Dodaj do ulubionych

Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drogi.

06.08.13, 09:02
Właśnie toczę się pociągiem ze Szczecina do Wrocławia. Skubaniec trasę pokonuje w niecałe 6 godzin z półgodzinnym postojem w Poznaniu, jest nieźle.
Do Szczecina trafiłem w sumie zupełnie spontanicznie, bo wracałem z pięciodniowego wypadu w Bieszczady/Beskid Sądecki.
Wystartowałem ze Starego Sącza parę minut przed 11, miałem wysiąść z auta we Wrocławiu, ale tak dobrze się jechało, że w sumie postanowiłem odstawić znajomą do Szczecina i wrócić sobie rano pociągiem. Skończyło się tym, że o 23 byłem na plaży w Międzyzdrojach.
Długo to i nie długo, z tym że tempo miałem naprawdę spacerowe, zatrzymywaliśmy się po drodze w Krakowie, Wrocławiu i Zielonej Górze. Na całej trasie spotkałem dwóch przyspawanych do lewego pasa, wariatów nie odnotowałem. Po 12 godzinach w aucie byłem zaskoczony tym, jak fajnie zmieniają się drogi i tym, jak wygodnie się nimi podróżuje, bez stresu, mimo braku klimatyzacji ;).
Jadąc w Beskid Sądecki, autostradę mam spod domu, aż do Brzeska, skąd zostaje mi niecała godzina drogi do Starego Sącza.
W Bieszczadach drogi są przepiękne, a widać też że stale remontowane, bo przez większość czasu jeździłem po świeżym asfalcie.
W drugą stronę, jadąc do Świnoujścia 3/S3 widzę, że co wyjazd to jadę szybciej i wygodniej, a tak się składa, że w ciągu ostatniego roku byłem parę razy w Szczecinie/Świnoujściu.
Dopinguje drogowców, bo jeszcze trochę a trasę nad morze będę miał równie dobrą, a może nawet lepszą jak w góry. Rewelacja.
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 06.08.13, 09:29
      zaledwie dziesięć lat temu wszyscy uznalibyśmy że takie coś nie może się u nas udać.
      • t-tk Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 06.08.13, 10:07
        W góry jeżdżę/jestem wożony od zawsze. Maluchem jeździliśmy tam bardzo długo, chyba ponad osiem godzin. Jakoś 10 lat temu czas przejazdu lepszym samochodem wynosił około 6 godzin. To wszystko czasy mojego ojca, który do czasu zrobienia przeze mnie prawa jazdy nie jeździł przepisowo.
        Dwa, czy trzy lata temu piętnastoletnią corsą z gór do domu dojechałem w 3.5 godziny, a regularnie dojeżdżam tam w 4-5 godzin, na spokojnie.
        Zmienia się na lepsze, tylko nie zawsze mamy czas to zobaczyć.
        Nawet pkp mi się dzisiaj podoba, bo siedzę przy oknie i w cieniu ;)
        • emes-nju Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 06.08.13, 10:43
          t-tk napisał:

          > Zmienia się na lepsze, tylko nie zawsze mamy czas to zobaczyć.

          Nie wszystkim też dopisuje szczęście, żeby jego szlaki wiodły po nowych drogach. Mieszkańcy północnego wschodu są w głębokiej dupie, bo w zasadzie jedyne co się tam dzieje na drogach, to systematyczne szykanowanie ich i sprowadzanie do standardów dobrej drogi lokalnej - vide DK2 i DK 8 w tych rejonach. Robi się to dla bezpieczeństwa, a skutek jest odwrotny od zamierzonego, bo im bardziej oszykanowana droga, tym bardziej nerwowo i męcząco jedzie, a więc części ludzi zaczyna odpalać i zaczynają się szaleństwa z wyprzedzaniem zawalidróg (niewyprzedzalnych wśród wysepek i kilometrów ciągłych linii) w miejscach osobliwych na czele :/
          • bassooner Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 06.08.13, 11:51
            trasę S3 do Pobierowa i Międzywodzia pokonałem miesiąc temu trzy razy w te i i trzy wewte... wyjazd nad Bałtyk robi się przez to bardzo atrakcyjny, bo jazda jest przyjemna i człowiek nie wysiada zmechacony jak ongiś...
            • emes-nju Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 06.08.13, 12:07
              A mi z Warszawy wciąż "bliżej" do Słowenii czy nawet Chorwacji niż na środkowe wybrzeże polskiego Bałtyku. Na południe jedzie się wprawdzie sporo dłużej, ale o ileż spokojniej...
              • bassooner Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 06.08.13, 12:12
                slowenia i chorwacja sa ok... ale piaseczku nad baltykiem na zachodnim wybrzezu nic nie zastapi szczegolnie jak ma sie dwojke dzieci i komplet wiaderek, grabek i lopatek...
                • emes-nju Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 06.08.13, 12:23
                  Nie znoszę piaseczku! I nie tylko dlatego, że nie mam dzieci. Myślę, że głównie dlatego, że jako gówniarz miałem to szczęście, że starzy wozili mnie i brata na Krym i Kaukaz, na kamieniste i skaliste plaże ;)

                  A poza tym jak morza "używam" z jachtu, to ma w głębokim poważaniu jakość plaż :D
              • franek-b Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 06.08.13, 12:22
                > A mi z Warszawy wciąż "bliżej" do Słowenii czy nawet Chorwacji niż na środkowe
                > wybrzeże polskiego Bałtyku. Na południe jedzie się wprawdzie sporo dłużej, ale
                > o ileż spokojniej...

                Zważywszy, że do granicy np. Cieszyna jest 400 km a nad Bałtyk jest również 400, to faktycznie jest łatwiej i spokojniej jechać 400 + 1200 (1600km na Chorwację) niż 400 nad Bałtyk. goooood luck! Zważywszy, że teraz z Torunia do Gdańska jedzie się 50 minut, a całą trasę mozna przejechać 3.15 spokojnie jadąc (wynik z ostatniej niedzieli) to faktycznie wciąż z Wawy 'bliżej' do Słowenii.
                • emes-nju Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 06.08.13, 12:40
                  franek-b napisał:

                  > > A mi z Warszawy wciąż "bliżej" do Słowenii czy nawet Chorwacji niż
                  > > na środkowe wybrzeże polskiego Bałtyku. Na południe jedzie się
                  > > wprawdzie sporo dłużej, ale o ileż spokojniej...
                  >
                  > Zważywszy, że do granicy np. Cieszyna jest 400 km a nad Bałtyk jest
                  > również 400, to faktycznie jest łatwiej i spokojniej jechać 400 + 1200
                  > (1600km na Chorwację) niż 400 nad Bałtyk.

                  Nie wiem czy zauważyłeś cudzysłów i wyjaśnienie.

                  A wracając do cyfr. Z Warszawy 400 km jest powiedzmy w okolice Trójmiasta. Czyli do zupy ludziowej w zatokowej zalewie ;) W ciekawsze okolice jest już bliżej 500 i to po dość gównianych drogach. I tak do jeszcze gównianej, bo zadeptanej Łeby googlarz podaje prawie 6 godzin. Chyba, że utknie się na bramkach autostradowych - znajomi ostatnio sporo czasu tam odstali. A do Cieszyna 4,5... I to mimo wszystko lepszą drogą.

                  Trasę Warszawa-okolice Darłowa znajomi zrobili w tym roku w prawie 9 godzin (googlarz podaje kole 7, ale w sezonie jeździ się sporo wolniej). A ja, jeszcze w czasie przebudowy fotoradarówki, ze Splitu do Warszawy jechałem 16,5 godziny. I, jak powyżej zaznaczyłem, spokojniej. Oraz zdecydowanie bezpieczniej.

                  Dlatego na południe mi "BLIŻEJ".
                  • tomek854 Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 06.08.13, 17:27
                    Ale czy do Cieszyna nie jedzie się Bespiecznom Jedynkom, gdzie znakolodzy stawiają co chwila ograniczenia od czapy, bo są skrzyżowania z duktem dla saren i dojazdem do sracza sołtysa?

                    To musi być dla Ciebie straszliwie traumatyczne przeżycie! :)
                    • franek-b Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 06.08.13, 21:32

                      > Ale czy do Cieszyna nie jedzie się Bespiecznom Jedynkom, gdzie znakolodzy stawi
                      > ają co chwila ograniczenia od czapy, bo są skrzyżowania z duktem dla saren i do
                      > jazdem do sracza sołtysa?

                      Dokładnie o to mi chodziło:-) jakby się nie obrócić to dupa z tyłu... 400 tylko po polskich to trauma, a 400 polskich + 1000 zagranicznych to spokój kierowcy.

                      > To musi być dla Ciebie straszliwie traumatyczne przeżycie! :)

                      Ideologia potrafi wytłumaczyć każdą nielogiczność...
                      • emes-nju Przekonaliście mnie 07.08.13, 11:01
                        Po przeczytaniu Waszych postów doszło do mnie, że długi czas żyłem w błędzie, i że zamiast spokojnych 1500 km po dwujezdniówkach, ekspresówkach i autostradach, wole, wręcz pałam do tego miłością, pokonywać 500 km wśród ruchu wszelakiego (od ryćkającej się nierogacizny po ciężki ruch międzynarodowy). Bo trwa to krócej o kilka godzin, choć jest trzy razy bliżej :P
                        • franek-b Re: Przekonaliście mnie 07.08.13, 14:47
                          Te kilka godzin powoduje, że w weekend nie pojedziesz nad Adriatyk, bo z 3 nocy zostanie Ci 1 do spania, a wyjeżdżając z Wawy po południu w piątek i wracając w niedzielę i jednak prześpisz 3 noce.
                          Więc jak dla mnie możesz udowadniać, że 1500 to jednak mniej niż 500 i 7h to dłużej niż 16.

                          Dodam jedynie, że w przyszłym roku po otwarciu brakującej części ekspresówki S3 z A2 do Gorzowa, w 5h dojedziesz do Szczecina, a po 6 będziesz np. w Międzyzdrojach (w 95% trasy ekspresówka/autostrada). Również za rok lub 2 będziesz mógł do Gdańska dojechać w 100% z Wawy do Gdańska autobahnem (A2/A1).
                          • bassooner Re: Przekonaliście mnie 07.08.13, 15:05
                            spieracie się panowie jak nad wyższością świąt Bożego Narodzenia, a Wielkiejnocy...
                            wg mnie sprawa przedstawia się tak, że wyjazd nad Bałtyk (szczególnie dla mnie, bo to między 3, a 4 godzinki) a będzie jeszcze lepiej! to jednak nie wyjazd nad Adriatyk... ale sentyment to sentyment.
                            ja gdybym miał kasę, to na pewno coś nad morzem bym sobie kupił... jest pogoda, jest pakowanko i jest wyjazd...
                          • emes-nju Re: Przekonaliście mnie 07.08.13, 15:35
                            franek-b napisał:

                            > Te kilka godzin powoduje, że w weekend nie pojedziesz nad Adriatyk

                            Nie jeżdżę na weekendy. A jak jadę na dwutygodniowy urlop, to "bliżej" mi nad Adriatyk niż na Bałtyk.

                            > Dodam jedynie, że w przyszłym roku

                            Jak dorastałem w komunie, to tez słyszałem, że teraz jest do dupy, ale jak się zbierzemy i zrobimy, to świat zadziwimy :P Piszę więc o tu i teraz, a nie o tam i za rok ;)
                            • franek-b Re: Przekonaliście mnie 07.08.13, 15:58
                              > Jak dorastałem w komunie, to tez słyszałem, że teraz jest do dupy, ale jak się
                              > zbierzemy i zrobimy, to świat zadziwimy :P Piszę więc o tu i teraz, a nie o tam
                              > i za rok ;)

                              Po raz kolejny Ci powtórzę: dziwię Ci się, że tak męczysz się w tym kraju, trzeba mieć sporo z masochisty, żeby z wolnej mieszkać w miejscu, które tak mocno nie pasuje.
                              • emes-nju Re: Przekonaliście mnie 07.08.13, 16:04
                                franek-b napisał:

                                > dziwię Ci się, że tak męczysz się w tym kraju

                                Myślę, że męczę się w tym kraju w podobnym mechanizmie jak Ty czytasz moje posty - wkurzają Cie, ale nie możesz się oprzeć :D
                                • tomek854 Re: Przekonaliście mnie 07.08.13, 17:49
                                  One nie męczą, one bawią :)
                                • franek-b Re: Przekonaliście mnie 08.08.13, 12:02
                                  emes-nju napisał:

                                  > y - wkurzają Cie, ale nie możesz się oprzeć :D

                                  raczej zadziwiają - jak można mieć zwichrowane postrzeganie rzeczywistości.
                                  • emes-nju Re: Przekonaliście mnie 08.08.13, 12:21
                                    franek-b napisał:

                                    > jak można mieć zwichrowane postrzeganie rzeczywistości.

                                    Wystarczy się w tę rzeczywistość nieco wgłębić, a nie beztrosko surfować po jej powierzchni. Mam tego "pecha", że od kilku lat dość silnie związany jestem z trzecim sektorem i coraz poważniej zauważam to, czego większość ludzi, dla własnej wygody, nie chce dostrzegać.
                                    • tomek854 Re: Przekonaliście mnie 12.08.13, 18:29
                                      To czemu się nie wgłębisz tylko bezstrosko surfujesz po powierzchni, na której niczym olej rozlewa się Twoja antywysepkowa mitologia? :)
                        • tomek854 Re: Przekonaliście mnie 07.08.13, 15:14
                          Znowu żałosna próba obrócenia kota ogonem.

                          Nabijamy się z Ciebie, bo twierdzisz, ze 500 km po straszliwie zmasakrowanych znakologicznymi wynalazkami drogach na które tak narzekasz + 1000 znacznie (w Twoich wyobrażeniach, bo niekoniecznie w rzeczywistości) lepszych drogach w innych krajach to lepsze rozwiązanie niż 500 km po straszliwie zmasakrowanych znakologicznymi wynalazkami drogach na które tak narzekasz :-)
                          • emes-nju Re: Przekonaliście mnie 07.08.13, 15:32
                            tomek854 napisał:

                            > Znowu żałosna próba obrócenia kota ogonem.

                            W reakcji na żałosne nierozumienie słowa pisanego, ze znaczeniem cudzysłowia na czele :P
                            • tomek854 Re: Przekonaliście mnie 07.08.13, 17:46
                              "bliżej" jest w cudzysłowiu, ale generalnie starasz się wmówić, że nad adriatyk łatwiej dojechać.
                              • emes-nju Re: Przekonaliście mnie 08.08.13, 11:15
                                tomek854 napisał:

                                > "bliżej" jest w cudzysłowiu, ale generalnie starasz się wmówić, że nad adriatyk
                                > łatwiej dojechać.

                                MI!!!

                                Nie uzurpuje sobie, jak Wy, prawa do decydowania komu dokąd jest po drodze!
                                • franek-b Re: Przekonaliście mnie 08.08.13, 11:58
                                  > MI!!!

                                  A wydawało mi się, że odległość jest miarą bezwzględną a nie względną jeśli chodzi o przestrzeń.

                                  > Nie uzurpuje sobie, jak Wy, prawa do decydowania komu dokąd jest po drodze!

                                  No nie mówimy o 'po drodze'.
    • sven_b Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 06.08.13, 12:03
      "Do Szczecina trafiłem w sumie zupełnie spontanicznie, bo wracałem z pięciodniowego wypadu w Bieszczady/Beskid Sądecki."

      Przepiękny tekst:) Ogólnie jest coraz lepiej i zaczyna chciec sie człowiekowi to tu to tam tyłek ruszyć. Nie uniknie sie jeszcze, jak mnie ostatnio, wdepnąć w drogę koloru żółtego, ale do samych tych dróg nic nie mam. To ciągle problem współużytkowników.
    • simon921 Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 08.08.13, 13:19
      Też chciałem ostatnio napisać podobnego posta. Może mam szczęście (mieszkam niecałe 10min. od węzła Wrocław - wschód na A4), ale po okolicach w których bywam jeździ się naprawdę dobrze. A4 granica zachodnia - Tarnów, A8 + S8 (w przyszłym roku da się już do Wawy ekspresowo dojechać), S3 coraz dłuższa, powoli otwierają kolejne odcinki, nawet S5 się w bólach rodzi. Porównując to do stanu sprzed 5-6 lat, gdzie trasa Kraków - Tarnów potrafiła 3h zająć, to jest po prostu rewelacyjnie:)
      Nie wiem, gdzie jeździ emes-nju, ale nawet na wschodzie się obwodnica Lublina buduje;) A nad morze z Wawy z 450km trasy po jednojezdniówkach jest około 100km - dramat normalnie (A2+A1).
      Poprawiają się też drogi lokalne. Coraz więcej jest równych, po remontach, a niektóre budują właściwie od nowa (np. u mnie w województwie Łagiewniki - Dzierżoniów).

      Pozdrawiam tych (tego;)) co zawsze widzą szklankę do połowy pustą.
      • emes-nju Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 08.08.13, 14:08
        simon921 napisał:

        > A nad morze z Wawy z 450km trasy po jednojezdniówkach jest około 100km
        > - dramat normalnie (A2+A1).

        Nad morze nie musi oznaczać Trójmiasta ;) A poza trójmiasto już tak kolorowo nie jest...

        A emes ma tego pecha, że głównie po północno-wschodniej ćwiartce jeździ. Oraz niemal dokładnie na południe od Warszawy. Tam drogi, z drobnymi wyjątkami, raczej się nie polepszają (nawet jak coś naprawią, to odcinki naprawiane parę lat wstecz nadają się już do remontu więc średni stan drogi na dłuższym odcinku się nie zmienia, no może z wyjątkiem pogłębiającego się szykanowania ruchu - vide np. mikrorondo w Kołbieli, którego pokonanie może podróż z Lublina do Warszawy wydłużyć nawet o 20-30% i te wszystkie obwodnice, po których można sobie teraz już pojechać, można se w buty wsadzić), pogłębiając podział na Polskę A i Polskę B, bo nawet nasza kochana waaadza zauważa, że transport "tworzy" 70-75% PKB.
        • simon921 Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 09.08.13, 08:35
          Jak PiS dojdzie do władzy to zaczną budować (jeśli cokolwiek będą) na wschodzie;)
          • emes-nju Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 09.08.13, 10:42
            simon921 napisał:

            > Jak PiS dojdzie do władzy to zaczną budować (jeśli cokolwiek będą) na wschodzie
            > ;)

            Ja raczej spodziewałbym się nowych więzień ;D
            • franek-b Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 09.08.13, 12:00
              > Ja raczej spodziewałbym się nowych więzień ;D
              >
              A ja bunkrów i umocnień przeciw czołgowych na granicy z Niemcami i Rosją, wzroem tej francuskiej będzie nazywała się Linią Kaczora - w końcu mentalnie są w XIX wieku.
              • simon921 Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 09.08.13, 12:51
                > A ja bunkrów i umocnień przeciw czołgowych na granicy z Niemcami i Rosją, wzroe
                > m tej francuskiej będzie nazywała się Linią Kaczora - w końcu mentalnie są w XI
                > X wieku.
                >

                To może wtedy da się jakoś po tej linii umocnień jakąś drogę górą puścić. Akurat fajnie po granicach;)
              • emes-nju Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 09.08.13, 16:01
                franek-b napisał:

                > > Ja raczej spodziewałbym się nowych więzień ;D
                > >
                > A ja bunkrów i umocnień przeciw czołgowych na granicy z Niemcami i Rosją

                To oczywista oczywistość.

                Tylko, że pis wpadnie sam we własne sidła. Z jednej strony będą chcieli wznieść linie kaczora, a z drugiej obawiając się przekrętów nie rozstrzygną żadnego przetargu. Myślę więc, że więzienia będą pierwsze, bo gdzieś trzeba będzie pakować aferzystów wykrytych przed budową linii kaczora :P
                • t-tk Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 09.08.13, 22:14
                  Człowiek chce drogi pochwalić, a i tak ten PIS się wciśnie na siłę ;))))
                  • bassooner Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 12.08.13, 21:27
                    t-tk napisał:

                    > Człowiek chce drogi pochwalić, a i tak ten PIS się wciśnie na siłę ;))))
                    ___________________________________________________________________________________

                    o to właśnie chodzi! zaczyna się, jak w rozmowie z moim teściem na mandarynkach, a po dwóch zdaniach ów stwierdza, że to państwo go wykończy i najchętniej wziąłby karabin i wszystkich rozstrzelał!
                    • franek-b Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 14.08.13, 09:47
                      Nooo właśnie, też za tym przepadam...
                      A tak swoją drogą to takie upolitycznienie wszystkiego to scheda po komuniźmie, gdzie z definicji wszystko było polityczne.
                      • tomek854 Re: Tymczasowo zawieszam narzekania na nasze drog 14.08.13, 13:37
                        To w Czechach widocznie nie mieli komunizmu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka