Dodaj do ulubionych

Downsizing wedlug edka

10.11.15, 18:01
Otoz mam pierwsze wrazenia z jazdy pozbawiona silnika skoda 1,4 tsi. No coz. Musze odszczekac moje opinie na temat uzytecznosci. Jezdzi to to niezle i, co najwazniejsze, rzeczywiscie malo pali. W moim dojezdzie do pracy (ruchliwa szosa/ruchliwe miasto pol na pol) pojazd informuje o spalaniu 5,4-6,0 l. To 6 litrow to wtedy, gdy troszke docisne. Ale generalnie nigdy nie jestem zawalidroga.

W trasie (w sobote bylem kolo Szklarskiej Poreby - blisko 1000 km w te i we wte) przy predkosciach do 140 km/h (liczikowe - GPS podawal 132 km/h) palil jak smok, bo wyszlo srednio 7 litrow przy sredniej predkosci 85 km/h. Co wiecej, jest to spalanie w zasadzie bez wyprzedzania, bo A2, S8 i A4 prawie na calym dystansie.

Znaczy sie jest to auto miejskie. Na szose nie ma sensu. Zagazowac sie jeszcze nie da, bo wtrysk bezposredni wymaga wtrysku fazy cieklej gazu i to przez wtryski benzynowe. A to wymaga homologacji tych wtryskow do gazu. Skoda nie jest na razie zainteresowana, a szkoda - instalacja w zasadzie dziala dokladnie, jak benzynowa. Nie ma jakichs parownikow czy innych badziewi. Pompa w zbiorniku, zawor na magistrali wtryskowej przekierowujacy benzyne lub gaz i jakies liczydelko. Proste, eleganckie i dodajace nawet do 20% mocy do juz dzialajacych 150 KM. I, zapewne, likwidujace trapiace silniki z wtryskiem bezposrednim nagary na zaworach. I to spalanie gazu, zblizone do benzyny...... Ech.....

Wobec tego, ze moj pojazd jest jest pierwszym w serii spelniajacej euro 6 bez doplaty dostalem system start-stop. Dziala, ale tylko w normalnej jezdzie z zatrzymywaniem sie na swiatlach. W jadacym powoli korku, z zatrzymaniami dziala zle. Uzycie tego systemu zdecydowanie opoznia start, wiec wylaczam go.

Rozpoczynam zatem test dlugodystansowy. Gwarancje mam na 4 lata i 120 kkm. Zachowuje wiec spokoj niezainteresowanego kosztami napraw eksperymentatora. Po 4 latach oddaje go dealerowi. Jedyne o co mam dbac to o brak rys na zderzakach.
Obserwuj wątek
    • lobuzek1 Re: Downsizing wedlug edka 10.11.15, 18:22
      Gratulacje i bezpiecznej jazdy życzymy! Auto faktycznie fajne, bardzo spodobało mi się podczas jazdy próbnej (1,4 tsi). Oby jeździło bezawaryjnie!
      Z racji pewnych zmian w mojej branży zastanawiam się poważnie nad gazowaniem Lancera, zwłaszcza że wyposażony jest w normalny wolnossący silnik. Spala malutko (średnie z baków regularnie poniżej 6 litrów), ale z racji przebiegów instalacja zwróciłaby mi się po ok. 10 miesiącach, cena to ok. 3000 zł. Zaprzyjaźniony gazownik poleca BRC Sequent 24.11 lub Sequent 32, wtrysk ciekły to wydatek ok. 5000 zł. Pozostaje obawa o trwałość gniazd zaworowych. Dość mocno to rozważam, zwłaszcza że pojeżdżę jeszcze ładnych parę lat.
      • edek40 Re: Downsizing wedlug edka 10.11.15, 18:32
        > 5000 zł. Pozostaje obawa o trwałość gniazd zaworowych.

        W nowych fordach sa ceramiczne i pekaja. Podobno pomaga lubryfikant obnizajacy temperature spalania.

        Ja nie musze uzywac lubryfikantow ;)
        • lobuzek1 Re: Downsizing wedlug edka 10.11.15, 20:19
          Lubryfikant to jest dobry w sypialni:-)))
          Zaprzyjaźniony gazownik i mechanik (goście naprawdę wiedzą co robią i mówią) nie zalecają tego czegoś. Poza zasyfieniem kolektora i przepustnicy nie ma wielu korzyści. Dobre zestrojenie i umiejętne założenie instalacji jest najważniejsze. Silniki najbardziej nie lubią partactwa przy montażu i późniejszych zaniedbań eksploatacyjnych.
    • marekatlanta71 Re: Downsizing wedlug edka 10.11.15, 18:35
      Ten start i stop to rzeczywiście może być wkurzający. Żona ma go w Mercedesie i akurat w jej modelu jest całkiem fajny - w sumie nie wiadomo kiedy się silnik wyłącza i włącza - nic nie szarpie, ruszyć można gwałtownie i w sumie to jestem bardzo z tego zadowolony. Ale na 1 dzień dostałem C300 z tym samym systemem. I tam było to nieporozumienie - każde uruchomienie powodowało ze samochód dostawał dreszczy. Podobnie ze zgaszeniem. Ruszenie ze świateł z tym włączonym było wkurzające - wciskało się gaz i trzeba było moment odczekać aż silnik się odpali zanim ruszył - w żoninym rusza na elektrycznym jednocześnie odpalając spalinowy. Więc to tak jak z turbo - nie zawsze to zuo.
      • edek40 Re: Downsizing wedlug edka 10.11.15, 18:39
        > Ten start i stop to rzeczywiście może być wkurzający.

        Tu silnik odpala po lekkim "poluzowaniu" hamulca. Auto wiec jeszcze nie rusza (przypominam, ze to automat), a silnik juz pracuje. Na zielone jest wiec gotowy.

        Calosc gubi sie w korku, gdy np. wyhamowuje auto nieomal do zera i zaraz chce dodac gazu. Silnik wlasciwie gasnie i na szybko probuje sie pozbierac. Co wiecej wyglada to tak, jakby samochod nie wiedzial na poczatku ktory bieg wlaczyc i to tez opoznia przyspieszenie.

        W korku wylaczam. Na skrzyzowaniu nie ma problemu.
    • 1realista Re: Downsizing wedlug edka 11.11.15, 08:07
      no dobrze ale jaki to model bo mamy do wyboru ze trzy.I każdy różny.
      spalanie 7 l benzyny przy 130 to nie jest palenie jak smok. To bardzo dobre spalanie. Przecież to nie diesel. Jaką masz skrzynię?
      Ciekaw jestem opinii na temat plastików. A nie zaraz, czekaj... przecież lubujesz się w amerykańskiej motoryzacji. No będziesz zadowolony....
      Będziesz też mógł rzetelnie odpowiedzieć na pytanie nowe czy używane.
      Aaaa, spalanie jeszcze spadnie jak to nowe bezprzebiegowe auto.

      • bassooner Re: Downsizing wedlug edka 11.11.15, 11:52
        no właśnie edziu cóż to tam masz za skodzinę... jakąś fabię kombi ciemna zieleń czy co? i czy już masz kapelusz...
        • edek40 Re: Downsizing wedlug edka 11.11.15, 13:34
          > i czy już masz kapelusz...

          Z kapeluszem byla totalna klapa. Chcialem byc w niego wyposazony juz w momencie odbioru auta z salonu. Okazalo sie, ze nikt nie ma do pozyczenia, a ja nie mam pojecia kiedy rzuca je w Biedronce czy Lidlu.

          Jezdze wiec bez kapelusza, co bez watpienia przyczyni sie do czestych kontroli policyjnych oraz powaznej awarii czegokolwiek.
      • edek40 Re: Downsizing wedlug edka 11.11.15, 13:31
        > no dobrze ale jaki to model bo mamy do wyboru ze trzy

        Octavia 1,4 tsi 150 KM DSG

        > spalanie 7 l benzyny przy 130 to nie jest palenie jak smok.

        Gdy porownamy z miejskim....

        Wyglada na to, ze silnik nie lubi obrotow. Skrzynia (w trybie "normalnym", nie "sportowym") zasadniczo trzyma obroty w zakresie, jak w TIRze, 1500-2000. Jednak powyzej 100-110 km/h zaczyna przekraczac 2000 obrotow i spalanie rosnie.

        Ciekawym jak bedzie na szosie, gdzie predkosc bedzie mniejsza, ale bede musial wyprzedzac.

        > Ciekaw jestem opinii na temat plastików. A nie zaraz, czekaj... przecież lubuje
        > sz się w amerykańskiej motoryzacji. No będziesz zadowolony....

        Jesli chodzi o plastiki to nie mam zastrzezen. To co widac i to czego sie dotyka jest OK, deska od gory jest miekka (jak w dodgu czy chevym ;)). Schowek jest z twardego plastiku, ale ja tam go nie macam. Obicie drzwi jest OK.

        > Będziesz też mógł rzetelnie odpowiedzieć na pytanie nowe czy używane.

        Jesli porownac koszty eksploatacji, wraz z leasingiem.... Hm..... Nowy wychodzi astronomicznie drogo.

        Jesli porownuje uzywanego od jakiegos czasu focusa 1,6 z 2002 roku, to sposob przyczepienia fotela kierowcy do asfaltu wychodzi na korzysc focusa. Prowadzi sie lepiej i ma nieco mieksze zawieszenie.

        Jezeli porownuje ilosc bajerow, to oczywiscie nowa skoda bije wszystko czym jezdzilem na glowe. Tylko caly czas zachodze w glowe czy te wszystkie bajery sa niezbedne. Oczywiscie sterowanie z kierownicy (znane mi z dodga), czy fabryczny zestaw gadajacy do telefonu (znany mi z dodga, gdzie zamontowalem porzadny zestaw nokii) to ewidentny i bezdyskusyjny plus. Reszta.... Hm.... Moge sobie zaprogramwac czy chce aby lusterka sterowane byly synchronicznie, swiatla oswietlaly droge do domu czy to ile razy mrugnie kierunkowskaz po krotkim nacisnieciu dzwigienki. Czy to konieczne? Hm... Jest. Czy sie zepsuje (np. soft)? Byc moze. Czy unieruchomi to auto? Kto wie? Jesli nie wlacza sie swiatla na przyklad.

        A macane radio (sterownik prawie wszystkiego) to porazka calkowita. Powinno byc to zakazane prawem. Albo wylaczane w czasie jazdy. Wszelkie proby macania w czasie jazdy to proszenie sie o krakse.

        Bez watpienia na plus jest ilosc poduszek. Zafundowalem nawet boczne dzieciom na tylnej kanapie. Poza kurtynami oczywiscie.

        Czujniki parkowanie troszke mnie wkurzaja, ale zapewne sie przyzwyczaje.

        Start-stop opisywalem. Nie wiem czy wplywa istotnie na spalanie.

        > Aaaa, spalanie jeszcze spadnie jak to nowe bezprzebiegowe auto.

        Juz spadlo. I to naprawde sporo, bo blisko o litr.

        Czy uwazam, ze nowe auto jest niezbedne do osiagniecia szczescia (i silnego wzwodu)? Nie!
        • bassooner Re: Downsizing wedlug edka 11.11.15, 14:24
          nic tylko edziu musisz teraz z kobitą do lasu jechać, żeby autko i pod tym kątem sprawdzić! najlepiej już w kapeluszu ;-)
          • qqbek Re: Downsizing wedlug edka 11.11.15, 22:43
            bassooner napisał:

            > nic tylko edziu musisz teraz z kobitą do lasu jechać, żeby autko i pod tym kąte
            > m sprawdzić! najlepiej już w kapeluszu ;-)

            O to to!
            A co do spalania - też mi ostatnio spadło w mieście. Z równych 20 na 18,5 litra podtlenku propanu na 100km. Trasę za to zrobiłem ostatnio "litr solidniej" (16 a nie 15 na 100), ale ekspresówka była pusta, więc tempomat był na 140 ustawiony.
            Co do testów "leśnych" to trzeba jeszcze młodą sprzedać gdzieś dziadkom... albo korpo-żonę na chwilę z pracy wyrwać, więc nie wiem jak z tym E53 to będzie.
            Dziś, przy wódce, mój wuj stwierdził "powinieneś sobie Kubusiu na firmę coś nudnego kupić to byś nie narzekał na koszty serwisu" (nie narzekałem, po prostu podsumowałem)... odparłem, że może i nudne jest fajne ale jest nudne, a każdy facet powinien mieć w życiu jeden samochód, który przeczy rozsądkowi - wujowi mina zrzedła (miał przez tydzień mietka S500, którego sprowadził koledze ale zastanawiał się chwilę, czy nie zatrzymać, więc wiedział o co mi chodzi) :D
        • tomek854 Re: Downsizing wedlug edka 12.11.15, 09:56
          Czytałem gdzieś ze wprowadzenie floty sprinterow z systemem stop start do parcel force, paczkowej brygady royal mail zaowocowało zmniejszeniem zużycia paliwa o 0.03% oraz zwiększeniem stary spowodowanych większą ilością awarii we flocie. Nowe juz kupują bez tego...
          • edek40 Re: Downsizing wedlug edka 12.11.15, 10:03
            > Czytałem gdzieś ze wprowadzenie floty sprinterow z systemem stop start do parce
            > l force, paczkowej brygady royal mail zaowocowało zmniejszeniem zużycia paliwa
            > o 0.03%

            Witamy w UE...

            > zwiększeniem stary spowodowanych większą ilością awarii we flocie

            Koszta ponosi uzytkownik, a urzedasy sa zadowolone. Bo sie wykazali.

            Witamy w UE....

            > . Nowe juz kupują bez tego...

            Ja tego nie kupilem. Gdy zamawialem auto obowiazywalo euro5 i system montowany byl za doplata. Teraz jest lepiej i daja go w standardzie. Da sie to wylaczyc, ale nie permanentnie (przynajmniej z poziomu usera). Kazde uruchomienie auta z kluczyka wlacza system.

            Witamy w UE...

            Znaczy sie witamy w politycznie poprawnym obledzie...
            • franek-b Re: Downsizing wedlug edka 12.11.15, 10:59
              ale jesteś ciemiężony przez tą UE... no nie da się żyć...

              BTW Gratuluję nowego auta :-)
              • franek-b Re: Downsizing wedlug edka 12.11.15, 11:00
                powinno być:
                > ale jesteś ciemiężony przez tę UE
              • edek40 Re: Downsizing wedlug edka 12.11.15, 11:10
                > ale jesteś ciemiężony przez tą UE... no nie da się żyć...

                Uwazam, ze jest to skamieniala instytucja, ktora robi mniej wiecej tyle dobrego, co.... glupiego. Za to glupie placimy, a niektore glupie sa wrecz wyraznie szkodliwe, jak na przyklad swietlowki costamoszczedne. za to zawierajace zgazowana rtec, ktorej "nieprzyswajalna" forme UE zakazal w termometrach.

                > BTW Gratuluję nowego auta :-)

                Dzienks
                • crannmer Impregnacja wedlug edka 12.11.15, 19:09
                  edek40 napisał:
                  > , co.... glupiego. Za to glupie placimy, a niektore glupie sa wrecz wyraznie sz
                  > kodliwe, jak na przyklad swietlowki costamoszczedne. za to zawierajace zgazowan
                  > a rtec, ktorej "nieprzyswajalna" forme UE zakazal w termometrach.

                  Szkodliwa jest glownie odpornosc na wiedze.

                  Juz pisalismy o tym:
                  Ilosc rteci w jednej swietlowce jest porownywalna do ilosci rteci w kilogramie miesa z tunczyka.
                  Natomiast ta swietlowka oszczedzajac energie redukuje o rzedy wielkosci wieksze emisjie rteci ze (przy uzyciu swietlowki nie-) spalanego wegla.

                  Ba, nawet wazywa zawieraja rtec. 20 kg wazyw zawiera tyle rteci, co kilogram tunczyka lun jedna swietlowka (= 1 mg). Stosowanie normalnych zarowek zamiast swietlowek przyczynia sie do zwiekszania emisji rteci i nieustannego przyswajania rteci wraz z pokarmem.

                  Ale Edek na fakty niepasujace w swiatopoglad byl impregnowany i jest impregnowany. I takoz impregnowany zapewnie pozostanie.
                  • franek-b Re: Impregnacja wedlug edka 12.11.15, 19:48
                    Edek jest mistrzem w 'cherry picking' - wynajdywaniu przykładów skrajnych i na ich podstawie wyciąganie wniosków ogólnych.
                    Twierdzenie, że robi tyle samo głupiego co dobrego jest mówiąc delikatnie nadłużyciem. Przypomnę jedynie, że dzięki EU obecne auta muszą mieć poduszki powietrzne, ABS czy też ESP, nie wspominając nawet o normach zderzeniowych wprowadzających do aut takie regulacje jak wymagania dotyczące ochrony pieszego, wymagania dotyczące ISOFIXów itd itp.
                    Nawet nie zdajemy sobie sprawy ile z rzeczy, które mamy w aucie wynika z regulacji.
                    • edek40 Re: Impregnacja wedlug edka 12.11.15, 20:08
                      > życiem. Przypomnę jedynie, że dzięki EU obecne auta muszą mieć

                      Znacznie zanizone spalanie, aby w realny ekonomicznie sposob spelnic wysrobowane normy. Oczywiscie nie bylo to ich zamiarem...

                      > życiem. Przypomnę jedynie, że dzięki EU obecne auta muszą mieć poduszki powietr
                      > zne, ABS

                      Moja mazda z 1995 roku miala ABS. To tez dzieki UE?

                      Ale zgoda. Systemy bezpieczenstwa nie budza wiekszych watpliwosci.

                      Moze poza procedura testowa NCAP, ktora rozwalili Amrykanie, twierdzac, ze wedlug ich badan zderzenie 50% jest o wiele rzadsze niz ich uderzenie bodaj w 30% przodu.

                      > Nawet nie zdajemy sobie sprawy ile z rzeczy, które mamy w aucie wynika z regulacji.

                      Mniej wiecej zdajemy.

                      Na przykalad szalenie precyzyjne wtryski w dieslach, ktore psuja sie od byle czego, takie sa ekologiczne. Producencji wiec gola przy samej skorze, bo ekologia nie ma ceny. A potem wychodzi, ze VW oszukiwal. I sam juz nie wiem czy kilka czy kilkanascie tysiecy za komplet wtryskow to realna cena, czy glebsze, cwaniackie, dno dieselszwindlu?
                      • tomek854 Re: Impregnacja wedlug edka 12.11.15, 22:27
                        > Edek jest mistrzem w 'cherry picking' - wynajdywaniu przykładów skrajnych i na ich podstawie wyciąganie wniosków ogólnych.

                        QED. :) :) :)
                      • sven_b Re: Impregnacja wedlug edka 12.11.15, 22:31
                        Wow Edziu, szedłeś wczoraj z narodowcami czy jak?
                        • edek40 Re: Impregnacja wedlug edka 13.11.15, 10:40
                          > Wow Edziu, szedłeś wczoraj z narodowcami czy jak?

                          Nie widze swiata czarno-bialo.
                    • strongwaz Re: Impregnacja wedlug edka 13.11.15, 09:23
                      Franku - jeśli myślisz że bez unii nie byłoby poduszek , abs-ów, esp. To jesteś w błędzie. Ludzie bez unii nawet lepiej by sobie poradzili bo nie musieliby opłacać bandy nierobów od biurokracji i ideologiii.
                      • franek-b Re: Impregnacja wedlug edka 13.11.15, 23:02
                        A rozróżniasz obowiązkowo od dobrowolnie (odpłatnie)?
                        Czy wyobrażasz sobie auto bez prawego lusterka zewnętrznego? A widzisz jeszcze w latach 80-tych produkowano auta bez tego wyrafinowanego elementu. Gdyby nie regulacje, to pewnie dzisiaj byś miał auto bez tego 'gadźetu'. I o tym jest mowa jeśli chodzi o abs, esp, poduszki itp.
                        • edek40 Re: Impregnacja wedlug edka 16.11.15, 10:30
                          > Czy wyobrażasz sobie auto bez prawego lusterka zewnętrznego? A widzisz jeszcze
                          > w latach 80-tych produkowano auta bez tego wyrafinowanego elementu.

                          A potem okazalo sie, ze UE nakazala i stalo sie bezplatne.

                          Jak Unia kaze cos wlozyc do auta, to producenci wkladaja i nic nie licza. A przed tem... ho, cho....
                          • bassooner Re: Impregnacja wedlug edka 16.11.15, 11:10
                            nieważne kto, unia czy będzie ci to kazał szwagier zrobić, ktoś musi, bo sam tego nie zrobisz.

                            bo jeśli wychodzi się z założenia, że jakakolwiek innowacja np. lusterko prawe będzie zakładane przez kierowców drogą ewolucji oraz głębokich przemyśleń (cholera ono jest potrzebne!) to jest się w błędzie.
                            bo są typy ludzi/kierowców, którzy (gdyby nie zakazy i regulacje) jeździli by bez sprawnych hamulców, na łysych oponach i z trzema promilami nie zważając, że brak hamulców to śmierć, łyse opony to śmierć a brak jakiejkolwiek reakcji po 3 promilach to też śmierć...

                            dlatego są regulacje i przepisy, a kto to ustali to już jeden chuj...
                            • edek40 Re: Impregnacja wedlug edka 16.11.15, 11:26
                              > dlatego są regulacje i przepisy, a kto to ustali to już jeden chuj...

                              To fakt.

                              Choc mimo wszystko swiadomosc ludzi rosnie. Na bank przyszedlby taki moment, w ktorym bez zadnych regulacji producento nie opalacoby sie zmieniac procesow technologicznych, aby zestawiac auta bez prawego lusterka cz ABS dla 0,01 promila.
                              • franek-b Re: Impregnacja wedlug edka 16.11.15, 23:44
                                > Choc mimo wszystko swiadomosc ludzi rosnie. Na bank przyszedlby taki moment, w
                                > ktorym bez zadnych regulacji producento nie opalacoby sie zmieniac procesow tec
                                > hnologicznych, aby zestawiac auta bez prawego lusterka cz ABS dla 0,01 promila.

                                Znając pazerność korpo, nie doczekalibyśmy się takiego momentu.

                                A wracając do wcześniejszej dyskusji, w przemyśle moto najważniejszą wagę ma efekt skali. Czasami z pewnymi rozwiązaniami jest tak, że nie mogą przebić się przez barierę kosztową ze względu na brak efektu skali. Masowa produkcja wymuszona regulacjami znacznie obniża cenę produkowanego elemntu przez co Edek może się cieszyć tym płacąc za to 150$ a nie 1500$.

                                Swoją drogą Edku czas porzucić przekonie, że regulacje i do tego państwowe to samo zło. Jest to głupota kultywowana chyba tylko w tym pszenno-buraczanym kraju pełnym Januszuf biznesu z wizją świata kreowaną przez Janusza polityki - krula Mikkego.
                                Weź nawet zabawę w wyścigi np. F1 i zobacz jak regulace dotyczące tego sportu stymulują rozwój techniczny bolidów.

                                To jest wielki mit, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, że wolny rynek i biznes sam się wyreguluje i będzie super klientom. Jak pokazuje życie, wolny rynek reguluje się tak jak jest najlepiej dla największych graczy wolnego rynku, by mogli umacniać na nim swoją pozycję. Dla przykładu rynek farmaceutyczny większość kasy przeznacza na rozwój quasi kosmetyków i kosmetyków a nie na leki (w proporcji 9 do 1). Ot taka mała dygresja.
                                • edek40 Re: Impregnacja wedlug edka 17.11.15, 10:24
                                  > zez barierę kosztową ze względu na brak efektu skali. Masowa produkcja wymuszon
                                  > a regulacjami znacznie obniża cenę produkowanego elemntu przez co Edek może się
                                  > cieszyć tym płacąc za to 150$ a nie 1500$.

                                  Zgadza sie.

                                  Nie dotyczy to jednak ceny superekologicznych wtryskow do diesli. Owszem ich ceny spadly z ekwiwalentu w zlocie do ekwiwalentu masy w srebrze. Bo sa bardzo ekologiczne...

                                  > Swoją drogą Edku czas porzucić przekonie, że regulacje i do tego państwowe to s
                                  > amo zło.

                                  Porzucielem je dawno temu. Od tego czasu staram sie, byc moze blednie, oceniac te dzialania.

                                  > Weź nawet zabawę w wyścigi np. F1 i zobacz jak regulace dotyczące tego sportu s
                                  > tymulują rozwój techniczny bolidów.

                                  Ale juz nie ma krwi... ;)

                                  > To jest wielki mit, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, że wolny ryne
                                  > k i biznes sam się wyreguluje i będzie super klientom.

                                  Widac to czarno na bialym. Liberalna wizja swiata nie dziala jak nalezy.

                                  Ale korupcja (?) owszem. Zapewne znowu sie naraze, ale co mi tam. W tym samym programie w Planete, mowiacym o zarowkach, podali informacje (tu moge przeinaczyc aspekty prawne), ze Philips i Osram, najbardziej umoczeni w gownianej technologii swietlowek, wywarli skuteczny nacisk na UE. A urzednicy tak zamotali procedure, ze sprawa przeszla z pominieciem Parlamentu.

                                  Pomijajac kwestie rteci (choc trudno to pominac, jesli male dziecko stlucze swietlowke i zassie cala zawartosc), pozostaje kwestia recyklingu. To nie tylko koszt liczony w pieniadzach, ale i w obciazeniu srodowiska. Tego jakos sie nie liczy, poniewaz napisano, ze swietlowka ma niebywala wprost zywotnosc. No... Skoro napisano... Ach. Znowu nieslusznie sie martwie. Europejscy recyklingowcy wymyslili nowatorska metode utylizacji (w tym, jak sadze, gory swietlowek z uszkodzonymi chinskimi przetwornicami). Wywoza caly ten chlam do Afryki. A tam metodami nieuciazliwymi dla Europy (w tym przez wypalanie izolacji) dochodzi do recyklingu. Europa pozostaje czysta. Znaczy sie chyba.

                                  Urzednicy, niezaleznie od nacji, maja mily zwyczaj nie zauwazania faktycznego wplywu swoich decyzji na otaczajacy nas swiat. Wymyslili euro6 i podaja do publicznej wiadomosci, ze teraz juz jest czysto. Nie wymyslili, ze nalezy FAKTYCZNIE kontrolowac przestrzeganie, ulegajac, jak sie wydaje, poteznemu lobby.

                                  Z naszego podworka - PiS koniecznie chce opodatkowac banki, bo nie ma pojecia jak mozna zatrzymac transfery. Banki zatem juz podnosza oplaty. A tu problem lezy niestety w tym, ze UE do spolki z USA, pod naciskami biznesu tak pozmienialy prawo, ze nie mozna zgodnie z prawem zakazac "optymalizacji". Jedyne dzialania, jakie moga przyniesc skutek, to skoordynowane dzialania po obu stronach oceanu. Uda sie? Hm... To wprowadzimy podatek, ktory nie uderzy w konsumentow...

                                  Reasumujac: nie mam absolutnie nic na przeciwko regulacjom i kontroli. Dopoki jednak urzednicy zarabiaja tak radykalnie mniej niz cwaniaki w korpo, wyjatkowo trudno mi uwierzyc w skutecznosc ich dzialan. Obawiam sie, ze wiele z nich to efekt korupcji (w tym np. zapewnieniu intratnej posady po skonczeniu urzedowania) lub po prostu zwyczajny dym w oczy, bo ciemny lud to kupi. Albo zalosna nieudolnosc w przypadku weryfikacji znakomitych danych pochodzacych od producentow aut. Moja skoda tez, jak przeczytalem wczoraj, ma sfalszowane dane dotyczace emisji. Ale, oczywiscie, spelnia euro6. Bo ma system start-stop...

                                  Z ostatnich, spektakularnych, dzialan UE do pozytywow zaliczam wziecie za pysk teleoperatorow i powolne tworzenie wspolnego rynku telekomunikacyjnego.

                                  Ale wyglada na to, ze do takich dzialan trzeba byc baba z jajami :)
                                  • bassooner a wracając do tematu 17.11.15, 10:35
                                    jak tam skodzinka? jakie przemyślenia i wnioski po dłuższym czasie?
                                    • edek40 Re: a wracając do tematu 17.11.15, 10:41
                                      > jak tam skodzinka? jakie przemyślenia i wnioski po dłuższym czasie?

                                      Odpowiem czerpiac inspiracje z wypowiedzi Franka - po amerykanskim gracie kazde auto jest znakomite ;)

                                      Powazniej zas - w sobote, przed spozyciem, autem przejechal sie moj szwagier, wlasciciel bardzo zadbanego passata diesla poprzedniej generacji. Co wiecej, z uwagi na obowiazki zawodowe w firmie, ciagle ma do dyspozycji rozne auta roznych producentow i klas. Podobnie, jak ja byl niezwykle pozytywnie zaskoczony napedem (znaczy sie dynamika silniczka i sprawnoscia DSG) oraz jakoscia i obszernoscia wnetrza. W moim wypadku to nic trudnego. W jego to raczej spore uznanie.

                                      Pojazd nadal, choc oczywiscie juz sie "wjezdzilem" pali ponizej 6 litrow w trasie szosa/miasto pol na pol. I mi to wystarcza do nieustannego glupawego usmiechania sie do wyswietlacza.
                                      • simr1979 Re: a wracając do tematu 18.11.15, 12:59
                                        edek40 napisał:

                                        > pali ponizej 6 litrow w trasie szosa/miasto pol na pol.

                                        Rekord świata - mnie nawet stodwadzieściasześćpy palił średnio ździebko POWYŻEJ 6l/100km :-)
                                        • edek40 Re: a wracając do tematu 18.11.15, 13:07
                                          > Rekord świata - mnie nawet stodwadzieściasześćpy palił średnio ździebko POWYŻEJ
                                          > 6l/100km :-)

                                          Wczorajsze dane (mam fotke):

                                          dystans - 20 km (podkorkowana Trasa Torunska/ nieco zakorkowana szosa)
                                          srednia predkosc - 46 km/h
                                          srednie spalanie na powyzszym dystansie - 5 litrow

                                          srednie spalanie od kupienia - 6,2, bo blisko polowa dystansu z predkoscia powyzej 120 km/h.
                                          • simr1979 Re: a wracając do tematu 18.11.15, 13:34
                                            edek40 napisał:

                                            > srednie spalanie od kupienia - 6,2, bo blisko polowa dystansu z predkoscia powy
                                            > zej 120 km/h.

                                            Jestem pełen podziwu - ostatniego lata zrobiłem 5 tyś. km Qashkai'em 2WD 115KM (oczywiście ze skrzynią ręczną), głównie przeloty autostradowe (niektóre mocno zakorkowane) plus trochę wałęsania się drogami lokalnymi, średnia wyszła 7,9 l/100km.
                                            • edek40 Re: a wracając do tematu 18.11.15, 13:55
                                              Ale do katalogowego daaaaaaleko.

                                              Srednie ma wynosic 5,4 l/100 km.
                                              • truskava Re: a wracając do tematu 18.11.15, 16:47
                                                A te wyniki spalania to wskazania kalkulatora pokładowego, czy sam liczysz od tankowania do tankowania?
                                                Pytam, bu np. u mnie w pokraku rzeczywista konsumpcja jest wyższa o około 1.5 - 2 l/100km w zestawieniu z wyświetlanym zużyciem. No chyba, że tak rżną na stacjach - ale to oznaczałoby przekręt rzędu 15%, więc to raczej nie to.
                                                • edek40 Re: a wracając do tematu 18.11.15, 17:19
                                                  > A te wyniki spalania to wskazania kalkulatora pokładowego,

                                                  Na razie z komputera. Oswajam bestie, wiec nie wszystko na raz.
                                      • franek-b Re: a wracając do tematu 18.11.15, 22:49

                                        > Odpowiem czerpiac inspiracje z wypowiedzi Franka - po amerykanskim gracie kazde
                                        > auto jest znakomite ;)

                                        Duma mnie rozpiera :-) Być inspiracja to jest coś :-)
                  • edek40 Re: Impregnacja wedlug edka 12.11.15, 19:54
                    > Ale Edek na fakty niepasujace w swiatopoglad byl impregnowany i jest impregnowa
                    > ny. I takoz impregnowany zapewnie pozostanie.

                    Tu wiedze czerpie z programu w Planete. Moze sa nierzetelni, a ja nie sprawdzilem.

                    Pozostaja jeszcze prostowane banana (a ostatnio ponowne krzywienie) oraz propozycja (nie wiem na jakim jest to etapie) wymyslenia ogolnoeuropejskiej normy na rekawice kuchenne. Bo housewify sie uszkadzaly.
            • tomek854 Re: Downsizing wedlug edka 12.11.15, 22:28
              > Witamy w UE...

              To Wielką Brytanię dopiero teraz przyjęli do UE? I kazali, żeby firmy brytyjskie kupowały tylko takie samochody? Czy jak? Bo nie bardzo łapię, o co Ci chodzi z tą UE...
              • bassooner Re: Downsizing wedlug edka 26.11.15, 14:37
                Edziu! własnie w TVN Turbo testowali skodzinkę (ino nie wiem z jakim motorem) z systemem start - stop! spaliła w symulacji korka 27.5l/100km kontra 24,5l/100km ze stopem...
                • edek40 Re: Downsizing wedlug edka 26.11.15, 14:41
                  > Edziu! własnie w TVN Turbo testowali skodzinkę (ino nie wiem z jakim motorem) z
                  > systemem start - stop! spaliła w symulacji korka 27.5l/100km kontra 24,5l/100k
                  > m ze stopem...

                  Jakbym sie nie wysilal, spalanie w korku nigdy nie przekracza 8-9 litrow. Moze jakis idiota uzywal gazu zero-jedynkowo? Albo, co widac teraz, gdy zaczelo spadac ponizej zera, zaraz po rozruchu. Wtedy tak - bywa i 25 litrow na 100.

                  Moj wczorajszy rekord - 4,9 l na dystansie 13,5 km. Jazda miejska, ale bez korkow, za to z progami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka