Ale sie strachu najadlem...

10.12.06, 18:45
Jade sobie moja sliczna primera az tu nagle cos mi zgaslo na swiatlach - przed
chwila przejechalem przez jakas kaluze, mysle "moze cos zamoklo?"

odpalam, proboje ruszyc - zgaslo

odpalam jeszcze raz, jakos jedzie, ale przerywa, prycha, szarpie...


























dobrze, ze stacja benzynowa byla za rogiem ;-)

Czyli innymi slowy na niecale 100 mil spalil mi 15 litrow paliwa - nie liczac
przyjazdu z Edynburga tylko krotkie trasy po miescie :-)

Teraz wyzerowalem maly licznik, zalalem 1/3 baku (bo na wiecej mnie nie stac
do piatku, chyba ze escorta sprzedam :P) i zobaczymy co dalej - jakie bedzie
spalanie.
    • fazi_ze_sztazi Re: Ale sie strachu najadlem... 10.12.06, 18:52
      > dobrze, ze stacja benzynowa byla za rogiem ;-)

      i to pisze zawodowy kierowca, wstyd Panie Tomku, wstyd. czy jako pokute juz Pan
      wypil to jedno z wielu "obrzydliwych" w smaku piw?

      pzdr.
      • tomek854 Re: Ale sie strachu najadlem... 10.12.06, 19:01
        E, bo normalnie, to mi starcza na kilkaset kilometrow, a jak tankuje, to do
        pelna a nie za grosze bo nie ja place :-)
        • wujaszek_joe Re: Ale sie strachu najadlem... 10.12.06, 19:18
          a nie mrugało ci tam nic niepokojąco?
          ja panicznie boje się tej lampki pomarańczowej.
          sie ma dwa auta to sie nie ma na benzyne ;)
          • tomek854 Re: Ale sie strachu najadlem... 10.12.06, 19:28
            No wlasnie ku mojemu zaskoczeniu nie.
            • 1realista Re: Ale sie strachu najadlem... 10.12.06, 21:05
              czyli kontrolka rezerwy nie działa :-))). A mówiłeś że wszystko sprawdziłeś...
        • fazi_ze_sztazi Re: Ale sie strachu najadlem... 10.12.06, 20:10
          tomek854 napisał:

          > E, bo normalnie, to mi starcza na kilkaset kilometrow, a jak tankuje, to do
          > pelna a nie za grosze bo nie ja place :-)

          chociaz do mojej starej wywrotki wchodzi 100 litrow to i tak starcza na jakies
          400 km tylko. za to w osobowce starcza na 500 km.

          pzdr.
    • typson Re: Ale sie strachu najadlem... 10.12.06, 23:08
      mi sie zepsuła kontrolka (chyba nie zarówka, bo zmieniłem) rezerwy ale wskaznik
      działał poprawnie. I tak jezdzilem do konca. CO ciekawe kontrolka zapalała sie z
      taką "pewną dozą nieśmiałości" czyli tak powoli rozswietlała sie
    • mrzagi01 Re: Ale sie strachu najadlem... 11.12.06, 10:54
      tomek854 napisał:


      >
      > Czyli innymi slowy na niecale 100 mil spalil mi 15 litrow paliwa - nie liczac
      > przyjazdu z Edynburga tylko krotkie trasy po miescie :-)
      >
      mila angielska czy wrocławska ;) ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja