typson
19.03.11, 23:53
No więc zaczęła się sieczka. Póki co delikatnie. Kraj płaski jak patelnia i pustynny więc można sobie latać i strzelać. Ogólnie mam wrażenie, ze "chłopcy" się dobrze bawią. Z drugiej strony, z powodów wspomnianych w poprzednich wątkach uważam, ze ta interwencja jest konieczna. Powód pierwszy - kontrola niestabilnego regionu, niedopuszczenie do przejęcia władzy przez ekstremistów, itp. Pewnie dochodzą jakieś interesy, które mam w dupie.
Powód drugi - mam wrażenie, ze mała demostracja siły oraz jedności militarnej "zachodu" jest niezbędna. Iran tupie nóżką i wzbogaca cięższe pierwiastki, ta cholerna religia, gorsza chyba niż chrześcijaństwo w czasach inkwizycji i płonących czarownic szerzy nienawiść. Nie chce pisać o kwestiach typu imigranci na socjalu awanturują się o to, ze nie pozwala im się budować meczetów na każdym kroku. Raczej chodzi mi o sytuacje dość dobrze ilustrującą podejście tych społeczeństw do relacji międzyludzkich - karykatury Mahometa. Czyli rozmuchanie publikacji prasowej (wiem, my mieliśmy kartofla) na niespotykaną skalę poprzez sianie nienawiści oraz FAŁSZOWANIE faktów - cały dym o karykatury wziął się stąd, ze dodatkowe dwie, które poszły w obieg były fałszywkami i nigdy nie ukazały się w gazetach. Lokalni religijni guru (nie znam nomenklatury i nie planuje poznać) pojechali do krajów arabskich z własną, wzbogaconą wersją i wszczeli dym. Efekt - napięcia międzynarodowe, podpalanie ambasad, grożenie śmiercią, olbrzymie (sponsorowane - skąd wszyscy mają flagi, które palą, zdjęcia, karykatury) demonstracje, grożenie śmiercią czy wręcz morderstwa. Konkluzja jest taka - póki co większość z tych ludzi rozkwita tylko w warunkach nienawiści i obawiam się, ze nie ma innego wyjścia niż pokazać czasem, ze się ma jaja. To do nich przemawia - coś jak samiec alfa w stadzie. Ogólnie jest mi przykro to pisać i takie wnioski wyciągać, gdyż nie tak chciałbym widzieć koegzystencję społeczeństw dojrzałych, demokratycznych, świadomych swoich praw, będących w poczuciu możności kierowania własnym losem, itp. Ale oni chyba jescze nie dorośli... Jako jednostki są normalnymi, przyzwoitymi ludzmi, jako grupa dają się wodzić za nos...