Dodaj do ulubionych

Tak się zastanawiam

14.09.04, 13:00
Jest przpis nakazujacy utrzymywanie bezpiecznego odstepu od poprzednika. Ciekaw jestem co by bylo, gdyby na skrzyzowaniu ktos stanal 10cm za moim zderzakiem, po czym przy ruszaniu "stoczylbym sie" o wiecej niz 10cm - czyli doszloby do malego bum. Kto wtedy odpowiada - ten, ktory stal z przodu i uderzyl w stojacego z tylu, czy tez ten,. ktory dojechal na 10cm do zderzaka poprzednika?
Na razie nie mam problemow z ruszeniem pod gore bez staczania sie auta - ale ciekawosc mnie zzera :)
Obserwuj wątek
    • dwiesciepompka Re: Tak się zastanawiam 14.09.04, 19:51
      raczej staczającego się.......nie w sensie moralnym
    • wo_bi Re: Tak się zastanawiam 14.09.04, 20:00
      sherlock_holmes napisał:

      > Jest przpis nakazujacy utrzymywanie bezpiecznego odstepu od poprzednika. Ciekaw
      > jestem co by bylo, gdyby na skrzyzowaniu ktos stanal 10cm za moim zderzakiem,
      > po czym przy ruszaniu "stoczylbym sie" o wiecej niz 10cm - czyli doszloby do ma
      > lego bum. Kto wtedy odpowiada - ten, ktory stal z przodu i uderzyl w stojacego
      > z tylu, czy tez ten,. ktory dojechal na 10cm do zderzaka poprzednika?
      > Na razie nie mam problemow z ruszeniem pod gore bez staczania sie auta - ale ci
      > ekawosc mnie zzera :)
      >

      hmm jak ciekawi to sprawdz!! ;))
      A potel zdobyta wiedza podziel sie z nami. ;)

      Pozdrawiam
      Wobi
      • sherlock_holmes Re: Tak się zastanawiam 15.09.04, 08:38
        Pare razy juz "postraszylem" takiego delikwenta, kontrolnie "osuwajac" samochod o kilka cm. Fajnie jest widziec w lusterku zglupiala i przerazona twarz wolnomysliciela :P
        A najbardziej mnie wkurza gdy zostawiam sobie troche wolnego z przodu - zeby odjechac debilowi "przyklejonemu" do zderzaka, a ten zaraz dojezdza z powortem na grubosc lakieru. Tak ciezko pomyslec, ze gdy bedzie jechala karetka, nie bedzie mogl nic zrobic? Przykro to pisac, ale kierowcy maja coraz mniej wyobrazni :(
        • undercover_brother Re: Tak się zastanawiam 15.09.04, 08:43
          Dlatego nie rozumiem szumu wokol zdejmowahych hakow. To bzdura. Jak ktos nie potrafi jezdzic i wpakuje mi sie w tylek, to jego problem - trzeba bylo uwazac. A ja bede mial mniej zniszczone auto. Kiedys mojego ojca uratowal hak przed pania, ktora chciala koniecznie zaparkowac nam w bagazniku.
          • sherlock_holmes Re: Tak się zastanawiam 15.09.04, 08:57
            Z hakami to inna sprawa - chodzi o to, ze podczas powaznych wypadkow samochody moga sie zczepic i w razie pozaru nie da sie ich rozdzielic. Stluczki to ledwie wierzcholek gory lodowej
        • truskava Re: Tak się zastanawiam 15.09.04, 09:13
          Ja zrobiłem lepszy numer.
          Kiedyś na skrzyżowaniu miałem za bardzo opóźnione hamowanie
          (czerwone światło) i zatrzymałem się prawie na przejściu dla pieszych,
          w każdym razie za linią zatrzymania i nie widziałem semaforów.
          No to spojrzałem w lewe lusterko, prawe lusterko, nic nie ma,
          no to wsteczny i ognia do tytłu (tak troche ostro).
          Nagle słysze klakson, no to hamulec w podłoge i stoje.
          Dopiero wtedy spojrzałem w wewnętrzne lusterko, a z mna stało CC,
          które właśnie bym staranował na wstecznym...
          Zatrzymałem sie przed nim tak na grubość paczki papierosów...
          Gdyby doszło do stłuczki, to mógłbym się upierać, że tamten we mnie
          przyłoił i pewnie bez kłopotu bym gościa wysterował na tej kolizji,
          ale mam nadzieję, że jednak zachowałbym się fair i pokornie
          przyznał się do winy. Na szczęście do niczego nie doszło.
          Teraz się z tego śmieję, ale wtedy miałem "serce w przełyku".
          Głupota ludzka nie zna granic.
          • fredek8 Re: Tak się zastanawiam 15.09.04, 11:29
            Więc pewnie było wielu przechodzących przez ulicę czyt. świadków, którzy by
            potwierdzili, że to Ty cofałes i uderzyłeś. Gdzieś kiedyś czytałem sensowny
            podreślam sensowny post na Auto- Moto jak to jednej kierowniczce na Placu
            Konstytucji taksówkarz tak kilka razy bo na tory wjechał i jak cofał nie
            zauważył. Oczywiście po fakcie z ryjem, że wjechała mu w nbagażnik. Miał
            niefart za kierowniczką stało jeszcze kilka samochodów i chciało im się zostać
            żeby potwierdzić wersję kierowniczki. Tak więc różnie bywa, ale może poczekali
            bo to taksówkarz był:)))
            Pozdrawiam Fredek
            • sherlock_holmes Re: Tak się zastanawiam 15.09.04, 11:40
              Jakby komus wjechala zlotowa, tez bym poczekal :) Nawet bym potwierdzil, ze to w obronie koniecznej, bo taksiarz wymachiwal lyzka do opon/laska na kierownice itd :P
              W ostatnim Motorze jest opis kolizji, gdy zlotowa puszczal inny samochod, po czym ruszyl i uderzyl w niego, twierdzac potem, ze tamten wymusil pierwszenstwo. Policjanci dali racje jednak drugiemu kierowcy - po blizszych ogledzinach okazalo sie, ze samochod TAXI to 20-latni Passat w stanie zaawansowanego rozkladu.

              A swoja droga - dlaczego zlotowy jezdza samchodami w najgorszym stanie? Kopcace, rzężace, brudne (lub czyszczone butelka wody i szmata) i wymeczone w srodku. Do tego zauwazylem jeszcze, ze lubuja sie w samochodach niepopularnych - awaryjnych i drogich w utrzymaniu, np. Renault 21, Ford Scorpio, Opel Omega A itp. Czyzby oni naprawiali taniej? To skad maja dostep do tanich czesci...
              • fredek8 Re: Tak się zastanawiam 15.09.04, 13:24
                Myślę, że szrotowisko wynika z łatwości dostępu do tanich wieczorem kupowanych
                części. Chociaż powiem Ci szczerze złotówy to małe miki w porównaniu z
                podmiejskimi prywatnymi. Toż to strach i tragedia za czymś takim jeździć.
                Codziennie jeżdzę z Wawra, to jest sajgon po prostu chmura śmierdzącego dymu i
                tylko byle by toto wyprzedzić bo nie wiadomo czy zaraz coś nie odpadnie i nie
                wpadnie przez przednią szybe:(((, słowem tragedia nie wiem jak toto jest
                dopuszczone do ruchu.
                Pozdrawiam Fredek
                • fredek8 Re: Tak się zastanawiam 15.09.04, 14:49
                  Chodziło mi o autobusy podmiejskie, właśnie zauważyłem, że pominąłem tę istotną
                  informację:))).
                  Pozdrawiam Fredek
    • undercover_brother Re: Tak się zastanawiam 15.09.04, 08:05
      Mysle, ze bylaby to wina tego za Toba. Na dobra sprawe, jesli nie ma swiadkow, to mozesz komus cofnac w jego przod i nikt Ci nie udowodni, ze to nie on na Ciebie najechal.
    • klemens1 KD 15.09.04, 12:50
      2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
      (...)
      3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub
      zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.

      Nie ma nic o staczaniu się z górki do tyłu. Chyba dlatego na egzaminie z prawka
      uczą ruszać pod górkę z ręcznego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka