loveandpeace
17.12.07, 12:20
Kiedy wysiadzie alarm w samochodzie
to zostajemy smutni na lodzie.
Alarm nie dziala, zlodziej sie skrada
wiec jaka na to moze byc rada?
Zamykac auto na kluczyk tylko?
I stracha miec przed tą jedną chwilką
w ktorej bandyci samochod skroją
mimo ze obok tez gorsze stoją?
Bo bez alarmu to jak bez ręki,
juz odzywaja sie straszne lęki
że auto zginie, przepadnie z kretesem.
tak więc pomożcie jakimms adresem
gdzie ktos zalozy mi alarm nowy
zebym ten problem miala juz z glowy.
Usp, sorry za poezje a la Czestochowa :-)
Swoja droga to glupie uczucie, kiedy zadna dioda w samochodzie juz nie miga, mozna mu usiasc na dachu, a on nawet nie mrugnie lampka ani nie zacznie zawodzic. Mialam dotychczas alarm Fox, zalozony jakies 2 lata temu, obsobaczony na tym forum, ze jest dosc marny. A wiec alarmy umieraja smiercia naturalna tak jak np. zarowki koncza swoja zywotnosc po jkims czasie? A myslalam ze bedzie wieczny :-)
Znacie moze w Krakowie jakiegos dobrego alarmistyka?
Dzieki z gory
Loveandpeace