plawski 10.11.10, 12:12 Wiem, że wielu go lubi a wielu nie. Ja należę do tych, którzy uwielbiają jego niektóre teksty. Do tego naprawdę potrafi prowadzić. TAXI Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lobuzek1 Re: Piotr R Frankowski 10.11.10, 14:43 Ja go bardzo lubię. A co do pracy, to szczerze mu zazdroszczę. No i faktycznie umie jeździć. Odpowiedz Link
rapid130 Re: Piotr R Frankowski 10.11.10, 16:17 Oj, umi. :D Gdyby wyłączyć dźwięk i skoncentrować wzrok tylko na kierowcy, to rzadko kiedy było widać, że jechali naprawdę ostro. A to zawsze dobrze świadczy o kierowniku. Ale gdy kiedy patolog będzie robił sekcję jego zwłok po tragicznym wypadku, to znajdzie gumę do żucia w oskrzelach. :PPPPPPP Odpowiedz Link
t-tk Re: Piotr R Frankowski 10.11.10, 17:42 Normalny powrót z dyski, jak co tydzień w sobotę, czym się podniecać? Gumę też żuję ;) Odpowiedz Link
emes-nju Re: Piotr R Frankowski 10.11.10, 18:32 Zawsze darzylem go sympatia, ale od czasu zaslyszanego w Chilli Zet felietonu o Tajnym Stowarzyszeniu Zukow i Nys, ktorego czlonkowie zbieraja sie bladym switem na zapomnianych parkingach wylozonych trylinka i knuja gdzie by tu jeszcze pobudowac przejezdne tylko dla nich progi zwialniajace, prawie go pokochalem ;-) Odpowiedz Link
plawski Re: Piotr R Frankowski 10.11.10, 21:45 Dobre z tymi żukami i nysami :-) Tak się składa, że ów pan jest szefem mojego kolegi. Podobno nie da się go zagiąć z motoryzacji. Chodząca encyklopedia. Tym większy szacunek. Odpowiedz Link
emes-nju Re: Piotr R Frankowski 15.11.10, 11:14 To prawdza - szacuneczek ;-) Ale nie zachwycalbym sie jego jazda. On prowadzi szybko tak samo jak kazdy z nas prowadzi powoli, tyle ze szybko :-D Odpowiedz Link
plawski Re: Piotr R Frankowski 15.11.10, 11:33 emes-nju napisał: > To prawdza - szacuneczek ;-) > > Ale nie zachwycalbym sie jego jazda. On prowadzi szybko tak samo jak kazdy z na > s prowadzi powoli, tyle ze szybko :-D --- doskonałe! ;-))))))))) > Odpowiedz Link
wiesenblum Re: Piotr R Frankowski 10.11.10, 23:23 moja luba wlasnie zypytala "co to za samochod" czym wprowadzila mnie w lekki niepokoj: - albo moja pozycja w zwiazku sie oslabi - albo ona go kupi Nie wiem co gorsze. Odpowiedz Link
franek-b Re: Piotr R Frankowski 11.11.10, 16:24 Może wyjdę na malkontenta, ale zupełnie nie wiem po czym mam poznać, że jest dobrym kierowcą. Po czapce czy fryzurze na NRDowskiego piłkarza? Skojarzenie powrót z wiejskiej dyskoteki bardzo trafne... przypomniał mi się kultowy Karol jesteś moim bogiem Generalnie gość mi wisi i powiewa, pełen szacun za pasję, za to że sprowadził TG do Polski itd ale jakoś jak czytam jego artykuły to wychodzi z niego niezły bufon (takie mam wrażenie). Odpowiedz Link
lexus400 Re: Piotr R Frankowski 11.11.10, 19:51 To ja chyba mam nieźle do tyłu bo imię Piotr owszem jest mi znane:)) jednakowoż R Frankowski muszę przyznać, że pierwszy raz słyszę i muszę przyznać również, że nie widziałem jeszcze TG w polskim wydaniu - mam w związku z tym pytanie ile czasu jestem do tyłu??;D Można przypuszczać, że temat motoryzacji jest mi nieco obcy, skoro o takich rzeczach nic nie wiem - aż mi głupio:)) Odpowiedz Link
tomek854 Re: Piotr R Frankowski 11.11.10, 20:06 Sadzac po tych kawalkach, co sa na YT obok podlinkowanego filmiku to chyba niewiele tracimy nie ogladajac polskiego TG ;-) Odpowiedz Link
t-tk Re: Piotr R Frankowski 11.11.10, 20:09 tomek854 napisał: > Sadzac po tych kawalkach, co sa na YT obok podlinkowanego filmiku to chyba niew > iele tracimy nie ogladajac polskiego TG ;-) No tak, bo chodzi o gazetę TG ;) Odpowiedz Link
tomek854 Re: Piotr R Frankowski 11.11.10, 20:30 E, gazety to ja i po angielsku nie trawię. żadnych zabawnych rzeczy, misji w gruchotach i tak dalej, tylko się onanizują nad nowymi lambo i ferrari w kółko. Odpowiedz Link
lexus400 Re: Piotr R Frankowski 11.11.10, 22:15 t-tk napisał: > tomek854 napisał: > > > Sadzac po tych kawalkach, co sa na YT obok podlinkowanego filmiku to chyb > a niew > > iele tracimy nie ogladajac polskiego TG ;-) > > No tak, bo chodzi o gazetę TG ;) Tomku (ten 854:)) teraz widać jakimi lamerami jesteśmy:D Odpowiedz Link
rapid130 Re: Piotr R Frankowski 12.11.10, 14:03 lexus400 napisał: > mam w związku z tym pytanie ile > czasu jestem do tyłu??;D Z lekka jesteś. :P Piotr R. F. przewija się po polskich motoryzacyjnych gazetkach od lat kilkunastu. I generalnie, w której nie był. to przyjemnie jego grafomaństwo się czytało. :D Też mam wrażenie, że niekiedy trąci "bufonowatością", ale to może być też zamierzony efekt. Odpowiedz Link
plawski Re: Piotr R Frankowski 12.11.10, 23:53 franek-b napisał: > Może wyjdę na malkontenta, ale zupełnie nie wiem po czym mam poznać, że jest do > brym kierowcą. Po czapce czy fryzurze na NRDowskiego piłkarza? --- Jak to jest, że w tym kraju, jeśli ktoś wyłamuje się w jakikolwiek sposób z kanonów "noszenia się", postrzegany jest od razu jako ten "inny", "gorszy"? Bo przyznasz, Franek, że nie da się inazej odebrać Twojego wtrętu, niż "z lekkim cynizmem"? Ale luzik, każdy ma prawo do własnego zdania. Może to po prostu ja niepotrzebnie się "jaram" kolesiem, który ze swoim nieomal Poker Face zapierdala po niełatwym odcinku drogi, biorąc na siebie odpowiedzialność za jeszcze 4 osoby na pokładzie. I jakoś wierzę, że on wie, co robi... Skojarzenie powrót z > wiejskiej dyskoteki bardzo trafne... przypomniał mi się kultowy Karol jesteś > moim bogiem --- Subtelna różnica między tymi filmami jest taka, że Karol najprawdopodobniej dorwał się pierwszy raz w życiu do fury, która nieźle sobie radzi i w idiotyczny sposób wykorzystuje swoje 5 minut, żeby napawać się mocą endżinu i zabłysnąć przed kumplami. Ten drugi film pokazuje kolesia, który na zamkniętym odcinku drogi sprawia frajdę pasażerom, którzy najwyraźniej nie są nastolatkami z 2-giec C i nie okrzykują kierownika swoim bogiem. Różnica jest też taka, że kierownik quattroporte jeździł w życiu chybe wszystkim co się dało i nawet 1000 KM nie jest mu obce, robi to IMHO dosyć odpowiedzialnie. > Generalnie gość mi wisi i powiewa, pełen szacun za pasję, za to że sprowadził T > G do Polski itd ale jakoś jak czytam jego artykuły to wychodzi z niego niezły b > ufon (takie mam wrażenie). --- Nie znam człowieka, jak to mówią w pewnym kabarecie i zgadzam się z Tobą, że czasami mozna wyczuć jego wywyższanie się nad innymi, ale prawda jest taka, że skromność nie zawsze jest dobrym kluczem do sukcesu i niekiedy nie ma się co wstydzić swoich dokonań, tylko być pewnym tego, co się umie i co się wie. > Odpowiedz Link
franek-b Re: Piotr R Frankowski 13.11.10, 12:46 > Jak to jest, że w tym kraju, jeśli ktoś wyłamuje się w jakikolwiek sposób z kan > onów "noszenia się", postrzegany jest od razu jako ten "inny", "gorszy"? Bo prz > yznasz, Franek, że nie da się inazej odebrać Twojego wtrętu, niż "z lekkim cyni > zmem"? Ależ ja nie twierdziłem, że on jest 'gorszy' z tego powodu, że nosi taką fryzurę:-) Przedstawiłem swój subiektywne postrzeganie gościa i to co w nim MI przeszkadza (mój odbiór jego osoby). Dlatego mój wtręt możesz spokojnie nazwać gorzej niż lekki cynizm. Czasem też jestem złośliwym trolem :-) > Ale luzik, każdy ma prawo do własnego zdania. Może to po prostu ja niepo > trzebnie się "jaram" kolesiem, który ze swoim nieomal Poker Face zapierdala po > niełatwym odcinku drogi, biorąc na siebie odpowiedzialność za jeszcze 4 osoby n > a pokładzie. I jakoś wierzę, że on wie, co robi... No właśnie i tutaj dochodzimy do clou. Może i wie co robi ale z tego filmu wg to nie wynika. Rozumiem, że masz takie odczucia i masz do nich takie prawo. Ale pozwól mi mieć prawo do innych odczuć. Wg mnie każda ostrzejsza jazda nawet po krętych ulicach osiedlowych z pełną obsadą auta będą dawały dokładnie takie same obrazki, czyli przewalających się pasażerów z boku na bok pod wpływem siły odśrodkowej i bezwładności. > Subtelna różnica między tymi filmami jest taka, że Karol najprawdopodobniej dor > wał się pierwszy raz w życiu do fury, która nieźle sobie radzi i w idiotyczny s > posób wykorzystuje swoje 5 minut, żeby napawać się mocą endżinu i zabłysnąć prz > ed kumplami. Ten drugi film pokazuje kolesia, który na zamkniętym odcinku drogi > sprawia frajdę pasażerom, którzy najwyraźniej nie są nastolatkami z 2-giec C i > nie okrzykują kierownika swoim bogiem. Różnica jest też taka, że kierownik qua > ttroporte jeździł w życiu chybe wszystkim co się dało i nawet 1000 KM nie jest > mu obce, robi to IMHO dosyć odpowiedzialnie. Dla mnie różnica jest tylko w zakresie tego, że nie robi tego w ruchu miejskim. Może i pasażerowie nie okrzykują kierowcy bogiem, bo kierowca całym swoim jestestwem pokazuje, że on bogiem to jest od dawna... W obydwu przypadkach kierowca jedzie by zrobić wrażenie na pasażerach i to jest istota tego. Pozostałe elementy (okrzyki vs rękawiczki i czapeczka) to jedynie didaskalia do scenariusza. > Nie znam człowieka, jak to mówią w pewnym kabarecie i zgadzam się z Tobą, że cz > asami mozna wyczuć jego wywyższanie się nad innymi, ale prawda jest taka, że sk > romność nie zawsze jest dobrym kluczem do sukcesu i niekiedy nie ma się co wsty > dzić swoich dokonań, tylko być pewnym tego, co się umie i co się wie. Tylko jest wielka różnica między pewnością siebie a bycie bufonem. I utożsamianie tych 2 rzeczy jest nieuprawnione. Wg mnie bufony to zakompleksione dupki, którzy muszą kompensować własne zaniżone poczucie wartości pokazując światu własną pozycję (wywyższać się) albo starając się zrównać świat do swojego (zaniżonego w ich odczuciu) poziomu by czuć się samemu dobrze. Przypomina mi się od razu przypadek pewnego 'wybitnego' reżysera: Patryka Vegi. Czytałem swego czasu wywiad z nim (po nakręceniu genialnego serialu czyli Pitbulla) gdzie uwierzył we własną genialność, którą porównywał do wybitnych reżyserów, wręcz ich rozstawiał po kątach, po czym wyprodukował quasifilmowe rzygowiny w postaci filmu Ciacho. Ponadto, to że się jechało różnymi wspaniałymi, mocnymi autami nie robi z człowieka dobrego kierowcy. A już kończąc, to ja nie neguję tego, że Piotr R. Frankowski może być dobrym kierowcą. 'Czepiam' się jedynie tego, że ten film wcale tego nie pokazuje. Odpowiedz Link
plawski Re: Piotr R Frankowski 13.11.10, 21:20 Spoko. Przecież napisałem, że pewnie niepotrzebnie się jaram :-) Oczywiście masz rację, że jak się pojeździło tym i tamtym to jeszcze o niczym nie świadczy, źle to ująłem. Cieszę się, że mamy takie forum. Po ryjach sobie nie dajemy a każdy może swoje zdanie upublicznić :-) Powinniśmy jakieś zloty robić, choć jak znam życie, skończy się na "powinniśmy". Odpowiedz Link
franek-b Re: Piotr R Frankowski 13.11.10, 21:59 Dlatego należy robić mini-zloty:-) szanse na wykonanie dużo wyższe ;-) Odpowiedz Link
tomek854 Re: Piotr R Frankowski 11.11.10, 20:06 Tekstów za bardzo nie ma w tym filmie... A czy umie prowadzić? Hm Hm... z tego filmu niewiele wynika. Odpowiedz Link
yamasz Re: Piotr R Frankowski 11.11.10, 22:03 No przecież kierownice w rękach trzyma, a i obraz za oknem się przesuwa to znaczy chyba że prowadzić umie. A skoro się nie zatrzymali w sposób nieplanowany na żadnym elemencie krajobrazu, to wywnioskować można, że dobrze umie prowadzić. Odpowiedz Link
plawski Re: Piotr R Frankowski 12.11.10, 22:38 Ja tam sie nie znam, bom sam przeciętny driver jest, ale... - spokój absolutny kierownika (już Rapid o tym pisał), który jakby nie było zapierdala aż miło. - układ rąk na kierownicy - ogólne wrażenie Poza tym może sie zasugerowałem info z zupełnie innego źródła, niż ten movie, że koleś wie, co robi za kołem kierowniczym :-) Odpowiedz Link