Dodaj do ulubionych

wszedłem na teren wroga

07.03.05, 00:09
i znalazłem to
www.mtk-klub.com/main.php?id=2
Chyba ich pojebało.
Przeczytajcie sobie obowiązki kandydata na klubowicza.
Zapomnieli dopisać że kandydat powinien obowiązkowo posiadać wydech wielkości
wiadra(pierdzący), dwie tony plastiku na karoserii, łysy łeb (i głupi)oraz
obowiązkowo wpieprzać wiaderko sterydów.
Obserwuj wątek
    • wlk.brytania Re: wszedłem na teren wroga 07.03.05, 10:53
      Rzeczywiscie zabawnie.Elyty...
    • mrzagi01 Re: wszedłem na teren wroga 07.03.05, 14:26
      rewelka! jezeli dobrze zalapalem, chodzi o to zeby stawiac sie na popijawki i
      umiescic nalepke na furaku, a jak sie go sprzedaje to zerwac nalepke... hm... w
      sumie nieskomplikowane...
      • wlk.brytania Re: wszedłem na teren wroga 07.03.05, 15:30
        tyle ze jak misio zdejmie jeszcze nalepke "pionieer" z tylnej szyby, to wartosc
        pojazdu w oczach nabywcy na morde zleci...
    • cracovian spokojni chlopcy... 07.03.05, 18:48
      Wymagania rzeczywiscie smieszne, ale troche poczytalem co na forach mowia,
      popatrzylem na ich samochody, no i to chyba nie ten typ szrotowca w dresie. Nie
      przeklinaja, pisza wzglednie normalnie, no i wiekszosc jezdzi cienkimi,
      felicjami, a pare nawet 126p... Te tjuningi tez takie troche marne jak
      na "prawdziwego" szpachlarza przystalo :-)
      • krakus.mp Re: spokojni chlopcy... 07.03.05, 18:58
        cracovian napisał:

        > Wymagania rzeczywiscie smieszne, ale troche poczytalem co na forach mowia,
        > popatrzylem na ich samochody, no i to chyba nie ten typ szrotowca w dresie.
        Nie
        >
        > przeklinaja, pisza wzglednie normalnie, no i wiekszosc jezdzi cienkimi,
        > felicjami, a pare nawet 126p... Te tjuningi tez takie troche marne jak
        > na "prawdziwego" szpachlarza przystalo :-)
        >
        Może i spokojni.
        Osobiście nic do nich nie mam.
        Wszedłem na tę stronę przypadkowo i zacząłem przeglądać.
        Pomyślałem,że może warto zostać członkiem.Gdy zacząłem czytać te wymagania, to
        stwierdziłem że to przerost formy nad treścią.
        Gdybyś wiedział jakie gnojki i jakimi furami jęźdżą po Krakowie, zrozumiałbyś
        że hasło tuning często jest kojarzone z dresiarstwem, bandytyzmem i swołoczą.
        No, ale na sczęście są też normalni,spokojni miłośnicy tuningu.Do takich mam
        nawet szacunek, bo to takie samo hobby jak inne.Pod warunkiem że nie ścigają
        się po ulicach bezmyślnie, nie hałasują pirdzącymi wydechami, nie wymuszają
        pierwszeństwa, nie przeganiają pieszych z przejścia i nie powodują tragicznych
        wypadków.
        Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka