Dodaj do ulubionych

Wymiana akumulatora

04.07.06, 00:02
Ta z pozoru banalna czynnosc moze sie latwo przeksztalcic w kilka godzin
ciezkiej pracy. Wczoraj sie o tym przekonalem. Akumulator dzialal, ale
samochod zapalal jakos niemrawo. A ze nowy akumulator kosztuje mniej niz
najtansza wizyta w jakimkolwiek warsztacie, wiec zdecydowalem sie na wymiane.
Pierwszy problem - akumulator w Pontiacu jest tak ukryty ze trzeba odkrecic
jeden element karoserii zeby sie do niego dostac. Odkrecilem. Potem zgodnie z
zasadami odkrecilem ujemny biegun, odsunalem go na bezpieczna odleglosc i
zabralem sie za odkrecanie dodatniego. I tu kicha... Sruba sie obrobila. Wiec
ja ja kluczem do rur (malych). A ona sie urwala, i to tak zlosliwie ze nic nie
wystaje a zdjac klemy sie nie da (Pontiac ma podlaczenie z boku a nie u gory -
to nie sa takie klemy ktore mozna na sile sciagnac - trzeba je odkrecic). Wiec
ja za wiertarke i dawaj ja rozwiercac. Dwie godziny walczylem z ta sruba, ale
w koncu ja zwalczylem. Kupilem nowa srube i reszta byla juz prosta. Samochod
teraz odpala jak nowy :)

A swoja droga to trzeci akumulator w ciagu 6 lat - upaly + temperatury pod
maska (supercharger) daja sie we znaki...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka