sherlock_holmes
09.02.08, 20:02
Przywalił Zaporożec w Merca 600. Z Zaporożca wyczołguje się koleś, podpełza do zamkniętych wciąż drzwi Merca i mówi:
- Ja pokryję wszelkie koszty, sprzedam samochód, ale zapłacę!
Ze strony Merca - milczenie.
- Ja sprzedam obrączki, ale zapłacę wszystko!
Ze strony Merca - milczenie.
Koleś z Zaporożca ochłonął trochę, przemyślał sprawę, zebrał się na nogi, wsiadł do samochodu i odjechał.
Z Merca wytacza się Nowy Ruski i mruczy:
- Blad', zanim się człowiek przez poduszki powietrzne przegryzie, to taki drań ucieknie...