tomek854 06.12.06, 17:44 Zaraz bede dzwonil do koleslawa z zapytaniem kiedy moge obejrzec. edinburgh.gumtree.com/edinburgh/61/6764661.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tomek854 Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 20:44 Rozmawialem z kolesiem. Moze sie uda zbic do 500 funtow, czyli niecale 3000 zlotych. Przebieg ok. 100 000 km... historia serwisowa.... Kolo kupil wlasnie dla siebie niedawno, pare rzeczy w nim zrobil a teraz dostal sluzbowy z firmy i chce sprzedac - jezeli to prawda, to chyba warto? Odpowiedz Link
andrzej28aaa Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 18:31 Fajny. Też chciałem Nissana. Czemu oni jak parkują to nie wjeżdżają na pół chodnika tak jak u nas? Odpowiedz Link
cracovian £595 06.12.06, 20:17 Czyli za darmo... Super wozik, w USA byl sprzedawany jako Infinity G20 z dwoma litrami - jeden z najmniej zawodnych wozow. Odpowiedz Link
lexus400 Re: £595 06.12.06, 21:04 :)) kurde pisze jak byk a ja kilka razy staralem sie wyczytac cene, jakos nie zwracalem uwagi na tytul. Odpowiedz Link
mejson.e Nudny... 06.12.06, 20:33 Duży, wygodny - nawet "angielskość" nie przeszkodzi Ci w okolicach prawego nadkola. Niezawodny, jeśli zadbany, ale po co mu ten tylni spojler? Nie jest potrzebny do normalnej jazdy. Jak nie zarżnięty i skorodowany, to polecam. Nudny, ale poczciwy. Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link
tomek854 Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 20:48 Dobra. To teraz jak krowie na rowie. Na co patrzec? Sprawdze, czy: - nie chrupie jak sie kreci kierownica - czy nie terkoce jak sie skreca na maksa i jedzie (przeguby - lexus mnie nauczyl) - czy nie zardzewialy za bardzo - czy olej ma, i czy jest typowo szkocko czarny, czy tylko troche czarny - pogadam z kolesiem czy wie cos o tym samochodzie - zapytam np. co w chlodnicy, woda, czy plyn i co w nim zrobil (poza wymiana akumulewatora) - potrzymam go zapalonego z 10 minut, zeby zobaczyc, czy sie nie przegrzewa - zwroce uwage, czy nie chrobocze przy zapalaniu i czy wszystkie kontrolki sie swieca jak powinne. - posprawdzam szyby, zamki, czy nie zacinaja sie jak w moim escorcie, czy cisnienie w oponach jest, zajrze do kola zapasowego, zeby sprawdzic, czy takie samo, czy np. opony sa pomalowane - zajrze, czy opony sa nie za lyse Co jeszcze powinienem sprawdzic? Tylko prosze, jak do totalnego lamera pisac. Odpowiedz Link
1realista Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 20:53 wentylator czy dmucha na wszyskich zakresach. I wycieraczki czy wlasciwie chodzą ;-))). I czy klapa tylna nie spadywuje bo teleskopy sie zluzowały. Czy komplet narzędzi i podnosnik sprawne :-))) Odpowiedz Link
1realista Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 20:54 i czy lampy już nie oślepły ( lustra/szkła w jakim stanie) Odpowiedz Link
wo_bi Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 21:10 1realista napisał: > I wycieraczki czy wlasciwie chodzą ;-))). A szczególnie tylna. Ja nie sprawdziłem... niestety. Odpowiedz Link
1realista Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 21:22 nie hehe tylko pobaw sie jak dziecko i sprawdz czy działą każdy pstyczek elektryczek. spryskiwacze np antena czy jest fotele czy sie przesuwają/skłądają i tysiace takich pierdół Przy tego typu drobiazgach płacisz potem trochę kasy za naprawy. A tak to możesz coś jeszcze urwać z cenybo cos nie działa. Jak dobrze zamarudzisz to oddadza za darmo :-))) Odpowiedz Link
tomek854 Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 21:35 Hehe, bo jakbym wszystko w escorcie sprawdzil... Ten sie martwi ze mu nie dziala tylna wycieraczka, a mi dziala lewy zamek od drzwi... Moze Cie to pocieszy wobi ;-) Odpowiedz Link
wo_bi Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 21:55 tomek854 napisał: > Moze Cie to pocieszy wobi ;-) Wycieraczka się nie martwię, nie jest to rzecz niezbędna. Można bez niej jeździć, a i z każdej strony do samochodu się dostanę. ;) Kiedyś tam, przy przypływie gotówki i czasu poszukam używanego silniczka i wymienię. :) Odpowiedz Link
mejson.e Silniczek wycieraczki 07.12.06, 09:12 wo_bi napisał: "Kiedyś tam, przy przypływie gotówki i czasu poszukam używanego silniczka i wymienię." Dwie godziny zajęło mi rozebranie i naprawa silniczka wycieraczki tylnej do astry II. Ojciec ma warsztat kowalski... Podobno nowy kosztuje ok. tysiąca! Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link
wo_bi Re: Silniczek wycieraczki 07.12.06, 09:50 mejson.e napisał: > wo_bi napisał: > > "Kiedyś tam, przy przypływie gotówki i czasu poszukam używanego silniczka i > wymienię." > > Dwie godziny zajęło mi rozebranie i naprawa silniczka wycieraczki tylnej do > astry II. > Ojciec ma warsztat kowalski... > > Podobno nowy kosztuje ok. tysiąca! Nowy kosztuje 500pln, mój został rozebrany i miał być naprawiony. Niestety już za późno na naprawę... :( Odpowiedz Link
mrzagi01 Re: Silniczek wycieraczki 07.12.06, 10:04 ha. gdzies rok temu mojej teściowej urypali w corsie c ramie tylnej wycieraczki i jeździ bez. aż sie kobitki zapytam czy jej to wogole potrzebne jeszcze (znaczysie silnik) Odpowiedz Link
wujaszek_joe Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 21:49 tez sprawdzałem moją almere odnośnie korozji. nawet pod koło zapasowa zajrzałem, czyściutko. a pan mechanik pokazał mi rude na ściankach błotników, już od strony kanapy.. pochyl się nad tym zagadnieniem:) peugeot za małym się okazał? Odpowiedz Link
typson Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 23:02 wiec tak (jako byly uzytkownik P10 czyli sedana), kolejnosc przypadkowa: - osłony przegubów oraz czy nic nie strzela przy ruszaniu na skreconych kołach - luzy na łożyskach - tylne lozysko to cała piasta - dosc drogi element, przednie to taka wielka szklanka - ciezko wymienic bez prasy - jesli podczas wolnej jazdy po malych nierownosciach (jak droga z kostki czy popekany asfalt) pojawia sie ciche stukanie z przodu to są gorne wahacze. sklep.intercars.com.pl/9935325643578/3355fhh65/show_pic.php?pro=35&artnr=1517191920&pic=0&lang_id=PL prosta wymiania we wlasnym zakresie i wlasciwie raczej nie trzeba sie tym przejmowac - sprawdz czy sa osłony nadkoli - z prawej strony bliko koła sa koła pasowe i pompa wody. Jesli nie ma osłon to pompa bedzie ciekła - przy tym wieku auta choc moze przy wyzszym przebiegu liczylbym sie z wymianą termostatu. Ten silnik i ogolnie te silniki zawsze osiągają 90 stopni i ani drgną. Jesli beda spore wahania to wymiana. Dodam, ze ten silnik nie ma w zwyczaju uruchamiac wentylatora bo jakos tak ma. Zeby wlaczyc went to trzeba rzeczywiscie troche poczekac a najlepiej jeszcze zeby byl upal i zebys jechal na wstecznym - jesli silnik jest gaznikowy (plaska kwadratowo okrągła obudowa filtra powietrza na srodku silnika) to wciskajac pedal gazu bedzie taki przeskok po srodku jego skali - glebiej - more power (tak jak ten gwizd w f. 125) ale przy przeskoku silnik tak sie czasem lubi przydlawic. Po kilku dniach nauczylem sie tak jezdzic, ze nie byl to zaden problem. - silnik wlasciwie zawiera tylko uszczelke pod glowica i moze pod kolektorami no i simmeringi na roznistych wałkach. Pozostałe uszczelnienia wykonane sa poprzez nalozenie silikonu. Nie powinno byc wyciekow - zawory regulowane sa przez blaszki regulacyjne i u mnie przez 200 tys nie wymagaly regulacji - rozgrzej silnik i WYŁĄCZ ogrzewanie. Sprawdz czy nie kapie z nagrzewnicy wnetrza - nad nogami - no wlasnie nie wiem kogo, u mnie pasazera, po prawej, u Ciebie pewnie po lewej - sprawdz szyby, lusterka - grzanie i regulacje, szyberdach, czy po uchyleniu jest sztywno podparty, predkosciomierz (moze byc jeszcze na linke ze skrzyni) - sprawdz czy nie bije pedal hamulca podczas hamowania - auto, jak wiekszosc starszych aut ma stosunkowo male kola wiec i male tarcze, ktore bardziej sie musza napocic niz te wielkie montowane wspolczesnie. Sprawdz tez reczny - nie pamietam, czy obecnosc ABSu implikuje zastosowanie tarcz z tylu czy moze mialy je tylko modele 2.0 Te bebnowe moga byc takie sobie. - swiatla przednie - gdy swieci tylko jedno swiatlo mijania a zarowki sa dobre to z reguly trzeba wymienic włącznik przy kierownicy (ten od swiatel i kierunkow) - kwestia 150 pln za nowy i oryginał - ewentualne podswietlenie zegarów - zwykle zarowki bezoprawkowe W3W za grosze "na CePe-eNie". Mozna wlozyc W5W, bedzie troche jasniej. Wymiana we wlasnym zakresie (15 minut) - amortyzatory - powinny byc dobre, wlasciwie sie ich nie wymienia, a jesli juz to z tylu, jesli ktos woził jakies cieżkie zwłoki - luzy na kierownicy - u mnie byly zawsze, najpierw tycie potem coraz wieksze. Ozazalo sie, ze to jakis krzyzak na kierownicy - wymiana tania. Oczywiscie wypadatroche poszarpac i postpawdzac wszystko - przy mrozach moze sie zdarzyc, ze podczas przyspieszania na zimnym silniku i niskich obrotach bedzie slychac brzeczenie z lewarka od biegow - do olania - SKRZYNIA - sprawdz czy nie wypadają biegi. Jesli wypadają tylko niektóre, np 2ka albo piątka to na 90% nie jest to poduszka pod silnikiem ale problem ze skrzynia. Staraj sie przyspieszając na tescie jechac na niskich obrotach (na Vtym jest 2000 przy 80) tak do 3.5 i sprawdzic czy wszystko OK, czy biegi nie wyskakują. Podobno ta skrzynia nie lubi przeciążania jej niskimi obrotami i trzeba miec to na uwadze i raczej nie schodzic ponizej 2000. Ja zalatwilem piatke jezdzac nissanem sunny 2.0D - mial taka sama skrzynie a na 5tce sobie od 40 pozwalałem :) A co :D - tylne zawieszenie powinno byc jak nowe - zadnych stuków, ewentualnie z łącznika stabilizatora. - przy tym wieku mozesz sie liczyc z koniecznoscia wymiany wydechu, przynajmniej jego czesci ale to chyba standard w wielu autach - RDZA - oblookaj dokladnie spód, progi, krawedzie tylnych nadkoli, przewody hamulcowe, bagaznik i wneka na zapas. Wszystko poza tym powinno byc OK. Jesli jest OK to po ewentualnym zakupie gnaj do kumpla na kanał i trzeba zakonserwowac. Jesli rzeczywiscie ma 100 tys przebiegu (czego km czy mil?) to prorokuje kolejne sto bez nakladow finansowych. Kurwa, to bylo dobre auto. Silnik ma lancuch wiec zmieniasz tylko olej i filtry. No i ten termostat - u mnie w dwoch nissanach klęknął przy 165 tys (tak na oko). W miescie palił mi przy raczej ostrej jezdzie (pierwszy bieg kusi do dynamicznego ruszenia a potem juz tak jakos wychodzi ;) 8.5-10. W trasie 6. Na autostradzie - zaleznie od predkosci. Mi kiedys na testowym odcinku (caly czas 120-130) jakies 200km spalił 4.9 :) Odpowiedz Link
wujaszek_joe Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 23:08 typson napisał: >termostat - u mnie w dwoch nissanach klęknął przy 165 tys (tak na oko). jak mi za tysiąc km padnie termostat to ja ci nie wiem co:) Odpowiedz Link
typson Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 23:13 no moze przy 170, nie wiem. Ale pamietam, ze kawalek do 200 jeszcze bylo Odpowiedz Link
tomek854 Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 07.12.06, 16:04 Tos mnie postraszyl :-) Juz polowe zapomnialem co mam posprawdzac ;-) Auto ma podobno niecale 60 000 mil na liczniku, wiec ok. 100 000 km... Jade z kolega, ktory sie oczko lepiej zna niz ja... Tu nie bardzo mam gdzie remontowac, ale wsadze na kanal dla ciezarowek i znajomy mi powie, czy mi sie nic nie urwie po drodze do PL. A w PL juz sie umowilem z kim trzeba w okolicach Trzebinii :-) Pzdr i 3majcie kciuki dzisiaj o waszej 20-tej ;-) Odpowiedz Link
tomek854 Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 21:12 A moj jest tutaj: glasgow.gumtree.com/glasgow/91/6964391.html Odpowiedz Link
wo_bi Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 21:20 tomek854 napisał: > A moj jest tutaj: > glasgow.gumtree.com/glasgow/91/6964391.html No wiesz, bez zdjęć? A tak na serio, przynajmniej jta tak mam, że jak nie ma zdjęć, nawet nie interesuje się ogłoszeniem. I podejrzewam, że tak ma dużo osób. W związku z tym poleciłbym Ci, jednak wrzucenie minimum jednej fotki, zawsze to więcej oglądających ogłoszenie. Odpowiedz Link
tomek854 Re: A co wy na to? (znowu marudze o rade) 06.12.06, 21:34 Nie mam aparatu, a moja komorka jest niekompatybilna z siecia 02 i nie moge wysylac zdjec :S Odpowiedz Link
cracovian Nie sprzedasz... 07.12.06, 18:17 Nie ma zdjec, no i samochod nie zapali. Wstaw zdjecia, alternator, popraw pare bykow i odpowiednio wiecej zarzadaj. Przeciez nikt laweta po niego nie przyjedzie. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Nie sprzedasz... 08.12.06, 16:14 Dlaczego nie? Juz mam pare zapytan. A nie mam kasy na alternator. Ani na naprawianie. Ani na wozenie go laweta. Niech wezma chocby za 150, ale tak jak jest. A co do bykow, to przyganial kociol garnkowi :-) Odpowiedz Link