Dodaj do ulubionych

Cyrk na resorach (rejestracja pojazdu)

04.06.07, 11:18
Jak już zdążyłem się krótko pochwalić od tygodnia jestem szczęśliwym posiadaczem renault Scenic z 2001r (zwany później Serkiem Podlaskim). Samochód został zakupiony od gościa prowadzącego samodzielną działalność gospodarczą (firma zarejestrowana w domu, biuro w innym miejscu i stąd dane na fakturze, ciężarowy). Samochód został przekwalifikowany na osobowy w uprawnionym warsztacie, odpowiedni wpis ze stacji diagnostycznej, 50 pytań w stacji czy muszę robić przegląd. Odpowiedź: Nie, nie ma takiego obowiązku. Jadę dzisiaj do wydziału komunikacji ciągnąc żonę i teścia (samochód rejestrowany na nich) oraz swoje dziecię i dowiaduję się:

1. MUSI być przegląd.
2. Sprzedający musi sam sobie poświadczyć na wpisie do ewidencji hasło: "za zgodność z oryginałem".
3. Z warsztatu który przerabiał mi samochód muszę mieć podobne zaświadczenie z dopiskiem o zgodności z oryginałem.

A wszystko po to, żebym dostał tymczasowy dowód rejestracyjny. Chory układ. Ale za to piękny WOM (WOM=Wydział Obsługi Mieszkańców). Tylko po cholerę?
Obserwuj wątek
    • tomek854 Powkurwiam was. 04.06.07, 16:37
      Pam parampam pam.

      Kupiłem sobie autko, po tygodniu dowód przyszedł mi pocztą do domu. Miałem problem z podatkiem, bo poprzedni właściciel był inwalidą, więc nie mogłem kupić tax discu na pierwszej lepszej poczcie, hinduskim sklepie czy w internecie, ale musiałem iść do urzędu komunikacji (czynny w czwartek do 20:00) i postać 4 minuty w kolejce.

      Samochód, jak zapewnie wiecie, okazał się całkowitą porażką, więc sobie kupiłem drugi, tym razem od prywatnej osoby. Podpisaliśmy dowód, ja dostałem swoj odcinek, a on resztę wysłał do urzędu komunikacji. Tymczasem stary sprzedałem, podpisaliśmy dowód, dałem kupcowi jego wycinek, a resztę w kopertę i do urzędu komunikacji ;-)

      Po tygodniu przyszło zaświadczenie że nie figuruję już w rejestrze jako właściciel escorta. Tymczasem uzyskawszy tymczasowy dowód rejestracyjny (praktycznie od ręki, choć nie bez problemów, jako że urzędnicy się na tym nie znają, bo tu nikt nie wozi ze sobą dowodu, więc każdy moze poczekać na stały) i pojechałem do Polski. Po dwóch miesiącach się wkurzyłem że wciąż nie dostałem dowodu stałego, zadzwoniłem, przeprosili, wysłali, był za 3 dni... ;-)
      • iberia.pl Re: Powkurwiam was? 04.06.07, 17:59
        w Niemczech kuzyunka kupila auto(co prawda od kogos z rodziny, ale zupelnie
        inne nazwisko)poszla do tamtejszego stosownego Amtu i od reki dostala nowy
        dowod,wot technika :-)
        • bassooner Moja Vectra... 04.06.07, 19:19
          którą kupiłem trzeciego maja, jest już zarejestrowana(co przy samochodzie
          sprowadzonym z za granicy jest nie małym osiągnięciem-dwa razy Urząd Celny, dwa
          razy Urząd Skarbowy i na dokładkę Wydział Komunikacji), ma już opłacone OC i od
          tego czasu stoi w garażu...spytacie się zapewne dlaczego?
          Ano bo mi ekipa ociepla całą chałupę, z dachem i wymianą rynien i garaż jest
          zastawiony rusztowaniem...;-(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka