wyscigi

01.01.05, 05:22
> Papie, jeździłem Corollą 1.4 VVTi, ale hatchbackiem - i jak na tę pojemność, zb
> ierał sie całkiem nieźle.

A ja wczoraj (w wawie) "scigalem sie" z panem w corolli combi. Nie wiem jaki
miala silnik? Jakie sa silniki w corollach kombi z kratka? ;-)

enyłej, Ruszylem na czerniakowskiej ze swiatel przy chelmskiej w strone
wilanowa. Poniewaz wczesniej widzialem, ze pan z corolli miacha sie po pasach
jak poparzony to nieco go sprowokowalem, wykozystujac krotki acz efektowny
pierwszy bieg. I tak na nazdym biegu do 6,5 tys obrotow. On tez. Przy
idzikowskiego mieslismy juz 150 km/h (i wtedy wyprzedzil mnie Mejson ;) i
musialem skrecic w prawo. Ale zmierzam do czegos innego. Pisal juz o tym
Szerlok. Gdzie sie podzialy te postepy technologiczne z ostatnich 15 lat?????
Corolla miala silnik 1,4 lub 1,6. Nie wiem co to VVTi itp. Moj to 1,6 16V z
dwoma walkami zasilany gaznikiem. Ma 215kkm jest w dobrym stanie acz kolwiek
nigdy go nie oszczedzalem. Jesli on mial 1,4 to i tak byl na pokladzie sam. Ja
jechalem z matka, bratem i 50kg zakupow. Wiec pytam - Gdzie jest ten postep i
przelomowe technologie? Odnosze wrazenie, ze wszystkie modyfikacje poczynione
w silnikach zmierzaja tylko do calkowitego uzaleznienia nas od serwisow i
asistance wszelakiej masci.

szkoda
    • mejson.e Re: wyscigi 01.01.05, 13:13
      typson napisał:

      "Przy idzikowskiego mieslismy juz 150 km/h (i wtedy wyprzedzil mnie Mejson ;)"

      Przy Idzikowskiego ja miałem już 170 ;-)

      "Ja jechalem z matka, bratem i 50kg zakupow."

      Jak Cię gliniarze zatrzymali, to powiedziałeś, że "matka siedzi z tyłu, co?"

      Tak poniewierać własną rodzinę, no, no...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
      (Leonardo Da Vinci)
    • sherlock_holmes Re: wyscigi 01.01.05, 15:46
      No dobrze, to i ja się przyznam - wczoraj jechałem na "pompę" Neste no i na światłach się popróbowałem z Chryslerem Stratusem. Chyba 2 litry, bo jakoś nie bardzo mu szło - przy każdej zmianie biegów zostawał trochę z tyłu, następnie doganiając i znowu odpadając przy zmianie biegu.
      Tyle, że ja odpuściłem gdy prędkość zbliżała się do liczby trzycyfrowej.
      Na moje usprawiedliwienie dodam, że pojedynek był na 3-pasowej jezdni jednokierunkowej, widoczność na 2km i zero ruchu (pr. dop. 70km/h).
      • typson Re: wyscigi 01.01.05, 16:40
        zasadniczo nie chodzi mi o wyscigi, tylko o to ze z teoretycvznie mocniejszym
        samochodem jechalem "leb w leb". Wiec gdzie te konie?

        toyota
        1.6 150 Nm (4800 obr./min) i moc 81 kW (110 KM) przy 6000 obr./min
        1.4 130 Nm (4400 obr./min) i 71 kW (97 KM) przy 6000 obr./min,

        nissan moj
        1.6 133 Nm (4000 obr./min) i 66 kW (90 KM) przy 6000 rpm

        wychodzi na to, ze gosc - czym by nie jechal to i tak mial "mocniej".

        A tak w ogole to jakos ostatnio sie nie probuje prawie wcale. Chyba sie
        starzeje. Zreszta zno wiecej jezdze "w trasach" a wtedy przestawiam sie na
        skutecznosc a nie "mad max".
        • sherlock_holmes Re: wyscigi 01.01.05, 16:51
          typson napisał:

          > zasadniczo nie chodzi mi o wyscigi, tylko o to ze z teoretycvznie mocniejszym
          > samochodem jechalem "leb w leb". Wiec gdzie te konie?
          >
          > toyota
          > 1.6 150 Nm (4800 obr./min) i moc 81 kW (110 KM) przy 6000 obr./min
          > 1.4 130 Nm (4400 obr./min) i 71 kW (97 KM) przy 6000 obr./min,
          >
          > nissan moj
          > 1.6 133 Nm (4000 obr./min) i 66 kW (90 KM) przy 6000 rpm
          >
          > wychodzi na to, ze gosc - czym by nie jechal to i tak mial "mocniej".

          Gaźnik robi swoje :) Niestety, układy wtryskowe z sondą lambda dają tyle paliwa, żeby było z korzyścią dla środowiska - i tu jest pies pogrzebany.

          >
          > A tak w ogole to jakos ostatnio sie nie probuje prawie wcale. Chyba sie
          > starzeje. Zreszta zno wiecej jezdze "w trasach" a wtedy przestawiam sie na
          > skutecznosc a nie "mad max".

          A mnie tak jakoś ten jeden raz wzięło. Też mnie już (prawie) nie bawi ściganie się :)
          A w trasie faktycznie jedzie się inaczej - jeśli ktoś się nastawia na taką jazdę jak po mieście, nic dobrego z tego nie wyjdzie - ani dla niego, ani dla innych kierowców :(
    • undercover_brother Re: wyscigi 01.01.05, 17:31
      Daje glowe, ze Ty, Twoja mama, brat i zakupy nie wazycie razem z Twoim samochodem tyle co Corolla z jednym panem na pokladzie :). Corolla, jako nowe auto dla mlodych i dynamicznych, wazy pewnie okolo 2,7 tony, zeby bez szkod dalo sie nia przebic polmetrowy mur z cegiel.
      • typson Re: wyscigi 02.01.05, 03:00
        wlasnie wiem. Tylko po co tyle wazy? Czy poduszki i napinacze oraz kilka belek w
        drzwiach musza wazyc kilkaset kg? W wielu autach nadkola przednie i tylne oraz
        tylna klapa sa z lekkiego "plastiku" a maska z aluminium. Wnetrza sa z modelu na
        model coraz bardziej oblesne, wylaczajac auta klasy wyzszej. Wiec co do q..wy
        nedzy tyle wazy?
        • undercover_brother Re: wyscigi 02.01.05, 16:36
          Tez jestem ciekaw co powoduje, ze samochody sa takie ciezkie. Sadze, ze wszystko po trochu. Kazda bzdura jest teraz sterowana elektrycznie - te wszystkie silniczki, silowniczki i inne pierdolki musza swoje wazyc. Dochodzi wygluszenie. Ono jest ciezkie jak cholera, a teraz przeciez kazdy chce miec najcichszy samochod w calej wsi. Oszczednosci na wadze szuka sie w zlych miejscach - np. pozbywajac sie kola zapasowego przy jednoczesnym zastosowaniu opon, na ktorych mozna przejechac XX km po ich przebiciu. Samochody maja coraz wieksze kola i coraz wieksze hamulce. Kto kiedys myslal o golfopodobnych na pietnastkach? Teraz to standard.

          Jedna rzecz mnie zaciekawila. Ogladalem ostatnio jakis test porownawczy w tiwi. W szranki stanal nowy Caravelle i nowy Vito (chyba). Zaskoczyla mnie waga tylnich siedzen Mercedesa - 60 kg. Teraz tylko usiluje sobie przypomniec, czy odnosilo sie to do pojedynczej sztuki...
          • art_0 Re: wyscigi 02.01.05, 21:11
            Witam w Nowym Roku wszystkich!
            Odnosnie tego porownania to zapewne ogladales Motorvison. Masa 60 kg dotyczyla
            calego rzedu siedzen, co i tak jest duzym wartoscia.
            A wracajac do tych opon to masz 100% racji. Wieksze opory toczenia robia swoje.
            Ale powod wywalania zapasu ma chyba podloze w duzej objetosci a nie masie....

            pozdrawiam

            Art
    • wo_bi wczorraj byl w ogole dziwny dzien 02.01.05, 00:27
      W swieta ludzie jezdzili spokojniej niz zwykle... Wczoraj natomiast bylo
      zupelnie inaczej. Tak jakby czesc nie chciala dozyc do 2005 roku. Ludzie
      jezdzili duzo szybciej, jakies glupie wyprzedzanie, nerwowosc, nieustepowanie
      innym... Hmm zostalem uswiadomiony pozniej, ze za sterami z pewnoscia w
      niektorych samochodach posadzone zostaly panie i panowie, ktorzy z danych
      okolicznsciach przyrody maja za zadanie odholowac samochod. ;))) Tylko w takim
      razie skad ta nadmierna predkosc...

      Pozdrawiam
      Wobi
    • etom Re: wyscigi 03.01.05, 06:31
      Nie wydaje mi sie ,ze ten "wyscig" udowadnia brak postepu przez ostatnie lata.
      1. moc Corolli ( 1.6 ) wieksza o 22 % - nawet 1.4 ma wieksza moc
      2. mom.max. wiekszy o 12 %
      3 .masa porownywalne ok 1200 kg

      To ma byc malo ?
      Na dodatek nie ma pewnosci ,ze kierowca Corolli dusil gaz tak jak Ty ,albo ze
      mu to chociaz tak samo dobrze "wychodzilo".
      No i mimo,ze jechal sam to skad pewnosc ,ze w bagazniku nie mial wrzucone z
      300 - 400 kg ?????
      • typson Re: wyscigi 03.01.05, 08:03
        ad 1. - zgadza sie, tylko ze
        ad 2. = moment max przy 4800, nie przy 4000, moze tu jest pies pogrzebany

        > Na dodatek nie ma pewnosci ,ze kierowca Corolli dusil gaz tak jak Ty ,albo ze
        > mu to chociaz tak samo dobrze "wychodzilo".
        moze masz racje, ja strasznie maksymalnie nie dusilem, bo wiem ile moge
        oczekiwac. Po minie tego rajdmena wnosilem, ze bardzo sie staral. No i przy
        zmianie biegow auto mu skakalo - znaczy sie szybko operowal sprzeglem. I
        oczywiscie bylo slychac wycie silnika na obrotach.
        > No i mimo,ze jechal sam to skad pewnosc ,ze w bagazniku nie mial wrzucone z
        > 300 - 400 kg ?????
        bo nie szorowal tylkiem po ziemi...
        • etom Re: wyscigi 03.01.05, 18:55
          typson napisał:
          > ad 2. = moment max przy 4800, nie przy 4000, moze tu jest pies pogrzebany

          Tez raczej nie - Corolla ma b.plaski przebieg mom. ( VVT-i)i przypuszczam ,ze
          przy 4000 obr. jest niewiele mniejszy niz przy 4800
          Np. Corolla 1.4 ma max.130Nm /4400 a juz przy 1500obr. 100Nm !
          Raczej wazniejszy jest mom. w calym zakresie uzytecznych obr. a nie tylko jego
          szczyt.
          www.4x4.pl/news.php?id=100
          www.toyota018.pl/corolla.htm
          Trzeba szukac dalej :-))
    • pap10 Re: wyscigi 03.01.05, 08:29
      A bo Corolla 1.4 nie chce jechac :( Miedzy 5 a 6 tys jeszcze jakos takos
      przyspiesza ale to juz koniec skali i straszliwe wycie silnika :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja