mrzagi01
09.06.06, 10:31
JP II stanął u nieba bram. święty Piotr uchyla furtę:
- kto tam?
- to ja, Jan Paweł II
- kto?!
- papież.....
- ????!!!
- (zirytoany)biskup Rzymu, twój następca, namiestnik chrystusowy, głowa
kościoła katolickiego.........
- matko.... nie wiem o czym ty mówisz człowieku... poczekaj pogadam z szefem...
Piotr idzie do Boga i streszcza sprawę, Bóg robi oczy jak pięciozłotówki.
- Nie mam zielonego pojęcia Piotrze o co chodzi. Zapytaj Jezusa, może on coś
zaskoczy...
Piotr udaje się do Jezusa, ten postanawia sam wypytać dziwnego przybysza.
Oddala się, a Piotr zostaje z Bogiem. Po paru minutach wraca płacząc ze
śmiechu....
- ale jaja panowie......niesamowite.... pamiętacie to kółko rybackie które
założyłem 2000 lat temu w Palestynie........
ONI NADAL DZIAŁAJĄ!!!!!!!!!!!!!