06.11.14, 12:32
Od wczoraj to miara tego, ile bardziej chujowy jest zwolennik PiS od zwolennika SLD.
Poza zaskakującymi, "wędkarskimi" rewelacjami na temat długości pisiorka u PiS-iorka nic ciekawego artykuł Polityki nie wnosi.

Cieszy jedynie, że ktoś zajął się polityką od "ciekawszej", ludzkiej strony :P
Obserwuj wątek
    • krakus.mp Mam to w d... 06.11.14, 17:16
      Czy ktoś będzie mnie uważał za bardziej ch.... czy mniej ch.... od jakiegoś innego typa.
      Powiem tak. Nie przepadam za PiSem bo to partia rządzona przez nawiedzonego , starego egocentryka. Ale uwazam że jest jedyną partią mogącą coś dobrego dla Polski zdzuałać. Będę rad, gdy wygra wybory i dobierze się do tyłka wszystkim przydupasom Tuska z Kopacz na czele.
      PO musi zostać rozliczona ze swoich rządów . Pewnie wiele z was jest zadowolona z PO i zaraz wyleje wiadro pomyj na mój kark za takie słowa pod adresem PiS. Mam to w d....
      Za rządów PiS (ponad 7 lat temu) zobaczyłem na koncie znaczną podwyżkę pensji. Przez całe rządy PO nie zobaczyłem grosza więcej, a nawet wliczając inflację wiele straciłem. Dodam że pracuję w Państwowej instytucji i pracująć dla Ojczyzny chcę w miarę dobrze zarabiać.
      PO nie gwarantuje niczego dobrego dla Polski, podobnie jak pozostałe partie z wyjątkiem PiS.
      A teraz do roboty. Bluzgajcie po mnie jak po starej kobyle. Kto zacznie pierwszy? Może Ty crammer albo tomek?
      • wujaszek_joe Re: Mam to w d... 06.11.14, 21:45
        to może ja zacznę.
        PIS ci zrobi coś dobrego..
        skróci wiek emerytalny bo przecież wszyscy jesteśmy zmęczeni, a demografię zostawmy gryzipiórkom.
        A ZUS kradnie i wystarczy "zrobić tam porządek". itd. itp.
        też miałem ostatnią podwyżkę za pisu. Ale jestem w stanie zauważyć, jaki kryzys Europa przeżyła na początku rządów Tuska. I ogrom nieszczęść z tym związanych został nam oszczędzony, w odróżnieniu od innych krajów EU.
        bardzo chciałbym coś lepszego od PO. Ale zapłaczemy za obecnymi standardami gdy do władzy dorwie się PIS.
        A Tusk i Kopacz w moim biznesie (zdrówko) nagrabili sobie jak nikt inny.
        PIS ma korzenie w esbeckim układzie, dzięki któremu Kaczyński uwłaszczył się na państwowym. Fundacja prasowa Solidarność, Srebrna Sp. z o.o., o tym trzeba przeczytać, żeby wiedzieć z kim ma się do czynienia.
        wyborcza.pl/duzyformat/1,127291,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html
        w całej polskiej polityce nie znajdziesz równie umoczonego człowieka.
      • apodemus Re: Mam to w d... 06.11.14, 22:18
        Hmmm... Za czasów PiS-u nie widziałem żadnej podwyżki (praca "na państwowym"). Ostatnio, czyli za rządów PO, rozstałem się z etatem i rozpocząłem własną działalność. Póki co - odpukać - nie narzekam. Wręcz przeciwnie. Ale co ma do tego PO? Moim zdaniem nic. Ot, akurat w tym czasie to wypadło.
        PiS-u jednak nie chcę. Boję się fanatyków i tropicieli nieistniejących teorii spiskowych. Od PiSu spodziewałbym się jedynie zwiększenia obciążeń dla prowadzących własną działalność - bo przecież kapitalista to krwiopijca, więc trzeba mu zabrać i dać tym, którym się "należy".
        Nie zamierzam bluzgać na nikogo, kto ma inne poglądy. Nie potrafiłbym jednak zaufać partii, "rządzonej przez nawiedzonego, starego egocentryka", choćby dlatego, że skupia podobnych jemu świrów.
        • lexus400 Re: Mam to w d... 08.11.14, 08:34
          Popieram obiema ręcami Twoje słowa apodemus i dodam tylko, że boję się PiSu jak niczego innego.
      • tomek854 Re: Mam to w d... 06.11.14, 22:22
        > Ale uwazam że jest jedyną partią mogącą coś dobrego dla Pol
        > ski zdziałać.

        Ciekawe, co... No chyba, że znowu Ci dadzą podwyżkę?

        Swoją drogą ta Platforma to prawdziwa sitwa, jej macki sięgają dużo dalej niż się spodziewamy. Ja na ten przykład za rządów PiS pracowałem w Driver Hire, gdzie stawka podstawowa była 7.50 na godzinę. Dziś w tej samej firmie, za tą samą pracę stawka podstawowa to 7.00. Czyli jakbym tam ciągle pracował, to nie tylko realnie zarabiałbym mniej (bo ceny poszły w dół), ale i nominalnie! :-)

        > A teraz do roboty. Bluzgajcie po mnie jak po starej kobyle. Kto zacznie pierwsz
        > y? Może Ty crammer albo tomek?

        Ale po co? Po pierwsze Twoja prowokacja sugeruje, że musiałbym jeździć z pozycji "Platforma jest super" a wcale tak nie uwazam, różnimy się tylko w tym, że ja nie uważam PiS za antidotum na minusy platformy.

        Po drugie, żeby dyskutować, to trzeba by mieć o czym. Twój wpis "Głosuję na PiS bo jak byli przy władzy to dostałem podwyżkę" po pierwsze jest jednym z łańcucha wpisów, które tu umieszczasz, a w których miotasz się jak chorągiewka - raz głosujesz na PiS, potem za to przepraszasz, potem znowu ich kochasz, potem nienawidzisz. Może to jakieś początki schizofrenii albo jakiejś potrzeby zaistnienia, bycia w oku dyskusji, nie wiem... Kiedyś miałeś też fazę na pisanie z niezliczonych nicków i miałeś niesamowitą uciechę z tego, że ludzie próbowali dojść kto jest kto. Potem się ludziom znudziło, jeszcze przez pewien czas próbowałeś ich do tego wkręcić, to sugerując, to dając jakieś kontrolowane przecieki, to znów sugerując, że jedni wiedzą, a drudzy nie wiedzą - wyglądałeś na niepocieszonego, że wszyscy to mają w dupie ile alter-ego masz w danej chwili na forum i czy greenblack tu pisze pod innym nickiem czy nie. Szczerze, aż mi troche Ciebie było żal, że tak starannie przygotowywane mistyfikacje odbijają się od muru obojętności i ogólnego mienia-w-dupie.

        Teraz nas próbujesz sprowokować do dyskusji politycznej po prostu pisząc "lubię PiS, bo za ich czasów dostałem podwyżkę" i nawet konkretne osoby wywołujesz do tablicy - ale o czym tu dyskutowac? Skoro tak piszesz, to albo znowu trollujesz w nadziei na wywołanie jakiegoś fermentu na forum, albo po prostu jesteś aż tak bezdennie głupi (nie chodzi mi nawet o bycie zwolennikiem PiS, bo to się zdarza, ale o całkowitą nieumiejętność racjonalnego uargumentowania). W obu przypadkach nie bardzo widze, o czym byśmy mieli dyskutować...
        • krakus.mp Re: Mam to w d... 07.11.14, 20:33
          > Ale uwazam że jest jedyną partią mogącą coś dobrego dla Pol
          > ski zdziałać.

          Ciekawe, co... No chyba, że znowu Ci dadzą podwyżkę?

          Swoją drogą ta Platforma to prawdziwa sitwa, jej macki sięgają dużo dalej niż się spodziewamy. Ja na ten przykład za rządów PiS pracowałem w Driver Hire, gdzie stawka podstawowa była 7.50 na godzinę. Dziś w tej samej firmie, za tą samą pracę stawka podstawowa to 7.00. Czyli jakbym tam ciągle pracował, to nie tylko realnie zarabiałbym mniej (bo ceny poszły w dół), ale i nominalnie!

          > A teraz do roboty. Bluzgajcie po mnie jak po starej kobyle. Kto zacznie pierwsz
          > y? Może Ty crammer albo tomek?

          Ale po co? Po pierwsze Twoja prowokacja sugeruje, że musiałbym jeździć z pozycji "Platforma jest super" a wcale tak nie uwazam, różnimy się tylko w tym, że ja nie uważam PiS za antidotum na minusy platformy.

          Po drugie, żeby dyskutować, to trzeba by mieć o czym. Twój wpis "Głosuję na PiS bo jak byli przy władzy to dostałem podwyżkę" po pierwsze jest jednym z łańcucha wpisów, które tu umieszczasz, a w których miotasz się jak chorągiewka - raz głosujesz na PiS, potem za to przepraszasz, potem znowu ich kochasz, potem nienawidzisz. Może to jakieś początki schizofrenii albo jakiejś potrzeby zaistnienia, bycia w oku dyskusji, nie wiem... Kiedyś miałeś też fazę na pisanie z niezliczonych nicków i miałeś niesamowitą uciechę z tego, że ludzie próbowali dojść kto jest kto. Potem się ludziom znudziło, jeszcze przez pewien czas próbowałeś ich do tego wkręcić, to sugerując, to dając jakieś kontrolowane przecieki, to znów sugerując, że jedni wiedzą, a drudzy nie wiedzą - wyglądałeś na niepocieszonego, że wszyscy to mają w dupie ile alter-ego masz w danej chwili na forum i czy greenblack tu pisze pod innym nickiem czy nie. Szczerze, aż mi troche Ciebie było żal, że tak starannie przygotowywane mistyfikacje odbijają się od muru obojętności i ogólnego mienia-w-dupie.

          Teraz nas próbujesz sprowokować do dyskusji politycznej po prostu pisząc "lubię PiS, bo za ich czasów dostałem podwyżkę" i nawet konkretne osoby wywołujesz do tablicy - ale o czym tu dyskutowac? Skoro tak piszesz, to albo znowu trollujesz w nadziei na wywołanie jakiegoś fermentu na forum, albo po prostu jesteś aż tak bezdennie głupi (nie chodzi mi nawet o bycie zwolennikiem PiS, bo to się zdarza, ale o całkowitą nieumiejętność racjonalnego uargumentowania). W obu przypadkach nie bardzo widze, o czym byśmy mieli dyskutować...
          • sven_b Re: Mam to w d... 08.11.14, 00:14
            Czyli PiS, bo wtedy wpadło trochę więcej grosza? Jesteś w wielkim błędzie. Kilka argumentów na przykładzie kasy, bo to miernik ponad podziałami. Za SLD wszedł podatek Belki. Za chwilę będziemy obchodzić jego 10-lecie chociaż miał być przez 2 lata. PiS obiecał ten podatek znieś, PO również. I co? Dalej, żadna z tych partii nie potrafi pogonić mafii górniczej inaczej jak Twoją kasą. KRUS ciągle istnieje, nie ma reform ZUSu (chociaż co tam reformować). Mamy już cztery kulawe mechanizmy, które razem wzięte przez lata zjadły dużo więcej Twojej kasy niż za PiSu pojawiło się na Twoim koncie. Piszę o 3 partiach, bo reszta to statyści. Przyjmij jako konstans, że specyfika naszej administracji, niezależnie kto rządzi, zabezpiecza tylko dwa interesy: swój i kościoła. Koalicja AWS-UW ratyfikuje konkordat, SLD wprowadza religię do szkół, za PiSu mienie publiczne masowo wędruje w ręce KK, PO nie znosi finansowania KK z budżetu. Żadna z 3 partii nie zmienia sposobu wynagradzania szczebla zarządzającego w spółkach Skarbu Państwa. Odprawy są nadal bizantyjskie. Zadna z 3 partii nie próbuje wzbudzić nawet cienia wrażenia, że istnienie ZUSu ma jakiś sens, poprawiając jakość Służby Zdrowia. Nadal jest to patologia.

            Podsumowując, to są realne problemy Polski, która mogłaby być kawał dalej gdyby nie te wrzody na jej dupie. Mamy od lewa do prawa kolekcjonerów podatków, nie mających bladego pojęcia o krzywej Beziera i mechanizmach inwestowania kapitału. Wyszliśmy obronną ręką z kryzysu bo to był krach instytucji finansowych, a u nas przedsiębiorstwa, wychowane na ciągłych kryzysach wiedzą jak w takim klimacie przetrwać. Ludzie woleli bazować na własnym kapitale niż się zadłużać, bo kredyty były (i są) drogie, a banki mogą wszystko. Masz swoje lata więc trochę już na to patrzysz. Mimo tego co piszesz wierzę, że nie jesteś z pokolenia, które ciągle czeka, aż Gierek przyjedzie i da. Są na forum osoby, które wyciągnęły wnioski i coś zmieniają. Nie czekają, aż poleci manna z nieba po wyborach. Może tędy droga?
            • lexus400 Re: Mam to w d... 08.11.14, 08:52
              sven_b napisał:
              . Są na forum osoby, które wyciągnęły w
              > nioski i coś zmieniają. Nie czekają, aż poleci manna z nieba po wyborach. Może
              > tędy droga?

              Mogę powiedzieć, że ja na ten przykład po 20-tu latach prowadzenia działalności warsztatowej pewnego pięknego dnia zamknąłem warsztat i pozbawiłem się środków do życia na 8 miesięcy za co teraz jestem sobie bardzo wdzięczny:)) Powiem nawet tak, że jak widzę gdziekolwiek szyldy, reklamy o treści "auto serwis" i wszystkiego co z tym związane to aż gęsiej skórki dostaję, jestem teraz bardzo szczęśliwym człowiekiem i psychicznie doszedłem już do siebie po tym szaleństwie związanym z naprawami.
              • bassooner Re: Mam to w d... 08.11.14, 14:34
                dobrze sven prawisz i lex też... a ja na barbórkę zjeżdżam na poziom 600 koncertować... ale do kopalni soli, do Kłodawy... ostatnio jak nas uraczyli w domu górnika to prawie po 4 wychodziliśmy ;-)
              • krakus.mp Re: Mam to w d... 12.11.14, 15:49
                lexus400 napisał:

                > sven_b napisał:
                > . Są na forum osoby, które wyciągnęły w
                > > nioski i coś zmieniają. Nie czekają, aż poleci manna z nieba po wyborach.
                > Może
                > > tędy droga?
                >
                > Mogę powiedzieć, że ja na ten przykład po 20-tu latach prowadzenia działalności
                > warsztatowej pewnego pięknego dnia zamknąłem warsztat i pozbawiłem się środków
                > do życia na 8 miesięcy za co teraz jestem sobie bardzo wdzięczny:)) Powiem naw
                > et tak, że jak widzę gdziekolwiek szyldy, reklamy o treści "auto serwis" i wszy
                > stkiego co z tym związane to aż gęsiej skórki dostaję, jestem teraz bardzo szcz
                > ęśliwym człowiekiem i psychicznie doszedłem już do siebie po tym szaleństwie zw
                > iązanym z naprawami.

                Mam wielu znajomych co prowadzą serwisy samochodowe i żaden nie twierdzi że ten biznes go wykańcza psychicznie. Wręcz przeciwnie. Nie wyobrażają sobie innego fachu w interesie.
                Skoro obecnie czujesz się Lexusie wyzwolony z ucisku i masz teraz luz w zarabianiu forsy, czyli
                możesz psychicznie odpoczywać, to tylko należy Ci pozazdrościć.
                Ja nigdy nie prowadziłem własnej firmy, choć byłem wielokrotnie do tego namawiany.
                Zawsze wolałem spokojne sny niż ciągłe myślenie o sprawach biznesowych.
                Widocznie nie byłem ambitny. :)
      • qqbek Całe 18 cm? b/t 06.11.14, 22:44
    • qqbek No i tak... 06.11.14, 22:50
      ...z wątku o lekko satyrycznym nastawieniu zrobiło się kopanie leżącego (Krakusa) za to, że woli jedną bandę od tej bardziej popularnej, drugiej.

      Ja PiSdzielców nienawidzę wprost.
      Ale dostrzegam, że to oni obniżyli podatki na przykład.
      (choć preziowi i ferajnie do końca życia nie wybaczę uwłaszczenia darmozjadów z lokatorskich czynszówek na przykład).

      A miało być o "wędkarskich" pomiarach na prawicy, które mnie osobiście w bardzo humorystyczny nastrój wprawiły... a wy, niczym ten brutal z pałką z plakatu Greenpeace stoicie pokrwawieni i szczęśliwi nad biednym Krakusem (tfu, foczym szczenięciem).

      Stoją radny SLD, poseł PO i senator PiS na rzecznym pomoście na rybach i szczą:
      SLD - jaka woda dziś zimna,
      PO - a jakie dno muliste,
      senator (wijąc się i podskakując) - "au, au, za zakrętem rzeki raki biorą"
      • bassooner Re: No i tak... 07.11.14, 00:09
        a ja na pis nie zagłosuję bo: nie lubię hofmana, nie lubię kaczyńskiego, nie lubię macierewicza i nie lubie brudzińskiego... i wystarczy... to dlaczego mam na pis głosować?

        dodatkowo byłem niecały rok temu na obozie wojskowym w wieku 45 lat, dwa tygodnie pod namiotem w drawsku pomorskim i było ok... ale nie chciałbym mieć takowego pod kaliningradem ;-)

        a mi się ogolnie pogorszyło... ;-(
        • qqbek Re: No i tak... 07.11.14, 07:26
          bassooner napisał:

          > a ja na pis nie zagłosuję bo: nie lubię hofmana, nie lubię kaczyńskiego, nie lu
          > bię macierewicza i nie lubie brudzińskiego... i wystarczy... to dlaczego mam na
          > pis głosować?

          Mam jeszcze jeden powód (by nie głosować) - Płaszczak. Jak tego widzę w tiwi, to czasami żałuję, że wycieraczki nie mam na telewizorze.

          > dodatkowo byłem niecały rok temu na obozie wojskowym w wieku 45 lat, dwa tygodn
          > ie pod namiotem w drawsku pomorskim i było ok... ale nie chciałbym mieć takoweg
          > o pod kaliningradem ;-)

          Eee- wymachiwać kuśką (tfu, szabelką) to jeszcze nie potrafić z niej skorzystać.
          Pewnie miałbyś obóz przejściowy pod Berlinem, albo Offlag na Magadanie, gdyby spróbował.

          > a mi się ogolnie pogorszyło... ;-(
          Współczuję.
          Mi też za PO jakoś cieniej ostatnio idzie.
          Ale to raczej dzieło nieuczciwej konkurencji niż polityków :P
          • bassooner Re: No i tak... 07.11.14, 13:59
            > a mi się ogolnie pogorszyło... ;-(
            > Współczuję.
            > Mi też za PO jakoś cieniej ostatnio idzie.
            > Ale to raczej dzieło nieuczciwej konkurencji niż polityków :P



            ale za to mam Lancię!!! ;-)
            • krakus.mp Re: No i tak... 07.11.14, 20:37
              A ja nadal jeżdżę tym samym Passatem.
              Ma już 8 lat i dzisiaj mu stuknęło 80 tysięcy na liczniku. ;))))
              • qqbek Re: No i tak... 07.11.14, 21:20
                krakus.mp napisał:

                > A ja nadal jeżdżę tym samym Passatem.
                > Ma już 8 lat i dzisiaj mu stuknęło 80 tysięcy na liczniku. ;))))

                Hehe - ja mam ponad 200 tysięcy w 2 razy starszym BMW... i planuję sprzedać... ale młodszego Opla :)
                Gdybym się uparł, to mógłbym po nowe BMW 3 pójść do nieodległego salonu, zamówić i kupić (choć bez szału - ani 6 garów, ani jakaś mocniejsza wersja nawet). Bez pieprzenia się w kredyt na 6 lat (kto w ogóle bierze kredyt na 6 lat... na auto? Toż to kredyt konsumpcyjny jest!), podpisywania cyrografów i zastawiania lewej nerki na czarnym rynku.
                Tylko po co?

                Tym samym dowiodłem, że mam ponad dwa razy dłuższego (przebiega) i dwa razy większego (staża) niż krakus, kibicujący PiS ;)

                Oto słowo na sobotę.
                • krakus.mp Re: No i tak... 07.11.14, 21:36
                  Za komuny nigdy nie jeździłem autem dłużej niż dwa lata. Nabijałem kilometry (auto na siebie zarabiało) i sprzedawałem za cenę niewiele niższą od kupna nowego.
                  Człowiek był młodszy i bardziej zaradny.
                  Teraz jestem stary i leniwy. Wolę wydać kasę na inne przyjemności niż na nowy wózek.
                  Mam zamiar tym Passatem jeździć do emerytury, o ile go wcześniej ktoś nie zwinie. :)))
                  Auto się nie psuje, nie koroduje i jet zadbany. Po co mi inny.
                  • wujaszek_joe Re: No i tak... 07.11.14, 22:08
                    ja miałem nieprzyjemność zobaczyć mojego superfocusa (300kg cementu dziś przewiózł!) od spodu.
                    Okazało się że jest rasowym fordem.
                    Z drugiej jednak strony za trzy lata też będzie mało wart, a pewnie dalej będzie nas wygodnie i ekonomicznie przemieszczał.
                    • qqbek Re: No i tak... 07.11.14, 22:48
                      wujaszek_joe napisał:

                      > ja miałem nieprzyjemność zobaczyć mojego superfocusa (300kg cementu dziś przewi
                      > ózł!) od spodu.

                      Mi też wylewka wokół domu ostatnio popękała była.
                      Ale ja zaprawę BMW woziłem, więc na 3 razy (po 6-7 worków) przywiozłem.
                      W końcu to nie Focus.
                      W ogóle zaskakująco wiele zrobiłem w tym roku wokół niespełna 20-letniego domu. Wymieniłem poszycie garażu zewnętrznego (ale eternit był, więc nie było co zwlekać), porobiłem wylewki nowe (młotek 5-kilowy złamałem skuwając do "zdrowego" poprzednie - to już wyczyn "zepsuć" młotek 5kg moim zdaniem), podjazd do garażu drugiego wyrównałem (ale już gumówką a nie dłutem ścinając naddatek)... posiadanie domu to jednak hobby pełną gębą i wcale nie trzeba samodzielnie ogrodzenia wymienić, by to "czuć".

                      > Okazało się że jest rasowym fordem.

                      Współczuję.

                      > Z drugiej jednak strony za trzy lata też będzie mało wart, a pewnie dalej będzi
                      > e nas wygodnie i ekonomicznie przemieszczał.
                      >

                      No tak.
                      Akurat Focus ma jedną podstawową zaletę - miło się toto prowadzi (i to całkiem serio - z kompaktów chyba tylko E87 mi się lepiej jeździło niż Focusami).
        • wujaszek_joe Re: No i tak... 08.11.14, 18:17
          Prezes wsłuchał się w twój głos i wyciął Hofmana:)

          bassooner napisał:

          > a ja na pis nie zagłosuję bo: nie lubię hofmana, nie lubię kaczyńskiego, nie lu
          > bię macierewicza i nie lubie brudzińskiego... i wystarczy... to dlaczego mam na
          > pis głosować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka