Dodaj do ulubionych

Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam o/t

08.05.05, 23:34
Problem: wychodzenie z domu z moją połówką. Mi zajmuje 5 minut, jej np. 1,5 h. Jak temu zaradzić, żeby się nie obraziła ani nic?

Problem opisałem w tym wątku, ale o ile miło się z paniami dyskutowało to rezultaty marne...

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=23595691
Może wy, chłopaki, mieliście podobnie z waszymi babami i jakoś sobie poradziliście? :-)
Obserwuj wątek
    • ernest_linnhoff Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 08.05.05, 23:47
      tomek854 napisał:

      > Dzisiejszy czas wyjścia z domu mojej dziewczyny - 1h 25'. Nie jechaliśmy na 3
      lata na Kamczatkę a na rowerze do mnie na noc (20 minut jazdy)

      Bo problem w tym, ze Ona miala dylemat czy warto jechac na ta noc i przedluzala
      rozmyslajac... he he he
      • tomek854 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 08.05.05, 23:57
        No dzieki :S

        Baby będą mi wmawiać, że to cały ich urok, a faceci pilić mi złośliwości. Znikąd pomocy!
        • ernest_linnhoff Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 00:08
          tomek854 napisał:

          > No dzieki :S
          >
          > Baby będą mi wmawiać, że to cały ich urok, a faceci pilić mi złośliwości.
          Znikąd pomocy!

          No dobra :-) Ja tam przywyklem, bo zwykle konczylo sie spieciem ;-) "Stala
          czasowa" to 20 min i w tym czasie zajmuje sie pasjonujacymi zajeciami w stylu
          sprawdzenie czy krany pozakrecane, swiatla pogaszone, czy pies budy nie pogryzl
          itd. heh. Jakakolwiek proba zmiany upodoban mej Pani w tym temacie skazana na
          porazke. Ale odbijam to sobie w innych "dziedzinach" ;-)))
    • sherlock_holmes Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 08:47
      Hehe, mógłbyś zrobić raz tak, żeby to ona przyszła do Ciebie i czekała na Ciebie półtorej godziny :)
      Tak oduczyłem spóźniania się znajomych - zawsze byli spóźnieni 30-40 minut. o i raz przyjechałem ...godzinę później - tak, coby zrozumieli jak fajnie się czeka :)
      • tomek854 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 11:52
        No ale problem jest w tym, że wychodzimy wspólnie z tego samego domu i idziemy np. gdzieś. A nie, że ona do mnie przychodzi- bo tak, to się już przyzwyczaiłem, ze jak mówi, że będzie o 17 to jest o 20 :P
    • pap10 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 12:09
      Czolem!

      Standardowy problem :) - niestety nierozwiazywalny :(

      Pozdrowka!
      Pap :)

      • tomek854 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 13:48
        Poprzednia wychodziła z domu szybko... Ale miała inne wady, więc w ogólnym
        rozrachunku wymiana jest korzystna...
    • inna-bajka Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 13:17
      Twoje określenie baby jest nie do przyjęcia, chłopie.
      Dziwne jest, że ja znów mam szczęście do facetów siedzących półtorej godz w
      łazience. Nie suszy włosów, nie goli się, nie depiluje, nie układa kaka, nie
      robi makijażu, nie nakłada maseczki, .............
      To co on tam do cholery robi !!! ?
      • pap10 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 13:20
        "nie układa kaka"? :)))
        Moze spi :) To taki ostatni bastion spokoju w koncu :)))))

        Pozdrowka!
        Pap :)
      • tomek854 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 13:39
        Czemu nie do przyjęcia? Ja sie za faceta czy chłopa nie obrażam :P

        A co to jest "układanie kaka"? W każdym razie moja też raczej nie goli się, nie
        depiluje i nie nakłada maseczki przed wyjściem. Makijażu używa malutko a włosy
        to ja mam dłuższe niż ona :-) To co ona robi? :D
        • pap10 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 13:42
          Moze "uklada kaka"... :)))))))))))
          Wiem, wiem, jestesmy zlosliwcami :)))) Nie gniewac sie na nas :)

          Pozdrowka,
          Pap :)
          • tomek854 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 13:47
            Oj papie, papie :)

            Ale co złego jest w określeniu baba? Wiadomo, że milej by było inaczej, ale do
            mnie (o mnie) też nie wszyscy mówią "mój misiaczek" na przykład :P

            Moja koleżanka się zawsze buntowała i krzyczała na swojego chłopaka, jak
            mowił "moja baba" - "baby to masz w nosie!". On się zastanawiał wtedy i
            mówił: "no, też..."

            Przestała ;-)
            • pap10 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 13:51
              Hm, jak by sie tak zastanowic, to odpowiednikiem "baba" powienien byc "dziad" i
              jakby ktos do mnie powiedzial "Ty Dziadu!" to moglbym to roznie odebrac... Np
              jakby jakas super sex modelka powiedziala by do mnie, chodz do mnie ty kochany
              jurny dziadu to jakos wcale bym sie tez nie obrazil tylko bym przylazl :]
              A zreszta, cos juz sie placze w zeznaniach po slowach "super sex modelka" :)))))

              Pozdrowka!
              Pap :]

              P.S. Kurcze, czemu ja nie jestem taki pismaty w kwestii motoryzacyjnej :))))
              • tomek854 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 13:55
                Ale baba jako krocej niz kobieta - tak samo jak facet jako krocej niz mezczyzna!
                • inna-bajka Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 14:02
                  UKŁADANIE KOKA, to fryzurka ;-))))))))))
                  Babeczka - to jest miłe :-)
                  • bart.ez Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 11.05.05, 00:10
                    Dzisiaj na pewnej stronie widniało jako cytat dnia:
                    'Dziewczyna to piec, w którym powoli piecze się baba' :)
                    Pozdrawiam
                    • inna-bajka Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 13.05.05, 21:29
                      ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • mrzagi01 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 14:05
      tomek854 napisał:

      > Problem: wychodzenie z domu z moją połówką. Mi zajmuje 5 minut, jej np. 1,5
      h.
      > Jak temu zaradzić, żeby się nie obraziła ani nic?
      >
      to jest nie do zrobienia. już raczej zaspiewaj sobie czekając:" allways look at
      bright side of live...fiufiu...fiufiufiufiufiufiu..."
    • franek-b Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 14:47
      Rob zmylki czasowe, np. planujesz wyjsc o 18, to mow ze wychodzicie o 17.30.
      Bedzie gotowa na 18... ja tak robie i dziala:-)
      • mrzagi01 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 14:55
        eeee... podziala raz, dwa, moze trzy razy, a potem sie zorientuje ze to
        sciema...
        • pap10 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 14:56
          a wtedy moze byc krucho...
          • franek-b Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 15:00
            > a wtedy moze byc krucho...

            Skoro jeszcze tu pisze, to znaczy, ze wciaz dziala:-)
            • tomek854 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 09.05.05, 16:32
              Zmyłki czasowe. Hmmm... To jest myśl. Dla zmylenia przeciwnika będę stosował różne przedziały czasowe :D
              • tomek854 Po namyśle 09.05.05, 16:42
                E, to jest tylko półśrodek. Bo robiąc zmyłkę czasową, sam będę musiał być gotów godzinę wcześniej - dla pełni fikcji :-)
                • franek-b Re: Po namyśle 10.05.05, 09:28
                  > E, to jest tylko półśrodek. Bo robiąc zmyłkę czasową, sam będę musiał być
                  gotów
                  > godzinę wcześniej - dla pełni fikcji :-)

                  Moja strategia jest mocno przemyslana. Ustalam godzine wyjscia na 17.30, sam
                  rowniez szykuje sie na 18, ona robi to rowniez na 17.30, konczy o 18. Potem
                  jest na mnie, ze ja sie ociagalem:-))) dziala:-))) oczywiscie nie jestem pewien
                  czy zadziala z kazda...
    • iberia29 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 10.05.05, 00:40
      no patrz a ja odkad pamietam to my z mama i siostra zawsze na bacznosc stalysmy
      i czekalysmy na....tate ;-))) ja jakos nie mam problemu i w 10 minut jestem
      gotowa ;-)
    • marekatlanta71 Nie ma co probowac 10.05.05, 04:17
      Poltora godziny to zupelnie dobry rezultat....
      • tomek854 Re: Nie ma co probowac 10.05.05, 08:08
        No dzieki :(
    • winnix Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 10.05.05, 15:17
      Mój chłopak na przykład mówi w okolicach 16tej "Kochanie pamiętasz, że jesteśmy
      na 20tą umówieni? Wiesz już w co się ubierzesz?" Jak mówię, że nie, to mi mędzi
      tak długo, że dla świętego spokoju zaczynam się zastanawiać w co się ubrać.
      Potem tak powiedzmy kolo 18tej mędzi, że mam przymierzyć to co wymyśliłam, żeby
      nie było że zmieniłam zdanie:) A jak i to nie działa, to mi robi potężny
      wykład, że on się nienawidzi spóźniać i ja o tym doskonale wiem... itd, itp.
      Co do przebywania w samej łazience to ciężko mi stwierdzić, bo makijaż robię
      sobie bardzo szybko, a włosów nie układam bo mam takie że nie muszę.

      Reasumując, mój facet mędzi, jędzy, marudzi i truje d... tak, że jakoś udaje
      się o czasie wychodzić:)))

      Pozdrawiam,
      winnie
    • claudia207 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 10.05.05, 19:05
      Mnie tez trafil sie egzemplarz faceta, ktory wiecznie sie spoznia. Na 15 minut
      przed planowanym wyjsciem decyduje sie na przyklad na prysznic, a pozniej
      okazuje sie, ze spodnie ma pomiete a krawat niezawiazany. W towarzystwie
      bezwstydnie zwala na mnie.
    • jaki71 Re: Faceci, pomózcie, bo z babami się nie dogadam 10.05.05, 19:20
      Nie wiem?
      Moze ja na ideal trafilem??
      Moze ma inne wady tylko ja ich nie widze???
      Moze to ja sie wolno ubieram????

      Nie chyba zadna z tych rzeczy. Po jakims czasie nauczysz sie oceniac czas
      wyjscia po stanie zaawansowania polowicy. Patrzysz: to jeszcze 1i 1/2 godziny to
      mam czas lookne na forum automobila i na najciekawsze tematy odpowiem. Za jakis
      czas lookasz i wiesz ze jeszcze poczytasz co ci odpowiedzieli na twoje mozolne
      wypociny. Po tym jak juz wszystkim odpowiesz na odpowiedzi na twoje posty
      zaczyansz sie ubierac i na 99% po ubraniu jeszcze lookniesz czy ktos z twoja
      riposta sie nie zgodzil i jemu nawrzucasz i nagle okazuje sie ze: JAki!!!!!!!!!
      Co tytam jeszcze robisz??????? Wylacz ten komputer bo sie spoznimy!!!!
      WRRRRRRRRRR!!!!!!!!

      Jest jeszcze inny sposob:
      Dziecko albo kilka:) Jak Ona sie szykuje to ty probujesz ubrac twoja pocieche a
      jest to sprawa nie tak latwa. Zajmuje wiecej czasu niz Jej wyszykowanie sie. Ale
      to przekresla "wesole" imprezki chyba ze masz do kogo odprowadzic dziecko.
    • mejson.e Prosta sprawa 10.05.05, 23:45
      Mnie ablucje z goleniem, kąpielą i suszeniem włosów zajmują kwadrans.
      Ubieranie 5 minut.

      Jeśli dodatkowo zrobię wszystkim śniadanie, pościelę łóżka i wyczyszczę buty -
      czasu jest w sam raz, by nikt na nikogo nie czekał.

      Sam na to wpadłem, gdy w dzieciństwie obserwowałem, jak matka po przyrządzeniu
      jedzenia (i pozmywaniu), przygotowaniu ubrań dla ojca, usłyszała "ciągle na
      ciebie trzeba czekać!".
      Reakcja była na tyle silna, że nie przyszło mi nigdy do głowy zwrócić sie tak do
      mojej własnej żony...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • jaki71 Sprawa dla Psychologa 11.05.05, 01:00
        Kurde jak to cztytam to zczaynam sie zastanawiac na czym psychologowie robia
        pieniadze??
        Przeciez to jest tak proste i tak madre ze lepiej sie wymyslec nie da. To prawie
        tak samo madre jak moje wymysly z ubieraniem corki. Ale psycholog (psychiatra?)
        by to rozebral do spodu tak ze by wyszlo ze mejson mial jakies traumatyczne
        przezycie z dziecinstwa, ktore oddzialowuje na jego dalsze zycie. Panie bron nas
        od psychologow i psychoterapeltow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka