Dodaj do ulubionych

Co umyje samochod...

18.12.06, 16:25
... to odkrywam nowe slady mrowczej dzialalnosci ocieraczy supermarketowych. W ciagu tygodnia od poprzedniego mycia przybylo mi kilka nowych otarc i wgniecen od czyichs drzwi. Przy czym nigdy nie parkuje w miejscach watpliwych i nie wciskam sie w jakies szczeliny - wole sobie podejsc niz gimnastykowac sie za kolkiem i do takiej gimnastyki zmuszac innych. A jednak...

Z tego miejsca skladam wszystkim ocieraczom, ktorzy trafia na to forum, serdeczne zyczenia :-/
Obserwuj wątek
    • computerland1 Re: Co umyje samochod... 18.12.06, 16:46
      pucuj, pucuj. moze w koncu zalejesz jakis uklad czy co i picie bedzie:):)
    • typson Re: Co umyje samochod... 18.12.06, 16:47
      pasta tempo i jechane...
      • bassooner Re: Co umyje samochod... 18.12.06, 17:00
        Hinduska???
    • yamasz żona i dziecuki 18.12.06, 22:26
    • rapid130 Re: Co umyje samochod... 19.12.06, 01:02
      No, no, no i właśnie dlatego nie jeżdżę moją miłością 4-kołową na parkingi
      przed dużymi sklepami! Bidna Pipidówka odbębnia brudną robotę ;)
    • edek40 Re: Co umyje samochod... 19.12.06, 12:00
      I tutaj moj amerykanski trabant jest gora. Tu trzebaby mlotem przywalic, aby szkod narobic. Nawet lakier jest jakis twardy.
    • marekatlanta71 Re: Co umyje samochod... 19.12.06, 12:38
      Znam ten bol - w Hondzie karoseria jest chyba zrobiona z folii aluminiowej -
      wystarczy ze ktos sie paluchem oprze i zostaje wgniecenie. Zaczalem parkowac
      daleko od innych kierowcow, szukam zawsze szerszych miejsc do parkowania a
      wgniecenia i tak sie pojawiaja. Najgorzej przed swietami, kiedy rozgoraczkowany
      tlum wali do sklepow i nie patrzy co na drodze stoi.
      • civic_06 Re: Co umyje samochod... 20.12.06, 13:27

        Oj tak Hondy sa strasznie miekkie. Na drzwiach mam zarysowanie z wgnieceniem od kopnietej puszki po piwie... Profil zagniecenia i okolicznosci (tailgating na parkingu przed koncertem) na to wskazuja.
        • emes-nju Re: Co umyje samochod... 20.12.06, 14:19
          Moja Alfa tez jest mieciutka jak g... prezesa. Ale dzieki temu leciutka i smiga jak przeciag :-)
          • wo_bi Re: Co umyje samochod... 20.12.06, 14:35
            emes-nju napisał:

            > Moja Alfa tez jest mieciutka jak g... prezesa. Ale dzieki temu leciutka i smiga
            > jak przeciag :-)
            >

            Coś za coś, albo jak g... prezesa, albo jak żółw ociężale... ;)

            Poza tym, szkoda nerw na mycie samochodu samemu.
            Lepiej odstawiać do ręcznej myjni.
            Mniej widzisz, mniej się denerwujesz. ;)

            Pozdrawiam
            Wobi
            • emes-nju Re: Co umyje samochod... 20.12.06, 14:36
              Nie myje sam. Ale na ciemnym lakierze wszystko, k..., widac!

              pzdr
              • swoboda_t Re: Co umyje samochod... 21.12.06, 11:12
                Było kupić - jak ja - auto już solidnie porysowane, mniejszy ból :P A jak
                komuś te rysy przeszkadzają, to może zastosować mój autorski sposób
                na "pozbycie się" ich - pominąwszy szyby i lampy ostatni raz auto myłem we
                wrześniu ;)
                • emes-nju Re: Co umyje samochod... 21.12.06, 11:19
                  W poprzednim samochodzie tez tak robilem. Teraz jakos nie bardzo - za ladny jest, zeby jezdzil usyfiony. Ale nic, to - przyzwyczaje sie do niego i zaczne go myc na wiosne i na jesieni :-P

                  Ale ile ja wtedy nowych upiekszen parkingowych odkryje...
                  • swoboda_t Re: Co umyje samochod... 21.12.06, 12:11
                    Ja się zdaję na deszcz, jest niezawodny. W poniedziałek brudnym autem
                    pojechałem do Krakowa. Warunki były okropne, więc wróciłem obrzydliwie brudnym
                    i stwierdziłem, że w tym tygodniu go umyję. Wczoraj cały dzień lało i dziś auto
                    znów wygląda godnie. Ale piekną włoszkę pucowałbym często, z przyjemnością ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka