24.06.06, 15:20
przestawiłem sobie kierownice o dwa ząbki na wieloklinie i jest GIT ;)

Cala operacja trwala jakies 20 minut:

- odpiecie aku
- odkrecenie dwoch srub od wkladu z poduszka kliuczem T-30 (torx)
- wyciagniecie poduszki, odpiecie dwoch wiazek
- odkrecenie kola kierownicy kluczem nasadowym 16mm
- ustawienie jak nalezy i zlozenie w odwrotnej kolejnosci

Oczywiscie przy dokrecaniu aku spadl mi klucz wiszacy na (+) klemie na obejme
mocujaca aku. Ale byla iskra :D Ale wszystko działa. To jest nauczka, by
nastepnym razem mase podłączac jako ostatnią
Obserwuj wątek
    • lexus400 Re: hie hie 24.06.06, 16:13
      No właśnie cokolwiek się robi z prądem zawsze odłącza się (-) albo tylko albo
      najpierw - ale to już wiesz:))
    • rapid130 Re: hie hie 24.06.06, 16:22
      Radyjo gada? ;)
      • typson Re: hie hie 24.06.06, 17:01
        wszystko działa. Jedyne co sie skasowalo to ustawienia jezykowe w samochodzie
        oraz przebieg dzienny. Reszta jest ok ;)
        • typson Re: hie hie 24.06.06, 17:07
          chociaz ja to nie moge miec dnia bez porazki

          - sracz zjadl schabowe przygotowane na dwa dni dla 4-ech osób. Tak sie
          zastanawialismy, czemu suka ma taka glupia mine i sie oblizuje... Az przyszla
          pora na obiad
          - rano robilem sobie jajecznice. I solilem ja jakas solą niby-morska.
          Myslalem, ze to taka gruba kamienna a to chyba byl czysty NaCl w wielkich
          kulach. No tak mi sie sypnelo troche. W efekcie przyrzadzilem rozstwor
          nasycony. No i mocno mnie jakies narządy bolały. Ale drobna destylacja piwami
          pozwolila mi na powrot osiagnac rownowage
          • pizza987 Re: hie hie 24.06.06, 20:46
            typson napisał:

            > chociaz ja to nie moge miec dnia bez porazki
            >

            > - rano robilem sobie jajecznice. I solilem ja jakas solą niby-morska.
            > Myslalem, ze to taka gruba kamienna a to chyba byl czysty NaCl w wielkich
            > kulach. No tak mi sie sypnelo troche. W efekcie przyrzadzilem rozstwor
            > nasycony. No i mocno mnie jakies narządy bolały. Ale drobna destylacja piwami
            > pozwolila mi na powrot osiagnac rownowage

            I wychodzi na to, że ani do roboty przy samochodzie, ani w kuchni się dzisiaj nie nadawałeś ;) Biedne te Twoje narządy, mam nadzieję że ich nie wyżarło :O

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka