27.05.05, 16:54
wentylatory na chlodnicy hucza, klimy sie sprezaja. Ale weekend!
Obserwuj wątek
    • wo_bi Re: ale żar 27.05.05, 21:13
      typson napisał:

      > wentylatory na chlodnicy hucza, klimy sie sprezaja. Ale weekend!

      a ja przypieczony, ze nie wiem jak spedze noc. Chyba siedzac ;)
      I nawet nie wiem kiedy, nie lezalem plackiem, krazylem tu i tam, tyle ze bez
      koszulki...
      • jaki71 Re: ale żar 27.05.05, 23:29
        Najlepsza metoda to na stojaco na wieszaku w szafie;-)))))))))))00
      • lexus400 Re: ale żar 27.05.05, 23:31
        Kurde ja na twarzy tez wylądam jak Lepper (ale na solarium nie byłem):))
    • dwiesciepompka Re: ale żar 28.05.05, 11:14
      A ja zaraz wsiadam w trupa i do wawy na wesele.
      Pod krawatem w tą pogodę,piszczę ze szczęścia aż.
      Ale naszczescie kaca mam co raz mniejszego.
      Dobijcie mnie.
      • truskava Re: ale żar 28.05.05, 11:25
        dwiesciepompka napisał:

        > A ja zaraz wsiadam w trupa i do wawy na wesele.
        > Pod krawatem w tą pogodę,piszczę ze szczęścia aż.
        > Ale naszczescie kaca mam co raz mniejszego.
        > Dobijcie mnie.


        A to nie da rady zapakować garniaka w worek, pojechac na luzaka
        i dopiero na miejscu wskoczyć gajer ??

        Niecierpie jeździć w gajerze w dłuższe trasy bez względu na rodzaj
        i komfort pojazdu...
        • typson Re: ale żar 28.05.05, 13:44
          podstawa to chromowany ruro-wieszak na zaglowku!
          • truskava Re: ale żar 28.05.05, 14:06
            typson napisał:

            > podstawa to chromowany ruro-wieszak na zaglowku!


            Hehe, od niedawna też mam taki i czasem nawet używam. Pewnie używałbym częściej,
            ale rzadko jeżdże w garniaku. Ale bez wieszaka "zagłówkowego" można się obejść;
            można marynarke położyc na tylnej kanapie albo powiesić na zwykłym wieszaku
            (takim z szafy) i powiesic ten wieszak na rączce dla pasażera tylnej kanapy (nad
            drzwiami). Zresztą sam wieszak rozwiązuje tylko temat marynarki.
            A po takiej podróży portki pogniecione, koszula niezawsze świerza...
        • dwiesciepompka Re: ale żar 29.05.05, 09:26
          Poszedłem po rozum do głowy i tak się stało.Najbardziej nienawidzę prowadzić w
          butach od gajeru.Je też nałożyłem tuż przed miejscem docelowym.
    • sherlock_holmes Re: ale żar 28.05.05, 15:24
      A ja głupi, jak ten co się zachłysnął wolnością, prawie że się przeziębiłem od klimy :( Niestety, jak się wsiada i wysiada co 2 minuty, trzeba wybierać: albo chłodek i przeziębienie, albo pieczenie się i zdrowie :)
      PS. Będę musiał w końcu zająć się sygnalizacją włączenia wentylatorów chlodnicy. Są dwa, tak ciche że ich nie słychć - a wskaźnik temp. jest mało precyzyjny :(
      W sumie to tylko pociągnąć dwa kable od przekaźnika i będzie gites. Ale oczywiście albo mi sie nie chce, albo nie mam czasu :)
      • truskava Re: ale żar 28.05.05, 15:29
        sherlock_holmes napisał:

        (...)
        > PS. Będę musiał w końcu zająć się sygnalizacją włączenia wentylatorów
        > chlodnicy. Są dwa, tak ciche że ich nie słychć - a wskaźnik temp. jest mało
        > precyzyjny :(
        > W sumie to tylko pociągnąć dwa kable od przekaźnika i będzie gites. Ale
        > oczywiście albo mi sie nie chce, albo nie mam czasu :)


        A do czego Ci potrzebna taka informacja ??
        Czy silnik nie przegrzewa się (bo wskaźnik niedokładny jest)??
        • sherlock_holmes Re: ale żar 29.05.05, 07:37
          Problem jest taki: wskazówka dochodzi do środka pola - i właściwie potem w ogóle nie rusza się do góry (wg informacji innych posiadaczy Lanosa nawet gdy silnik się przegrzewa, wskazówka opornie idzie w górę) - dlatego taki wskaźnik pokaże w razie czego awarię wentylatorow.
          Bo kurde zachciało im się robic takie ciche wentylatory - przy pracującym silniku na postoju bez patrzenia mozna poznac tylko po tym, że wali gorącym powietrzem.
          • typson Re: ale żar 29.05.05, 17:18
            nie martw sie, gdy wentylatory stana, to wskazowka zauwazalnie pojdzie pod
            czerwone pole.

            japonce i pochodne tak maja, ze wskazowka lapie pion (lub poziom) i ani drgnie.
            Mi w nissanie wentylator prawie sie nie wlaczal nawet przy takich upalach
            • sherlock_holmes Re: ale żar 29.05.05, 20:21
              Ha! Dzisiaj nad Wisłą w Tyńcu w końcu pierwszy raz sie samochód "dogrzał" - tzn. zagrzał tak, że wentylatory włączyły się na drugi, slyszalny stopień :) Ale darłem pod górę na 1 biegu po drodze dla UAZa, n oi musiałem pomalutku się toczyc po kamienistej drodze.
              Z tego by wyszło, że układ chłodzenia działa tak jak powinien :) Bo np. w Skodzie to wiatrak huczał, waliło bardzo gorącym powietrzem, a i tak potrafił się przegrzewac aż pod czerwone pole (zawsze wczesniej włączałem ogrzewanie, żeby silnika nie zarżnąć). Sprawa o tyle ciekawa, że wiatrak i chłodnica były zmieniane (na nowe oryginały), termostat OK, płyn chłodzący w miarę świeży, do tego mokre tuleje cylindrowe i silnik w całości aluminowy. A jednak wielkie g... z tego było :(
              Zresztą np. w Astrze I 1.4 60KM też temperatura szła ostro w górę w korkach :(
              • typson Re: ale żar 29.05.05, 20:28
                byc moze chlodnica byla za mala
                • sherlock_holmes Re: ale żar 29.05.05, 20:46
                  Myslisz, że Knedle nie policzyły wszystkiego? :( W Felicii była dokladnie taka sama chlodnica...
    • ernest_linnhoff przez te upały uswiadomilem sobie, ze... 28.05.05, 19:59
      ... posiadam 2 zimowe auta (brak klimy) ;). A jutro jade do Zakopanego, jak
      bedzie tak grzalo to nieciekawie. Dzis co prawda ojciec powiedzial - jedz moim,
      no ale... Zajechalbym jak panisko, ale zaraz znajome towarzystwo zapytaloby "o
      zmieniles?"
      "nie, to ojca...."
      Kolo po 30ce i jezdzi wozkiem ojca, troche nie tego :D
      • typson Re: przez te upały uswiadomilem sobie, ze... 28.05.05, 20:07
        kup sobie chlodne picie, uchyl okna i o ile nie bedzie korkow to nie ma dramatu.
        Ja tam za klima nie przepadam i staram sie jej nie uzywac, choc ostatnio czasem
        podchlodze sobie auto.
        Reasumujac, jest takie powiedzienie: pier.ol w d.pę, hamuj piętą i miej minę
        usniechniętą!

        pzdr
        • ernest_linnhoff Re: przez te upały uswiadomilem sobie, ze... 28.05.05, 20:13
          typson napisał:

          > kup sobie chlodne picie, uchyl okna i o ile nie bedzie korkow to nie ma
          dramatu
          > Ja tam za klima nie przepadam i staram sie jej nie uzywac, choc ostatnio
          czasem
          > podchlodze sobie auto.
          > Reasumujac, jest takie powiedzienie: pier.ol w d.pę, hamuj piętą i miej minę
          > usniechniętą!

          Hehehe. No to wrocilem na wlasciwe tory po Twoim wywodzie :)
          • typson Re: przez te upały uswiadomilem sobie, ze... 28.05.05, 20:14
            co do "powiedzenia" to tak zwykl mawiac moj znajomy "ślunzak", co mial warsztat
            mechaniczno elektryczny w wawie ;)
    • talisker Re: ale żar 29.05.05, 11:32
      wlasnie "skimatyzowalem sie na smierc"
      na zewnatrz 30+ w aucie 18 (chyba mi odbilo) i zebym choc jechal jednym ciagiem
      a to nie: co pol godziny wsiad i wysiad. No i umieram
      • sherlock_holmes Re: ale żar 29.05.05, 12:21
        No właśnie ja się tak zaprawiłem. Na szczęście bardzo mnie nie rozłożyło - bo w porę sie zorientowałem, że mnie łamie :)
        Ale to i tak nic - ode mnie z pracy jeden gość jechał z prezesem, ktory to prezes ma ciśnienie nie schodzące poniżej 200. No i przy 35 stopnaich w cieniu w aucie było +16 stopni :) Kolega na stacji benzynowej poszedł sie zagrzać do sloneczka :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka