guru454
23.01.06, 18:16
Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają rozmowę.
Pierwsza mówi: - Pani ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak
się ubierają, co na głowach mają z jednej strony czerwone z drugiej
zielone... straszne... Na to druga: - Pani to jeszcze nic.
Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę do jednej windy,
a do drugiej młoda para.
Jeszcze się drzwi nie zamknęły ich windy
a słyszę: jak wykręcisz żarówkę to wezmę do buzi.
Pani SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ! I do tego GORĄCE!