Od kilku dni w wolnych chwilach oglądam sobie Grade A w internecie i nie mogę przestać.
Te filmiki są genialne - z jednej strony lecą fucki aż trzeszczy i soczysty akcent którego by sie żul z East Endu nie powstydził, z drugiej widac, że fajne słownictwo. A co najważniejsze - nie da się z tymi filmikami nie zgodzić (ja przynajmniej jeszcze na taki nie trafiłem) ;-)
Niestety tylko dla anglojęzycznych, bo żeby to dobrze przetłumaczyć to naprawdę by było wyzwanie...
Tematy są różne: męska moda:
Kwestia dawania napiwków
Lingwistyka:
Czy bardziej filozoficznie:
No po prostu lubię tego kolesia :)