Dodaj do ulubionych

Big Brother

18.04.05, 21:20
Obserwując zachowania kierowców w innych samochodach podczas postojów przed
światłami, czy w korkach, dochodzę do wniosku, że większość z nas to albo
ekshibicjoniści albo totalne gapy sądzące, ze kabina samochodu skutecznie
chroni pryatność i "Wolnoć Tomku..."

Dzisiaj przed rondem para w mondeo przede mną zafundowała mi pokaz pocałunków
z "dziubkiem", przerywanych tylko co chwila na sprawdzenie, czy nie zgasło już
czerwone.

Było to i tak dużo lepsze od powszechnego dłubania w nosie, ziewania z
wbijaniem szczęki w posufitkę, czy drapania się m.in. pod pachami.

Od czasu szerokiego wprowadzenia spolaryzowanych okularów przeciwsłonecznych
jesteśmy narażeni na przymusowe oglądanie reality shows w samochodach sąsiadów
a nie każdy przecież widz ma takie upodobania.

Dobrze, że niektórzy mają wory na szybach...

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • lexus400 Re: Big Brother 18.04.05, 21:38
      > Dobrze, że niektórzy mają wory na szybach...

      ...i tu się z Tobą zgadzam. Obserwowałem kiedyś gościa dłubiącego w nosie
      powożącego Laguną i to co ten facet wyprawiał ze "zdobyczą" mogło wywołać
      odruch wymiotny.
      Pzdr.
      • jaki71 Re: Big Brother 19.04.05, 13:14
        Niech sobie dlubie w nosie, w d... i gdzie chce, niech sie caluje, maluje,
        depiluje. Co wam to przeszkadza i po co sie im przygladacie??
        Jakas dziwna pruderia przez was przemawia. W domu i za czarnymi szybami wolno a
        na ulicy czy w samochodzie juz nie?? Wychodzi z nas - Polakow
        malomiasteczkowosc i prowincjonalizm. Na szczescie ja sie juz tego pozbylem i
        jestem prawie na poziomie ekschibicjonzmu ;)
        • lexus400 Re: Big Brother 19.04.05, 14:04
          W domu i za czarnymi szybami wolno a
          >
          > na ulicy czy w samochodzie juz nie?? Wychodzi z nas - Polakow

          ....ale jaki71 a kto napisał, że nie wolno - wolno wszystko robić ale nie
          zawsze jest to zgodne z zasadami i nie zawsze idzie w parze z dobrymi manierami.
          Są rzeczy, których publicznie nie powinno się robić jak np.pierdzenie, bekanie
          i między innymi dłubanie w nosie a już napewno nie kosztowanie "kopalin" i
          plucie nimi w każdą stronę samochodowego wnętrza.
          Pzdr.
          • jaki71 Re: Big Brother 19.04.05, 14:18
            Nie wolno tego robic wcale czy w towarzystwie?
            A jesli tylko nie wolno w towarzystwie to czy samochod jesy miejcem prywatnym
            czy publicznym? To sa wazne kwestie.

            Ale mnie chodzilo troche o co innego. Czy slusznie jest czepianie sie kogos co
            robie we WLASNYM samochodzie. Nikt nie ma obowiazku sie temu przygladac. Ja
            uwazam swoj samochod za takie samo miejsce jak salon z kanapa. Jest to moj
            teren prywatny, od ktorego innym wara. A ze widac przez szyby co robie to juz
            moj problem. Ja sam decyduje co moge a co nie.
            • lexus400 Re: Big Brother 19.04.05, 14:24
              Nie mogę się z Tobą zgodzić co do prywatności w samochodzie, ponieważ stojąc na
              światłach znajdujesz się w miejscu publicznym, ale generalnie wcale nie chodzi
              o to czy wolno czy nie wolno, uczepiłeś się tematu prywatności a mejson
              przecież tylko naświetlił temat na który ja odpowiedziałem i wyraziłem swoją
              opinię, przecież nie podszedłem do faceta dłubiącego w nosie i nie powiedziałem
              mu aby przestał dłubać bo mi to przeszkadza.
              Pzdr.
              • tomek854 Re: Big Brother 19.04.05, 15:39
                A jak ktoś to robi, tak jak ten, którego widziałem przed chwilą? Wychylony do połowy pasażer dostawczaka wyciskający sobie pryszcze do lusterka? To on jest już poza samochodem, czy jeszcze w? A jeżeli poza, to czy to wypada?
                • lexus400 Re: Big Brother 19.04.05, 16:37
                  ....można jeszcze oddać mocz przez szybę - penis będzie w aucie ale nie wiem
                  czy to wypada:))
              • jaki71 Re: Big Brother 19.04.05, 17:20
                Kurde, sie nie rozumiemy:)))))) Moze inaczej ja piscze czy co??;))))
                Chodzi mi o to ze w naszym kraju nie wypada wyjsc na ulice kobiecie w walkach
                na glowi, albo facetowi chodzic po ulicy w garniturze na nogach majac
                tenisowki. Trzeba sie rozgladac dookola czy czasem nie robi sie czegos co
                niewypada albo wyglada inaczej... W kazdym innym kraju jest sie anonimowym i
                mozna robic co sie chce, gdzie sie chce i nikt ci sie nie przyglada. Pomijam
                lanie na srodku ulicy (w Amsterdamie jest standardem lanie do kanlaow ze srodka
                chodnika) czy chlanie na skwerku gdzie bawia sie dzieci (slynne picie w USA z
                papierowej torby).
                Ale juz np. wlasciciele psow nie widza powodu dla ktorego mieli by zbierac psie
                odchody z trawnikow lub nie wpuscic czworonoga do piaskownicy zeby tam oddal
                mocz. Ale to wlasnie Poska jest.
                • lexus400 Re: Big Brother 19.04.05, 17:33
                  > Chodzi mi o to ze w naszym kraju nie wypada wyjsc na ulice kobiecie w walkach
                  > na glowi, albo facetowi chodzic po ulicy w garniturze na nogach majac
                  > tenisowki.

                  ...ale przyznasz, że jest różnica między noszeniem wałków a zżeraniem "kopalin"
                  z nosa, jaki71 z całym szacunkiem ale nie o to chodzi abyśmy zwracali uwagę na
                  wszystko i wszystkich ale są rzeczy, które poprostu rzucają się w oczy mimo
                  woli. Czy dziwią teraz kolczyki w uszach facetów czy kolczyki w nosie, czy
                  jakieś zielone włosy lub dziwne ubrania ? - nie to stało się już normalnością
                  ale nadal nie jest normalnością to o czym piszemy.
                  MEJSONIE - RATUNKU BO NIE DOGADAM SIĘ Z JAKIM71 !!!!!!!!!!!:))))
                  Pzdr.
                  • jaki71 Re: Big Brother 19.04.05, 17:44
                    Ok.
                    Zazeranie sie "kopalinami" jest ze wszech miar karygodne, tego nie neguje.
                    Juz kiedys byl temat o tym jak ktos lubi przygladac sie innym stojac na
                    swiatlach. Wtedy tak jak i teraz jak sie zastanaowie to nie przygladam sie
                    ludziom w innych samochodach ale jakos tak pod skora wyczuwam interesujaca
                    kobiete w samochodzie obok.
                    Dobra niech bedzie troche sie czepilem ale ja chce miec wkolo siebie strefe
                    prywatnosci tak mniej wiecej o promieniu 1/2m, ktorej mi nikt nie naruszy bez
                    mojej zgody.
                    • lexus400 Re: Big Brother 19.04.05, 18:05
                      ...z prywatnością w publicznym miejscu możesz mieć problem (nie tylko w Polsce).
                      Sam przyznajesz, że ładną kobietę czujesz podskórnie, czyli rozglądasz się i
                      zaglądasz do wnętrza samochodów - ja też nie rozglądam się za dłubaczami
                      nosowymi:))) ale jedno mogę powiedzieć i tu się chyba ze mną zgodzisz - jeszcze
                      nigdy nie widziałem kobiety dłubiącej w nosie lub zachowującej się niestosownie
                      a obserwuję je bacznie i wszystkie:))
                      Pzdr.
                    • mejson.e Strefa prywatności 19.04.05, 20:24
                      jaki71 napisał:

                      "nie przygladam sie ludziom w innych samochodach ale jakos tak pod skora
                      wyczuwam interesujaca kobiete w samochodzie obok."

                      Ja też się NIE przyglądam!
                      Ale całującą się parę widziałem w samochodzie przede mną - na wprost, a
                      obowiązkowe zerkanie w lusterko skutkuje czasami "wykopaliskami".

                      "Dobra niech bedzie troche sie czepilem ale ja chce miec wkolo siebie strefe
                      prywatnosci tak mniej wiecej o promieniu 1/2m, ktorej mi nikt nie naruszy bez
                      mojej zgody."

                      Nie ma sprawy - nikt nie wejdzie do Twojego samochodu i nie odbierze Ci "zdobyczy"!
                      Natomiast nie masz strefy prywatności, którą będą wszyscy omijać wzrokiem.
                      Jak chcesz, to za strefę prywatną możesz uznać nawet ciasną windę.
                      Wszystko zależy od wrażliwości i godności.

                      Pozdrawiam,
                      Mejson
                      --
                      Automobil
                      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • franek-b Re: Big Brother 19.04.05, 20:08

              > Ale mnie chodzilo troche o co innego. Czy slusznie jest czepianie sie kogos
              co
              > robie we WLASNYM samochodzie. Nikt nie ma obowiazku sie temu przygladac.

              Niestety tutaj wychodzi z Ciebie polak (specjalnie pisze mala litera, bo to nie
              ma nic wspolnego z narodowoscia polska).
              Jesli nikt nie widzi to jestes we wlasnym samochodzie, zgadza sie, ale jestes
              na widoku wszystkich i na to niestety ja nie mam wplywu. Nie chce, nie mam
              ochoty ogladac buraczanych zachowan, to co, mam zamknac oczy? bo a nuz jakis
              polak, uzna, ze wolnoc Tomku w swoim domku (raczej aucie) i bedzie dlubal w
              nosie? Robiac to co robisz w aucie, pokazujesz kim jestes. Mozesz uwazac siebie
              za super wyluzowanego goscia, ktory ma gdzies co widza inni, ale tak na koncu,
              to okazuje sie, ze ktos dlubiacy w nosie jest zwyklym burakiem.
              EOY
            • sherlock_holmes Re: Big Brother 19.04.05, 20:17
              Masz rację,ale ..nie masz racji :)

              Masz prawo robić we własnym domu/samochodzie/na ranco/działce itd wszystko - ale pamiętaj że żyjesz w społeczeństwie i obowiązują pewne normy zachowania.
              Cekawe co byś powiedział gdybyś zobaczył jak inny kierowca siedzi w swoim samochodzie i grzebie sobie w innej części ciała niż nos?
              Podobnie - kiedy idziesz do kina i obok siebie słyszysz ochy i achy, wkurza cię to, mimo iż ktoś ci może powiedziec, że zapłacił za bilety i to JEGO miejsca. I też może ci powiedzieć, żebyś się zajął oglądaniem filmu.
              Powtarzam - żyjemy w społeczeństwie i jakieś normy muszą wszystkich obowiązywać!!!!
              • lexus400 Re: Big Brother 19.04.05, 20:24
                DZIĘKI PANOWIE:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka