

      Kiedyś po telefonicznym wezwaniu - bez czekania na infolinii -
      naprawiacz przyjechał po 10 minutach.
      Normalnie karetka pogotowia jechałaby dłużej.

      Najdłuższy czas reakcji od telefonu do przyjazdu w dzień roboty
      wyniósł jakieś 3 godziny.

      Firemka lokalna, nietania. 48 PLN za 2 MB/s.

      Ale szybkość reakcji na zgłoszenie i brak konieczności wiszenia na
      Błękitnej Linii lub jej podobnych, kolejnego naciskania guzików,
      żeby usłyszeć ludzki głos, etc. - bezcenne! :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka