Dodaj do ulubionych

wieczór kawalerski - PILNE!!!!

23.08.07, 23:28
Musze zrobic w sobotę?

Jakies sugestie? Czekam i błasam o pomoc, prosze o bużem muzguf!
Obserwuj wątek
    • marekatlanta71 Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 23.08.07, 23:35
      Przyroda - ogladanie bobrow...
    • pizza987 Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 23.08.07, 23:35
      Może paintball? A potem kasacja danych ;) Wiem że paintball jest w Warszawie w dawnych budynkach zakładów Róży Luksemburg, koszt w miarę przyzwoity (chyba ok. 30 zł od łebka) a zabawa może być ciekawa.
    • franek-b Sofia 23.08.07, 23:37
      czyli klasyka męskich wyjść
      • pizza987 Re: Sofia 23.08.07, 23:49
        franek-b napisał:

        > czyli klasyka męskich wyjść
        >

        Racja, ale ten numer bym sugerował już po jakimś większym wyżyciu się. Wtedy rzeczywiście może ukoić ;)
      • margotje Re: Sofia 24.08.07, 10:17
        franek-b napisał:

        > czyli klasyka męskich wyjść
        >

        to Sofia jeszcze istnieje??????
        • pizza987 Re: Sofia 24.08.07, 10:54
          margotje napisała:


          > to Sofia jeszcze istnieje??????

          Pewnie że istnieje, na Twoje wyraźne życzenie następnego warszawskiego spota z Twoją obecnością (Erica także ma się rozumieć) mo.żemy urządzić w "Sofii" ;)
          • strongwaz Bylem w Sofii pół roku temu... 24.08.07, 11:19
            Kobiety mogą się podobać jedynie komuś kto jest w stanie głębokiego
            upojenia. Chyba że coś się zmieniło....
            Podobno w Łomiankach jest " chińszczyzna" wiecie coś na ten temat?
    • typson Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 23.08.07, 23:56
      z rzeczy na dzien dobry:
      paintball - odpada, bo sporo osob jest na nie. Zreszta w fabryce Róży mozna sie
      rtęci nawdychać a ja sie przeciez próbuje (od czasu do czasu odchudzić)
      moze gokarty - tylko, ze to drogie jest, placi sie kilkadziesiat plnów za
      kilka(nascie) minut - troche duzo zachodu za malo funu - choc nawet te kilka
      minut jest męczące

      Towarzystwo jest potwornie pijące - jak to mawiał kszyrztow - bedzie niezła
      chłosta. Dlatego ciezko jest zaplanowac dwuetapowa impreze, bo mogą nas potem
      nie wpuscic do lokalu...
      • frax1 Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 24.08.07, 00:03
        A może ogarniecie jakiś lokal w którym można załatwić tzw. bezproblemowe wejście
        poprzez zaproszenia lub listę gości? Innym rozwiązaniem jest "before" w pubie,
        impra w klubie - wejdziecie jeszcze ogarniając co nie co ;), i "after" albo w
        domu albo gdzieś w jakimś zacisznym zaprzyjaźnionym lokalu :)
        Pozdrawiam
        • frax1 Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 24.08.07, 00:04
          Albo wynajmijcie przedział w pociągu np. do Poznania - pojedźcie tam - before,
          impra, wróćcie - after :)
          Pozdro
      • plawski Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 24.08.07, 09:18
        Jak to kawalerski? przecież już jest po ślubie!!!
        Coś Ci się chyba pozajączkowało...
        >
        > Towarzystwo jest potwornie pijące - jak to mawiał kszyrztow - bedzie niezła
        > chłosta.

        Hehehehe. właśnie. To zdrajca, nie pisze nic tutaj. Zaraz mu przypomnę, bo przy
        każdym ważniejszym meczu dostaję od niego sms "Do boju, Polska/Legia, do
        boju!!!!!" :)
        • sven_b Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 24.08.07, 10:14
          'Jak to kawalerski? przecież już jest po ślubie!!!'
          Moze nie lubi monotonii i chce coś zmienić:-)
    • edek40 Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 24.08.07, 08:07
      Mnie wstepnie obrobili w jakims pubie na Nowym Miescie, zamowili taksowki i zwiotczalego ostawili do Sofii, gdzie mi sie bardzo nie podobalo, bo panienki za bardzo sie odchudzaly i gdy staly tylem nie bylem pewny czy to nie jest lokal dla gejow. Niektore, te ktore widzialem od pasa w gore tez budzily moje watpliwosci. Dodac nalezy, ze proces obrobki trwal rowniez w tym przybytku rozpusty i niskich instynktow. O 4 rano odstawili mnie do mnie na wies. Abym zas nabral dystansu do zycia poprosilem taryfiarza, aby nie podstawiam mnie pod dom i od szosy poszedlem sobie piechota. Droga oczywiscie byla nieco dluzsza niz zwykle, bo wartosc sinusoidy osiagala czasem wartosc 10 (jak to w warunkach bojowych :)), ale pod koniec bylo duzo lepiej. Pisze o tym dlatego, ze w domu czekala na mnie moja przyszla, wiec musialem nauczyc sie na pamiec odpowiednich lgarstw na temat tego wieczora.
    • strongwaz Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 24.08.07, 10:49
      Ja swojego wieczoru kawalerskiego w klubie nie zrobie na pewno ( w
      przeciwieństwie do kumpla , który zaprosił na pojutrze)
      Dlaczego:
      1. Dookoła chołota i nie można w spokoju się nadźgać.
      2. Jak się gdzieś w kącie przyśnie to można się obudzic bez
      portfela/dokumentów
      3. Gdy robi sie taką imprezę w domu/ mieszkaniu / na działce (
      niekoniecznie własnej :)), sprowadza się dziewczyny ( nie koniecznie
      szanujące się ) znane sobie lub innym , których rola jest z góry
      określona i wszystkim to pasuje.
    • emes-nju Najwazniejsze! 24.08.07, 11:30
      Trzeba bardzo uwazac, zeby zaproszone panienki po blizszym
      zapoznaniu nie okazaly sie byc wyposazone w pewne niezupelnie
      damskie atrybuty. O drugorzednych cechach plciowych pisze :-D
    • polokokt Re: wieczór kawalerski - m oje doświadczenia :) 24.08.07, 12:57
      Witam

      Ja byłem w tej sytuacji jakiś miesiąc temu. Do tego byłem świadkiem i niestety
      nie znałem towarzystwa, które jak sie okazało zrzucio cały problem na mnie a
      koniec w końcu zaplanowali wszystko za moimi plecami. Ale ponieważ było kilka
      fajnych chyba pomysłów to mogę podać (co prawda późno już na organizowanie
      niektórych, ale.. może przyda się komuś innemu). Aha, dodam ze u mnie też było
      towarzystwo mocno pijące...

      No więc skończyło się na tym, że wieczór zaczął się w Tawernie pod Czerwnonym
      Wieprzem (jeśli dobrze pamietam nazwe, mieści się na żelaznej, i jest takie
      tradycyjne polskie jadło, golonka, smalec, ogórki i &^%$#@ droga wódka :) ). Tam
      towarzystwo dało ostro w palnik popijając wódkę piwem i w odwrotnej kolejności.
      Po 3h było po wszystkim. Plan też był udac się do Sofii, ale niestety po takich
      miksturach dwóch osobników w tym Pan młody zaliczyli totalny zgon na pomniku
      Powstańców Warszawy który jest tam koło Sofii. I niestety impreza się skończyła.
      Więc moim zdaniem była średnia, bo zakończyła się przed czasem.... Nie
      popełniajcie tego błędu, żeby tak się zapic przed właściwą zabawą :)

      Innymi pomysłami było np wynajęcie części lokalu w jakimś klubie i do tego
      zorganizowanie dla każdego (zrzutka) koszulek np. w koorze czarnym z napisem
      "obstawa kawalera" zaś dla przyszłego Pana Młodego czerwonej z napisem
      "kawaler". Bylem na takiej imprezie, gdzie akurat się trafiło, ze w drugiej
      części lokalu był zupełnie niespodziewany wieczór panieński jakiejś dziewczyny
      wiec impreza była przednia.

      Inny pomysł, który organizuje teraz mój kumpel swojemu znajomemu to: umawiają
      się kompani z kawalerem gdzieś na mieście , po czym się spóźniają a podjeżdza
      autko z szoferem i dwoma paniami z tyłu (mogą być koleżanki, aby były nieznajome
      i umiarkowanie otwarte na zabawę). Kierowca dobrze jakby był znajomy, aby
      kawaler nie bał się wsiąść :) No więc zabierają kawalera do tego auta i wiozą
      gdzieś a po drodze Panie lekko zaczynają się dobierać do kawalera. Dobrym
      pomysłem jest też, aby może dziewczyny, jesli koleżanki założyły dwie pary
      majtek i tak mimo chodem zdjeły jedną z nich w czasie drogi i rzuciły w
      kawalera. W zależności od poziomu humory kawalera, to moze być dobry żarcik.
      Kolega zaplanował że auto zawiezie kawalera gdzieś do lasu, gdzie wykopany
      bedzie dół i szpadel przy nim i tam odbędzie się rytuał pożegnania kawalera.
      Potem impreza ma się przenieść w miasto albo do kogoś do domu, ale to jeszcze
      jest w sferze uzgodnien :)

      Pomysły typu paintball, kłady, gokarty u mnie też odpadły, ze względu na krótki
      czas zabawy i dosyć drogą imprezę. My się zrzucaliśmy po 100 co w całości
      praktycznie poszło na wódkę i jedzenie w Czerwonym Wieprzu.

      Aha, w czerwonym wieprzu mają taksówke zrobioną ze starej wołgi, więc można
      klimatycznie zażyczyć sobie przewiezienie do jakiegoś innego lokalu :)

      www.czerwonywieprz.pl/
      Pozdrawiam
      • bassooner Re: wieczór kawalerski - m oje doświadczenia :) 24.08.07, 13:09
        Ja swój zrobiłem w takiej szamotulskiej mordowni pt. Vivat. Zagadałem z
        właścicielką, mamą kolegi - panią Basią i dałem jej odstępne za knajpę. Kupiłem
        35 flaszek Smirnoffa, pięć kilo giętej(kiełbasy), a pani Basia mi to wszystko
        zagrzała w takim ogromniastym garze. Przyszło, raczej może przewinęło się z 30
        osób, później zabrakło wódy to dokupiłem od pani Basi. Koledzy zapewnili dwie
        panienki, które stały kiedyś na trasie...;-))) Ja spasowałem ale koledzy mieli
        je na trzy dni...;-))) Było pysznie, do dzisiaj wspominamy, co tam się działo,
        aż strach pisać.
        • pizza987 Re: wieczór kawalerski - m oje doświadczenia :) 24.08.07, 13:30
          bassooner napisał:

          > Ja swój zrobiłem w takiej szamotulskiej mordowni pt. Vivat. Zagadałem z
          > właścicielką, mamą kolegi - panią Basią i dałem jej odstępne za knajpę. Kupiłem
          > 35 flaszek Smirnoffa, pięć kilo giętej(kiełbasy), a pani Basia mi to wszystko
          > zagrzała w takim ogromniastym garze. Przyszło, raczej może przewinęło się z 30
          > osób, później zabrakło wódy to dokupiłem od pani Basi. Koledzy zapewnili dwie
          > panienki, które stały kiedyś na trasie...;-))) Ja spasowałem ale koledzy mieli
          > je na trzy dni...;-))) Było pysznie, do dzisiaj wspominamy, co tam się działo,
          > aż strach pisać.

          No to pięknie kolega to załatwił, historię znam, żona chyba niekoniecznie. Zastanawiałeś się co może się stać jak małżowina to przeczyta?? Chomas może wtedy wybrać się na samowolny dłuższy urlop połączony z maskowaniem......;P
          • bassooner Re: wieczór kawalerski - m oje doświadczenia :) 24.08.07, 14:02
            Przecie napisałem, że spasowałem...nie moja wina, że koledzy przyprowadzili dwie
            "córy Koryntu"...zresztą cały czas byłem na głównej sali, siedząc i pijąc z
            siedzącymi i leżącymi...na zaplecze bałem się wchodzić...;-(((
        • typson Re: wieczór kawalerski - m oje doświadczenia :) 24.08.07, 14:39
          zajęcza warga :)
          • bassooner Re: wieczór kawalerski - m oje doświadczenia :) 24.08.07, 15:22
            ;-))) Ty to masz pamięć...;-)))
    • sven_b Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 24.08.07, 15:28
      Autor powinien jasno odpowiedziec czy lubi byc duszony, bity czy moze po prostu
      lubi zjeść w trakcie meczu i pospać. To zasadniczy punkt wyjscia do ustawienia
      imprezy:-)
    • mrzagi01 Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 24.08.07, 16:29
      mozecie zagrac w `magicznych wojownikow`
      • sven_b Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 24.08.07, 19:49
        Przypomina mi sie taki dżok.

        Kolega w dziale informatyki rzuca:
        - Panowie w sobote zapraszam wszystkich na mój wieczór kawalerski!
        - Wow! Dzieki stary! A będą jakieś fajne panie?
        - Oczywiscie! Aż 3 giga!
        • bassooner Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 24.08.07, 21:33
          A właściwie typ dlaczego ty robisz wieczór kawalerski po wszystkim???
          No chyba, że nie chcesz być w sytuacji mojego kumpla, który to nie zrobił, bo go
          przyszła żona od tego odwiodła...
          "po co będziesz robił..."
          "przyjdą te twoje ochleje..."
          "wiem jak to się skończy..."
          "za te pieniądze to sobie lepiej DVD kupimy..."

          ...wiecie o czym myślę, i na pewno znacie tego typu ton moralizatorski,
          niektórych kobiet, żeby nie powiedzieć bab.
          No i on biedaczysko nie zrobił. No to go kumple wyhaczyli przed blokiem, jak po
          południu w piątek wynosił w śmieci, zapakowali do samochodu i wywieźli na trzy
          dni nad polskie morze, do kurortu, tak jak stał:w koszulce, dresiku i
          laczuszkach, pozostawiając kubełek koło śmietnika. Wrócił w niedziele przed
          północą, wziął kubełek spod śmietnika i skruszony wrócił do domu...
          • plawski Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 27.08.07, 09:47
            bassooner napisał:

            > A właściwie typ dlaczego ty robisz wieczór kawalerski po wszystkim???


            Juz parę osób go o to pytało ale chyba oślepł wybiórczo.

            Tak czy siak doszedłem do wniosku, że przecież on nigdzie nie napisał, że to
            JEGO wieczór kawalerski.
            • typson Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 27.08.07, 13:23
              > Tak czy siak doszedłem do wniosku, że przecież on nigdzie nie napisał, że to
              > JEGO wieczór kawalerski.

              dobrze kombinujesz. Wieczor kawalerski sie organizuje komus a nie sobie. Jestem
              swiadkiem 1go wrzesnia
          • typson Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 27.08.07, 13:22
            > No chyba, że nie chcesz być w sytuacji mojego kumpla, który to nie zrobił, bo g
            > o
            > przyszła żona od tego odwiodła...
            > "po co będziesz robił..."
            > "przyjdą te twoje ochleje..."
            > "wiem jak to się skończy..."
            > "za te pieniądze to sobie lepiej DVD kupimy..."

            taka kobieta absolutnie nie nadaje sie do jakiejkolwiek formy wspolzycia. Ja bym
            sie rozmyslił w kwestii slubu
    • typson Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 26.08.07, 14:23
      Wyszlo swietnie. Wole nie pisac co sie działo, bo jeszcze ktos to przeczyta i do
      slubu nie dojdzie :))))
      • pizza987 Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 26.08.07, 20:35
        typson napisał:

        > Wyszlo swietnie. Wole nie pisac co sie działo, bo jeszcze ktos to przeczyta i d
        > o
        > slubu nie dojdzie :))))
        >

        Chyba jednak nieco konfabulujesz ;) W IKEI nawet mnie dzisiaj rozpoznałeś i stałeś w miarę prosto ;P
        • typson Re: wieczór kawalerski - PILNE!!!! 27.08.07, 00:18
          daj spokoj, najpierw w piatek z kumplem tak sie złoiłem, ze dopiero w sobote
          okolo 16stej przestalem czuc sie jak pijany. Potem od 19 kolejna chlosta.
          Skonczylismy po 4tej a ja bylem rownie mocno zrobiony. Dzis ból glowy non stop,
          jakas zgaga gigant, w brzuchu smietnik, ech, szkoda gadac

          p.s.
          Pola bardzo duza i ladna, jakos caly czas o niej myslalem w kategorii malego
          dzidziusia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka