pizza987
04.06.07, 11:18
Jak już zdążyłem się krótko pochwalić od tygodnia jestem szczęśliwym posiadaczem renault Scenic z 2001r (zwany później Serkiem Podlaskim). Samochód został zakupiony od gościa prowadzącego samodzielną działalność gospodarczą (firma zarejestrowana w domu, biuro w innym miejscu i stąd dane na fakturze, ciężarowy). Samochód został przekwalifikowany na osobowy w uprawnionym warsztacie, odpowiedni wpis ze stacji diagnostycznej, 50 pytań w stacji czy muszę robić przegląd. Odpowiedź: Nie, nie ma takiego obowiązku. Jadę dzisiaj do wydziału komunikacji ciągnąc żonę i teścia (samochód rejestrowany na nich) oraz swoje dziecię i dowiaduję się:
1. MUSI być przegląd.
2. Sprzedający musi sam sobie poświadczyć na wpisie do ewidencji hasło: "za zgodność z oryginałem".
3. Z warsztatu który przerabiał mi samochód muszę mieć podobne zaświadczenie z dopiskiem o zgodności z oryginałem.
A wszystko po to, żebym dostał tymczasowy dowód rejestracyjny. Chory układ. Ale za to piękny WOM (WOM=Wydział Obsługi Mieszkańców). Tylko po cholerę?