Dodaj do ulubionych

Syzyfowe prace

03.05.13, 21:59
Przedwczoraj skończyłem prace agrotechniczne przy trawniku. Glebogryzarka, odchwaszczanie, walcowanie, nawożenie nowej ziemi, grabienie. No i nadszedł czas na sianie trawy, torfowanie. Wszystko robiłem sam. Otwarłem piwko i cieszyłem się z dobrze wykonanej roboty. Dzisiaj w Tarnowie była masakryczna ulewa i wszystko (poza jednym kawałkiem, gdzie trawa zdążyła już wzejść) chuj trafił. Spłynęło w pizdu pod murek, przynajmniej tam wyrośnie gęsto. 2 tygodnie zapieprzania poszły częściowo na marne.
Obserwuj wątek
    • bassooner Re: Syzyfowe prace 03.05.13, 22:48
      mozna sie ratować kładąc taką jakby fizelinę na ziemię obsianą trawą i na wierzch jakieś dechy czy co... ja tak robiłem żeby mi wróble (jak jeszcze ich było więcej) nie wydziobały nasion i ogólnie żeby deszczyk nie spłukał...

      a ja na ten przykład zrobiłem remont całościowy kuchni (10 szafek, piec pod zabudowę, zlew pod zabudowę, zmywarka też i blaty dębowe) w jeden dzień + malowanie za szafkami... ale to już temat pod osobny wątek... ;-)))
    • dr.verte Re: Syzyfowe prace 04.05.13, 00:36
      nie ogladales tygodniowej prognozy pogody?
      • wujaszek_joe Re: Syzyfowe prace 04.05.13, 17:45
        a zapowiadali gdzies grad i oberwanie chmury z tygodniowym wyprzedzeniem?
    • mrzagi01 Re: Syzyfowe prace 04.05.13, 15:28
      Eeeee, nie przejmuj się. Gdyby była pogoda przyleciały by gołębie i wpierdoliły całe ziarno.
      • bassooner Re: Syzyfowe prace 04.05.13, 21:50
        chyba żeby fizelinę położył... ;-)))
    • qqbek W Lublinie... 06.05.13, 13:10
      ...też lało.
      Ale ja akurat byłem pod Wrocławiem (w drodze), gdy lunęło w piątek.
      Sytuacja podobna - zostały fragmenty pod drzewkami, reszta wymyta trzeba będzie raz jeszcze siać.
      Jedyna zaleta całej rozpierduchy to fakt, że trawnik mam niewielki, więc jak się wścieknę to w nadchodzącą sobotę tak czy siak zdołam od nowa wszystko zrobić. Tylko ch... kilogram z hakiem drogiej odmiany trawy trafił i jej trochę żal (zanim znalazłem odpowiednią - cieniolubną, obskoczyłem tych od Wan-Kenobi, tych od "budujesz remontujesz, rozpierniczasz" i dopiero w "dla domu z pomysłem" znalazłem) w końcu to 36 zeta za kilogram (a trzeba 2kg).
      • lobuzek1 Re: W Lublinie... 06.05.13, 13:27
        Ja już jestem po poprawkach. Wczoraj dosiałem, zatorfowałem i słucham co w trawie piszczy. Rośnie ładnie, mam nadzieję, że już nic mnie nie zmyje. Trawy zostało mi na dosiewki, musiałem tylko dokupić 5 worków torfu, ale też go zostało na inne rośliny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka