Dodaj do ulubionych

i znow przydzwonilem

13.08.04, 19:49
i znow przodem
och, juz mam tego dosyc. Ponad miesiac nie jezdzilem nissanem. A jak juz
wsiadlem to sie troche zapomnialem. No coz

maska 300-700
atrapa 40
reflektor 160
migacz 40
wzmocnienie pod zderzakiem 150
zderzak 100

lakierowanie trzech elementow 700

koszt: 1490 - 1890

no i jeszcze koszt blacharki ale moze sam zrobie. Juz raz dalem rade ;-))
Obserwuj wątek
    • mejson.e5 Re: i znow przydzwonilem 13.08.04, 22:02
      typson napisał:

      > i znow przodem
      > och, juz mam tego dosyc. Ponad miesiac nie jezdzilem nissanem. A jak juz
      > wsiadlem to sie troche zapomnialem. No coz
      >
      > maska 300-700
      > atrapa 40
      > reflektor 160
      > migacz 40
      > wzmocnienie pod zderzakiem 150
      > zderzak 100
      >
      > lakierowanie trzech elementow 700
      >
      > koszt: 1490 - 1890
      >
      > no i jeszcze koszt blacharki ale moze sam zrobie. Juz raz dalem rade ;-))

      A punktów żadnych?

      I guza też żadnego?

      Musiałeś trafić na przeszkodę inną niż czyjeś wychuchane cztery kółka.

      A może gość nie był mściwy i nie wzywał policji?

      Dzisiaj zauważyłem trzy skutki wypadków - od dachujacego dostawczaka do dwóch
      par ofiar spotkań zbyt bliskiego stopnia.

      No i jeszcze ciepły wrak na lawecie.

      Co się dziwisz typson - piątek, 13-go!

      Współczuję i pozdrawiam,

      Mejson
      • typson Re: i znow przydzwonilem 14.08.04, 01:12
        Udezylem w forda Ka na moscie poniatowskiego. Strasznie lalo. I rzeczywiscie
        odzwyczailem sie od nissana przez ostatni miesiac - to byla pierwsza nim
        jazda ;)

        Pani - kierowca forda, powiedziala, ze nic sie nie stalo - juz nawykla. Nie
        pierwszy raz ktos jej wjechal w tyl. Swoja droga to ciekawe, ze miala wszesniej
        juz kilka takich przypadkow. Na moscie tworzyl sie korek, bo dalej tez byl
        jakis wypadek. Ona zdaje sie przestraszyla sie troche, bo musiala sie zagapic
        no i depnela mocno a ja juz nie zdazylem. Tak czy inaczej moja wina, co by nie
        gadac. Za nami tez byl dzwon, kilka minut pozniej.

        Pani nie chciala wzywac policji. Albo moze chciala ale jej to grzecznie
        wyperswadowalem argumentujac to tym, ze to strata czasu, moich pieniedzy. Poza
        tym mamy do siebie kontakt, pojade z nia do jej inspektoratu i wypelnie na
        miejscu stosowny papier czym zaoszczedze jej troche czasu. Niedawno mialem
        podobna historie tyle ze w druga strone. Ja bylem poszkodowany. Sprawca
        przyjechal na umowiony termin do mojego PZU. Dzieki temu oszczedza sie czas,
        ktory trwa korespondencja ubezpieczycieli i sprawcy kolizji.

        Ech, nic to. Zrobilem rozeznanie w czesciach. Jak zwykle najwiekszy problem
        bede mial z pokrywa silnika. Reszta jest do kupienia w IC i w PolCar.

        najgorsze jest to, ze hamujac wiedzialem, ze sie nie wyrobie i nie mialem dokad
        uciekac. prawy pas tez hamowal awaryjnie (bylem na lewym) a tory na tym moscie
        sa polozone wyskoko - ze 40 cm nad jezdnia, po drodze dwa krawezniki. Moglbym
        wiec ryzykowac wjazd na tory (wlasciwie wskok) ale rownie dobrze moglbym i tak
        w nia przydzwonic, tyle ze z polamanym zaieszeniem, czesciowo zawieszony na
        torach

        ech
        pozdrawiam
        i lepszych hamulcow zycze

    • sherlock_holmes Re: i znow przydzwonilem 14.08.04, 11:15
      Wspolczuje i nie bede sie madrzyl, ze trzba bylo potrenowac itd.
      Gdzie drwa rabia, tam wiory leca :(
      Nie miales AC? Taniej by wyszla zwyzka
      • typson Re: i znow przydzwonilem 14.08.04, 11:46
        To tez nie do konca kwestia treningu poslizgow czy hamowania pulsacyjnego.
        Poslizgami jezdze bardzo czesto, rowniez jak jest mokro - dla zabawy i dla
        treningu. A hamowanie tez lubie sobie czasem pocwiczyc - glownie jak dojezdzam
        juz pod dom. Ech, no spartolilem. Zdarza sie, na razie srednia to dwie
        identyczne stluczki w calej karierze czyli na jakies 250 000 km. A, no i
        jeszcze raz uciekalem na chodnik przed autobusem, ktory zawracal ze srodkowego
        pasa (na E. Plater w warszawie) ale nic sie nie stalo, wiec tego nie licze ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka