mrzagi01
21.09.06, 08:26
wybierając się w droge na urlop, tankując na stacji benzynowej zostałem przez
małżonkę upoważniony do zakupu śmierdzidełka na okolicznośc ew
niekontrolowanego pawiowania juniora. po zapoznaniu się z dostępną gamą
zapachow (w liczbie trzech) ogarnęło mnie wielkie zdmienie, gdyż oprócz
swojskiego GREEN APPLE dwa pozostałe wydały mi się dość kuriozalne, a
mianowicie były to zapachy SKIN- czyli jak wydedukowałem zapach skórzanej
tapicerki (!) oraz NEW CAR (!!!!)- wiadomo o co chodzi... Pomyślałem sobie
wtedy że takie różne bicze na szrociarzy w stylu nie.banalnego itd... to
jednak nie do końca ślepakami strzelają