Dodaj do ulubionych

Boczne drogi znad Bałtyku

26.07.06, 22:49
Pisałem już w Auto-Moto o mojej jeździe nad i znad morza, gdzie zachwalałem
planowanie trasy bocznymi drogami, które są często wcale nie gorsze od
głównych ale prawie zawsze mniej zatłoczone.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=45275470&a=45730774
Zrobiłem filmik z tego powrotu (!?) i zamieściłem go na Google Video:

video.google.com/videoplay?docid=4744105996703851492&hl=pl
Gwoli wyjaśnienia - niezbyt duża rozdzielczość filmu utrudnia odczytanie
prędkościomierza - na "godzinie dwunastej" jest 100/h, na "dziewiątej" 50/h.
To okropne wycie nie pochodziło z silnika ani zza otwartych okien (wszystkie
szyby były zamknięte).
To wyły trzy rowery na cieniutkim koreańskim dachu...

A jak tam Wasze wakacyjne wyprawy przez Polskie drogi?

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • pizza987 Re: Boczne drogi znad Bałtyku 26.07.06, 23:26
      Bardzo fajna sprawa, masz dużo racji z bocznymi drogami. Ja jechałem W-wa-Płock-Włocławek-Inowrocław-Toruń-Świecie-Tuchola-Chojnice-Bytów-Słupsk. Musiałem tak jechać-wizyty u klientów. I jechało się całkiem sympatycznie. Gorzej wspominam powrót z Trójmiasta (bo aż tam dotarłem) przez Elbląg-Ostródę-Lubawę-Olsztynek-Mławę-Płońsk. Tu było gorzej, ale nie tragicznie. Masakra była w okolicach Elbląga (objazd na szczęście po remoncie i bez dziur z płynną jazdą, a pod koniec po betonowych płytach obok remontowanej drogi "właściwej"). Dorwałem ciekawy atlas Polski na CD z wyliczaniem najkrótszych i najszybszych tras. Daje bardzo ciekawe informacje.
      • mejson.e Mapa na CD 27.07.06, 10:44
        pizza987 napisał:

        "Ja jechałem W-wa-Płock -Włocławek -Inowrocław-T oruń- Świecie- Tuchola-
        Chojnice- Bytów- Słupsk."

        A jak jechałeś do Płocka?
        "Dorwałem ciekawy atlas Polski na CD z wyliczaniem najkrótszych i najszybszych
        tras. Daje bardzo ciekawe informacje."

        Tez taki kupiłem - Cartall Mapa Polski 2007.
        Są na niej najnowsze drogi (z autostradą ze Strykowa) z najnowszą numeracją.
        50 zł to niedużo, dodają także mapę papierową.

        Lubię takie programy ale muszę weryfikować ich podpowiedzi wg swojego doświadczenia.


        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • pizza987 Re: Mapa na CD 28.07.06, 09:56
          Do Płocka zwyczajnie, biorąc pod uwagę start z domu o 4.10 rano.... Ruch był minimalny. Dodam że jadę z okolic TVN w Wawie, więc prosto wisłostradą, łomianki, Zakroczym w lewo i posto do Płocka.
    • rapid130 Re: Boczne drogi znad Bałtyku 26.07.06, 23:53
      Ślinię się jak Hannibal Lecter na ludzką wątróbkę! ;)

      mesjonie, "niechcący" pojechałeś m.in. trasą, którą muszę kiedyś pokonać.

      Z czystej ciekawości poznawczej.
      Żeby zobaczyć rękę włoskiego mistrza od przedwojennnych autostrad.

      Giuseppe Puricelli w latach 1937-39 projektował i nadzorował budowę trasy
      Warlubie - Głuche. (Dziś to "leśny" kawał trasy nr 214 Skórcz - Grudziądz).

      Ta trasa ma bardzo wiele wspólnego z pierwszymi włoskimi autostradami z lat 20.
      i 30.! (np. profile zakrętów, przebieg w terenie). Jedynym "ale" jest
      niebezkolizyjność skrzyżowań.
      • mejson.e Zaginiona autostrada 27.07.06, 10:48
        rapid130 napisał:

        Giuseppe Puricelli w latach 1937-39 projektował i nadzorował budowę trasy
        Warlubie - Głuche. (Dziś to "leśny" kawał trasy nr 214 Skórcz - Grudziądz).

        Ta trasa ma bardzo wiele wspólnego z pierwszymi włoskimi autostradami z lat 20.
        i 30.! (np. profile zakrętów, przebieg w terenie). Jedynym "ale" jest
        niebezkolizyjność skrzyżowań."

        Serio?
        Nie miałem pojęcia - fakt, że droga wyjątkowo dobra, jak na standard wojewódzki,
        ale że to "prawie autostrada" nie przyszło mi do głowy.

        Będę tamtędty przejeżdżał w najbliższy weekend dwukrotnie, to się przyjrzę.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • rapid130 Re: Zaginiona autostrada 27.07.06, 15:42
          mejson.e napisał:

          > Serio?

          Serio! Tylko nie porównuj jej ze współczesnymi autostradami. Nie te czasy.

          Pierwsze włoskie autostrady, to było tylko jedno pasmo gładkiego asfaltu,
          szerokie na 8-11 metrów, z wyłączonym ruchem lokalnym przepuszczanym
          wiaduktami, dołem lub górą.

          W porównaniu do nich, dzisiejsza trasa nr 214 (Skórcz - Warlubie) jest nie
          całkiem bezkolizyjna i dużo węższa.

          Ale... Następną razą zwróć uwagę, że ten odcinek ma:
          - długie odcinki proste,
          - eleganckie profile zakrętów, które są w efekcie długie i łagodne,
          - delikatny profil podjazdów i zjazdów,
          - [teoretycznie] duże "trójkąty widoczności", choć dziś pewnie pobocza są tam
          klasycznie po polskiemu zarośnięte.
          - i swoistą obwodnicę Osieku.

          Po co taki zbytek łaski na takich zakuprzu??!!

          Ano ten odcinek był gotowym fragmentem planowanej nowoczesnej
          szosy "autostrady" Gdynia - Bydgoszcz - Łódź - Katowice!

          Jak na ówczesne polskie warunki i te śmieszne 38 tys. aut zarejestrowanych
          wtedy w całej II RP (!), to była trasa z innego świata ;) Puricelli projektował
          ją z myślą o bezpiecznej prędkości podróznej 100 km/h i więcej. Od samego
          początku była asfaltowa i ciepło wspominana przez autochtonów.

          Cytat z planu rozwoju lokalnego gminy Skórcz (historia):
          "W latach międzywojennych [XX wieku], Skórcz podobnie jak inne okoliczne
          miejscowości dotknięty był wysokim bezrobociem, co stanowiło przyczynę
          ulicznych demonstracji. Dopiero budowa autostrady Warlubie – Osiek – Lubichowo
          zapewniła zatrudnienie mieszkańcom miasta".

          Giuseppe Puricelli był bodaj bratem (?) Piero Puricellego, głównego projektanta
          włoskich autostrad. Mieli panowie spore wpływy w II RP.

          Panowie nieźle na tym zarobili, bo firma "Puricelli" latami zmodernizowała w
          Polandzie sporo odcinków dróg.

          W 1938 r. Piero był konsultantem w ministerialnych dyskusjach (!) na temat
          ewentualnej budowy eksterytorialnej autostrady, która miała połączyć III Rzeszę
          z Prusami.

          Starczy zanudzania historią ;)
          • mejson.e Lekcja historii 27.07.06, 21:07
            Twoje historyczne opowiastki wcale nie zanudzają, Rapid.

            Dzięki Tobie lepiej przyjrzę się historycznemu miejscu i będę miał co opowiadać
            dzieciom w czasie jazdy.

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • truskava Re: Boczne drogi znad Bałtyku 28.07.06, 02:06
        rapid130 napisał:

        > Ślinię się jak Hannibal Lecter na ludzką wątróbkę! ;)
        > mesjonie, "niechcący" pojechałeś m.in. trasą, którą muszę kiedyś pokonać.
        > Z czystej ciekawości poznawczej.
        > Żeby zobaczyć rękę włoskiego mistrza od przedwojennnych autostrad.
        > Giuseppe Puricelli w latach 1937-39 projektował i nadzorował budowę trasy
        > Warlubie - Głuche. (Dziś to "leśny" kawał trasy nr 214 Skórcz - Grudziądz).
        > Ta trasa ma bardzo wiele wspólnego z pierwszymi włoskimi autostradami z lat
        > 20. i 30.! (np. profile zakrętów, przebieg w terenie). Jedynym "ale" jest
        > niebezkolizyjność skrzyżowań.


        W latach 1998-2001 kilka razy każdego roku jeździłem tą drogą.
        Na trasie Warszawa-Bukowiec Wielki (5 km za Skórczem, a właściwie obok Skórcza -
        na samym wjeździe trzeba odbić w lewo) najmilej wspominam ten właśnie kawałek -
        dokładnie od miejcowości Warlubie (bo odcinek Grudziąc-Warlubie prowadzi drogą
        krajową nr 1 - koszmar) do rozjazdu za Osiekiem, a przed Głuchym (jakieś 5-6 km
        przed Skórczem). Na tym odcinku (Warlubie-przedGłuche) droga faktycznie jest
        dość równa, bardzo długie proste odcinki, ruch praktycznie żaden.
        Przyznam nieśmiało, że w tym miejscu rozwijałem zakazane prędkości...
        Oczywiście nie znałem wcześniej historii tej drogi.
        Może przy okazji wakacyjnego wyjazdu zaaranżuje sobiew przejażdżkę tamtędy...
    • typson Re: Boczne drogi znad Bałtyku 27.07.06, 00:08
      ja dzis jechalem A2 - szczegoly we wątku o a2. A fotek nie robiłem ale moge Ci
      zapodac fote przedniej szyby - jeden wielki pancerzyk chitynowy ;)
    • dwiesciepompka Re: Boczne drogi znad Bałtyku 27.07.06, 10:48
      To okropne wycie nie pochodziło z silnika ani zza otwartych okien (wszystkie
      > szyby były zamknięte).
      > To wyły trzy rowery na cieniutkim koreańskim dachu...

      Przeżyłem identyczną przeyjemność na łącznie ponad 1000 km. Bardzo ladnie mam
      wgięty dach po bagazniku.
      • mejson.e Wy(gię)cie blachy 27.07.06, 10:51
        dwiesciepompka napisał:

        "Bardzo ladnie mam wgięty dach po bagazniku."

        Ja go wgiąłem kilka lat temu przy pierwszym montażu bagażnika.
        Teraz już wiem, że blacha lanosa jest słabsza od skody czy łady.
        Trzeba montować stopki bagażnika w pobliżu krawędzi rynienki, tam jest
        najsztywniejsza.

        A tak mam dwa dołki na dachu mimo jazdy <100/h w słowackich Tatrach...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • dwiesciepompka Re: Wy(gię)cie blachy 28.07.06, 15:13
          Wczoraj odkrylem,ze dach z dolkami zyskal pare dodatkowych dzwiekow,szczegolnie
          na wybojach.
          Bagaznik montowal mi facet z wypozyczalni,ale ostrzegal,ze dach jest tak
          miekki,ze sie pognie.
    • mrzagi01 Re: Boczne drogi znad Bałtyku 27.07.06, 11:03
      nakręciłeś klasyczny "film drogi" :)))))
    • camillie Mejson, to Ty tam komentujesz?? :)) 27.07.06, 21:25
      brzmi... hm... strasznie rzeczowo i oficjalnie :)
      Mogłbyś zapowiadać pociągi :)))
      • mejson.e Re: Mejson, to Ty tam komentujesz?? :)) 27.07.06, 21:56
        camillie napisała:

        "brzmi... hm... strasznie rzeczowo i oficjalnie :)"


        Trudno to nazwać komentarzem - darłem mordę, by nagrać numer drogi poprzez wycie
        rowerów.
        Wyszło czytelnie, więc zrezygnowalem z napisów.

        "Mogłbyś zapowiadać pociągi :)))"

        :}}}}

        Oągobowy aszay o ałkinii ojezie tou ieszego szy peoie uim
        Otaszam
        Oągobowy aszay o ałkinii ojezie tou ieszego szy peoie uim

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • camillie Re: Mejson, to Ty tam komentujesz?? :)) 27.07.06, 22:01

          >
          > Oągobowy aszay o ałkinii ojezie tou ieszego szy peoie uim
          > Otaszam
          > Oągobowy aszay o ałkinii ojezie tou ieszego szy peoie uim


          a nie mowilam!? :)))) Jestes idealnym zapowiadaczem - ide na peo ui :)
          • mejson.e Dźwięk 27.07.06, 22:18
            Chciałem podłożyć muzyczkę sielską anielską i pokazać jak pięknie się podróżuje
            ale zabrakło czasu.

            Może kiedyś.

            A na razie musi wystarczyć zawiadowca....

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • typson Re: Boczne drogi znad Bałtyku 28.07.06, 02:34
      te boczne drogi są cudne. jesli jeszcze jestes na wywczasie to polecam droge z
      Choczewa do Łeby. Po drodze po prawej, jeszcze przed latarnia w Stilo jest
      wędzarnia przemysłowa. Tak przepysznych ryb w zyciu nie jadłem. Świeża, gorąca
      makrela przebija absolutnie wszystko. A halibuty - miód. nawet flądry sa idealne
      • mejson.e Re: Boczne drogi znad Bałtyku 28.07.06, 12:13
        typson napisał:

        "polecam droge z Choczewa do Łeby."

        Jechałem, a jakże - to kawałek 213, której inną część masz na w/w filmie.
        Droga faktycznie piękna, jeśli człek się nie śpieszy i ma czas na podziwianie
        widoków.

        "Po drodze po prawej, jeszcze przed latarnia w Stilo jest wędzarnia przemysłowa.
        Tak przepysznych ryb w zyciu nie jadłem. Świeża, gorąca makrela przebija
        absolutnie wszystko. A halibuty - miód. nawet flądry sa idealne"

        Kurde - przejechałem.

        Ale że wędzone lubię, może w drodze powrotnej nadłożę i nałożę do bagażnika?

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • typson Re: Boczne drogi znad Bałtyku 28.07.06, 02:36
      no i widze, ze z grudziadza przez rypin, golub-dobrzyn do sierpca smigałes.
      bardzo piekna, widokowa droga. No i te zamki po drodze...
    • typson Re: Boczne drogi znad Bałtyku 28.07.06, 02:37
      no wydaje mi sie, ze kilka razy przekroczyłes dopuszczalna predkosc. Pamietaj,
      co sie działo z tym chorwackim motocyklista, co sie nagrał na kamere ;)
      • wo_bi Re: Boczne drogi znad Bałtyku 28.07.06, 09:15
        typson napisał:

        > no wydaje mi sie, ze kilka razy przekroczyłes dopuszczalna predkosc. Pamietaj,
        > co sie działo z tym chorwackim motocyklista, co sie nagrał na kamere ;)

        no i Mejson ma przechlapane, jutro jak nic o swicie zapukaja do drzwi. ;) Po co
        kamery w nieoznakowanych radiowozach, skoro mozna samemu sie "nakrecic". ;)
      • wo_bi prosze o porade 28.07.06, 09:18
        z niedzieli na poniedzialek jade nad morze, okolice 3-miasta. Jade w nocy, bo w
        taka pogode uwazam, ze szkoda zdrowia bez klimy jechac, a strasznie nie lubie w
        trasie z pootwieranymi oknami jezdzic, bo pozniej gluchy jestem, a sama dmuchawa
        nie wystarczy. ;) Wracajac do tematu... czy w nocy smigac, glowna trasa, czy
        moze jak mowicie tez bedzie lepiej bocznymi?

        Pozdrawiam
        Wobi
        • truskava Re: prosze o porade 28.07.06, 10:11
          Klkakrotnie jechałem w nocy w okolice Krynicy Morskiej i za każdym razem
          jechałem główną drogą ("7"). Po mojemu, to jeżeli bedziesz startował tak o 1-2 w
          nocy to spokojnie można jechać "7" - inna sprawa, że ostatni raz tak jechałem ze
          4 lata temu, nie wiem jak teraz będzie.
          • typson Re: prosze o porade 28.07.06, 10:27
            dokladnie, ze 4 lata temu, nissanem, wiec nie rakietą udawało mi sie dojechac
            w-wa-krynica w 2.50. Oczywiscie nocą, było pusto i stad taki czas, nie bylo
            zadnych szalenstw
        • typson Re: prosze o porade 28.07.06, 10:25
          pamietaj, ze 7ka na odcinku Gdansk-Elbląg cierpi na jakies przebudowy. Kolega z
          pracy jest z gdanska i jezdzi na weekendy do domu, jak chcesz, moge wypytac go o
          szczegoly

          t
          • typson Re: prosze o porade 28.07.06, 10:30
            dokladnie na odcinku Elbląg-N.Dwór, prawie caly ten odcinek jest robiony, jest
            jakies 30 km objazdu
          • wo_bi Re: prosze o porade 28.07.06, 10:31
            typson napisał:

            > pamietaj, ze 7ka na odcinku Gdansk-Elbląg cierpi na jakies przebudowy. Kolega z
            > pracy jest z gdanska i jezdzi na weekendy do domu, jak chcesz, moge wypytac go
            > o
            > szczegoly
            >
            > t

            bylbym wdzieczny,
            po 16. planuje dryndnac do Ciebie, jesli mozna :)
            • pizza987 Re: prosze o porade 28.07.06, 10:41
              Wo-bi, jechałem z Gdańska do Wawy 2 tygodnie temu. Objazd nie był masakryczny, jechało się powoli ale płynnie. Najgorszy będzie sam odcinek jak zaczyna się budowa obwodnicy Elbląga a przed zjazdem na objazd. Tam może się trochę przytkać, ale liczyłbym przy nocnej jeździe że tragedii nie będzie. a ruszam w niedzielę ok. 4-5 rano jak juniorka się obudzi, liczę że po drodze będę miał kilka niezbędnych postojów. Ale jakoś sobie poradzimy. Pozdrawiam, może trafimy na siebie po drodze czy przy jakiś "atrakcjach turystyucznych" (cyrk, baba z wąsami, wesołe miastreczko i inne takie ;D).
              • wo_bi Re: prosze o porade 28.07.06, 11:26
                pizza987 napisał:

                > Wo-bi, jechałem z Gdańska do Wawy 2 tygodnie temu. Objazd nie był masakryczny,
                > jechało się powoli ale płynnie. Najgorszy będzie sam odcinek jak zaczyna się bu
                > dowa obwodnicy Elbląga a przed zjazdem na objazd. Tam może się trochę przytkać,
                > ale liczyłbym przy nocnej jeździe że tragedii nie będzie. a ruszam w niedzielę
                > ok. 4-5 rano jak juniorka się obudzi, liczę że po drodze będę miał kilka niezb
                > ędnych postojów. Ale jakoś sobie poradzimy. Pozdrawiam, może trafimy na siebie
                > po drodze czy przy jakiś "atrakcjach turystyucznych" (cyrk, baba z wąsami, weso
                > łe miastreczko i inne takie ;D).


                Dziki za info.
                Wyjezdzam wczesniej, tak 1 - 2. W takim razie bede wolno jechal. ;)
                a gdzie konkretnie jedziesz, to moze uda nam sie spotkac?
                Ewentualnie dalbys na @ kontakt tel? :)

                Pozdrawiam
                Wobi
            • typson Re: prosze o porade 28.07.06, 10:43
              siur, wydzawaniaj do woli ;)
        • mejson.e Re: prosze o porade 28.07.06, 11:23
          wo_bi napisał:

          "z niedzieli na poniedzialek jade nad morze, okolice 3-miasta. Jade w nocy, bo w
          taka pogode uwazam, ze szkoda zdrowia bez klimy jechac, a strasznie nie lubie w
          trasie z pootwieranymi oknami jezdzic, bo pozniej gluchy jestem, a sama dmuchawa
          nie wystarczy. ;) Wracajac do tematu... czy w nocy smigac, glowna trasa, czy
          moze jak mowicie tez bedzie lepiej bocznymi? "

          Jadę dzisiaj po południu do Władysławowa przez Pruszków, może oznakować Ci
          drogę? ;-)

          Jadąc naprawdę w nocy, warto jechać głównymi drogami, szerszymi i z mniejszym
          ruchem lokalnym, bez maszyn rolniczych zaparkowanych na poboczu itp. atrakcji.

          Naprawdę w nocy to oznacza wyjazd najpóźniej po północy, bo większy ruch
          rozpoczyna sie już ok drugiej.

          Ty będziesz jechał w poniedziałek, to moze wczasowiczów nie będziesz mijał wielu
          ale na pewno nie ominą cię atrakcje w postaci:
          1.tirów spuszczonych ze smyczy i spieszących się z powodu zakazu ruchu od 11 rano,
          2.zaopatrzenia (pieczywo, nabiał itp.) wykonywanego przeważnie powolnymi żukami
          najintensywniej w okolicach 4 rano,
          3.wracajacych z nocnych imprez niedobitków na rowerach, pieszo i różnymi
          pojazdami - od motocykla po ciągnik,
          4.ludzi zdążających do pracy, niekiedy wściekle rano, pieszo i rowerami,
          5.sprytniejszych wczasowiczów chcących, jak Ty, przejechać jak najwięcej w nocy
          poza korkami, niestety często także jak najszybciej,
          6.zasypiających za kierownicami różnych pojazdów.

          Wale nie chciałem Cię straszyć, tylko uodpornić na niespodzianki, zakłócające
          planowane szybkie i bezstresowe dotarcie do celu.

          Życzę szczęśliwej i bezstresowej podróży, uważaj na własną senność!

          Wracam w poniedziałek po śniadaniu, więc możemy się minąć po drodze jeśli
          śniadanie zjemy wcześnie a Tobie opóźni się wyjazd...

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • wo_bi Re: prosze o porade 28.07.06, 11:32
            mejson.e napisał:

            > Jadę dzisiaj po południu do Władysławowa przez Pruszków, może oznakować Ci
            > drogę? ;-)

            ukladaj strzalki z szyszek, ale bez zmylek jak w "podchodach" ;)

            > Jadąc naprawdę w nocy, warto jechać głównymi drogami, szerszymi i z mniejszym
            > ruchem lokalnym, bez maszyn rolniczych zaparkowanych na poboczu itp. atrakcji.
            >
            > Naprawdę w nocy to oznacza wyjazd najpóźniej po północy, bo większy ruch
            > rozpoczyna sie już ok drugiej.
            >
            > Ty będziesz jechał w poniedziałek, to moze wczasowiczów nie będziesz mijał wiel
            > u
            > ale na pewno nie ominą cię atrakcje w postaci:
            > 1.tirów spuszczonych ze smyczy i spieszących się z powodu zakazu ruchu od 11 ra
            > no,
            > 2.zaopatrzenia (pieczywo, nabiał itp.) wykonywanego przeważnie powolnymi żukami
            > najintensywniej w okolicach 4 rano,
            > 3.wracajacych z nocnych imprez niedobitków na rowerach, pieszo i różnymi
            > pojazdami - od motocykla po ciągnik,
            > 4.ludzi zdążających do pracy, niekiedy wściekle rano, pieszo i rowerami,
            > 5.sprytniejszych wczasowiczów chcących, jak Ty, przejechać jak najwięcej w nocy
            > poza korkami, niestety często także jak najszybciej,
            > 6.zasypiających za kierownicami różnych pojazdów.
            >
            > Wale nie chciałem Cię straszyć, tylko uodpornić na niespodzianki, zakłócające
            > planowane szybkie i bezstresowe dotarcie do celu.

            Domyslam sie, dzieki za zwrocenie uwagi. Zdaje sobie sprawe, ze sam nie bede.
            Pewien jestem, ze pod oslona nocy wielu noga prawa staje sie znacznie ciezsza, a
            i TIRow bedzie sporo. Nie pomyslalem o imprezowiczach masci wszelakiej, bo tacy
            moze nie beda szybcy ale niewidocznie w ogole.

            > Życzę szczęśliwej i bezstresowej podróży, uważaj na własną senność!

            Dzieki


            • wo_bi a i planuje ze 2 - 3 postoje 28.07.06, 11:35
              zeby siebie i pasazerow przewietrzyc. :) Poza tym nie zamierzam sie spieszyc,
              rekreacyjnie bede jechal.
      • mejson.e Mejson na radarze 28.07.06, 11:07
        typson napisał:

        "no wydaje mi sie, ze kilka razy przekroczyłes dopuszczalna predkosc."

        Masz rację.
        Wydaje Ci się;-)

        Na filmie jest tylko jedno przekroczenie - 100 na 90.
        Odcinek miejski przejechałem tłustą pięćdziesiątką.
        Na obwodnicy Trójmiasta i Płońsk - Zakroczym nie tylko jest dwujezdniowa ale
        nawet ekspresowa (ta druga tylko w części), więc jadąc 100-110 nie
        przekroczyłem, panie władzo.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        "Nas? Bohaterów? Prądem?!!!"
    • rapid130 Re: Boczne drogi znad Bałtyku 28.07.06, 12:16
      Łącząc wątek historyczny i współczesny.

      Parę miesięcy temu zanabyłem, jako ciekawostkę, reprint Mapy Dróg w Polsce
      1939/40 (ostatnie wydanie przedwojenne).

      Przestudiowałem i doszedłem do wniosku, że najlepsze dzisiejsze drogi krajowe i
      wojewódzkie wytyczano przed II wojną światową, a nawet przed 1918 (!)
      Ta prawidłowość pasowała do odcinków, które dobrze znałem.

      Zacząłem więc wytyczać sobie trasy, "konsultując" je ze starą mapą ;)
      I magia działa!!!

      Już pruskie trakty XIX-wieczne (bo z takimi mam najwięcej do czynienia)
      wytyczano bardzo konkretnie. Omijały wsie i miały łagodne łuki.

      Dziwne? Niekoniecznie. Wszak ciężki, pospieszny dyliżans pocztowy relacji np.
      Posen - Berlin, grzejący według dzisiejszej skali 30 km/h (a z górki to nawet
      40 km/h!) na resorach bez amortyzatorów, musiał mieć wygodną prostą drogę,
      wolną od ruchu autochtonów. Bo na gorszej drodze mógłby się łatwo wysypać, albo
      musiałby jechać 10-15 km/h. I listy polecone nie dotarłyby w sam czas do
      cysorza!

      Dzięki temu prehistoryczne trakty, po ułożeniu gładkich nawierzchni, zamieniły
      się w bardzo dobre szosy!

      Sztuka budowania przyzwoitych szos powolutku zanikła jakoś tak po II wojnie.

      Trasy wojewódzkie wytycza się dziś nieraz bardzo przypadkowo.

      Często gęsto po prostu nadaje się status wojewódzkiej pokrętnym gminnym
      dróżkom, na których przez parę-paręnaście lat stwierdzono duży ruch.

      I idzie tedy taka "droga wojewózka" cały czas przez wioseczki, co chwilę jakieś
      ograniczenia do 30-40 km/h, co 200 metrów o skręty 90 stopni, łomatkoooooo....

      Drogą z kategorii "szosa pożal-się-Boże" jest np. odcinek DW 444 Ostrzeszów -
      Odolanów. Byłaby znośna, gdyby nie 10-kilometrowy odcinek w takim stylu, jak
      dwie linijki wyżej. Po kwadransie takiej jazdy wylatuje się na pierwszą prostą
      i oddycha się z ulgą.
      • m.a.n.n Re: Boczne drogi znad Bałtyku 28.07.06, 15:23

        > Drogą z kategorii "szosa pożal-się-Boże" jest np. odcinek DW 444 Ostrzeszów -
        > Odolanów. Byłaby znośna, gdyby nie 10-kilometrowy odcinek w takim stylu, jak
        > dwie linijki wyżej.



        DW 650, DK 59, to tylko okolice Mikołajek... U mnie DW 102, 108... jest,
        niestety, w czym wybierac.
    • wo_bi moj a wycieczka noca :) 05.08.06, 17:38
      450km zrobilem w 6 godzin z dwoma 25min postojami. Wyjechalem o 0.00 dojechalem
      na 6.00. Warunki na drodze byly dobre. Na wyjezdzie z Warszawy byl spory ruch w
      kierunku do centrum (niedziela, nic dziwnego). W moim kierunku malo samochodow,
      o dziwo takze malo TIRow. Przed Elblagiem pojawily sie lokalne mgly i tak
      ciagnely sie juz praktycznie do konca drogi. Na szczescie nie byly zbyt geste i
      zbytnio nie przeszkadzaly w jezdzie. Mialem tylko jeden incydent ;), wychodzac z
      zakretu na swoim pasie zobaczylem samochod osobowy podczas wyprzedzania,
      musialem ratowac sie poboczem. Udalo sie!
      Ogolnie rzecz ujmujac, zdecydowanie mniej zmeczony bylem po jezdzie w nocy niz w
      dzien. :)
      • rapid130 Re: moj a wycieczka noca :) 05.08.06, 20:16
        wo_bi napisał:

        > Ogolnie rzecz ujmujac, zdecydowanie mniej zmeczony bylem po jezdzie w nocy
        > niz w dzien. :)

        Nie chwaląc się, dawno odkryłem tę prawidłowość.
        Wolę turlać się w nocy.
        • typson Re: moj a wycieczka noca :) 05.08.06, 23:26
          nie chwaląc się jezdze tak od 13 grudnia 1996 roku :D
    • franek-b Re: Boczne drogi znad Bałtyku 05.08.06, 23:38
      W zeszlym roku zrobile ta trase pare razy, polecam. Warto jeszcze rozwazyc
      rezygnacje z jazdy przez Plonsk, tylko w Toruniu odbic na Plock - bardzo
      krajobrazowa jazda wzdluz Wisly - polecam rowniez:-)
    • pizza987 Re: Boczne drogi znad Bałtyku 08.08.06, 23:59
      W niedzielę wracalem z Jastrzębiej Góry do Wawy. Wyjechalem ok. 18.00. Najpierw kierunek Karwia-Krokowa-Wejherowo (wieści z CB przez kilka dni jeżyły włosy na głowie na temat trasy Władysławowo-Puck-Reda, a korek widziany tydzień wcześniej przy wjeździe na obwodnicę Trójmiasta ciągnął się od wyżej wymienionej gdzieś za połowę Rumii <!>). Zatem wybór padł na drogę przez Wejherowo. Mały ruch, spokojna jazda, kręta przyjemna droga. Jako że wieści na temat warunków w Gdyni i obwodnicy były pozytywne wybrałem kurs na Gdynię i bez żadnego korka wjechałem na obwodnicę trójmiejską i pomknąłem aż za Tczew (bez korków) do drogi na Malbork. Bez zadnych problemów dotarłem tamtędy aż do Elbląga, gdzie wpadłem na "7". Tam koniec obwodnicy w remoncie w sznureczku 30-40 km/h i dalej w stronę stolicy. Warunki jak na niedzielę wieczór zadziwiająco dobre (ilość samochodów, bo pogoda była średniawa). Postój na ORLENIE w Małdytach z tankowaniem i w domu byłem ok. 24.00. Jechałem równo w przedziale 90-110 licznikowe (miejscowości wolniej) i jechało mi się nad podziw przyjemnie i bez zmęczenia. Polecam taki wariant na trasy z okolic Trójmiasta w stronę Wawy do momentu skończenia tego remontu miedzy Elblągiem a Nowym Dworem Gdańskim. Dodatkowe walory to ciekawe krajobrazy na odcinku między Malborkiem a Elblągiem.
      • mejson.e Elbląg 09.08.06, 09:15
        pizza987 napisał:

        "W niedzielę wracalem z Jastrzębiej Góry do Wawy. Wyjechalem ok. 18.00. Najpierw
        kierunek Karwia-Krokowa-Wejherowo (...)
        Zatem wybór padł na drogę przez Wejherowo. Mały ruch, spokojna jazda, kręta
        przyjemna droga."

        Rozumiem, że roboty drogowe na wjeździe do Wejherowa drogą 218 już zakończone?

        "Jako że wieści na temat warunków w Gdyni i obwodnicy były pozytywne wybrałem
        kurs na Gdynię i bez żadnego korka wjechałem na obwodnicę trójmiejską i
        pomknąłem aż za Tczew (bez korków) do drogi na Malbork."

        Na taki ruch zdecydowałbym się tylko upewniony przez CB.
        Tu się kłanaiają zalety CB i po to chyba je stworzono...

        "Bez zadnych problemów dotarłem tamtędy aż do Elbląga, gdzie wpadłem na "7". Tam
        koniec obwodnicy w remoncie w sznureczku 30-40 km/h i dalej w stronę stolicy.
        (...)
        w domu byłem ok. 24.00. Jechałem równo w przedziale 90-110 licznikowe
        (miejscowości wolniej) i jechało mi się nad podziw przyjemnie i bez zmęczenia.
        Polecam taki wariant na trasy z okolic Trójmiasta w stronę Wawy do momentu
        skończenia tego remontu miedzy Elblągiem a Nowym Dworem Gdańskim. Dodatkowe
        walory to ciekawe krajobrazy na odcinku między Malborkiem a Elblągiem."

        Gratuluję spokojnej jazdy!

        Ja osobiście mam uraz do "północnego" odcinka 7-ki i pewnie długo nie zdecyduję
        się na jazdę przez Elbląg. Trasę tę wybierają zawsze ci, którym nie chce się
        pokartkować mapy i się pozastanawiać, tylko szukają drogowskazu "Gdańsk" i od
        tej chwili koncentrują się wyłącznie na wyprzedzaniu tych spokojniejszych...

        Co do widoków na trasie do Malborka to kuszą mnie i pewnie kiedyś się przejadę,
        ale jak zakończą sie główne remonty w okolicach.
        To, że jechałeś bez problemu od Elbląga, wynika pewnie z faktu przyhamowania
        strumienia pojazdów na długim objeździe remontowanego odcinka. Bez tego hamulca
        nie miałbyś co liczyć na spokojną jazdę. Nie polecałbym tego w przeciwnym
        kierunku...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • pizza987 Re: Elbląg 09.08.06, 09:46
          Pewnie racja co do przyhamowania strumienia. Ale dodatkowo jeszcze to że była gorsza pogoda przez kilka dni to wyeliminowało weekendowców przynajmniej w części.... Wiesz, za bardzo nie patrzę na numery dróg (wiem, wstyd), a wybrałem tą trasę ze względu na pasażerkę tynego siedzenia (ma 7,5 miesiąca i spała całą drogę bez zwracania uwagi na chwilowe zatrzymania na skrzyżowaniach) i konieczność ewentualnych postojów bez przejeżdżania kilkunastu kilometrów do miejsca bezpiecznego popasu.
          • mejson.e Re: Elbląg 09.08.06, 11:16
            pizza987 napisał:

            "konieczność ewentualnych postojów bez przejeżdżania kilkunastu kilometrów do
            miejsca bezpiecznego popasu."

            Tu masz rację - jak zgłodnielismy na trasie z Grudziądza do Sierpca to długo
            szukaliśmy jakiegoś popasu. To, co znaleźliśmy w Golubiu-Dobrzyniu nie wspominam
            mile - odbijało mi się do późnej nocy.
            Na pewno baza gastronomiczna wzdłuż 7-ki jest duuużo lepsza od tej przy bocznych
            drogach.

            No, ale szukanie popasu to dodatkowa funkcja spełniana przez CB!

            Tylko jak sobie radzisz z hałasem głośnika gdy załoga śpi?

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • pizza987 Re: Elbląg 09.08.06, 12:38
              mejson.e napisał:


              > Tylko jak sobie radzisz z hałasem głośnika gdy załoga śpi?
              >
              Przyciszam :) Rok użytkowania daje trochę wprawy, na początku miałem z tym problemy, ale trochę ćwiczeń i się udaje.

              A jeżeli chodzi o informacje o popasach przez CB to należy pamietać że głównymi doradcami są truckerzy, a sporo z nich lubi duuuużo zjeść (Bajka nie grom mnie od razu!). Jak ostatnio skorzystałem z ich rady i zajrzałem do "Pasibrzucha" to nie dałem rady zjeść całej porcji. Ale jedzonko było bardzo dobre.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka