15.06.04, 10:04
Elektroniczne sterownie tylnych kół można zakupić u wyspecjalizowanych
poddostawców, jak np. Delphi. Firma przewiduje wprowadzenie tego rozwiązania
w samochodach jesienią 2008 roku.

(c) DELPHI

Od wielu lat konstruktorzy samochodów pracowali nad zastosowaniem kierowanych
czterech kół. Samochód taki może być zwrotniejszyâ zaś przy wysokich
prędkościach bardziej stabilny od klasycznej konstrukcjiâ z kierowanymi
przednimi kołami.


Samochody mające skręcane cztery koła nie są specjalnie nowym pomysłem. Do
lat siedemdziesiątych takie rozwiązania stosowano wyłącznie w pojazdach
terenowych. W latach osiemdziesiątych pojawiły się próby zastosowania go w
autach osobowych. Zaletąâ szczególnie podczas jazdy z dużymi prędkościami,
miała być stabilizacja pojazdu. Na przykład zmiana pasa ruchu polegałaby na
jednoczesnym skręceniu w tę samą stronę wszystkich czterech kółâ dzięki czemu
auto wykonywało ten manewr stabilniej. Swoje konstrukcje przygotowało kilku
producentówâ m.in. Citroen - model Activa i Honda ze sportowym Prelude.

Mechanika nie na wszystko

Ten ostatni wszedł do sprzedaży w Europie w 1988 roku i miał mechaniczne
połączenie pomiędzy przekładniami kierowniczymi przednich i tylnych kół. W
zależności od kąta skrętu przednich kół tylne skręcały w tę samą stronę lub
przeciwną. Przy autostradowych prędkościach kąty skrętu kół są niewielkieâ
więc system miał ułatwić zmianę pasa ruchu. Przy niskich prędkościach i
manewrach na parkingu przednie koła skręcane są ze znacznie większymi kątamiâ
co powoduje, że tylne skręcane są w przeciwną stronęâ dzięki czemu auto staje
się znacznie zwrotniejsze. Problem polegał na tymâ że nie zawsze system
działał tak, jak przewidzieli to konstruktorzy.

Elektronika

W 1992 roku weszła do sprzedaży kolejna generacja Hondy Preludeâ tym razem z
elektronicznie powiązanymi układami kierowniczymi przednich i tylnych kół.
Kąt skrętu kół tylnych zależał od prędkości i kąta skrętu kół przednichâ lecz
system nadal miał więcej wad niż zalet. W niektórych warunkach auto mogło być
niestabilne i Honda cicho zarzuciła pomysł sterowania wszystkimi czterema
kołami. Inni producenci nie widzieli możliwości zbudowania lepszego systemu i
cała idea trafiła - wydawało się na zawsze - do lamusa.

ESP pomaga

Sterowanie czterema kołami powraca dzięki wyrafinowanym systemom
elektronicznymâ przede wszystkim układowi stabilizacji toru jazdy ESP.
Rozpoznaje on, co dzieje się z samochodemâ np. czy jest on na skraju
poślizgu. Inżynierowie Delphi wykorzystali ESP do sterowania położeniem kół
tylnych. Dzięki ESP wiedzą nie tylko, jaki moment obracający działa na
samochódâ ale też, jaka jest przyczepność kółâ kąt skrętu kierownicy oraz
prędkość auta. Przy nagłych manewrach zmiany pasa ruchuâ gdy zachodzi
niebezpieczeństwo wypadnięcia z trasyâ ESP steruje położeniem tylnych kół,
wychylając je nie więcej niż o 3 stopnieâ stabilizując w ten sposób
rozchwiany tył auta. Oczywiście tylne koła są skręcane niezależnie od
położenia kół przednich. W czasie manewrów z prędkościami parkingowymi koła
skręcane są w przeciwną stronę niż przednie. Kąt skrętu wynosi nie więcej niż
3 stopnieâ ale efekt jest wyczuwalny dla kierowcy - nawet długie limuzyny
stają się zwrotne niczym małeâ sportoweâ tylnonapędowe auta.

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/auto_040615/auto_a_3.html
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka