Dodaj do ulubionych

Prawy pas?! Nie.To nie dla mnie.

18.06.04, 18:50
Witam.
Odbiło mi i przez parę dni postanowiłem jeździć zgodnie z przepisami.
Ale tylko jak chodzi o jazdę prawym pasem (Jezdnia o kilku pasach w tą samą
stronę).Podobno tak nakazuje kodeks.
I co? Ano nic.Nie da się jeździć prawym pasem, aby się nie wq..ać.
A to jakaś studzienka lub inna wyrwa da znać o sobie.Albo jakiś kaszkieciarz-
marudziasz,który wlecze się 40 km/h i tamuje ruch.Nie wspominając o naukach
jazdy, które się snują w takich ilościach,że krew człowieka zalewa.
Jazda prawym pasem to koszmar.
Dlatego wracam na lewy i nic mnie nie zmusi do jazdy prawym.
Pzdr.
Obserwuj wątek
    • aankaa zapomniałeś, m.in., o mnie 18.06.04, 22:54
      godziny szczytu / prawie środek III Najjaśniejszej
      ten pas jest ... najszybszy

      ps. koleżanka biurko obok - "królowa lewego pasa" (i szpilki ok. 10 cm) pomyka
      60/h, a ja ... po kilkuset metrach ... oglądam ją we wstecznym

      a studzienki - można minąć lekko skręcając, z reguły są tuż obok krawężnika
      • sherlock_holmes Re: zapomniałeś, m.in., o mnie 18.06.04, 23:21
        Podpisuje sie pod twoim postem - tez jezdze prawym i najczesciej jestem pierwszy :) Dziury da sie omijac - a jak sie nie da, to zapewne sa takie na calej jezdni.
        Uwaga! Korzystanie z prawego pasa obwodnicy Krakowa podczas deszczu grozi smiercia lub czyms jeszcze gorszym! To jedyny uzasadniony przypadek nieuzywania prawego pasa. Na obwodnicy prawym pasem podczas deszczu koleinami plynie rzeka, nie da sie wziac miedzy kola z lewej, bo sie wyjezdza na lewy pas, a z prawej tez nie, bo poboczem tez plynie rzeka...
      • wo_bi Re: zapomniałeś, m.in., o mnie 21.06.04, 23:30
        aankaa napisała:

        > godziny szczytu / prawie środek III Najjaśniejszej
        > ten pas jest ... najszybszy
        >

        Niestety to nie jest zasada...


        > ps. koleżanka biurko obok - "królowa lewego pasa" (i szpilki ok. 10 cm)
        pomyka
        > 60/h, a ja ... po kilkuset metrach ... oglądam ją we wstecznym
        > a studzienki - można minąć lekko skręcając, z reguły są tuż obok krawężnika
        >

        Hmm co do pani na szpilkach, ograniczona jest chyba w sensie porusznai sie po
        drodze. Po codziennej jezdzie ta sama droga chyba juz po tygodniu normalny
        kierowca wie ktorym pasem w ktorym miejscu danego odcinka drogi jest
        najszybciej (nawet jadac zgodnie z przepisami).
        Ja nigdy nie trzymam sie jednego pasa, wybieram ten, na ktorym w danym miejscu
        jedzie sie najlepiej. Nie trzymam sie kurczowo, ale tez nie skacze po pasach.

        Pozdrawiam
        Wobi
    • art_0 Re: Prawy pas?! Nie.To nie dla mnie. 18.06.04, 22:55
      > Dlatego wracam na lewy i nic mnie nie zmusi do jazdy prawym

      Nawet pojazd uprzywilejowany wysyłający sygnały dzwiekowe i swietlne?
      Tos pirat drogowy krakusie :)

      pozdrawiam

      Art
    • mejson.e5 Re: Prawy pas?! Nie.To nie dla mnie. 19.06.04, 00:10
      krakus.mp napisał:

      "Odbiło mi i przez parę dni postanowiłem jeździć zgodnie z przepisami.
      Ale tylko jak chodzi o jazdę prawym pasem "

      A reszta przepisów w szanownym poważaniu u kolegi ? ;-)

      "A to jakaś studzienka lub inna wyrwa da znać o sobie."

      Na Trasie Toruńskiej w Warszawie (3 pasy) studzienki wku.... akurat na środkowym
      pasie.

      "Albo jakiś kaszkieciarz marudziasz,który wlecze się 40 km/h i tamuje ruch."

      Na prawym pasie mu wolno - w kaszkiecie czy w pióropuszu...

      "Nie wspominając o naukach jazdy, które się snują w takich ilościach,że krew
      człowieka zalewa."

      Wygoniłbyś L-ki na parking, prawda?
      A na ulice niech wyjeżdżają już z prawem jazdy?
      A może na lewy pas?

      "Jazda prawym pasem to koszmar.
      Dlatego wracam na lewy i nic mnie nie zmusi do jazdy prawym."

      Nikt Cię nie zmusi do jazdy prawym pasem.
      Chyba że jakiś mandacik...?

      Jestem trochę zgryźliwy, nie obraź się krakus, ale to w końcu Ty rozpocząłeś ten
      wątek trochę prowokacyjnie.

      Jeździj, jak chcesz - Twoje doświadczenie i Twoje decyzje.

      Jak kiedyś będziesz chciał wjechać na prawy, to Cię wpuszczę... ;-)

      Mejson
    • jaki71 Re: Prawy pas?! Nie.To nie dla mnie. 19.06.04, 08:53
      Masz jakis problem z jazda prawym czy tylko tak piszesz zeby sie wypisac. Bo ja
      za chole.. nie rozumie twojego problemu lub rozterki. Co za roznica prawy czy
      lewy? W Krakowie jak sa dziury to na wszystkich pasach tak samo z koleinami
      pojawiaja sie na prawym wiec tiry myk na lewy i tam koleiny sa takze. Czy tak
      trudno sie nauczyc ze jak sa dwa pasy lub wiecej to wybireasz ten, ktory
      umozliwi ci latwiejszy (czytaj szybszy i mniej stresujacy) przejazd. Jak mam
      zamiar skrecic to wybieram ten, z ktorego bede skrecal, jak prosto to ten, na
      ktorym nie stoja samochody skrecajace a muszace puscic pieszych. W zyciu sie
      nie zastanawialem czy jade prawym czy lewym pasem tylko tym, ktorym mi
      wygodniej. Jesli to jest niezgodne z przepisami to podaj paragraf. A wracajac
      do dziur to przestancie sie onanizowac swoimi samochodami. Samochod to jest
      zwykla maszyna taka sama jak lodowka, pralka czy telewizor. Jak jest dziura to
      po to jest w samochodzie zawieszenie zeby pracowalo (pomijam dziury na ktorych
      mozna stracic wspomniane zawieszenie). Masz jakis wyimaginowany problem albo
      sie nudzisz.

      JAki
      P.S. Wracajac do kolein to ostatnio jechalem wiaduktem na Opolskiej nad 29
      aleja (akurat z Opolskiej skrecam najczesciej w Pradnicka lub 29) i doznalem
      szoku. Jak na betonowym wiadukcie moga powstac koleiny to ja nie pojme. Bo na
      zwyklej drodze to jeszcze potrafie. Zle polozony tluczen, ktory nie trzyma
      asfaltu ale na betonowym podkladzie to co sie moze ugiac? Gownia.. asfalt i
      tyle.
      • tipper Re: Prawy pas?! Nie.To nie dla mnie. 19.06.04, 14:34
        jaki71 napisał:

        > Masz jakis problem z jazda prawym czy tylko tak piszesz zeby sie wypisac. Bo ja
        >
        > za chole.. nie rozumie twojego problemu lub rozterki. Co za roznica prawy czy
        > lewy? W Krakowie jak sa dziury to na wszystkich pasach tak samo z koleinami
        > pojawiaja sie na prawym wiec tiry myk na lewy i tam koleiny sa takze. Czy tak
        > trudno sie nauczyc ze jak sa dwa pasy lub wiecej to wybireasz ten, ktory
        > umozliwi ci latwiejszy (czytaj szybszy i mniej stresujacy) przejazd. Jak mam
        > zamiar skrecic to wybieram ten, z ktorego bede skrecal, jak prosto to ten, na
        > ktorym nie stoja samochody skrecajace a muszace puscic pieszych. W zyciu sie
        > nie zastanawialem czy jade prawym czy lewym pasem tylko tym, ktorym mi
        > wygodniej. Jesli to jest niezgodne z przepisami to podaj paragraf.

        Bardzo sluszne!
        Ja tez jade tym, ktorym mi wygodniej, z poprawka na nieblokowanie innym jazdy.

        pzdr
        • sherlock_holmes Re: Prawy pas?! Nie.To nie dla mnie. 19.06.04, 22:09
          Moze sie nie do konca precyzyjnie wyrazilem - z zasady korzystam z prawego pasa, co nie oznacza, ze ciagle kurczowo sie trzymam
          kraweznika. Czasem nawet troche nieelegancko robie "slalom" - najczesciej w soboty gdy wyjezdzaja spanikowani niedzielni kierowcy
          i jada 40km/h tam, gdzie jest dozwolone 70. Co smieszniejsze, zazwyczaj ustawaiaj sie w taka roszade, ze jest to doslownie slalom
          :)
          • mejson.e5 Slalom 19.06.04, 22:53
            sherlock_holmes napisał:

            "Czasem nawet troche nieelegancko robie "slalom" - najczesciej w soboty gdy
            wyjezdzaja spanikowani niedzielni kierowcy i jada 40km/h tam, gdzie jest
            dozwolone 70. Co smieszniejsze, zazwyczaj ustawaiaj sie w taka roszade, ze jest
            to doslownie slalom"

            Ja to nazywam warcabami ;-)
            Zbijam po kilku naraz.

            Mejson

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka