17.12.15, 20:05
W rodzinie pojawił się nowy nabytek, przecudnej urody Altea XL. Tato jest już dorosły więc kupił co chciał, o radę nie pytał. Silnik jest benzynowy 1.6, rocznik 2007. A teraz niestety pyta o to jaki gaz do tego może założyć.
Dostał jakąś ofertę, która wygląda tak:
lovato smart jp (nie piszą, czy jp na 100%, czy tylko na 20% ;) ale to propozycja najtańsza.
BRC Sequent Alba
BRC Sequent 24.11
Z innej firmy proponowali mu z kolei jakiegoś Blue Boxa.
Ja jestem kompletnie zielony, do tego Seat ma w tym silniku jakieś nieutwardzone gniazda zaworowe. Co to zmienia w instalacji?
Dajcie mi proszę jakiś ratunek, bo ja zaczynam myśleć o tym, jak namówić ojca żeby został przy starym passacie, w którym najtańsza instalacja działa bezproblemowo od 13 lat. Łatwiej mi będzie go namówić niż ogarnąć temat na tyle, żeby móc mu jakoś normalnie doradzić :)
Obserwuj wątek
    • sven_b Re: Ratunku! 17.12.15, 22:39
      Być może już pora na moje rozwiązanie. W przypadku mojego seniora to ja decyduje czym jeździ i gdzie serwisuje:) Senior sam sobie na to zasłużył:) Ten układ jest zdrowy dla wszystkich, łącznie z autem:) Raz na pół roku zabieram mu je, oglądam i wstawiam na przegląd. Seniora tak wytresowałem, że jak coś to ma ze wszystkim do mnie dzwonić. I tak robi:) Zostawiłem mu szeroką autonomię w wyborze odświeżacza i piór wycieraczek.

      Senior to jeden z tych, którzy mierzą ludzi swoją miarą. Uważa więc że wszyscy na ziemi to harcerze i ludzie honoru. Podobnie z autem i serwisowaniem wierzył w jedynie słusznego swojego kumpla z podstawówki. Tamten, kutas perfidny, golił i kantował go zawodowo, a ojciec ściskł mu rękę jak papieżowi na dowidzenia. Miał stłuczkę. Wstawił tam auto. Po naprawie zaglądam pod maskę. Gość pozakładał części starsze od samochodu, ile się dało pokleił, chociaż PZU wypłaciło za nowe akcesoria. Poszedłem tam i pytam gdzie te wszystkie części? Ano tu, czekają na półce. Lampa, grill, chłodnica, wszystko oryginały. A gdzie powinny być? A ojciec nie pytał. Mówię, człowieku montuj to od ręki albo dzwonię do PZU. Sprzedaliśmy potem to auto, a następne przyprowadziłem mu od wroga. Najtrudniej było ojca od tego cwaniaka odciąć. Mówi: 'słuchaj, co ty mu tam nawrzucałeś? To mój serdeczny przyjaciel'. Ręce opadają:)
      • franek-b Re: Ratunku! 20.12.15, 12:16
        Z moim jest trochę inna sytuacja, ponieważ generalnie sam ogarnia temat, ale ma za to priorytet tanio, a drugi jak cena nie jest najważniejsza, to kwestia znajomego. Jak jest już znajomy to będzie tam jeździł...
        • sven_b Re: Ratunku! 22.12.15, 21:33
          Coś na kształt Rotary Club :)
          • t-tk Re: Ratunku! 22.12.15, 22:14
            Mój podobnie, sam ogarnia plus znajomi mechanicy albo z polecenia. Z tym, ze ostatnio ewoluował i ścieżka wygląda tak. Sam ogarnia. Jeśli nie "Tomek, poczytaj na internecie, bo ja znaleźć nie mogę" :)))
            • sven_b Re: Ratunku! 22.12.15, 23:08
              Skonsultuję jeszcze przypadek mojego teścia. Być może jest w świecie podobny talent. Otóż tenże jest technicznym kameleonem - nie naprawia, a przystosowuje się do awarii. Tak było z pedałem sprzęgła. Po wymianie sprężyny, u swojego kolegi (sic!) pedał wracał po wysprzęgleniu bardzo wysoko. Na pierwszy rzut oka wiadomo było, że coś jest zwalone, bo żeby użyć tego pedału należało oderwać piętę od podłogi. Po wciśnięciu pedał 'odrzucał' nogę b.wysoko. Dla mnie była to męka, bo lewe kolano momentami trafiało w lewy łokieć. Sytuacja, mimo, że akrobatyczna, przez teścia zaakceptowana została na kilka lat!
              Innym uszkodzeniem, któremu sprostał na długo był pęknięty ząbek gałki kierunkowskazu. Złamana blokada nie zaczepiała jej już wymagała więc asysty ręką w całym zakresie manewru skrętu. Nie wiem czy sobie to wyobrażacie. Należało unosić gałkę i tak trzymać przy skręcie w prawo i odpowiednio przytrzymać opuszczoną przy skręcie w lewo. Powiecie, da się. Owszem, ale generowało to ciekawe zachowania w ruchu drogowym. Jak wiadomo ta gałka obsługuje również światła długie. Przy braku blokowania migacza gałka w takiej syt. działała jak joystick. Siłą rzeczy powodowało to niechciane mrugnięcia długimi, odbierane przez innych użytkowników jako 'o gość puszcza'! Oczywiście było to nieprawdą:) Zdradliwa pułapką na bardziej ufnych. Teść mrugał nieświadomie, przytrzymując migacz:) Jazda z nim była czymś na kształt sportów ekstremalnych. Jeszcze innym rozwiązaniem było pozyskanie gluta trzymającego kartę bankową do kartki A4. Popularne rozwiazanie w korespondencji z banku, gdy przychodzi nowa karta. Glut ten powędrował w okienko czujnika zmierzchu aby wymusić światła 24h przy uszkodzonym ich włączniku. Upór teścia w usunięciu tych wszystkich patentów pokonałem właściwie ostatnim możliwym argunemtem rozpaczy, że ludzie wykształceni tak nie robią. Zadziałało:)
    • lobuzek1 Re: Ratunku! 17.12.15, 22:40
      Bierz BRC Sequent 24.11. Dobra i sprawdzona instalacja, pod warunkiem właściwego montażu i zestrojenia. Sam pewnie założę do Lancera taką. Miękkie gniazda zaworowe to inaczej ich podatność na wypalenie po kilkudziesięciu tysiącach kilometrów pracy na gazie. Zapobiega temu jednoczesny dotrysk paliwa (BRC mówi na to VSR), który obniżając temperaturę spalania zapobiega erozji gniazd. Nie daj się wpuścić w lubryfikację, bo to dziadostwo, które niewiele daje, a zasyfia kolektor i przepustnicę.
    • lexus400 Re: Ratunku! 17.12.15, 23:55
      Ja tylko chce napisac, ze nawet sobie nie wyobrazasz jakim jestem szczesliwym czlowiekiem nie majac w stosunku do klientow takich dylematow, nie muszac doradzac, odpowiadac na te dziwne pytania itd...... uffff ale sobie ulzylem :)))) sorki, ze nie doradze ale od 2 lat nie jestem w temacie a z moich bardzo skromnych informacji wnioskuje, ze sporo sie zmienilo. Jedno co moge tylko zasugerowac to tyle, ze najlepiej montowac w poblizu miejsca zamieszkania a nie szukac instalacji z "NASA" 300km dalej ale to tylko taka malenka sugestia z mojej strony.
      • t-tk Re: Ratunku! 18.12.15, 05:22
        Lexusie, znając Twoją historię przebranżowienia nawet nie śmiałem Ci rzucać tematu :)
        Ojciec od trzech-czterech lat "kupował" auto. Regularnie czesał allegro i otomoto, nie pamiętam już nawet ile modeli w tym czasie miał kupować. Passat się nie psuł więc nie miał motywacji do zmiany. Przestałem te jego zakupy traktować poważnie. Parę miesięcy temu w silniku coś tam zgrzytnęło i od tego czasu auto stało w zawieszeniu, bo "nie opłaca się naprawiać grata, a szkoda się pozbyć przez sentyment". Kupił więc siostrze auto żeby mieć mobilność i czesał ogłoszenia dalej.
        Dwa tygodnie temu jak byłem w domu rzucił mi jakieś ogłoszenie z tą alteą ale potraktowałem to jako kolejną ciekawostkę. A w zeszły piątek zadzwonił po kupnie brzydkiego kaczątka :)
        Wziął jakiegoś speca i okazało się, że auto wygląda ok to kupił.
        Jestem z seniora dumny, bo udało mi się nauczyć go, żeby nie szukał daleko (seat stał jakieś 20 km od domu) i kupił jakąś prostą konstrukcję. No i padło na to 1.6 tłuczone w vagu od zawsze. Mam nadzieję, ze godnie zastąpi mu niezniszczalną b4.
        A o szukanie instalacji też jestem spokojny, bo wątpię żeby szukał poza Wrocławiem . Dalem mu namiar na jakiegoś sprawdzonego gazownika, powiedziałem żeby tam zasięgnął języka, bo ja się zupełnie nie znam.
        • bassooner Re: Ratunku! 18.12.15, 11:22
          a musi ten gaz zakładać? w sensie czy aż tyle kula km i czy robi długie przebiegi...
          • lexus400 Re: Ratunku! 18.12.15, 17:42
            Sluszne pytanie bass, czy jest taka koniecznosc.
            • t-tk Re: Ratunku! 18.12.15, 18:05
              I jest, i nie ma. Niby nie ma, bo faktycznie jeździ ostatnio mało. Z drugiej strony auta nie kupił na krótko, raczej będzie tym jeździł aż koła odpadną.
              A poza kwestią ekonomiczną, jest przyzwyczajony do tego, że jeździł tyle lat na gazie za grosze. Tato jest z gatunku tych, co wolą dużo wydać na start żeby później wydawać mniej i w sumie w kilkuletniej perspektywie - ile by nie jeździł to i tak mu się to opłaci.
              • pluto1977 Re: Ratunku! 18.12.15, 21:35
                W moim Chevrolecie zamontowany jest instalacja BRC Sequent, na LPG auto przejechało dotychczas koło 150.000 km , po 110.000 musiłem wymienić reduktor, wtryski dalej oryginalne- dają radę, w żadne ,,dotryski'' benzyny się nie bawię gdyż nie widzę sensu . Moj tata w Octavii 1.6 ma fabryczną instalację Landi Rezo dwa razy zmuszony był w okresie gwarancji do wymiany wtryskiwaczy bo szwankowały.
    • yamasz Re: Ratunku! 21.12.15, 09:46
      1.6 wersja 102KM? Jeden z ostatnich niezniszczalnych silników, na Twoim miejscu bym się nie martwił. Dobry wybór, chociaż w tej budzie to będzie mułek. :)
      • t-tk Re: Ratunku! 22.12.15, 20:58
        Dokładnie taka wersja. Celowo naprowadziłem tatę na ten silnik. Ma zastąpić niezniszczalny 1.8 90KM, wagowo auta wypadają podobnie, właściciel jest usatysfakcjonowany :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka