Dodaj do ulubionych

nio to drzyjcie ;) - meska decyzja

11.07.04, 13:19
przede wszystkim witam sie i dziekuje za wpuszczenie :)
a czemu drzyjcie? bowiem podjelam meska decyzje (co u kobiet moze byc
grozne ;) i postanowilam jednak ruszyc w teren i dowiedziec sie co zrobic,
zeby odswiezyc moje prawko jazdy :D
dostalam je jakies 4 lata temu na czas okreslony <jestem letko slepa ;)>
potem jakos olalam, bo wszedzie mialam blisko. a teraz cos we mnie wstapilo
i postanowilam pojezdzic :D sprawialo mi to przyjemnosc wszak! :)
na drogach pojawi sie wiec 'niedzielny kierowca' czyli ulalka ;) najpierw
pewno z jakims naukowcem jazdy <planuje wykupic pare-, parenascie godzin,
albo odbyc je w zaprzyjaznionym samochodzie>, a potem moze i sama :D
drzyjcie ;)
Obserwuj wątek
    • typson Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 11.07.04, 20:26
      > a teraz cos we mnie wstapilo
      > i postanowilam pojezdzic :D sprawialo mi to przyjemnosc wszak! :)


      Jak ktos lubi jezdzic, to z kazdym dniem bedzie jezdzil coraz lepiej. Wiec ja
      sie nie boje ;)
      • ulalka Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 11.07.04, 23:10
        typson napisał:

        > > a teraz cos we mnie wstapilo
        > > i postanowilam pojezdzic :D sprawialo mi to przyjemnosc wszak! :)
        >
        >
        > Jak ktos lubi jezdzic, to z kazdym dniem bedzie jezdzil coraz lepiej. Wiec ja
        > sie nie boje ;)

        dzieki za wiare we mnie ;)
    • sherlock_holmes Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 11.07.04, 22:48
      No pieknie! A ja dosyc czesto bywam w Twoich rejonach (konkretnie w Rzeszowie). Jakby co, dam znac ze jade ;)
      • ulalka Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 11.07.04, 23:12
        sherlock_holmes napisał:

        > No pieknie! A ja dosyc czesto bywam w Twoich rejonach (konkretnie w
        Rzeszowie).
        > Jakby co, dam znac ze jade ;)
        >
        wiesz, to mzoe kup czolg ? ;)
        • sherlock_holmes Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 12.07.04, 08:07
          Obawiam sie, ze jest to amozliwe :) Jezdze autem sluzbowym, ktore osiagi ma
          niewiele lepsze od czolgu (choc predkosc max. 170km/h, w co LUDZIE HONORU nie
          wierza), ale gdyby przyszlo mi tankowac-strach sie bac :)

          Poza tym - wierze w ciebie - tzn. ze nie bedzie tak zle ;))))
          • ulalka Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 12.07.04, 19:22
            sherlock_holmes napisał:

            > Obawiam sie, ze jest to amozliwe :) Jezdze autem sluzbowym, ktore osiagi ma
            > niewiele lepsze od czolgu (choc predkosc max. 170km/h, w co LUDZIE HONORU nie
            > wierza), ale gdyby przyszlo mi tankowac-strach sie bac :)
            >
            > Poza tym - wierze w ciebie - tzn. ze nie bedzie tak zle ;))))
            >
            nio dobra... skoro we mnie wierzysz, to zycze Ci spotkania mnie na drodze ;)
            oboje jako kierowcy oczywiscie, bo na gole klaty to bys przegral <rotfl> ;)
            • sherlock_holmes Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 12.07.04, 19:43
              Ekhm, popytaj na Dekameronie osoby, ktore byly w Krakowie. Nie jestem chuderlawy :)
              • ulalka Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 12.07.04, 22:22
                sherlock_holmes napisał:

                > Ekhm, popytaj na Dekameronie osoby, ktore byly w Krakowie. Nie jestem
                chuderlaw
                > y :)
                >
                mhmm.... :)
                • sherlock_holmes Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 12.07.04, 22:27
                  108cm "na wdechu" :) Nie ma ze mna zartow :) A to i tak mniej, bo zrzucam wage - ostatnio spadla z szafy na podloge :))))
                  • ulalka Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 12.07.04, 22:32
                    sherlock_holmes napisał:

                    > 108cm "na wdechu" :) Nie ma ze mna zartow :) A to i tak mniej, bo zrzucam
                    wage
                    > - ostatnio spadla z szafy na podloge :))))
                    >
                    to ja sie zastanawiam ile Ty masz wzrostu?? bo ja to normalnie zaczynam sie
                    czuc przy Tobie filigranowa ;)
                    heh... nio to juz nie wyzyawm Cie na pojedynek :D wyciagam pojednawczo raczke
                    w Twoim kierunku :) i obiecuje ladnie jezdzic :D
                    • mejson.e5 Flirciara... 12.07.04, 22:58
                      A ja mam więcej na wdechu, a co!?

                      A tak w ogóle, to robi nam się tu jakaś "Randka w Ciemno"!

                      Może jakieś kino samochodowe?...

                      M.
                      • sherlock_holmes Re: Flirciara... 13.07.04, 09:08
                        Ale ... osohozi? :)))))))

                        Ja tylko musialem podac jakis argument coby Ulalke zniechecic do walki "na
                        klaty".

                        A poza tym - kobiety nawet kwiatkiem... :)
                        • ulalka Re: Flirciara... 13.07.04, 14:20
                          sherlock_holmes napisał:

                          > Ale ... osohozi? :)))))))
                          >
                          > Ja tylko musialem podac jakis argument coby Ulalke zniechecic do walki "na
                          > klaty".
                          >
                          > A poza tym - kobiety nawet kwiatkiem... :)
                          >
                          uff.. :) czyli tzw. dzempel :)
                      • ulalka Re: Flirciara... 13.07.04, 14:16
                        mejson.e5 napisał:

                        > A ja mam więcej na wdechu, a co!?
                        >
                        > A tak w ogóle, to robi nam się tu jakaś "Randka w Ciemno"!
                        >
                        > Może jakieś kino samochodowe?...
                        >
                        > M.
                        ja tylko mila jestem nio :)) ale widze podoba Ci sie to jak ja mila jestem :D

                        ps. a kino lubie :))
                        • sherlock_holmes Re: Flirciara... 13.07.04, 14:54
                          Jasne, i wcale nie flirtujesz z Mejsonem :PPP Uwazaj, bo tu juz jest cicha
                          wojna po tym jak jeden forumowicz sie przystawial do forumowiczki, ktora
                          odrzcila jego wdzieki :)
                          • ulalka Re: Flirciara... 13.07.04, 23:47
                            sherlock_holmes napisał:

                            > Jasne, i wcale nie flirtujesz z Mejsonem :PPP Uwazaj, bo tu juz jest cicha
                            > wojna po tym jak jeden forumowicz sie przystawial do forumowiczki, ktora
                            > odrzcila jego wdzieki :)
                            >
                            wiesz, z Mejsonem zamienilam tylko jeden post.. to z kim innym gadam wiecej
                            jakby :D heh... ja tam nie lubie wojen... a zwlaszcza jak ktos mowi o "wojnie o
                            pokoj"..:( wiec jak zauwaze, to udam, ze mnie tu nie ma :)
                            • sherlock_holmes Re: Flirciara... 14.07.04, 09:28
                              ulalka napisała:

                              > wiesz, z Mejsonem zamienilam tylko jeden post.. to z kim innym gadam wiecej
                              > jakby :D heh...

                              Nie wierze! Z kim? :)))))) I znow wyszlo na to,ze jestem winny ;)

                              > ja tam nie lubie wojen... a zwlaszcza jak ktos mowi o "wojnie o
                              >
                              > pokoj"..:( wiec jak zauwaze, to udam, ze mnie tu nie ma :)

                              Troche jest w watku o zardzewialych jajach. Ale to wierzcholek gory lodowej :)
                              Zreszta szkoda gadac - lepiej nie wyciagac brudnych spraw niemal spod ziemi
                              • ulalka Re: Flirciara... 14.07.04, 11:06
                                sherlock_holmes napisał:

                                > ulalka napisała:
                                >
                                > > wiesz, z Mejsonem zamienilam tylko jeden post.. to z kim innym gadam wiec
                                > ej
                                > > jakby :D heh...
                                >
                                > Nie wierze! Z kim? :)))))) I znow wyszlo na to,ze jestem winny ;)

                                eee...tam zaraz winny :) tylko musze sie teraz wlaczyc w jakies inne watki, bo
                                wyjdzie, ze ja tu przyszlam tylko flirtowac ;)

                                > > ja tam nie lubie wojen... a zwlaszcza jak ktos mowi o "wojnie o
                                > >
                                > > pokoj"..:( wiec jak zauwaze, to udam, ze mnie tu nie ma :)
                                >
                                > Troche jest w watku o zardzewialych jajach. Ale to wierzcholek gory
                                lodowej :)
                                > Zreszta szkoda gadac - lepiej nie wyciagac brudnych spraw niemal spod ziemi
                                >
                                >
                                zauwazylam... masz racje.. lepiej je jak najglebiej zakopac.. brrr...
                                • sherlock_holmes Re: Flirciara... 15.07.04, 08:59
                                  ulalka napisała:

                                  > eee...tam zaraz winny :) tylko musze sie teraz wlaczyc w jakies inne watki,
                                  bo
                                  > wyjdzie, ze ja tu przyszlam tylko flirtowac ;)

                                  Widze,ze sobie to wzielas do serca :) Zebys tylko nie pisala z przymusu ;))))
                                  Niech to bedzie przyjemnie spedzony czas, nie obowiazek
                                  • ulalka Re: Flirciara... 15.07.04, 17:23
                                    sherlock_holmes napisał:

                                    > ulalka napisała:
                                    >
                                    > > eee...tam zaraz winny :) tylko musze sie teraz wlaczyc w jakies inne watk
                                    > i,
                                    > bo
                                    > > wyjdzie, ze ja tu przyszlam tylko flirtowac ;)
                                    >
                                    > Widze,ze sobie to wzielas do serca :) Zebys tylko nie pisala z przymusu ;))))
                                    > Niech to bedzie przyjemnie spedzony czas, nie obowiazek
                                    >
                                    taki mialam zamiar :)
                      • tomek854 Re: Flirciara... 19.07.04, 01:08
                        mejson.e5 napisał:

                        > A ja mam więcej na wdechu, a co!?
                        >

                        Ja też, ale nie w klacie tylko w brzuchu :P
                        • ulalka Re: Flirciara... 23.07.04, 21:54
                          tomek854 napisał:

                          > mejson.e5 napisał:
                          >
                          > > A ja mam więcej na wdechu, a co!?
                          > >
                          >
                          > Ja też, ale nie w klacie tylko w brzuchu :P
                          >
                          <rotfl> :D
    • niebieskaa1 Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 12.07.04, 00:26
      przy okazji tez sie przywitam:)
      moze namow przystojnego kolege,
      zeby troche cie poduczyl:)
      • ulalka Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 12.07.04, 19:23
        niebieskaa1 napisała:

        > przy okazji tez sie przywitam:)
        > moze namow przystojnego kolege,
        > zeby troche cie poduczyl:)

        hej :) a wiesz, ze to jest pomysl.... :D
    • dwiesciepompka Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 14.07.04, 22:36
      Jak sięgne młodą pamięcią wstecz to wiekszość pań/dziewcząt,z którymi mialem
      okazje jechać jako pasażer,zdecydowanie dobrze radziła sobie za
      kierownicą.Także zachęcam i popieram:)
      • sherlock_holmes Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 15.07.04, 08:57
        Moge sie pod tym podpisac - jezeli nie jest to zdziczaly okaz kobiety (takiej,
        ktora wszystkim silje pokazac,ze jest od nich lepsza), jazda z kobieta nie
        absorbuje uwagi.
        • tomek854 Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 19.07.04, 01:07
          A ja miałem okazjęniedawno przejechać się po 4 latach z koleżanką, która przy
          mnie stawiała pierwsze kroki...

          I powiem wam szczerze: teraz ma seicento i baaaaardzo ciężką nogę. A ja wolałem
          jechać z nią kiedy na moje zrozpaczone "no wrzućże wreszcie dwójkę"
          odpowiadała "zaraz tylko się wyminiemy z tym z przeciwka" i dalej katowała
          swojego malucha po trawie na prawym poboczu :)

          Miałem przynajmniej pewność że nie zrobi niczego, na co nie pozwolą jej
          umiejętności :)))
          • ulalka Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 23.07.04, 20:15
            tomek854 napisał:

            > A ja miałem okazjęniedawno przejechać się po 4 latach z koleżanką, która przy
            > mnie stawiała pierwsze kroki...
            >
            > I powiem wam szczerze: teraz ma seicento i baaaaardzo ciężką nogę. A ja
            wolałem
            >
            > jechać z nią kiedy na moje zrozpaczone "no wrzućże wreszcie dwójkę"
            > odpowiadała "zaraz tylko się wyminiemy z tym z przeciwka" i dalej katowała
            > swojego malucha po trawie na prawym poboczu :)
            >
            > Miałem przynajmniej pewność że nie zrobi niczego, na co nie pozwolą jej
            > umiejętności :)))

            a ja ostatnio jechalam rowerem po drodze (piekna gladka szeroka) pod lasem, na
            ktorej ongis cwiczylam sobie przed prawkiem :) kojarzy mi sie ona z 'jedynka,
            dwojka, luz' albo zawracaniem na trzy :) heh... lza sie w oku kreci :)

            a jak jezdzilam z ojcem na poczatku, to on wolal 'gazu, gazu', bo mialam
            jezdzic dynamicznie, ale fajnie bylo.

            jak wsiadlam z siostra... brrr.. uslyszlam, ze jezdze.. 'jak baba' :D bo
            chcialam zrobic wrazenie na niej, ze jestem opanowana <rotfl>

            a potem to juz tylko lepiej :)
      • ulalka Re: nio to drzyjcie ;) - meska decyzja 15.07.04, 17:25
        dwiesciepompka napisał:

        > Jak sięgne młodą pamięcią wstecz to wiekszość pań/dziewcząt,z którymi mialem
        > okazje jechać jako pasażer,zdecydowanie dobrze radziła sobie za
        > kierownicą.Także zachęcam i popieram:)

        co mnie tylko utwierdza, ze dobzie robie :) zatem do dziela... jak tylko wroce
        z wakacji, czyli za tydzien, przejde sie orientacyjnie poszukac jazd, a potem
        lekarz - sprawdzi mi moj wzrok - i wreszcie zlozenie papierow w wydziale
        komunikacji :)
        a potem to juz tylko polecac sie jako kierowca z imprezy ;) (bo wlasnej bryki
        ni mam jeszcze... :( )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka