Pojechałem dziś wziąć samochód z wypożyczalni (bo taniej jest wypożyczyć w Melbourne i oddać w Orlando niż brać taksówkę na lotnisko), zamówiłem mały, kompaktowy samochodzik (miała być Corolla lub coś tych samych rozmiarów). W wypożyczalni pani postukała coś w komputer i mówi "masz borygo". "Co mam?" pytam się grzecznie, "borygo, taki mały SUV" mówi. No dobrze, pewnie jakiś nowy model Dodge'a albo coś w tym stylu. Więc idę i szukam tego "borygo". Obszedłem całą sekcję małych samochodzików a nic co by było małym Dodge SUV nie mogę znaleźć. Więc naciskam na guzik na pilocie. I nagle zaczyna do mnie mrugać jakiś mastodont. Hmm, pewnie to ktoś inny go otwiera, szukam dalej. Ale co nacisnę to on mruga. Więc idę i moim oczom ukazuje się Kia Borrego! Samochód rozmiarów sporego słonia. Trochę byłem rozczarowany, ale jako że nigdy w życiu takim nie jeździłem, to wziąłem ten wynalazek. I teraz wrażenia:
- wielki, wielki i jeszcze raz wielki. 3 rzędy siedzeń, 2/3/2. Miejsca w każdym rzędzie sporo. Bagażnik po złożeniu 3 rzędu przepastny.
- wykończony pięknie i dobrej jakości materiałami - skóra miła w dotyku, plastiki porządne, ładnie spasowane i nie trzeszczące - jakościowo Toyota może się schować, Honda też. Kia naprawdę potrafi ładnie i gustownie wykończyć samochód.
- parę drobiazgów trochę taniością śmierdzi - plastiki udające aluminium (ale robiące to tak dobrze że kilka razy je macałem z niedowierzaniem - w porównaniu z opisywanym przeze mnie wcześniej Dodge'm to niebo i ziemia). Zapłon na tradycyjny kluczyk.
- samochód po odpaleniu wydał piękny dźwięk dużego silnika. Nie mając pojęcia co jest pod maską, przegazowałem go kilka razy i z przerażeniem odkryłem że ma on aż za dużo mocy - zbiera się tak dobrze że ma się wrażenie prowadzenia małego, lekkiego samochodziku.
- hamulce bardzo przyzwoite
- zawieszenie zestrojone bardzo twardo, ale tak, że samochód daje pewność w zakrętach - nie przechyla się. Na autostradzie trochę gorzej bo trochę skacze, ale sama jazda jest bardzo pewna, bez myszkowania.
- NIESAMOWICIE cichy w środku! Szczególnie w mieście, gdzie tylko po ostrym przygazowaniu słychać silnik (co akurat jest fajne, bo brzmi pięknie)
- po dojechaniu do domu zajrzałem pod maskę i czekała mnie niespodzianka - Kia V8 !!!! Dlatego tak ładnie się zbierał! Rewelacyjny silnik - pięknie ciągnie na wysokich obrotach i ma sporo momentu na niskich. Do tego skrzynia biegów też bardzo dobra - 6 biegów, ale zmiany są wręcz aksamitne. Wielkie brawa dla Kia za układ napędowy!
Podsumowując - samochód naprawdę udany - przyjemna sylwetka, olbrzymia ilość miejsca, rewelacyjny silnik i skrzynia, ładnie wykończone wnętrze = moim zdaniem hit mający szanse odebrać klientów innym markom. Kia zrobiła wielki postęp od czasów rozpadających się ekonoboxów!
No i zdjęcia (sorry, za jakość, ale miałem mało czasu):