Dodaj do ulubionych

Litwin "elektryk"

28.07.05, 21:11
Jadac dzis sobie w jednej miejscowosci napotkalem korek. Jakis wypadek, a co
za tym idzie policja zorganizowala objazd, ktory prowadzil waskimi uliczkami.
Zaraz zaczely sie problemu z mijaniem przez tiry itd. Gdy tak sobie pokornie
czekalem w pewnym momencie z naprzeciwka nadjechala litewska pietrowa laweta.
Samochody z gornej "polki" zahaczyly dachem o przewody - slupy byly
stosunkowo niskie i stare. Z tira wysiadl kolo, wdrapal sie na lawete i
golymi łapskami odchylil wiazke izolowanych przewodow (bardzo blisko byl
jeden nieizolowany - prawdopodobnie pod napieciem). "Elektrykowi" bo go tak
na roboczo nazwalem, nic nie przeszkadzalo. Z zadowoloną gębą unosil
przewody, jego kumpel powoli jechal, a łysa glowa elektryka w niewielkiej
odleglosci mijala "goły" przewod... Mozna wiec stwierdzic, ze ratowal ładunek
z narazeniem zycia ;-) Ja za zadne skarby nie wlazlbym tam :-)
Obserwuj wątek
    • typson Re: Litwin "elektryk" 28.07.05, 21:44
      przypomniales mi, jak kiedys wybralem sie z kolegami do muleum kolei w wawie -
      to na dworcu w-wa glowna. Mielismy wtedy po 10, moze 12 lat. Lazilismy po
      parowozach i innych pojazdach. I stal tam pociag pancerny. Wdrapalem sie do
      niego, pozniej na jakas doczepke do lokomotywy (opancerzona weglarka czy
      maszynownia??). Bedac juz na samym szczycie chcialem wstac i pomachac wszystkim.
      Podnoszac sie (bo sie wdrapywalem) obrucilem glowe i ujrzalem przewod trakcyjny
      jakies 20 cm od twarzy. hmmm, nastapilo tzw zmarszczenie kakała (ze strachu).
      Zszedlem niepyszny i ochlonalem. Po chwili doszedlem do wniosku, ze pewnie
      przewody sa odlaczone ze wzgledow bezpieczenstwa. Spacerowalismy wiec dalej w
      kierunku od poczatku torow. Doszlismy do ostatniej zabytkowej ciuchci i dajej,
      na tym samym torze stal juz jakis zapyzialy "nowoczesny" pociag. Koniec
      zwiedzania innymi slowy. ow zapyzialy pociag (taki zolty, elektryczny) nagle
      odjechal. Wtedy uswiadomilem sobie, ze jednak w tych przewodach byl prąd. Tak
      wiec wystapilo tzw "wtorne zmarszenie kakała". Coz, bylo blisko. I kto by teraz
      brednie na forum wypisywal??
      • bishopandroid Re: Litwin "elektryk" 29.07.05, 16:00
        co sie martwisz ... to 'tylko' 3kV stałego.
        elektryka prąd nie tyka.
        • typson Re: Litwin "elektryk" 29.07.05, 16:16
          > co sie martwisz ... to 'tylko' 3kV stałego.

          stały? O boze, siadzialbym tam po dzis dzien i sie telepal ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka