Dodaj do ulubionych

Kurs pierwszej pomocy

07.09.04, 18:17
Wielu z nas chce sie na taki kurs za[pisac, ale nie wie gdzie i jak. Tutaj w miare dokladna instrukcja i opis takiego kursu:
www.pck.org.pl/index.phtml?o=4.3&link=pomoc_zapisy
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Kurs pierwszej pomocy 07.09.04, 21:40
      Myslalem o tym, ale sie waham.

      A tro dlatego, ze majac uprawnienia PCK w razie jakiegos niepowodzenia pociagaja cie do odpowiedzialnosci tak jak lekarza, strazaka czy ratownika - za niekompetencje. A 16 h to jednak nie to - nawet harcerze na brazowa odznake ratownika medycznego maja duzo wiecej!

      Dlatego wolalbym zrobic jakis kurs ( chocby i w ZHP) ktory daje mi umiejetnosci, a kwitka niekoniecznie. Wtedy moglbym pomoc komus bez obaw.

      Bo sorki, ale np. tego jak to sie nazywa, podrzynania komus gardla jak nie moze oddychac to bym sie bal zrobic. Wiec bedac sobie szarym ludzikiem moglbym czekac na fachowcow. A bedac ratownikiem np. mogli by mnie pociagnac za zaniechanie...

      Moze to takie nieodpowiedzialne zachowanie, ze sie boje odpowiedzialnosci... Ale po prostu po 16 h kursie nie bylbym na tyle pewny siebie, zeby tego zaniechac... To trzeba po prostu wciaz cwiczyc, powtarzac - sam to wiem po sobie. Bedac druzynowym harc. tluklem to z dzieciakami na okraglo i nie mialem zadnych zawahan przed udzieleniem pomocy epileptykowi w supermarkecie... A teraz juz nawet ledwo pamietam jak sie uklada kogos w pozycje bezpieczna...
      • typson tracheotomia 07.09.04, 22:22
        podstawowa zasada: "Primum non nocere". przeciez jak nie jestes pewien to tego
        nei robisz. Raczej chodzi o to by umiec podtrzymywac podstawowe funkcje
        zyciowe, umiec je monitorowac, stwierdzic stan, by poinformowac lekarzy.

        Zakladajac, ze cos spieprze lepiej nic nie robic. Nie wsiadac do auta (bo moge
        kogos zabic), nie jezdzic rowerem, nie grac w pilke, nie jezdzic na nartach i
        nie czytac ksiazek.

        A tak moze komus zycie sie uratuje a moze nie. Ale zwiekszasz szanse dla kogos,
        kto ich nie ma
        • tomek854 Re: tracheotomia 08.09.04, 00:27
          > A tak moze komus zycie sie uratuje a moze nie. Ale zwiekszasz szanse dla kogos,
          >
          > kto ich nie ma

          I o to mi chodzi :)
          Ale nie majac na to odpowiedniego papierka, kiedy stwierdze ze nie jestem pewieni, wiec nie robie, zeby nie zaszkodzic, nie bede potem ciagany po sadach z paragrafu "kto bedac costam costam zaniechal" ( nie chce mi sie szukac)
          • typson Re: tracheotomia 08.09.04, 00:30
            eeee tam, opowiadasz.

            A kto Cie bedzie ciagal po sadach, za to ze nie zdolales kogos uratowac po 16
            godzinnym kursie w pck. Przeciez medycyne studiuje sie 6 lat i dalej niewiele
            sie umie. Nie przesadzaj
            • tomek854 Re: tracheotomia 08.09.04, 01:40
              opowiadam, bo poznalem kiedys takiego kolesia na basenie, co wlasnie takie mial problemy

              Bedzie cie ciagac np. rodzina zmarlego.
              • typson Re: tracheotomia 08.09.04, 01:44
                rodzine zmarlego mam w dupie. nie sadze, by jakikolwiek sąd przyznal im racje.
                oczywiscie mowie tu o sytuacji, gdy nie udziele pomocy, gdyz bedzie to ponad
                moje sily i umiejetnosci. A nie o sytuacji, gdy po 16 godzinnym kursie bede na
                upartego robil lekko rannemu tracheotomie przy pomocy nozyczek i lejka do
                paliwa.

                Moze "Twoj koles z basenu" byl ratownikiem? Tez bym mial pretensje ;-)
                • sherlock_holmes Re: tracheotomia 08.09.04, 09:11
                  Rodzina zmarlego moglaby miec pretensje gdyby nie udzielono pomocy zmarlemu - tzn. gdyby nikt nie kiwnal palcem. Bo tracheotomii nie robi sie kazdemu rannemu, natomiast udroznienie drog oddechowych, masaz serca czy ulozenie w pozycji bezpiecznej nie nalezy do jakichs szczegolnie skomplikowanych dzialan.
                  I po to sa kursy pierwszej pomocy - nie, zeby zastapic lekarza, ale zeby zrobic to, co najwazniejsze przed przyjadem profesjonalnych ratownikow.

                  Chociaz nasze sady sa (prawie) rownie pop...ne jak w Stanach i calkiem mozliwe, ze ktos byl sadzony za pierwsza pomoc :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka