dwiesciepompka
14.01.08, 23:23
Godzina 22:00. Dziarskim krokiem wychodzę z siłowni na parking pod Centrum
Handlowym.
Następuje Zonk nr 1 - nie otwierają mi się w aucie drzwi z pilota
Otwieram je rączką, wsiadam zamykam za sobą drzwi.
Następuje Zonk nr 2 - prundu brak, nie działa nic, nie odpala nic, nie świeci
się nic.
Następuje Zonk nr 3, czyli Zonk Zonków, Mega Zonk, Zonk Matka Wszechświatów,
Mekka Zonkowników, Zonlandia oraz Pramatka i Praojciec Zonków w jednej
zonczastej osobie - Nie mogę wysiąść. Nie otwierają się żadne drzwi od środka.
Załamuję się psychicznie, popadam w depresję, szukam zapomnienia w alkoholu,
odbywam lubieżne i skatologiczne zarazem praktyki seksualne. Jednocześnie
dzwonię po kolegę by przyszedł mnie ratować oraz do mej Lubej by wyszeptać
ostatnie słowa pożegnania a może raczej zdobyć nr tel. do jakiegoś sprytnego
otwieracz cudzych aut.
W wyniku akcji ratunkowej okazuj się, iż obluzowała mi się klema na
akumulatorze a nie padł pilot jak myślałem (mało go nie zdewastowałem przy
pomocy scyzoryka siedząc w środku).
Nie wiem, co to mnie uwięziło...jakiś antynapad, czy po prostu zamki mi nie
działają od środka bez prądu.
Tak oto wersja High Comfort udowodniła swą niższość w stosunku do szyb
otwieranych na korbę, które gdybym miał to uwolnił bym się sam.