krakus.mp
15.06.04, 19:10
Witam.
Już drugi raz mi się przytrafiła taka rzecz.
Usiłując się wydostać z drogi podporządkowanej w godzinie szczytu, po długim
oczekiwaniu zostaję wpuszczony do ruchu przez.....kierowcę stuningowanego
auta.W jednym przypadku był to koleś w białej "bejzbolówce" w Golfie II.
W drugim ,łysy gość w bebemce 3 M Power!
Czyżby wygląd mojej foki powodował "braterstwo" innych tuningowców?
pzdr.