Dodaj do ulubionych

przechodzimy na ruch lewostronny?

03.01.08, 11:28
wczoraj jechałem sobie A4 od wrocka w strone legnicy. pogoda z lekka dupiata,
sypało śniegowym grysikiem, temperatura ni pies ni wydra- koło zera przy
nawierzchni, czyli ewentualnie ślisko może być, co przekładało się na ogólną
średnią prędkość współuczestników ruchu. Raczej wszyscy trzymali się zakresu
100-110 km/h. Takoż i ja chilloutowo popierdzielałem sobie jak pan bog
przykazał prawym pasem, z lekka przyspieszając gdy zaszła potrzeba łyknięcia
tira. Ruch był dość intensywny, a tirów zrazu (mniej więcej na odcinku
bielany- kąty) nazbierało się sporo. w miare pokonywanego dystansu łykanie
tirów zrobiło się coraz trudniejsze, bo na lewym pasie zagęszczał się
wianuszek wyprzedzających, a różnica prędkości między lewym a prawym
strumieniem spadała. w pewnym momencie, minąwszy ostatnią wielkogabarytową
przeszkodę oczom mym ukazał się widok następujący. prawy pas pusty po horyzont
gdzie rysują się sylwetki paru ciężarówek. Pas lewy- zatkany poruszającymi się
z prędkością 70 km/h osobówkami. ja na prawym zafiksowany tą niedorzeczną
sytuacją- albo bedę się ciągnął obok tych przygłupów, albo zaczne ich brać z
prawej popelniając serię wykroczeń drogowych. zaobserwowałem ciekawy odruch
stadny. samochody które wjeżdząły na węzłach na autostradę natychmiast wbijały
się na lewy pas. pomyślałem sobie, że "zmywaki" wracają do Lądynu po świętach,
ale nie! w końcu depnąłem na gaz i powoli zacząłem to towarzystwo wyprzedzać-
żadnej brytyjskiej rejestracji, żadnej kierownicy po prawej. Ostatecznie z 10
km do kostomłotów cisnąłem idealnie pustym prawym pasem z prędkością ok 80
km/h obok "marszu pingwinów" na pasie lewym (szybciej jechać sie balem że
jakiś miszczu obrażony na lusterka zjedzie na mój pas kursem kolizyjnym)
czy ktoś mógłby zinterpretować to zjawisko? bo ja wymiękam. czy wczoraj było
jakieś ogólnopolskie święto downa, czy co?

a tak wogle : POMYŚLNOŚCI W NOWYM ROKU :)
Obserwuj wątek
    • franek-b Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 03.01.08, 11:40

      > czy ktoś mógłby zinterpretować to zjawisko? bo ja wymiękam. czy wczoraj było
      > jakieś ogólnopolskie święto downa, czy co?

      To się nazywa syndrom lewego pasa. zjawisko znane i opisane w przyrodzie dawno temu, dlatego z regóły po Wawie poruszam się prawym skrajnym (najszybszym). Niestety choroba ta powoli zaczyna ustępować, ponieważ zauważyłem, że coraz więcej osób zauważa zalety prawego pasa. Syndrom ten jest wciąż silny w mniejszych miejscowościach (np. Szczecin) gdzie prawy potrafi być pusty, środkowy pełen ciężarówek i autobusów a reszta to anglicy. Wraz z zagęszczeniem ruchu następuje zmniejszenie tego syndromu.

      > a tak wogle : POMYŚLNOŚCI W NOWYM ROKU :)

      Pomyślności!!!
    • simon921 Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 03.01.08, 11:51
      Też kiedys zaobserwowałem podobne zjawisko na A4 - może to jakiś
      lokalny folklor? Bo np. na A2 takiego zjawiska nie ma.
      Generalnie albo pojedziesz lewym za nimi, albo narazisz się na
      mandat wyprzedzając prawym pasem - bo na 100% mandat byś dostał Ty a
      nie Ci blokujący lewy pas.
      • mrzagi01 Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 03.01.08, 12:07
        simon921 napisał:

        > Też kiedys zaobserwowałem podobne zjawisko na A4 - może to jakiś
        > lokalny folklor? Bo np. na A2 takiego zjawiska nie ma.
        no właśnie witz polega na tym, że jak tamtędy jeżdze często i jeszcze się z
        czymś takim nie spotkalem.
        Syndrom Lewego Pasa z reguły znika po remoncie nawierzchni, kiedy prawy
        przestaje być torem offroadowym.
      • sherlock_holmes Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 03.01.08, 20:36
        A coś się zmieniło w przepisach że nie można wyprzedzać z prawej na jezdni jednokierukowej?
        • dgr Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 03.01.08, 22:37
          Aż z ciekawości sprawdziłem. Nic się nie zmieniło, tzn. na drodze
          jednokierunkowej, z wyznaczonymi pasami ruchu, a tak jest na A4, można
          'spokojnie' wyprzedzać z prawej strony.
          • simon921 Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 04.01.08, 14:22
            Que? A nie było czasem tak, że w terenie zabudowanym można
            wyprzedzać z prawej jak są 2 pasy, a poza zabudowanym jak 3?
            • mrzagi01 Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 04.01.08, 14:39
              otóż okazuje się (czym się też nieco zaskoczyłem)że jest troszeczke inaczej:
              Wiele osób nurtuje pytanie - czy dopuszczalne jest wyprzedzanie na autostradzie
              z prawej strony?

              "Ustawa prawo o ruchu drogowym w art. 2 pkt 3 w definicji autostrady (droga
              dwujezdniowa), nie precyzuje wprost poszczególnych jezdni jako jednokierunkowe,
              jednak art. 4 ust. 6 pkt a ustawy o drogach publicznych z 21.03.1985 Dz.U. nr 71
              poz. 838, definiuje autostradę jako drogę, która powinna być wyposażona
              przynajmniej w dwie rozdzielone jezdnie jednokierunkowe. Z analizy literalnej
              wynika, że dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku autostrady z
              wyznaczonymi pasami ruchu. Biorąc jednak pod uwagę bezpieczeństwo własne i
              innych użytkowników autostrady wykonując taki manewr przy dopuszczalnej
              prędkości 130 km/h, należy rozważyć, czy warto stwarzać takie zagrożenie. "
              www.v10.pl/prawo/Wyprzedzanie,samochodu,z,prawej,strony,276.html
              ergo summa summarum można, ale jest to małe "ale" wyrażone w ostatnim zdaniu
    • edek40 Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 03.01.08, 12:28
      Dwa lata temu miałem podobne warunki. I to mniej więcej na tym odcinku. Warunki pogarszały się, coraz wyraźniej, było słychać i czuć, że droga zaczyna pokrywać się lodem. Zająłem więc dogodny prawy pas, który był nieco osuszony przez TIRy. I rzeczywiście nastąpił taki moment, gdzie po horyzont było widac auta na lewym pasie. Prawy pas miał koleiny prawie pozbawione lodu. Lewy to był lity lód. Ludziska jednak twardo się go trzymali. W pewnym momencie jakiś escort na lewym zaczął coś tańczyć na drodze. Rzut oka w lusterko i na hamulec. Delikatniutko. Wytraciłem predkość na tyle, że wzmiankowany escort miał dość miejsca na wykonanie dwóch oberków, wytracenie predkości i łagodne wjechanie do rowu, który w tym miejscu był dość głęboki. Zatrzymałem się, spradziłem czy wszystko OK, poinformowałem, że kilka minut wcześniej wyprzedzałem lawetę i że trzeba ją zatrzymać. Gdy laweta dojechała, opuściłem zszokowanych starszych państwa z Opola, który lubili jazdę po lodzie. Ale za to z szykiem - lewym pasem.
    • sven_b Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 03.01.08, 14:31
      Jest wcale nie mała społeczność, nie akceptująca roli lewego jako pasa do
      wyprzedzania i jak tylko ma okazje wskakuje nań, kontemplując krajobraz. Śmiem
      twierdzić, ze większość użytkowników, których tam widzialeś rżała sobie pod
      nosem z radochy, że go właśnie blokuje. Osobiście mozolnie przebijam sie
      wyganiając taki ciechocinek na prawo. Prawym nie gonie, bo to strach, ze nagle
      jakiś Czesław spłynie na mnie z lewa:)
      • bassooner Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 03.01.08, 16:01
        Byłem latem świadkiem blokowania lewego pasa... i to na trzypasmowej autobahnie
        z poboczem !!!
        Gościu jechał lewym Beemą ekri ok. 200 km/h, dogonił go drugi gościu też Beemą i
        tak jadąc na samym zderzaku najpierw mrugał światłami, by za chwilę trąbić...
        Trwało to dłuższą chwilę, po czym wyprzedził do prawym pasem i dał czadu już
        dalej na lewym. Wyprzedzony z niewiadomych mi powodów puścił się za nim w pościg.
        Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że przez dobrych kilka kilometrów jechali z
        prędkością około dwustu na godzinę w odległości może metr od siebie.
        • wo_bi Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 03.01.08, 17:57
          bassooner napisał:

          > Byłem latem świadkiem blokowania lewego pasa... i to na trzypasmowej autobahnie
          > z poboczem !!!
          > Gościu jechał lewym Beemą ekri ok. 200 km/h, dogonił go drugi gościu też Beemą
          > i
          > tak jadąc na samym zderzaku najpierw mrugał światłami, by za chwilę trąbić...
          > Trwało to dłuższą chwilę, po czym wyprzedził do prawym pasem i dał czadu już
          > dalej na lewym. Wyprzedzony z niewiadomych mi powodów puścił się za nim w pości
          > g.
          > Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że przez dobrych kilka kilometrów jechali z
          > prędkością około dwustu na godzinę w odległości może metr od siebie.

          Prowadziles ta pierwsza czy druga beemke? ;)
          • bassooner Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 03.01.08, 18:44
            Chciałbym którąkolwiek...widać było po wydechach, że mają pięknie poukładane po
            machą...;-)))
            A swoją drogą to najszybciej (wg moich obserwacji) na autobahnah jeżdżą właśnie
            kierowcy Beemek i Audi.
            • wiktor_l Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 03.01.08, 22:42
              A widzisz Bass, bo u nich nie mozna prawym takiego kapelusznika wyprzedzic
              bezmandatowo:)
              Prawda li to, cranmer?
              • crannmer Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 07.01.08, 22:17
                wiktor_l napisał:

                > A widzisz Bass, bo u nich nie mozna prawym takiego kapelusznika
                > wyprzedzic bezmandatowo:)

                Teoretycznie mozna. Ale zdecydowanie nie wolno.
                50 euro i trzy punkty sa grozaca konsekwencja.
    • wo_bi wlasnie, jak to jest z tym wyprzedzaniem... 03.01.08, 22:47
      ...prawa strona?

      Jezeli mnie pamiec nie myli, to w terenie zabudowanym mozna wyprzedzac prawym
      pasem? Czy moze sie myle?

      Pozdrawiam
      Wobi
      • jawa99 Re: wlasnie, jak to jest z tym wyprzedzaniem... 04.01.08, 00:06
        W terenie zabudowanym jeżeli są 3 pasy w jednym kierunku, poza terenem
        zabudowanym wystarczą dwa.
        • mrzagi01 Re: wlasnie, jak to jest z tym wyprzedzaniem... 04.01.08, 07:22
          jawa99 napisał:

          > W terenie zabudowanym jeżeli są 3 pasy w jednym kierunku, poza terenem
          > zabudowanym wystarczą dwa.
          a nie odwrotnie przypadkiem ?
          • jawa99 Re: wlasnie, jak to jest z tym wyprzedzaniem... 04.01.08, 13:00
            Oczywiście że odwrotnie :) trochę się rozpędziłem
            • dgr Re: wlasnie, jak to jest z tym wyprzedzaniem... 04.01.08, 15:36
              Właśnie że nie do końca się rozpędziłeś :)
              Należy rozróżnić jezdnię jednokierunkową od dwukierunkowej.
              Na jezdni jednokierunkowej nie ma obostrzenia, dotyczącego ilości pasów,
              zezwalającego na wyprzedzanie z prawej strony, tzn. muszą być przynajmniej dwa
              :) . Natomiast na jezdni dwukierunkowej, istnieje obostrzenie dotyczące ilości
              pasów w jednym kierunku, które uprawniają do wyprzedzania z prawej strony.
              • etom Re: wlasnie, jak to jest z tym wyprzedzaniem... 07.01.08, 00:21
                dgr napisał:

                > Natomiast na jezdni dwukierunkowej, istnieje obostrzenie dotyczące
                > ilości pasów w jednym kierunku, które uprawniają do wyprzedzania z
                > prawej strony.

                Tez nie do konca prawda :-)
                To zalezy czy w terenie zabudowanym ( 2 pasy), czy poza ( 3 pasy)
    • tomek854 Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 05.01.08, 10:24
      A wyjaśnienie jest prostsze, niż się wydaje.
      Te ciężarówki na horyzoncie wyprzedza inna ciężarówa.

      osobówki więc jadą za nią w korku na lewym pasie i chcą ją wyprzedzić zaraz jak
      skończy i wróci na swój.

      Dojeżdżający prawym pasem nie chcą jechać dalej prawym i się wpychać przed tych,
      co już na lewym czekają, więc przejeżdżaja na lewy i się ustawiają w kolejce do
      wyprzedzania ;-)

      Tu jest tak samo, tylko na odwrót ;-)
    • pocieszne Re: przechodzimy na ruch lewostronny? 06.01.08, 23:51
      mrzagi01 napisał:

      > albo bedę się ciągnął obok tych przygłupów, albo zaczne ich brać z
      > prawej popelniając serię wykroczeń drogowych...

      jakich wykroczen ???
    • crannmer Albo przynajmniej na srodkowopasowy 07.01.08, 22:12
      Mialem to nieszczescie dokonywac tranzytu na wschod w ostatni lykend przed
      swietami, a tranzytu na zachod wczoraj.

      Na A2 i ringu berlinskim maksymalny ruch, 35 % samochodow mialo rejestracje
      angielskie, 20 holenderskie, francuzkie i belgijskie, 20 % polskie, a reszta to
      aussiedlerzy i inni znaturalizowani na niemiecjich blachach :-)

      Nie musze chyba pisac, jaki byl jezyk ojczysty tych na rejestracjach angielskich
      i innych europejsckich :-)

      I niestety ichnia gleboka pogarda dla prawego pasa miala swoja kontynuacje nawet
      na trzypasmoej i rownej jak stol autostradzie, gdzie gadanie o zuzytym prawym
      pasie jest bzdura, a ciezarowek do wyprzedzania z racji lykendu praktycznie nie ma.

      Prawy pas swiecil wiec pustkami mimo gestego srodkowego i lewego. Wielkrotnie
      sie rowniez zdarzalo, ze dojezdzalem prawym do jadacego samotnie i swobodnie
      srodkiem, przelatywalem przez trzy pasy na lewy, wyprzedzalem i przelatywalem
      znowu przez trzy pasy na prawy.

      Widoczna reakcja wyprzedzanego: zero.

      Do sporego odsetku jadacych nie dotarlo rowniez, ze granice sa otwarte, a
      kontrol nie ma. No i stawali i robili dziwne rzeczy podczas przejazdu przez
      granice, generujac w ten sposob korek ponad absolutna koniecznosc.

      Do owego korka na otwartej granicy przyczynili sie rowniez odpowiedzialni
      graniczni przystojnicy prowadzac ruch przez boczne wiaty, zamiast pasami na
      przestrzal. No ale ci nigdy nie slyneli z wlasciwego podejscia do klienta.

      BTW trasa Wroclaw-Klodzko bije chyba rekordy. Pierwszy - ilosci uzytych znakow
      zakazu wyprzedzania (i ich kasownikow) na metr biezacy drogi (ekstremum - odstep
      miedzy zniesieniem zakazu a nastepnym zakazem ok. 45 m). Drugi - ilosci
      fotoradarow na ilosc przejezdzanych terenow zabodowanych. Ten wskaznik miejscami
      przekroczyl juz jednosc. Trzeci - ilosc trenow zabudowanych dlugosci 50..100 m
      (z minimalna iloscia zabudowan, a czasem i bez nich).


      MfG
      C.
      So you want to write a fugue?
      • mrzagi01 Re: Albo przynajmniej na srodkowopasowy 08.01.08, 08:04
        crannmer napisał:


        > BTW trasa Wroclaw-Klodzko bije chyba rekordy. Pierwszy - ilosci uzytych znakow
        > zakazu wyprzedzania (i ich kasownikow) na metr biezacy drogi (ekstremum - odste
        > p
        > miedzy zniesieniem zakazu a nastepnym zakazem ok. 45 m). Drugi - ilosci
        > fotoradarow na ilosc przejezdzanych terenow zabodowanych. Ten wskaznik miejscam
        > i
        > przekroczyl juz jednosc. Trzeci - ilosc trenow zabudowanych dlugosci 50..100 m
        > (z minimalna iloscia zabudowan, a czasem i bez nich).
        >
        pan sie nie znasz, to jest "bezpieczna ósemka" sztandarowy program GDDKiA. I to
        wszystko jest tam nawtykane dla pańskiego dobra :)
        • wiktor_l a4 08.01.08, 23:28
          Dzis zrobilem jakies 750 km, ale nie zaloze watku;) Chociaz wladowalem do a4
          zderzak ARB do toyoty, a maly nie jest (z plyta pod wyciagare)

          Natomiast jechalem "autostrada" a4. To jest jakas popierdolka, szczerze mowiac.
          Nie bylo warunkow zimowych, ale rzadko udawalo sie rozwinac predkosc 120 km/h.
          Po prostu tlok, w obie strony, a przede wszystkim wyscigi tirow i innych
          lewopasmowcow..

          koszmar, 80 procent trasy Katowice - Wroclaw z predkoscia 90 km/h:(
          Rozped, hamulec, rozped, hamulec, 6 minut za tirem, rozped, 12 minut (autentyk)
          za autobusem na blachach LKR XXXX, ktory lewym pasem cial 90 na godzine przy
          pustym prawym!

          Szczerze - na a2 jest lepiej jakos pod tym wzgledem, nie wiem dlaczego. A
          obwodnica Poznania ma na calej dlugosci zakaz wyprzedzania dla ciezarowek.
      • tomek854 Re: Albo przynajmniej na srodkowopasowy 09.01.08, 18:24
        Wielkrotnie
        > sie rowniez zdarzalo, ze dojezdzalem prawym do jadacego samotnie i swobodnie
        > srodkiem, przelatywalem przez trzy pasy na lewy, wyprzedzalem i przelatywalem
        > znowu przez trzy pasy na prawy.
        >
        > Widoczna reakcja wyprzedzanego: zero.

        O, ja mam to samo, tylko symetrycznie ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka