Samoobrona przy pomocy podpaski

12.12.06, 22:02
"Były naciski, żeby znowu Pani z nim spała?

- Były. Ale usłyszałam, że starym numerem dziewczyn, które musiały spać z
posłem Łyżwińskim, było zakładanie podpasek."

wiecej:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3787798.html
ale knur, ja pier*ole, ale wstyd
    • emes-nju Re: Samoobrona przy pomocy podpaski 13.12.06, 10:30
      Podpaska jako srodek antykoncepcyjny... Hm... Nowatorskie...
      • pizza987 Re: Samoobrona przy pomocy podpaski 13.12.06, 11:06
        emes-nju napisał:

        > Podpaska jako srodek antykoncepcyjny... Hm... Nowatorskie...
        >

        Ja słyszałem o aspirynie.










        Do ściskania między kolanami ;P
        • bassooner Re: Samoobrona przy pomocy podpaski 13.12.06, 13:59
          :-(((
        • emes-nju Re: Samoobrona przy pomocy podpaski 13.12.06, 14:14
          Aspiryna pomiedzy kolanami nie pomoze w pozycji (nomen omen) kolanowo-lokciowej ;-)

          A podpaska owszem - nie kazdy lubi "na indianina".
          • bassooner Re: Samoobrona przy pomocy podpaski 13.12.06, 15:12
            Ale z drugiej strony co to za marynarz co Morza Czerwonego nie przepłynął?
            • plawski Re: Samoobrona przy pomocy podpaski 13.12.06, 15:15
              bassooner napisał:

              > Ale z drugiej strony co to za marynarz co Morza Czerwonego nie przepłynął?

              ROTFL :)))))))))))))))
            • emes-nju Re: Samoobrona przy pomocy podpaski 13.12.06, 15:19
              bassooner napisał:

              > Ale z drugiej strony co to za marynarz co Morza Czerwonego nie przepłynął?


              Jeden moj kolega po pijaku przystawial sie do panienki. Ta w koncu, przyparta do muru, siegnela po ostateczny argument - mam okres. Kolega sie stropil, ale w chwile potem wpadl na swietny koncept - oswiadczyl, ze on jest facet do rany przyloz ;-)
              • strongwaz Re: Samoobrona przy pomocy podpaski 13.12.06, 17:49
                To jeszcze nic:
                Scenka:
                Siedze z kumplami na browarze przed pubem ( coś jak parasolki ale to było
                jakies małe miasteczko pod Siedlcami),było nas około 7, i tak sobie pijemy
                pijemy i gadamy, w którymś momencie przysiadły się do nas dwie znajopme mojego
                kumpla i dalej pijemy i pijemy,w którymś momencie zorientowałem się że mojego
                kumpla nie ma i jednej z tych lasek..pijemy dalej, w pewnym momencie kumpel
                który "zniknął" krzyczy YES YES YES! ( niczym Kazik Marcinkiewicz;))
                Zaliczyłem, ją kuuuwaa zaliczyłem ...a my tarzamy sie ze śmiechu!!! on stanął
                jak wryty I do nas : No Co jest ? O co Chodzi?
                Jeden z nas do niego (jak już uspokoił śmiech): Karolu, masz gębe cała we
                krwi....
                • bassooner Re: Samoobrona przy pomocy podpaski 13.12.06, 23:00
                  :-))) :-(((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja