29.01.15, 13:53
www.caranddriver.com/reviews/2015-dodge-charger-srt-hellcat-test-review
Kilkunastoletnia konstrukcja zawieszenia ze starych mercedesow, silnik od ciężarówki z dmuchawą, technologicznie 10 lat za konkurencją. Ale jednocześnie 707 KM! Moment obrotowy na kołach jak w ciągniku siodłowym czy lokomotywie. Przyspieszenie do setki zawstydzające właścicieli Ferrari. Taki samochod dla typowego rednecka - głośny, brzydki, badziewiasty a jednocześnie wściekłe szybki i w odróżnieniu od dawnych muscle cars trzymający sie dobrze w zakrętach (nawet kilkunastoletnie zawieszenie z Mercedesa jest nowoczesne jak na USA). Do tego to spalanie - litr paliwa co kilka sekund :) Kurde, kusi mnie ten samochód - taki nowoczesny gest Kozakiewicza do ekologów...
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Kusi... 29.01.15, 14:49
      Kurde, kusi mnie ten samochód - taki nowoc
      > zesny gest Kozakiewicza do ekologów...

      "Na złość babci odmrożę sobie uszy"? :)
    • yamasz Re: Kusi... 29.01.15, 14:53
      Ostra fura. Swoją drogą niezła zagwozdka przy wymianie paska wielorowkowego. Przed zdjęciem trzeba sobie schemat narysować, żeby wiedzieć jak go przeciągnąć. :D
      • wowo5 Re: Kusi... 30.01.15, 02:00
        Nie zastanawiaj sie. Kupuj. Pomysl, ze to najszybszy sedan na swiecie. Na swiatlach zostawi z tylu wiele Ferrari i Porszawek. Z zawieszeniem nie jest ponoc tak zle.
        • marekatlanta71 Re: Kusi... 30.01.15, 14:21
          Problem w tym że ten kusi jeszcze bardziej:
          www.youtube.com/watch?v=LpaLgF1uLB8
          • bassooner Re: Kusi... 30.01.15, 15:04
            trzy siedem do setki ;-)
            • marekatlanta71 Re: Kusi... 30.01.15, 18:48
              Od dzisiaj 3.6 - Tesla wysłała nowe oprogramowanie poprawiające działanie falownika i zmniejszające czas do setki o 0.1 sekundy.
              • wowo5 Re: Kusi... 31.01.15, 03:52
                Tylko, ze za cene jednej P85D mozna kupic dwa Hellcaty.
                • marekatlanta71 Re: Kusi... 02.02.15, 14:04
                  W ciagu najbliższych kilkunastu miesięcy pojawi sie na rynku kilka samochodow do ktorych mi ślina leci:
                  - ten Charger Hellcat
                  - nowy Mustang GT350 - nie dość ze nowy Mustang jest wrecz śliczny, to jeszcze bedzie miał wolnossący silnik kręcący sie do zwariowanych obrotów (dzięki płaskiemu korbowodowi)
                  - Ford GT, ale cena tego bedzie zabójcza
                  - Acura NSX w relatywnie przyzwoitej cenie

                  Do tego pojawiają sie juz pierwsze używane Vipery za bardzo rozsądna cene - znalazłem niedawno 2013 z minimalnym przebiegiem, bezwypadkowy, wersja z wszelkimi pakietami za $70k. O tym ze w tej cenie mozna tez znaleźć dwuletniego GT-R nawet nie wspominam. Cieżko bedzie sie zdecydować, bo rynek jest naprawdę bogaty.

                  P.S. Mój pierwotny plan to było nowe M3, ale chyba jednak kupie jakiegos dwulatka z lepszymi osiągami.
                  • 1realista eh marzenia piernika... 02.02.15, 16:16
                    pomyślałem. I sobie przypomniałem że przecież tam kobiety wybierają fajne samochody. Może dadzą sie karnąć staremu prykowi jak będzie grzeczny... hihihi
                    A ile tym sportowym autem wyciągniesz? Bo ja w zeszłym roku moją 112 konna bryką jeździłem legalnie 140 po autostradach i 150 po niemieckich autostradach. A tam ile wyciągniesz? No przecież nawet nie tyle. A przyspieszenie? Za chwilę to każdy melex dołoży tym superautom do setki. Chyba że o wygląd chodzi. Aha no tak.
                    • bassooner Re: eh marzenia piernika... 02.02.15, 17:46
                      niepotrzebny sarkazm, bo temat był podjęty przy okazji kadilaka... koledzy mają gdzie sprawdzić sobie autka... nie bój... ;-)

                      swoją drogą w europie oprócz Niemiec też nie poszalejesz ;-)
                      • marekatlanta71 Re: eh marzenia piernika... 02.02.15, 18:16
                        A swoją droga to odcięcie przy 270 jest wyjatkowo wkurzające bo czuć ze ma jeszcze sporo zapasu mocy.
                        • 1realista Re: eh marzenia piernika... 02.02.15, 20:02
                          zobaczymy co wybierzesz hihihi.
                          A tak na marginesie jak sie jeździ mercedesem? 250 i odcięcie, przyspieszenie rzędu 5 s do setki. Chyba można się pobawić?
                          • marekatlanta71 Re: eh marzenia piernika... 03.02.15, 02:28
                            Merc ma wg. pomiarów 4.4 do 60 MPH. Ale w odróżnieniu od IS-F'a rozpędza sie bez zadnych dramatów, bez szarpania przy zmianach biegów, bez ryczenie silnika, bez piszczacych koł. Po prostu dodaje sie gazu i zanim 5 sekund upłynie osiągamy 60 MPH. Co wiecej nie przeszkadza mu mokra nawierzchnia, ktora z IS-F'a robi kalekę rzucającego tyłkiem. Ale jezdzi nim prawie wyłącznie żona. Jak na razie pojawiło sie kilka usterek, ale nic poważnego - nie swieci podświetlenie jednej z klamek (fora sa pełne narzekań na to, klamki z alabamy sie bardzo psują), telefon zajmuje chwile zanim sie połączy z Bluetooth (ale tylko iPhone 6, 5s łączy sie od razu) + odtwarzanie muzyki z karty SD nie zawsze działa (tez wiele osob sie na to skarży, bodobno jest juz aktualizacja oprogramowania). Gdyby to był Lexus to bym narzekał, ale jako ze miałem najgorsze przeczucia kupując merca to jestem raczej pozytywnie zdumiony niezawodnością. Chociaż do Forda w ktorym przez rok nie zepsuło sie nic mu daleko :) Zużycie paliwa w okolicach 25 MPG. Wszelkie systemy ostrzegania i automatycznego hamowania juz kilka razy zonie uratowały zderzak. Wiec podsumowując jestem bardzo zadowolony.
                            • 1realista Re: eh marzenia piernika... 03.02.15, 18:18
                              Czyli jednak nie tak niezawodny. Denerwujące pierdółki w praktycznie nowym aucie. hmm... Ciekawe czy to wina chińskich podzespołów czy też składaja je na miejscu. W sumie to zabawne że nie dość szybki czas podłączenia telefonu bywa irytujący u kogoś kto kiedyś jeździł maluchem. A ja się 1 połowie lat 90-tych zastanawiałem jak to jest możliwe że niemieckim użytkownikom któregoś tam pojazdu przeszkadzał np "zbyt gderliwy silnik" czy coś w tym stylu jak to było w polskojęzycznych przedrukach niemieckich gazet motoryzacyjnych... Jak to zmieniamy podejście do samochodów. Zresztą w mnie w aucie wadą jest że klima w funkcji automatycznej nie jest wystarczająco wydajna przy większej ilosci pasażerów i trzeba ją ustawiać manualnie.
                              A jak odbiór wnętrza i deski? Nadal taki sam zachwyt jak przy kupnie czy też pokazały się jakieś ergonomiczne wady? Bo wspomagacze -czytam- przydatne skoro już uratowały tyłek.
                              Zresztą na polskim youtubie jest kilka filmików kręconych przez posiadacza co prawda uboższa wersja ale widać zachwyt tym modelem.
                              • yamasz Re: eh marzenia piernika... 03.02.15, 21:59
                                Ej, realista, ale te nowe mercedesy faktycznie nie są złe na tle tych z przełomu wieków. Kolega ma W212 z pierwszego wypustu, Vito jakoś 2001 czy 2000 rok i miał jeszcze e klasę 210 z początku produkcji. Wszystkie salon polska i on był pierwszym właścicielem, z tego co wiem, to odetchnął z ulgą jak pozbył się okulara. To była tragedia, bo tam na okrągło coś się psuło. Z Vitkiem jest podobnie, ale to fura do pracy, więc nie może za bardzo się go pozbyć, a nowa e klasa naprawdę robi wrażenie. I z tego co opowiada i jak czasem mam okazję się tym autem przejechać to tylko bieżący serwis robi itp. Więc jest to faktycznie skok jakościowy w porównaniu do poprzednich modeli.
                                • dr.verte Re: eh marzenia piernika... 04.02.15, 01:29
                                  yamasz napisał:

                                  > z tego co wiem, to odetchnął z ulgą jak pozbył się okulara. To była tragedia, bo tam na
                                  > okrągło coś się psuło


                                  tragedia to byl dopiero nastepca okulara (mozemy go nazwac okular II) czyli model W211

                                  to byla rzeczywiscie masakra i najglebszy upadek prestizu marki
                              • marekatlanta71 Re: eh marzenia piernika... 05.02.15, 19:03
                                Ergonomia taka sobie. Najbardziej wkurzające jest to ze nie da sie regulować głośności radia z kierownicy, bo przyciski do tego służące sa "uniwersalne" - trzeba przestawić najpierw centralny wyświetlacz w tryb radia i wtedy guziki regulują głośność i przełączanie stacji/piosenek. Ale zazwyczaj ten centralny jest ustawiony na cyfrowy prędkościomierz i wtedy tymi guzikami mozna sobie klikać i nie zmieniają głośności. Drugi wqrf to touchpad, ktorego przypadkowe dotknięcie w czasie jazdy zmienia piosenkę. Trzeci wqrf to ilość dźwigienek po lewej stronie kierownicy - często zamiast włączyć cruise control włączam kierunkowskaz lub obniżam kierownicę. Czwarty wqrf to pomysł ze po wyłączeniu silnika skrzynia przełącza sie z D na N, a na P dopiero po otwarciu drzwi - mozna sie nieźle zdziwić jak sie puści hamulec zanim sie otworzy drzwi.
                                • marekatlanta71 Re: eh marzenia piernika... 05.02.15, 19:05
                                  A, jeszcze ciekawostka - Mercedes nie lubi jednej ze skrzynek pocztowych u mnie na osiedlu i za kazdym razem jak koło niej przejeżdżamy piszczy rozpaczliwie uważając ze zaraz bedzie wypadek. Na szczescie nie hamuje. Ciekawe ze dotyczy to tylko jednej skrzynki w jednym miejscu i nie występuje nigdzie indziej.
                                  • 1realista Re: eh marzenia piernika... 05.02.15, 20:34
                                    a nic, tam kosmici mieszkają. Jak samochód zacznie sam jeździć to znaczy że przejęli nad nim kontrolę...
                                • 1realista Re: eh marzenia piernika... 05.02.15, 20:39
                                  czyli wady ergonomiczne w sumie istotne.
                                  A miesz czasem gdzie w ukrytym menu przypisania jakieś prefunkcji? Może gdyby pogrzebac w instrukcji lub menu to da sie regulować głośność.
                                  • marekatlanta71 Re: eh marzenia piernika... 06.02.15, 03:50
                                    Dzisiejsza nowość - samochod narzekał dzis ze ma za małe cisnienie w oponach - było 32 PSI. Sprawdziłem instrukcje obsługi a tam pisze ze cisnienie powinno byc 36 PSI, ale jak jeździmy z prędkościami ponizej 100 MPH to nalezy je obniżyć o 4 PSI. Jak widać komputer samochodu nie został o tym poinformowany.
                            • drpawelek Re: eh marzenia piernika... 10.02.15, 06:24
                              Mam w domu Mercedesa C300 4matic poprzedniej generacji (2014) i jakos nic sie nie psuje. W Cadillacu z 2009 roku jedynym problemem byl zapchany odplyw wody gdzies w odsuwanym dachu.
              • ballbreaker Re: Kusi... 31.01.15, 12:44
                > Tesla wysłała nowe oprogramowanie poprawiające działanie falownika i zmniejszające czas do > setki o 0.1 sekundy.

                ja moze staromodny jestem, ale kurde to brzmi co najmniej groteskowo...
                • wowo5 Re: Kusi... 08.02.15, 03:09
                  A moze Lexus LFA. Jest jeszcze do kupienia nowka 2 lata po zaprzestaniu produkcji. Jedem z 500 wyprodukowanych.
                  autos.yahoo.com/blogs/motoramic/new-lexus-lfas-still-unsold-two-years-after-production-ended-192812270.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka