Dodaj do ulubionych

Born from Jets

25.11.06, 15:08
Przestdiowalem wczoraj instrukcje Saaba i jestem pod wrazeniem ilosci roznych
dziwnych ustawien ktore mozna sobie wlaczyc/wylaczc. Ale najbardziej zdumiala
mnie instrukcja kalibrowania kompasu (kalibruje sie automatycznie, ale mozna
wymusic reczna kalibracje) - wcisnac guzik, poczekac az sie pojawi napis CAL a
nastepnie jezdzic w kolko nie szybciej niz 5 MPH az pojawi sie OK. Ciekawe ile
kolek trzeba zrobic zeby sie skalibrowal??? Kalibrowac mozna tez szyby
(naciska sie jakas kombinacje guzikow, szyerdach, klimatyzacje itp. Na
szczescie zadna z tych operacji nie jest obowiazkowa.

Udalo mi sie tez zaprogramowac otwieracz garazu (i poszlo to znacznie lepiej
niz w Hondzie!), poprzestawiac dziesiatki roznych dziwnch ustawien (np. czy
podgrzewanie foteli ma sie automatycznie wlaczac czy reczne) itp.

Mam tez pierwsza rzecz ktora mnie denerwuje - po wylaczeniu samochodu, radio
wraca do trybu "radio" z trybu "Aux". Wkurzajace, bo trzeba znowu wciskac
CD/Change Media Type/Aux. Musze poczytac czy sie da to jakos zaprogramowac.
Obserwuj wątek
    • typson Re: Born from Jets 25.11.06, 15:49
      no biegun geomagnetyczny jest zmienny wiec milo miec mozliwosc kalibracji
      kompasu. Ciekawe so by sie działo na swiecie, gdyby bieguny znow zamieniły sie
      miejscami...
    • typson Re: Born from Jets 25.11.06, 15:52
      podejrzewam, ze (co do pamięci ustawień radia) to radio pamieta czy bylo w
      trybie radio czy cd, no a AUX to zupelnie inna historia
    • andrzej28aaa Re: Born from Jets 25.11.06, 17:57
      a jest jeszcze "black panel" ? :)

      czasami się to przydaje
      • marekatlanta71 Re: Born from Jets 25.11.06, 19:13
        Jest, ale w sumie to i tak sie kupa roznych swiatelek swieci...
    • crannmer Re: Born from Jets 25.11.06, 18:15
      marekatlanta71 napisał:

      > Ale najbardziej zdumiala
      > mnie instrukcja kalibrowania kompasu (kalibruje sie automatycznie, ale mozna
      > wymusic reczna kalibracje) - wcisnac guzik, poczekac az sie pojawi napis CAL a
      > nastepnie jezdzic w kolko nie szybciej niz 5 MPH az pojawi sie OK. Ciekawe ile
      > kolek trzeba zrobic zeby sie skalibrowal???

      To kompensacja dewiacji (tylko tej magnetycznej ;-) wlasnego pola samochodu wraz
      z ladunkiem.
      Lepiej sobie skompensowac, nizli pozniej musiec podczas jazdy zerkac na tabele
      dewiacji i poprawki w glowie dodawac i odejmowc ;-)

      Kompasy magnetyczne na statkach i samolotach tez sie kompensuje w oparciu o
      obracanie pojazdu na specjalnym miejscu do kompensacji.

      > Musze poczytac czy sie da to jakos zaprogramowac.

      A jak czesto musisz updatowac firewall i antywirusa? I latki wgrywac ;-)

      Mam lekkie wrazenie, ze konstruktorzy mieli cos za duzo czasu albo bardzo nie
      chcialo im sie zajac rzeczywiscie waznymi rzeczami.

      MfG

      C.
      • marekatlanta71 Re: Born from Jets 25.11.06, 19:16
        crannmer napisał:

        > Mam lekkie wrazenie, ze konstruktorzy mieli cos za duzo czasu albo bardzo nie
        > chcialo im sie zajac rzeczywiscie waznymi rzeczami.


        Dokladnie takie samo wrazenie odnioslem. Szczegolnie nieprzemyslany i za bardzo
        wydumany jest sprzet audio. Dziesiatki menus, ale w sumie to mozna albo radia
        sluchac, albo plyty albo iPoda. Trzy guziki by wystarczyly.
        • drpawelek E tam... 25.11.06, 19:31
          A ja nigdy nie czytalem instrukcji... i jakos sobie radze. Tych menu jest moze
          ze trzy albo cztery. Ustawiasz raz i juz do nich nie wracasz. U mnie radio
          zostaje zawsze w tej pozycji, w ktorej je zostawilem, nawet dokladnie na tym
          samym utworze na CD.

          • marekatlanta71 Re: E tam... 26.11.06, 16:18
            CD tak dzialaja, radio tez. Ale wejscie AUX nie. Sprawdzilem w instrukcji ze
            niestety sie nie da tego ustawic :(
            • drpawelek Re: E tam... 26.11.06, 17:31
              W modelu 2003 wejscia AUX nie bylo. Dodano je ostatnio i najwyrazniej z dosc
              powaznymi problemami. Sporo ludzi frustruje sie, probujac uzywac swoich i-podow.
              • marekatlanta71 Re: E tam... 26.11.06, 19:53
                Podobno trzeba dodac taki tlumik szumow i wtedy dziala idealnie:
                www.crutchfield.com/S-pTfFv2MrqZ5/cgi-bin/ProdView.asp?search=RCA+noise&i=127SNI1
                • crannmer Re: E tam... 26.11.06, 20:12
                  Tylko co ma filtr plaszczowy, rozdzielajacy galwanicznie mase i stosowany w domu
                  do przerywania petli masowej i tlumienia przydzwieku sieciowego (50 Hz w EU, 60
                  Hz w USA) do wspolpracy z iPodem, ktory ma tylko jeden punkt polaczenia z masa
                  (o ile nie jest podlaczony zasilacz i pracuje z wlasnego akumulatora)?

                  MfG

                  C.
                  • marekatlanta71 Re: E tam... 26.11.06, 20:54
                    Podejrzewam ze cos musi smiecic w ukladzie Saab'a - na forach pisza ze usuwa to
                    swist z glosnikow. Swist rzeczywiscie jest, ale tak slaby ze trzeba byc
                    audiofilem zeby go uslyszec. Ja w kazdym razie tego wynalazku nie montuje.
      • edek40 Re: Born from Jets 25.11.06, 20:37
        Na statkach i w samolotach to sa zyrokompasy i one maja w d... i dewiacje i deklinacje i przechyly i temu podobne. Jednak tak w przypadku samolotow, jak i statkow wprowadzalo sie te kilkustopniowe poprawki z racji pokonywania przez nie wielkich odleglosci. W przypadku jezdzenia po drogach to chyba nie o poprawki chodzi. Moj telefon ma kompas i tez kalibruje sie go przez obracania. Przypuszczam, ze telefon musi sie nauczyc, jak jego wlasna antena czuje zmiany polozenia linii sil pola magnetycznego. Inaczej tego nie potrafie sobie wyjasnic, bo telefonu nie podejrzewam o posiadanie we wnetrzu kompasu. Ma za to cewke anteny, na ktora wplywa magnetyzm ziemi. Albo juz zupelnie nie wiem jak to dziala. :)
        • crannmer Re: Born from Jets 25.11.06, 21:02
          edek40 napisał:

          > Na statkach i w samolotach to sa zyrokompasy i one maja w d... i dewiacje i
          > deklinacje i przechyly i temu podobne. Jednak tak w przypadku samolotow, jak i
          > statkow wprowadzalo sie te kilkustopniowe poprawki z racji pokonywania przez
          > nie wielkich odleglosci.

          Przepisy wymagaja obecnosci awaryjnego kompasu magnetycznego mimo obecnosci
          zyrokompasow, GPSow, Loranow, Deca, nawigacji inercyjnej i nosa kapitana.

          A bez przeprowadzonej kompensacji kompas magnetyczny na statku albo w samolocie
          jest bezwartosciowy. A wiec w dalszym ciagu przeprowadza sie kompensacje.

          > Jednak tak w przypadku samolotow, jak i
          > statkow wprowadzalo sie te kilkustopniowe poprawki z racji pokonywania przez
          > nie wielkich odleglosci.

          Tego nie rozumie. Jakie poprawki i co one maja do odleglosci?

          > W przypadku jezdzenia po drogach to chyba nie o poprawki ch
          > odzi.

          Owszem, o wplyw samego samochodu na skrzywienie lini pola wokol czujnika.

          > Moj telefon ma kompas i tez kalibruje sie go przez obracania.
          > Przypuszcza
          > m, ze telefon musi sie nauczyc, jak jego wlasna antena czuje zmiany polozenia
          > linii sil pola magnetycznego. Inaczej tego nie potrafie sobie wyjasnic, bo telef
          > onu nie podejrzewam o posiadanie we wnetrzu kompasu. Ma za to cewke anteny, na
          > ktora wplywa magnetyzm ziemi.

          Dwie cewki. Polozone pod katem prostym i nie bedace czescia anteny. Albo czujnik
          Halla (dwa czujniki). Niemniej i takie kompasy bez elementow ruchomych
          potrzebuja kompensacje.

          MfG

          C.
          • edek40 Re: Born from Jets 26.11.06, 08:59
            Oczywiscie, ze statki maja awaryjny kompas magnetyczny. Oczywiscie corocznie musza miec okreslana dewiacje.

            Wez 1 stopien calkowitej poprawki magnetycznej i nie uwzglednij jej na dystansie powiedzmy 10 km. A potem zrob to samo na dystansie np. Atlantyku. Zdziwisz sie, bo za pierwszym razem pomylisz sie pol krotkiej ulicy, a za drugim zamiast w NY wyladujesz w Havanie.

            Absolutnie nie wiem, jak dzialaja takie uproszczone kompasy. Zakladam, ze ich dokladnosc nawigazyjna nie jest najwieksza. Nie przypuszczam, aby Saab zamontowal klasyczny kompas na pokladzie.

            Okreslenie dewiacji kompasu wymaga obiektu porownawczego optymalnego lub chociaz takiego, ktorego poprawki sa znane. Gdyni np. stoi dalba dewiacyjna. Jest to osmiokatny kawal betonu, o znanych kierunkach plaszczyzn. Dookola tej dalby, na cumach, obraca sie jacht, a skryba notuje wskazania obu kompasow oraz polozenie osi jachtu wzgledem dalby. Dokladnosc nie jest moze porazajaca, ale w warunkach amatorskiej nawigacji jachtowej wystarczajaca, szczegolnie, ze najwazniejszym "zboczeniem" jachtowym sa nieunikniony dryf (trudny do okreslenia na oko) i mniejsze lub wieksze wyjazdy z kursu w wykonaniu mniej lub bardziej przerazonego sternika. A dzis wszyscy maja GPS. I zapewne kalibracja kompasu w saabie to kalibracja GPSu. Nieruchomy bowiem odbiornik nie moze wskazac kierunku. Dopiero w ruchu cokolwiek zaczyna wskazywac. A wskazania GPS nie sa juz zadnymi odchylkami obarczone.
    • drpawelek Re: Born from Jets 27.11.06, 03:55
      A ja dzisiaj polatalem sobie swoim odrzutowcem wzdluz Potomacu, na kretej
      pagorkowatej drodze (zalecana predkosc 25mph), zeby dac odrobine przyjmnosci
      oponom i skretnej osi tylnej. Wracajac, mialem okazje sprawdzic, czy dotrzymam
      kroku BMW 330 na rampie, a potem przykleilem sie na kilka mil do nowego GTI na
      naszej waszyngtonskiej obwodnicy. W koncu jednak sobie odpuscilem, bo gosc
      zblizal sie za bardzo do bariery 90 mph.
    • emes-nju A po co w samochodzie kompas? n/t 27.11.06, 09:47


      • edek40 Re: A po co w samochodzie kompas? n/t 27.11.06, 10:57
        W ty Ameryce, to drogi maja takie smieszne oznaczenia geograficzne.
        • emes-nju Re: A po co w samochodzie kompas? n/t 27.11.06, 10:59
          A planow miast w ty Ameryce nie maja? A po gwiazdach czy sloneczku, to nie umniom?
          • edek40 Re: A po co w samochodzie kompas? n/t 27.11.06, 11:06
            No, chiba majom, ale na takiej pustyni to latwo sie pogubic, szczegolnie gdy uzywa sie ciemnych okularow p.slon, jak w Top Gun.
            • marekatlanta71 Re: A po co w samochodzie kompas? n/t 27.11.06, 12:11
              Kompas to taka namiastka nawigacji. Nie wiesz gdzie jedziesz, ale wiesz w jakim
              kierunku.
              • typson Re: A po co w samochodzie kompas? n/t 27.11.06, 12:17
                chiba w wielu, zwlaszcza starszych autach amerykanskich byl kompas. Kolega ma
                STSa i Bonneville'a i tam są...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka