sherlock_holmes
25.02.05, 13:14
Gdy kupiłem samochód, miał świeżo wymieniony pasek rozrządu. Trochę kręciłem nosem, bo pasek jakiejś nieznanej mi marki (przypuszczam, że najtańszy z możliwych) i miałem zamiar w wakacje zmienić pasek z rolkami i przy okazji pompą wodną.
No i dzisiaj po uruchomieniu samochodu usłyszałem spod maski dźwięki sygnalizujące, że rozpada się albo pompa albo napinacz. Ciekawe po co gość zmieniał sam pasek, skoro cała reszta też była do wymiany? :(
Na szczęście koszty wymiany kompletu nie sa przerażające: pasek Gatesa, rolka prowadząca, napinacz i pompa wodna to coś koło 230zł. I mam nadzieje, że będę miał spokój na 3-4 lata...
PS. Ciekawe - w Skodzie pompa ma ponad 180 tys. km i nic się z nią nie dzieje - poza tym, że jakieś 2 lata temu wymieniałem uszczelke między pompą a blokiem silnika...