edek40
02.11.16, 16:44
Trzeba przyznać, że obwodnicę Marek pod Warszawą budują, aż huczy. Wczoraj zaskoczyło mnie "pojawienie się" wiaduktu w Zielonce (węzeł Zielonka II). Zaskoczyło mnie co najmniej trzykrotnie.
1. Samo pojawienie się zaskoczyło, bo zdarzyło się nieomal gdy przez chwile nie patrzyłem - szacun
2. Układ filarów wiaduktu obwodnicy powoduje konieczność zrobienia szykany na szosie 631. Tak na oko 45o w jedną, a potem 45o w drugą.
Filarów nad 631?????
3. Do diaska, co to ma znaczyć? Zamiast przerzucić dwupasmową szosinę, której znaczenie zmaleje po wybudowaniu północnej obwodnicy Warszawy nad obwodnicą, ktoś wpadł na pomysł podniesienia arterii 3+3 pasy!!! Oj wylali tego betonu.... Za nasze, kuźwa, wylali....
Zaraz mi się przypomina ekspresowa obwodnica Zambrowa, gdzie na okoliczność skrzyżowania jej z szosiną do Łomży (63), puścili tę szosine na 4 wiaduktach, z dwukrotnie wiekszą ilością pasów niż na obwodnicy idącej dołem.
To może dobrze, że w Zielonce podnieśli obwodnicę. Dzięki temu zaoszczędzili kupę lasu. Bo gdyby mieli wybudować jak w Zambrowie...
Ale chyba zaczynam rozumieć czemu to wszystko takie drogie...