Dodaj do ulubionych

tak do posmiania sie z Wobiego...

02.10.04, 13:08
...a raczej z mojego ojca. ;)) Otoz taka historyjka sie dzisiejszego rana
przydarzyla... Okolo godziny 10.00 dzwonek domofonem do mieszkania. Policja...
Prosi wlasciciela samochodu Thalia o numerze rejestracyjnym WPRxxxx na dol, do
samochodu. No to ja rachuneczek sumienia, nic nigdzie nie narozrabialem
samochodem, ojciec tez nic sobie nie przypomina. ;) Zszedl do policjantow. I
co sie okazalo... W samochodzie od strony kierowcy szyba maksymalnie
otwarta... Poniewaz to dziwne, zainteresowali sie, a ze szkiel nigdzie nie ma,
nie jest to wlamanie do samochodu. Powiedzieli co i jak, zanotowali notke, ze
taka interwencje przeprowadzili. Ojciec podziekowal za uwage i za zareagowanie
na ta otwarta szybe. A policjanci powiedzieli, ze tak wlasnie powinno byc. :))
Jak cos nie tak to od tego przeciez sa. :)

W zwiazku z tym podbudowali sie u mnie i to bardzo (chociaz nic do nich nie
mialem nigdy). Poza tym, dzieki temu juz wiem, ze jednak radiowoz jezdzi od
czasu do czasu po moim osiedlu i bacznie sie rozgladaja.

A wracajac do otwartej szyby. Jak to ojciec zrobil, ze nie zamknal jej... Byl
na zakupach. Wyjmowal samochodu multum toreb, torebeczek itp. Od strony
pasazera wyjmowal cos jeszcze z samochodu. Zobaczyl, ze ma uchylone okno.
Postanowil je zamknac. I sam nie wie, jak to zrobil, ze zamiast przycisnac
guziczek i zaknac okno, otworzyl je do konca... Hmm, moze za duzo techniki... ;)

Pozdrawiam
Wobi
Obserwuj wątek
    • pap10 Re: tak do posmiania sie z Pap'a... 02.10.04, 14:21
      Otwarta szyba to jeszcze nic...
      Kiedys cos duzego przewozilem fabka i musialem zlozyc tyle siedzenia. Zeby
      potem je poskladac, otworzylem tylne drzwi na osciez z 2 stron, zlozylem
      siedzenie, zamknelem te z jednej strony, zaryglowalem samochod i poszedlem do
      domku. Rano wygladam przez okno i pot mnie oblal - drzwi tylne lewe otwarte na
      osciez... Wybieglem na dwor patrze, nic nie ruszone, nawet koty ktorych sporo
      sie nie zadomowily i nie oznaczyly terenu :)
      Tak sobie mysle... byly kiedys wybicia szyb, kradzieze radii itd... a takiego
      nikt nie ruszyl... Hmmm... pewnie pomysleli ze prowokacja i omineli szerokim
      lukiem :D

      Zapominalski Pap :)
      • mejson.e Sprzeczności 02.10.04, 14:49
        Zostawiłeś w Fabii na noc otwarte drzwi (ja kiedyś niedomknięte w Formanie), a
        na AM ktoś ciągnie watek o tym jak to kierowcy skód przodują w omiataniu
        wzrokiem swoich samochodów po zostawieniu go na parkingu!

        Albo wniosek autora tamtego wątku był błędny albo z Ciebie jakiś wyrodny
        kierowca Fabii ;-).

        A w ogóle to nie spotkałem jeszcze kierowcy, który by nie popełnił
        moto-głupstwa, tylko są tacy, którzy się do tego nigdy nie przyznają...

        A swoją drogą policjanci z wątku Wobiego to jakiś cud.
        Zbyt piękne by było prawdziwe!

        A może krok po kroku normalniejemy wszyscy, także policja?
        I niedługo przestaniemy się dziwić rzeczom, które w innych krajach już są normą,
        nie wyjątkiem?

        Pozdrowienia dla papy i policjantów ;-)

        Mejson
        • sherlock_holmes Re: Sprzeczności 04.10.04, 09:38
          Kiedys zostawilem samochod otwarty, z uchylona szyba i ...portfelem z dokumentami w drzwiach. Przetrwal noc :)
          Najglupsza rzecza bylo zostawienie niedomknietego okna na noc. Byl poczatek zimy, w nocy spadl snieg, nawialo go do srodka, a ze temp. byla "+0st.C", snieg stopnial i mialem siedzenie przemoczone na wylot :(

          Natomiast gdy moj ojciec zosrtawil szybe otwarta, za 10 minut zadzwonil sasiad z informacja, ze szyba jest otwarta. Zreszta w moim bloku jakos sasiedzi sobie pomagaja. Kiedys poinformowalem sasiada, ze zostawil auto na swiatlach, a jakies pol roku pozniej sam zrobilem to samo i inny sasiad z kolei mnie oswiecil :)

          A policja cora czesciej robi cos takiego, co kiedys nie miescilo sie w glowie - sluzy spoleczenstwu :)
    • derwisz911 Re: tak do posmiania sie z Wobiego... 04.10.04, 01:28
      Niedawno moja Matka opowiadała mi, że zjawił sięu niej patrol. Ponieważ ojciec
      zostawił nową vectrę całkiem otwartą i... wyjechał za granicę.
      Auto stało kilka ładnych dni. I dopiero patrol policji zauważył i raczył
      poinformować!

      TO MI SIĘ PODOBA! NIEPIERWSZY ZRESZTĄ RAZ POLICJA MILE MNIE ZASKAKUJE!
      Chyba nawet nabiorę nadziei, że już za 300 lat będzie u nas normalnie.

      pozdrawiam
    • mrzagi01 ja tez cos mam 04.10.04, 10:10
      ze 3 lata temu:
      bylo tak: mielismy pojechac z kumplem pokibicowac na rajd na halde. koles
      przyjechal do mnie tico. przesiedlismy sie do uaza po drodze zabralismy jeszcze
      jednego kolege, pojechalismy na halde. wracamy, a tico wsiaklo! latamy po
      sasiadach, pytamy, koles dzwoni do zony, czy przypadkiem w miedzyczasie nie
      zabrala auta. nie. ktos zaj... tico! wzywamy policje, przyjechali zaczynaja
      robic protokol i.....
      ... w tym momencie przypomnielismy sobie, ze on wcale nie zostawil tego tico u
      mnie pod domem tylko podjechal nim za do szwagra ktory mieszka niedaleko
      rzeczonej haldy i dopiero tam sie przesiadl do mojego uaza. siara, siara i
      jeszcze raz siara. dziekowac najwyzszemu, policjanci nas nie rozstrzelali na
      miejscu, ale tez nas zdrowo obsmiali.
      • wo_bi hehehe to tego nikt nie przebije :D 04.10.04, 21:44
        Moja siostra, swierzutki kierowca (ma juz ladnych pare miesiecy, ale hmm nawet
        100 km nie zroibla, jako "legalny" kierowca). Jechala ze mna i Ojcem. Ona jako
        kierowca. Przyjezdzamy pod blok, parkuje, wysiadamy i idziemy do domu. Rano
        Ojciec potrzebuje kluczykow do samochodu, bo jedzie do pracy. Szukal penwie z
        pol godziny, siostra oczywiscie ich nie miala... Ale po tych 30 minutach cos go
        tknelo... Zgadniecie gdzie byly? Tak!!! W stacyjce samochodu, nie dosc ze
        otwarty, to jeszce czekal, zeby tylko do niego wsiasc, przekrecic kluczk i
        pojechac...
        Najciekawsze bylo wytlumaczenie siostry... No zapomnialam, na kursie nie
        musialam, jak wysiadalam, kluczykow zabierac... Hmm tu chyba slowo blondynka
        nabiera znaczenia... ;)

        Pozdrawiam
        Wobi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka