Dodaj do ulubionych

Jak dlugo jeszcze w Polsce

02.03.08, 10:40
"bycie Żydem" będzie kłopotliwe, wstydliwe, by nie powiedzieć: zabronione?

wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4940136.html

Mam nadzieje doczekać czasów, gdy Polska stanie się krajem naprawdę
cywilizowanym, gdzie nie będzie miejsca na szowinizm, homofobie i inne
prymitywne pobudki.
Sa kraje na świecie, bliżej nawet: w Europie, gdzie rasizm, nawoływanie don i
wszelkie jego przejawy są zabronione i surowo karane. Instytucje zaś, które
dopuszczają się rasistowskich działań, są surowo sankcjonowane.
"żeby Polska była Polska"... panie Pietrzak, czy pan takiej Polski chciałeś?
Miałam nadzieje, ze normalność zawita do Polski.....
Obserwuj wątek
    • jajendrek Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 02.03.08, 10:51
      Wydaje mi się, że podchodzisz do tego zbyt emocjonalnie i stwarzasz
      problem, którego nie ma.
      • margotje Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 02.03.08, 11:03
        Zyczylabym sobie , Tobie i nam wszystkim, zebym sie mylila.
    • edek40 Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 02.03.08, 11:14
      Ja patrze w miare optymistycznie. Zwroc uwage, ze do 1989 roku, aby wyjechac za granice potrzebny byl paszport, wiza, dewizy itp. W tej chwili potrzebne sa tylko checi. Przeciez teraz, aby dojechac do Ciebie na wycieczke, wystarczy ze bede mial zgodna z niemiecka norma apteczke :)

      Ludzie jezdza, patrza, opowiadaja, sila rzeczy asymiluja sie ze swiatem. Tak na prawde potrzeba nam jeszcze zamkniecia Radia z Ryjem oraz marginalizacji PiSu. Glownie za to, ze chcial marginalizowac Polske i Polakow.
      • margotje Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 02.03.08, 11:18
        Zgadzam sie z Toba, Edek.
        Ja tez z duza doza optymizmu (mowilam, ze mam nadzieje doczekac czasow, gdy..)
        patrze w przyszlosc. :))
    • margotje No i jeszcze jeden kwiatuszek 02.03.08, 11:35
      na poparcie moich rozterek

      www.gazetawyborcza.pl/1,75477,4811860.html
      • edek40 Re: No i jeszcze jeden kwiatuszek 02.03.08, 11:41
        Margo, to jest juz tylko smieszne. Mysle, ze po otrzymaniu tej zaszczytnej nagrody Sejm nie bedzie mial wiekszych watpliwosci w sprawie odwolania tej pani.
        • margotje Re: No i jeszcze jeden kwiatuszek 02.03.08, 11:46
          Mam gleboka nadzieje bo - uwierz mi - za kazdym razem jak widze /slysze/czytam
          takie informacje w tut. mediach wstydze sie i jest mi strasznie przykro i zle.
          • edek40 Re: No i jeszcze jeden kwiatuszek 02.03.08, 11:49
            Przyznam, ze mam nadzieje, ze Europa zauwazyla wynik wyborow. Bledy popelniac to rzecz ludzka. Na szczescie wystarczylo tylko dwoch lat, aby znaczna czesc spoleczenstwa sie opamietala. Co wiecej, wyniki sondazy swiadcza, ze tendencja jest sluszna.
            • lexus400 Re: No i jeszcze jeden kwiatuszek 02.03.08, 12:39
              . Co wiecej, wyniki sondazy swiadcza, ze tendencja jes
              > t sluszna.

              ....o tak tendencja jest słuszna i napawa optymizmem. Obserwując
              scenę polityczną można dostrzec, że cała ciemnota pisowska nie może
              pogodzić się z pogłębiającą się porażką we wszystkich dziedzinach
              rządzenia i pomaga im nawet podkładanie "świń" i rozliczanie PO z
              dotychczasowej działalności politycznej i ze spełniania obietnic
              wyborczych. Tak mi się obija o uszy, że nawet dla zażartych pisowców
              etap rozliczeń wyborzcych jest zbyt wczesny.
              • edek40 Re: No i jeszcze jeden kwiatuszek 02.03.08, 12:48
                Wiesz, wielu ludzi wie, ze czesto nawet kompleksowego remontu mieszkania nie da sie przeprowadzic w 100 dni...
      • jajendrek Re: No i jeszcze jeden kwiatuszek 02.03.08, 11:49
        margotje napisała:

        > na poparcie moich rozterek
        >
        > www.gazetawyborcza.pl/1,75477,4811860.html

        Ja mam nadzieję, że razem z z jego tfu mości premierem (byłym)
        poszły w PiSdu tego rodzaju pomysły i robienie z naszego kraju
        kloaki idiotów i oszołomów.
        • margotje amen n/t 02.03.08, 11:52

          • akordex Re: amen n/t 02.03.08, 15:39
            wiadomosci.onet.pl/1702781,11,item.html
            • bassooner Re: amen n/t 02.03.08, 18:53
              Kurde...a mnie na pierwszy rzut oka ten plakat wydał się antysemicki.
              No bo tak: jak widzę gwiazdę Dawida to z reguły zawieszoną na szubienicy, a jak
              widzę słowo Żyd to automatycznie sobie dośpiewam "do gazu". To może faktycznie
              gdybym zobaczył to w przejeżdżającym autobusie to moje skojarzenia były by
              właśnie takie...;-(((
              Ech...Anatevka, Anatevka...
    • karakalla Na szczęście są kraje, gdzie antysemityzmu nie ma 03.03.08, 09:16
      ...nie jak w tej wstrętnej Polsce.

      www.tvn24.pl/0,1538037,wiadomosc.html
      Belgia: wyrzucił go z kawiarni, bo był Żydem
      WŁADZE BRUGII JUŻ PRZEPROSIŁY ZA INCYDENT

      Żydzi nie są mile widziani we wszystkich belgijskich kafejkach
      sxc.hu
      Amerykański Żyd został wyrzucony z lokalu, w popularnej wśród turystów Brugii na północy Belgii, gdy kelner zobaczył na jego głowie jarmułkę - podał w czwartek belgijski miesięcznik żydowski "Joods Actueel".
      - Tutaj nie obsługujemy Żydów, wynocha - miał usłyszeć od kelnera 64-letni Marcel Kalmann. Z relacji "Joods Actueel" wynika, że mężczyzna wybrał się wtedy do sąsiedniego lokalu przy staromiejskim rynku w Brugii, gdzie został obsłużony bez problemu. Tam kelnerzy poradzili mu zawiadomić policję.

      Policja nie dała wiary

      Policjanci odmówili jednak udania się na miejsce i zaprosili Kalmanna do komisariatu. Tam - pisze "Joods Actueel" - jeden z funkcjonariuszy dał do zrozumienia, że nie wierzy w tę historię. Odmówił też przyjęcia jego skargi po angielsku. Jego przełożony potwierdził, że skargę policja może przyjąć jedynie w obowiązującym w tej części Belgii języku niderlandzkim.

      Gdy Kalmann powiedział, że chce się poskarżyć na antysemityzm, miał usłyszeć, że "coś takiego w Belgii nie istnieje".

      Żydowski miesięcznik informuje, że policjanci w ogóle nie udali się do kawiarni, by przesłuchać kelnera. Zaszokowany takim potraktowaniem - najpierw przez obsługę lokalu, a następnie przez policję - Kalmann postanowił wnieść skargę na pracę policji.

      Burmistrz przeprosił

      Władze malowniczej Brugii, która jest jedną z największych belgijskich atrakcji turystycznych i co roku przyciąga rzesze turystów z całego świata, przeprosiły amerykańskiego Żyda. Burmistrz Patrick Moenaert przypomniał także stanowczą postawę władz w ściganiu wszelkich przejawów rasizmu - rok temu zamknięto m.in. lokal, w którym pochodzący z Gabonu klient został brutalnie pobity przez skinheadów.

      Francuskojęzyczny dziennik "La Libre Belgique" ubolewa w czwartek nad "Juden raus w wersji flamandzkiej" i zauważa, że historia nie przysporzy blasku reputacji Brugii, która obok Antwerpii jest głównym ośrodkiem flamandzkiego nacjonalizmu.

      +++

      Skoro policja mówi, że nie ma, to nie ma...

      • margotje Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim historia 03.03.08, 09:52
        jednakże nie zmienia ona faktu, ze w Ojczyźnie naszej panuje nie tylko głęboko
        zakorzeniony antysemityzm ale ksenofobia, szowinizm i-inne-temu-podobne,
        wynikające m.in. z rydzykowi-ma ryjowatego prania mózgów, co jest powodem mojego
        zatroskania.
        Zastanawiam się co autor "wklejanki" przez pragnął przezeń zakomunikować?
        Rozumiem, ze autor nie jest świadom konsekwencji, jakie poniosły odpowiedzialne
        za to osoby. Wnioskuje również, ze epilog tego żałosnego incydentu nie został w
        polskich mediach do wiadomości podany. Bo po co? Niech nie będzie , ze to tylko
        my takie antysemickie świnie!

        • karakalla Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 10:27
          Autor wklejanki ma zwyczajnie dość egzaltowanych bredni osób rozdymających marginalne problemy do nie wiadomo jakich rozmiarów.

          Skala zjawisk na tle europejskim, owszem, jest istotna, żeby mówić, a nie ględzić trzy po trzy i pouczać, żeby tylko wystawić na widok publiczny swą niezmierną szlachetność i zatroskanie.

          www.humanrightsfirst.org/discrimination/reports.asp?country=multi&id=12&misc1=survey-antisem
          Raport na stronie ciekawie lokuje Polskę na tle takich stolic tolerancji i cywilizacji jak Francja. Tak że zajmijcie się państwo własnymi, coraz liczniejszymi i aktywniejszymi antysemitami, zanim zaczniecie nas rozstawiać po kątach i rozdzierać szaty nad naszą ohydą.

          Chasydzi, chodzący w pełnych strojach żydowskich, bez żadnej ochrony po Kazimierzu czy Krakowie i nie spotykający się z żadnymi objawami nieżyczliwości otwarcie mówią, że takie coś w krajach Europy Zachodniej byłoby często trudne do pomyślenia z uwagi na istniejące tam zagrożenia.

          Oto opinia naczelnego rabina aszkenazyjskiego Izraela Yony Metzgera na temat tego niesamowitego polskiego antysemityzmu:

          „Widzimy, że większość Polaków nie ma żadnych antysemickich
          resentymentów.Oczywiście zdarzają się tacy, ale to absolutny
          margines. Dziś w Polsce możemy żyć obok siebie - nieważne, czy ktoś chodzi do kościoła czy synagogi”.

          www.rp.pl/artykul/17,96962.html
          Kto jak kto, ale rabin chyba wie lepiej.
          • margotje Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 10:39
            Jesli , zatem, autor ma dosc, niechaj nie czyta!
            Problem, zas, w moim odczuciu, nie jest marginalny. A jesli autor wklejanki
            uwaza inaczej, to jego sprawa. O egzaltacje niechaj tu nikogo nie pomawia bo
            nie na miejscu! Proponuje raczej klode z wlasnego slepia wyrzucic miast w
            czyims wlosa sie dopatrywac.
            • tomek854 Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 15:58
              Problem w tym, że wklejający dziwi się, ze w zapałce w naszym oku niektórzy
              próbują się dopatrzec komina Huty Katowice... ;-)
        • dgr Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 12:16
          Witam,
          Pozwolę sobie nie do końca z Tobą się zgodzić, tzn. uważam że w jakimś stopniu
          istnieje w Polsce antysemityzm, czy też ksenofobia, ale zaczynam sobie coraz
          częściej zadawać pytanie - czy ZAWSZE winą za taki stan rzeczy można obarczyć
          tylko Polskę i Polaków.
          Podam Ci taki prosty przykład, z życia wzięty, którego sam byłem świadkiem, a
          nawet uczestnikiem.
          Mianowicie kilka lat temu, wyjeżdżałem z parkingu przed hipermarketem. W tej
          części jest tak ustawiony ruch, że jest jeden wąski odcinek ( 10 m ), przez
          który jeżdżą samochody w obydwie strony. I na tym odcinku, zatrzymał się
          kierowca w samochodzie BMW na numerach dyplomatycznych. Nie mógł wjechać gdyż,
          zatrzymał się przed samochodem, który chciał właśnie wyjechać. Jako że trwało to
          już jakiś czas, to do wyjazdu ustawił się sznureczek samochodów. Ludzie
          próbowali mu wytłumaczyć ( po angielsku bo po polsku nie rozumiał ), że
          pierwszeństwo mają wyjeżdżający, a nie wjeżdżający. Ale on zaparł się, że ma
          pierwszeństwo i najpierw on wjedzie i wszyscy muszą się wycofać. Wezwał nawet
          ochroniarza, i pokazał na migi, że chce wjechać, a Ci kierowcy mu nie pozwalają
          i tylko pchają się do wyjazdu. Oczywiście ochroniarz ( zgodnie z logiką ), kazał
          mu się wycofać, aby samochody mogły najpierw wyjechać.
          A dlaczego w tym miejscu daję taki przykład - gdyż, kierowca był Murzynem. I
          jestem pewien, że po powrocie do domu, będzie rozpowiadał jaki to w Polsce
          panuje rasizm, gdyż wredne polaczki, nie pozwoliły mu wjechać na parking.
          Niestety bardzo często, podobną postawę widzę w środowisku żydowskim, tzn.
          wystarczy że nie podoba mi się zachowanie, czy też poglądy, a już jestem
          traktowany jako antysemita. Jeżeli w oficjalnych publikacjach widzę, że pisze
          się o polskich obozach zagłady - to ja przeciw temu protestuję. Ale jak zaczynam
          protestować, to jestem traktowany jak antysemita, bo jak można przeciwstawiać
          się to co uważają Żydzi za słuszne i prawdzie. Jeżeli, były przypadki ( a były )
          wydawania Żydów hitlerowcą przez Polaków, to należy o tym mówić, ale nie należy
          przy tym pisać że WSZYSCY Polacy wydawali Żydów w czasie okupacji. Ale jeżeli
          były przypadki, że Żydzi zachowywali się niegodziwie wobec Polaków, to piszmy o
          tym, a nie traktujmy osoby które piszą i mówią o takich sprawach, jako antysemitów.
          I żeby była jasność nie wspominam tutaj o skrajnościach, takich jak Rydzyk i
          spółka, bo nie ma nad czym dyskutować, należy to piętnować. Ale też chciałbym
          zauważyć że takie skrajności są po obydwu stronach, ale wypomina się tylko
          antysemitów, a o zachowaniach antypolskich jest cisza.
          • tomek854 Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 14:12
            I ja sie muszę z Tobą zgodzić.

            Dodatkowo weźmy pod uwagę takie sytuacje, które Żydom sypmatii nie
            przysposobiają. Na przykład we Wrocławiu Żydzi zażyczyli sobie zwrotu szpitala,
            który należał przed wojną do gminy żydowskiej.

            Sęk w tym, że szpital Żydom odebrali naziści a nie Polacy. Po drugie na pewno
            nie tym Żydom, bo dziś we Wrocławiu żyją zupełnie inni Żydzi niż przed wojną.

            A po trzecie przed wojną gmina żydowska we wrocławiu to było kilkadziesiąt
            tysięcy osób a dzisiaj jest mniej niż 1000. Więc po co im szpital? Tu chodzi
            tylko o pieniądze.

            W mieście do którego wiele osób (lub ich rodziców czy dziadków) przyjechała z
            tobołkami tylko zostawiwszy swój cały dobytek za wschodnią granicą i którzy
            nawet pomarzyć sobie nie mogą o jego zwrocie żądanie zwrotu budynku jednego z
            lepszych szpitali we Wrocławiu wycierając sobie w co drugim zdaniu buzię polskim
            antysemityzmem jest co najmniej niestosowne.

            W ogóle fascynuje mnie to, że nagle się okazuje że większośc zła wyrządzili
            Żydom Polacy. Niedługo dowiemy się pewnie, że szlachetni ssmani narażając życie
            ukrywali Żydów przed krwiożerczymi Polakami...

            Wkurza mnie też to, że w Polsce, w której oczywiście występuje wiele zjawisk
            antysemickich (ale wątpię, żeby więcej niż w innych krajach, a jak wykazują
            przytaczane także i tutaj statystyki nawet mniej) nie można powiedzieć krytyki
            na temat Żydów, bo od razu się zostaje okrzyczany antysemitą. Zwróćcie uwagę, co
            niedawno wspominałem, na media. Nie dalej jak wczoraj widziałem w telewizji
            (polskiej) dwa materiały - jeden o jakichś paskudnych terrorystach a drugi o
            armii izraelskiej, która ostrzelała obóz dla uchodźcow. Przepraszam, jeszcze
            raz: armia ostrzelała obóz dla uchodźców. I nikt tego nie krytykuje? Gdzie
            światowe oburzenie? Gdzie mowy wielkich polityków o tym, że takie zachowanie nie
            będzie tolerowane? Gdzie manifestacje pod ambasadami?

            I wy mi mówicie, że jest antysemityzm? Że już nie wspomnę o palestyńskich
            gettach ogradzanych murami w Izraelu... Zapomnieli co było 70 lat temu?

            Ale nie, nie można mówić źle o Żydach czy Izraelu, bo to antysemityzm. Śledzia
            po żydowsku też należy lubić obowiązkowo.

            A tak naprawdę problem z polskim antysemityzmem jest taki, że to nie jest
            skierowane przeciwko żydom w większości tak naprawdę. To jest zwykła głupota.

            To nie Żyd jest wrogiem, to wróg jest Żydem. Jeżeli kibol krzyczy ŁKS Zydy to
            nie dlatego, że chce żydów obrażać, tylko dlatego, że chce obrazić innych
            kibiców. A jemu się wydaje, że Żyd to słowo obrażliwe.
            • bassooner Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 14:30
              Bo nas jakoś tak zawsze wrzucają do jednego wora i uogólniają, że Polaczki to,
              Polaczki tamto. Byłem w latach 80. na miesięcznych praktykach w dawnej
              Czechosłowacji, a konkretnie na Morawach - między Brnem, a Bratysławą - w małej
              mieścinie, albo większej wiosce. Jak kto woli. I jedna dziewczyna z innego OHP
              (chyba z okolic Suwałk) w pierwszy dzień została przyłapana na kradzieży w
              Supermarkecie. No sytuacja była taka, że jak szliśmy ulicą to biegły za nami
              cygańskie dzieci i krzyczały za nami Polaki złodzieje...a zawiniła jedna na sto
              osób.
              PS. "Czaicie - Cyganie nas od złodziei wyzywali"...tak chciałem napisać dając
              jednocześnie dowód, że sam wrzucam Cyganów do jednego wora...;-(((
          • margotje Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 14:44
            Wiesz, ja nie chce uchodzic za te nadeta egzaltowana i napuszona krytykantke,
            ktora obwinia Polske i Polakow za to, ze sa tacy jacy sa ani tez za te, ktora
            ma monopol na racje.

            Odwolam sie teraz do komentarzy na innych forach(na naszym czasem tylko
            homofobow mozna spotkac) , gdzie wyzwiska typu: parchy, zydy wystepuja na
            porzadku dziennym. Pamietam reportaz TVN (cel pielgrzmyki, z ktorej reportaz
            umknal mojej pamieci), gdzie wszyscy, doslownie wszyscy jej uczestnicy
            wykrzykiwali: wara, wynocha, wy zydowskie slugusy, wspomagajac te okrzyki
            kopaniem, biciem i wygrazaniem piesciami (odnoszac sie do reporterow TVN)
            Takie i temu podobne filmiki, opowiastki, kraza w mediach, ktore na codzien
            czytam i ogladam (nie tylko w tutejszych; CNN i BBC tez sie lubuje w takich
            delicjach). I - uwierzysz albo nie - sprawia mi to przykrosc. Bo to o mnie
            poniekad, choc ja ani homofob, ani ksenofob, ani antysemita.

            Problem ksenofobii i jej podobnych w Polsce istnieje i nie nalezy go
            marginalizowac ani - co gorsze - bagatelizowac. Nie da sie rowniez zaprzeczyc
            jego istnieniu. Jaka jest tego geneza i podloze to czesc skladowa tegoz problemu.

            Ja tez jestem zdania, ze nie nalezy generalizowac oraz, ze naszego imienia
            bronic nalezy. I na te okolicznosc powiem Ci, ze wielokrotnie protestowalam i
            nadal to zreszta robie (ja sama, badz za posrednictwem ambasady RP w Hadze) na
            okreslenia typu "polskie obozy koncentracyjne", bądź "polscy oprawcy Zydow".
            Historia mojej rodziny zaprzecza twierdzeniu, ze wszyscy Polacy wydawali Zydow :
            moja rodzina (konkretnie moja babka ) poswiecila wiele, bardzo wiele, dla
            ratowania wlasnie istnien zydowskich podczas okupacji.
            "SCIBOROWSKI, Helena (1900-)
            Helena, a widow with children, resided in Warsaw and rendered many services to
            Jews. She harbored them in her apartment, like the Grotens, three (3) persons,
            and the Bursztyn families. Members of the Jewish resistance also used her
            apartment, like Wladka Meed, Salo Fiszgrund and others. She also looked for
            places of shelter with her acquaintances. Wladka Meed remembers: "She took money
            for her work, but as a rule, she distributed that money to hidden Jews. She sold
            her own belongings to help the Jews". The ZIH (Jewish Historical Institute in
            Warsaw) attested on Oct. 15, 1963: "Citizen Sciborowski established contact with
            Prof. Sak, member of the underground Jewish National Committee. Through him
            Helena got allowances for her charges. She delivered them that money regularly
            every month. After the liquidation of the Warsaw ghetto she used to bring food
            to the Jews hiding in its ruins. The disinterested generosity, courage and
            self-possession of that woman saved the life of 20 to 40 Jews". See: Grynberg,
            op. cit., Prekerowa, op. cit."

            Tak wiec teraz, gdy w Polsce odnowa zapachnialo, gdy nareszcie normalna wladza
            zajela miejsce u steru - przeczytalam , ze "nie chca Zyda zaklady
            komunikacyjne" Czyli, k*****a, nic a nic sie nie zmienilo! - moja refleksja jak
            w tytule watku.

            Zamiast - zatem - oburzac sie uderzmy sie w piers a potem, zacznijmy dzialac,
            zeby fobiom tym raz na zawsze ukrecic leb!
            • tomek854 Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 14:56
              Ale czemu ja się mam uderzać w pierś? Ja nie jestem antysemitą, choć uważam, że
              Żydzi, jak każdy naród, mają też ciemne strony swojej historii. Skoro jednak nie
              możemy traktować wszystkich Żydów jako złodziei, lichwiarzy czy zdrajców,
              dlaczego ja mam się podłączać pod tą głupią, antysemicką siejącą nienawiścią
              częścią społeczeństwa?

              Ja, niżej podpisany oryś, odpowiadam tylko za siebie. Kiedy oglądam oszołomów od
              ojca rydzyka jest mi dokładnie tak samo przykro jak kiedy oglądam oszołomów
              muzułmanów. Kiedy słyszę "polskie obozy" to prostuję, bo to jest nieprawda.
              Kiedy słyszę "niemiecka zbrodnia w Katyniu" też prostuję, bo to też jest
              nieprawda. A kiedy słyszę "Francuzka Maria Curie" prostuję, że była z
              pochodzenia Polką, tak samo jak kiedy słyszę, że Einstein był Niemcem.
              • crannmer Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 15:06
                tomek854 napisał:

                > A kiedy słyszę "Francuzka Maria Curie" prostuję, że była z
                > pochodzenia Polką, tak samo jak kiedy słyszę, że Einstein był
                > Niemcem.

                A nie byl?
                • simr1979 Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 15:18
                  crannmer napisał:

                  > tomek854 napisał:
                  >
                  > > A kiedy słyszę "Francuzka Maria Curie" prostuję, że była z
                  > > pochodzenia Polką, tak samo jak kiedy słyszę, że Einstein był
                  > > Niemcem.
                  >


                  > A nie byl?
                  >

                  Może Tomek pomylił ajnsztajna z ajZENsztajnem...? :)
                  • tomek854 Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 15:59
                    > Może Tomek pomylił ajnsztajna z ajZENsztajnem...? :)

                    Wtedy nie byłbym taki pewny, ale obstawiał bym Żyda rosyjskiego...
                    • simr1979 Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 05.03.08, 09:23
                      tomek854 napisał:

                      > > Może Tomek pomylił ajnsztajna z ajZENsztajnem...? :)
                      >
                      > Wtedy nie byłbym taki pewny, ale obstawiał bym Żyda rosyjskiego...

                      Bardzo dobrze, Tomku - wybitny reżyser, nakręcił "Pancernik Potiomkin" - słynna
                      w historii kina scena na odesskich schodach to właśnie jego....:)
                      Na marginesie ciekawostka historyczna: prawie wszyscy rosyjscy Żydzi to w
                      istocie Żydzi polscy - państwo moskiewskie nie zezwalało na osiedlanie się Żydów
                      na swoim terytorium, dopiero rozbiorowa aneksja terenów Rzeczypospolitej
                      spowodowała, że na terenie Cesarstwa Rosyjskiego pojawili się Żydzi.
                      Nieprzypadkowo znane dziś nazwiska najbogatszych Rosjan często kończą się na
                      -ski (jeszcze jeden dowód, że Żydzi na "ziemiach zabranych" identyfikowali się z
                      kulturą polską, skoro wybierali sobie w XIX w. polskobrzmiące nazwiska).
                • tomek854 Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 15:54
                  Nie. Był Żydem, uważał się się za bezpaństwowca.

                  Podaję za wikipedią:
                  " Kwestia narodowości Alberta Einsteina [edytuj]

                  Z pochodzenia Albert Einstein był niemieckim Żydem. Jego matka posiadała
                  obywatelstwo szwajcarskie, a ojciec był poddanym króla Prus. Po wyjeździe z
                  rodziną do Szwajcarii został naturalizowany jako obywatel szwajcarski. (...) W
                  momencie opublikowania szczególnej teorii względności był więc formalnie
                  Szwajcarem. Z obywatelstwa szwajcarskiego musiał jednak zrezygnować (i stać się
                  ponownie poddanym cesarza Niemiec), aby móc objąć posadę dyrektora Instytutu
                  Cesarza Wilhelma w Berlinie. Po zakończeniu I wojny światowej i powstaniu
                  Republiki Weimarskiej stał się automatycznie obywatelem Niemiec. W momencie
                  otrzymania Nagrody Nobla był więc formalnie Niemcem i taka jego narodowość
                  widnieje w oficjalnych spisach noblistów. Obywatelstwa niemieckiego został
                  pozbawiony przez rząd III Rzeszy zaraz po wyjeździe do USA. W 1940 r. przyjął
                  obywatelstwo USA. Państwo Izrael ofiarowało mu obywatelstwo zaraz po swoim
                  powstaniu (proponowano mu nawet zostanie pierwszym prezydentem tego kraju). Mimo
                  że przyjął to obywatelstwo, nigdy tam nie pojechał. Nie odebrał również z
                  ambasady Izraela swojego paszportu.

                  Chociaż formalnie był obywatelem Izraela, od 1940 r. Albert Einstein posługiwał
                  się paszportem USA. Uważał się za niemieckojęzycznego bezpaństwowca, pochodzenia
                  żydowskiego i zawsze protestował przed przypisywaniem jego osiągnięć
                  któremukolwiek z państw."

                  I jeszcze:
                  "Zapytany w 1918 r. o teorię względności Einstein powiedział : "Jeżeli teoria
                  względności okaże się prawdziwa to Niemcy nazwą mnie wielkim Niemcem, Szwajcarzy
                  Szwajcarem, a Francuzi wielkim uczonym. Jeżeli natomiast teoria względności
                  okaże się błędna, wtedy Francuzi nazwą mnie Szwajcarem, Szwajcarzy Niemcem, a
                  Niemcy Żydem."
                  • tomek854 O ja! Wiem coś lepiej od cranmera ;-) 03.03.08, 15:55
                    • crannmer Nie ciesz sie za wczesnie :-) 03.03.08, 19:46
                      Korzystajac z nieostrosci polskiego jezyka wzgledem form czasu przeszlego
                      czasownika "byc" oraz brakow polskiej wersji artykulu Wiki o Einsteinie
                      oozwolilem sobie zastawic na Ciebie mala pulapke.

                      "Jego matka posiadała obywatelstwo szwajcarskie, a ojciec był poddanym króla Prus"

                      Ojciec Pauliny Einstein (de domo Koch) pochodzil z Wirtenbergii. O szwajcarskim
                      obywatelstwie matki wszystkie inne dostepne zrodla milcza.
                      Krotka biografia matki Einsteina:
                      einstein-website.de/biographien/einsteinpauline_inhalt.html
                      Co do przynaleznosci panstwowej, to i jedna i druga rodzina Einsteina byla
                      obywatelami niemieckiego Krolestwa Wirtenbergi (Prusy sa gdzie indziej), a po
                      utworzeniu Cesarstwa Niemieckiego w 1871 roku stali sie obywatelami Rzeszy. I
                      takimze obywatelem Rzeszy (i jednoczesnie Wirtenbergii) stal sie w chwili swoich
                      narodzin w 1879 mlody Albert, bedac Niemcem wyznania zydowskiego.

                      Wirtenberskie i niemieckie obywatelstwo Einstein zlozyl w wieku lat 17, aby
                      uniknac sluzby wojskowej.

                      W polaczeniu z pozniejszymi okresami posiadania niemieckiego obywatelstwa mozna
                      powiedziec, ze Einstein przez znaczna (o ile nie przez wieksza) czesc zycia mial
                      obywatelstwo niemieckie.

                      Jak dla mnie o urodzonym w Niemczech z niemieckich rodzicow (wyznania
                      zydowskiego, aczkolwiek niezbyt poboznych) i w tychze Niemczech dorastajacym
                      czlowieku, ktory w dodatku przez cale zycie pracuje, tworzy i zyje po niemiecku
                      (bo innych jezykow, poza szczatkami angielskiego podczas pobytu w USA, po prostu
                      nie znal) _mozna_ powiedziec, ze byl (czas przeszly niedokonany, imperfekt, albo
                      czas zaprzeszly, plusquamperfekt) Niemcem.

                      Jak rowniez mozna powiedziec, ze przez pewien czas byl Szwajcarem, Amerykaninem,
                      a nawet obywatelem Izraela.

                      Co do wypowiedzi samego Einsteina, to rownie dobrze moglby ustawac, ze jest
                      Marsjaninem. Jego wypowiedzi w tym aspekcie musza sie ugiac normatywnej sile
                      faktycznosci ;-)
                      • tomek854 Re: Nie ciesz sie za wczesnie :-) 03.03.08, 20:31
                        Sugerujesz więc, że znajoma mojej babci,która urodziła sie na Syberii i przez
                        całe życie tam mieszkała, całe swoje zycie zawodowe aż prawie do emerytury
                        odbębniła tam i która mówi po polsku gorzej niż po rosyjsku a polskie
                        obywatelstwo uzyskała po 70tce jest Rosjanką a nie Polką? Bo skoro kultura,
                        większość obywatelstwa i praca zawodowa w danym języku się liczą...

                        A co z moim kumplem z podstawówki - urodził się w Australii i przeniósł do
                        Polski w wieku 6 lat. Obywatelstwo ciągle ma - czy jest Australijczykiem? Bo
                        wynikałby że tak, jeżeli urodzenie ma znaczenie.

                        No i dlaczego to nie działa w drugą stronę? Przyjaciel mojego ojca z czasów
                        szkolnych jest Niemcem żyjącym w Polsce od ponad 50 lat (jego rodzice zostali tu
                        po wojnie). I chociaż wychował się tu, dorastał tu, perfekcyjnie mówi po polsku,
                        pracuje tu, ma tu dzieci i byłą żonę (jeśli nie dwie) i obywatelstwo to i tak
                        się go uważa za Niemca...

                        Poza tym jeżeli przypomnimy sobie fakty:
                        - Einstein złozył obywatelstwo niemieckie
                        - Niemcy pozbawiły Einsteina obywatelstw niemieckiego.

                        To wygląda na to, że była w tym pewna wzajemność. A skoro ani Albert się nie
                        palił do bycia Niemcem, ani Niemcy go nie chcieli u siebie, to czemu teraz nagle
                        się mówi, że był to naukowiec niemiecki? Czy to nie jest spełnienie proroczych
                        słów samego Alberta?

                        Po drugie: jak ktoś niereligijny może być jakiegokolwiek wyznania? Już prędzej
                        bym powiedział, że Eintein był Żydem kultury niemieckej niż Niemcem wyznania
                        żydowskiego.

                        Po trzecie: mój niemiecki jest kiepski, ale wygląda na to, że matka Alberta była
                        Żydówką, a więc i on:
                        "Pauline Einstein, geborene Koch, die Mutter des großen Physikers Albert
                        Einstein, wurde am 8. Februar 1858 in Cannstatt, Württemberg, geboren. Sie war
                        jüdischen "


                        Ja myślę, że tu chodzi o inną nieścisłość. Ja mówię o tym, kim był Albert
                        Einstein a ty o tym, jakie miał obywatelstwa.
                        • crannmer Re: Nie ciesz sie za wczesnie :-) 03.03.08, 21:48
                          Primo postarales sie nie zauwazyc roznych znaczen roznych czasow przeszlych
                          czasownika "byc". O ile wziac czas przeszly niedokonany, albo zaprzeszly, to
                          wypowiedz "Einstein byl Niemcem" jest jak najbardziej prawdziwa. Natomiast
                          wypowiedz "Einstein nie byl [nigdy] Niemcem" jest falszywa.

                          Po drugie, nie wiem, czemu sie tak czepiasz jego zydowstwa, choc ani religijny
                          nie byl (gorzej - byl zatwardzialym ateista), ani specjalnie do kultury
                          zydowskiej sie nie garnal, do katolickiej szkoly podstawowej i liceum chodzil,
                          jidysz, ani hebrajskiego nie znal (wogole, a nie tylko perfekcyjnie) i, i, i...

                          Wyrosl w zniemczonej rodzinie, ktora przez przypadek miala zydowskie korzenie.

                          Po trzecie podajesz przyklady, gdzie naplywy zewnetrzne nie zmienily ludzi. A ja
                          sie pytam, jakie wplywy mialy zmienic i na co poczatkowa niemieckosc Einsteina :-)
                          • tomek854 Re: Nie ciesz sie za wczesnie :-) 03.03.08, 22:04
                            W takim razie zdefuniuj narodowość:
                            - krew?
                            - kultura?
                            - obywatelstwo?
                            - wybór?
                            - odrzucenie?
                            - uznianie/wykluczenie przez współziomków?
                            - uznanie/wykluczenie przez ludzi innych narodowości?

                            Kierując się każdym z tych kryteriów możemy mieć inny wynik:
                            - krew?
                            -> Żyd
                            - kultura?
                            -> Niemiec
                            - obywatelstwo?
                            -> Bardzo różne w różnych momentach.
                            - wybór?
                            -> bezpaństwowiec
                            - odrzucenie?
                            -> na pewno możemy wykluczyć Niemcy, bo już będąc młodym człowiekiem beztrosko
                            wyrzekł się niemieckiego obywatelstwa. Izrael - niby przyjął, ale olał... itd.
                            - uznianie/wykluczenie przez współziomków?
                            -> Żydzi, Niemcy, Szwajcarzy, Amerykanie - wszyscy mają go za swojego, bo to
                            człowiek sławny. Niemcy na pewno go wykluczyli (co prawda naziści, ale jakoś o
                            ile dobrze pamiętam nikt mu z powrotem nie próbował przyznać). Żydzi za to
                            próbowali uczynić go swoim przywódcą.
                            - uznanie/wykluczenie przez ludzi innych narodowości?
                            -> Żydzi na pewno się nie zgodzą, że był Niemcem. Niemcy się nie zgodzą, że był
                            Amerykaninem... itd...

                            To jest ciekawa dyskusja nie tylko o Einsteinie. Co to znaczy być jakiejś
                            narodowości to jest szersze pytanie.
            • dgr Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 17:52
              W sumie to co chciałem napisać, napisał już Oryś, tzn. dlaczego ja mam się bić w
              pierś, skoro nic nie zrobiłem ? Dlaczego w stosunku do Żydów, każdy inny jest w
              mniejszym lub większym stopniu winien. Nigdy natomiast jakoś nie słyszałem, aby
              Żydzi za coś przeprosili inny naród, czy grupę ludzi. Może dlatego, że uważają
              się za naród wybrany ? Nie wiem. Wiem natomiast że taka postawa, jaką prezentują
              Żydzi, zaczyna coraz częściej powodować agresję, gdyż nigdy nie jest tak, że
              winna jest zawsze tylko ta druga strona, a coraz więcej ludzi ma dość
              przepraszania, za rzeczy których nie popełniła.
              • jajendrek Re: Bardzo wstrzasajaca i znana wszystkim histori 03.03.08, 18:25
                dgr napisał:
                Wiem natomiast że taka postawa, jaką prezentuj
                > ą
                > Żydzi, zaczyna coraz częściej powodować agresję, gdyż nigdy nie
                jest tak, że
                > winna jest zawsze tylko ta druga strona, a coraz więcej ludzi ma
                dość
                > przepraszania, za rzeczy których nie popełniła.

                I to jest meritum całej sprawy, dodam jeszcze, że to tak jak z
                gejami - wszyscy muszą udowadniać, że są tolerancyjni i ich lubią a
                przecież na całym świecie są rózne grupy ludzi, które to tolerują
                lub nie.
                • margotje live and let live 03.03.08, 18:36
                  Nikt nie musi nikogo kochac czy nienawidzic. Nie chodzi tu o winy czy niewinnosc.
                  Zyd, Arab, Hindus, Murzyn, gej.... to wszystko sa ludzie.

                  LIVE AND LET LIVE - tylko o to mi chodzi!
                  • jajendrek Re: live and let live 03.03.08, 18:47
                    margotje napisała:

                    > Nikt nie musi nikogo kochac czy nienawidzic. Nie chodzi tu o winy
                    czy niewinn
                    > osc.
                    > Zyd, Arab, Hindus, Murzyn, gej.... to wszystko sa ludzie.
                    >
                    > LIVE AND LET LIVE - tylko o to mi chodzi!

                    No tak ale przecież we wszystkich społecznościach istnieją podziały,
                    sympatie, antypatie, tolerancja i jej brak i nie jest to problem li
                    tylko polski i polskich obywateli, ponieważ w krajach całej EU
                    zachodniej, wschodniej, Azji, Ameryki itd....są grupy, ba nawet
                    rzesze ludzi nie tolerujących czy to Żydów czy Arabów, Hindusów,
                    Murzynów czy gejów, więc nie można tutaj pisać, że jest to polski
                    problem chyba.
                    • jajendrek Re: live and let live 03.03.08, 18:52
                      Mało tego, ja powiedziałbym, że my Polacy takich problemów nie mamy
                      bo nie słyszałem o podziałach w PL na tle rasowym czego nie można
                      powiedzieć o Niemczech i Francji na przykład. Nie w Polsce były
                      zamieszki i podpalenia obywateli innych nacji a takie rzeczy miały
                      miejsce w tych jak to nazywasz "normalnych" i "cywilizowanych"
                      krajach.
                  • dgr Re: live and let live 03.03.08, 19:24
                    Tak, ale ja też jestem ludziem. W końcu dochodzi do tego że taki ktoś jak ja,
                    czyli: heteroseksulany, katolik, bez większych nałogów, dosyć spokojny, który
                    jest ( a na pewno był ) pozytywnie nastawiony do innych nacji, czy grup
                    społecznych, zaczyna być zmuszany do przeprosin za niepopełnione czyny i do
                    ciągłego brania pod uwagę uczuć innych ludzi. Tylko dlaczego jakoś te inne grupy
                    nie biorą mnie pod uwagę. Bo jestem ( chyba ) w większości ?
                    • margotje Re: live and let live 03.03.08, 22:09
                      dgr napisał:


                      zaczyna być zmuszany do przeprosin za niepopełnione czyny i do
                      > ciągłego brania pod uwagę uczuć innych ludzi. Tylko dlaczego jakoś te inne grup
                      > y
                      > nie biorą mnie pod uwagę. Bo jestem ( chyba ) w większości ?


                      Kto i do czego Cie zmusza?
                      • dgr Re: live and let live 04.03.08, 08:13
                        A czym innym jak nie żądaniem przeprosin, a na pewno braniem na siebie winy jest stwierdzenie o istnieniu polskich obozów zagłady ?
                        Dlaczego Ty możesz napisać:
                        "jednakże nie zmienia ona faktu, ze w Ojczyźnie naszej panuje nie tylko głęboko zakorzeniony antysemityzm ale ksenofobia, szowinizm i-inne-temu-podobne, wynikające m.in. z rydzykowi-ma ryjowatego prania mózgów, co jest powodem mojego zatroskania.".
                        Ja gdybym napisał dokładnie coś takiego samego, ale w stosunku do Żydów, Izraela, homoseksualistów, Muzułmanów itp, itd to zostałbym posądzony o antysemityzm, homofobię itd.
                        Jak karakalla odpowiedział Ci bardzo spokojnie, to zobacz jak zareagowałaś. Stwierdziłaś że jak się nie podoba to może nie czytać. To w takim razie po co wszczynasz dyskusję na forum publicznym ? Zakładasz w ciemno, że wszyscy muszą się z Tobą zgodzić i nie będziesz musiała odpowiadać na trudne pytania ? Jak na kogoś kto żąda od innych tolerancji na poglądy innych ludzi, zachowujesz się dosyć nerwowo.
                        Tak mi się wydaje, że nie wystarczy mówić o tolerancji aby być tolerancyjnym. Tak samo jak tolerancja, nie polega tylko na tym, że większość musi akceptować wszystko co chciałaby mniejszość.
                        • margotje Re: live and let live 04.03.08, 10:53
                          dgr napisał:


                          > ak samo jak tolerancja, nie polega tylko na tym, że większość musi akceptować w
                          > szystko co chciałaby mniejszość.


                          Szkoda mi juz naprawde czasu na te przepychanke, jednak zadam Ci ostatnie
                          pytanie: na czym - Twoim zdaniem - polega zatem tolerancja?

                          Hm.. no i jeszcze jedno: jak sie ma rydzyk do przez Ciebie pojetej tolerancji?
                          rydzyk i jego banda (ktorej nie utozsamiam z wiara katolicka ani tez katolicka
                          spolecznoscia) jest najznakomitszym przykladem braku tolerancji. A to
                          okreslenie jest najlagodniejsze, jakiego moznaby uzyc. Bo co do tej kreatury
                          pasuje to: nazista, szowinista, ksenofob, hipokryta, oszust i szarlatan.
                          PODKRESLAM: nie utozsamiam tego osobinika i jego przetepczej organizacji z
                          instytucja wiary katolickiej!
                          • jajendrek Re: live and let live 04.03.08, 11:28
                            margotje napisała:

                            > PODKRESLAM: nie utozsamiam tego osobinika i jego przetepczej
                            organizacji z
                            > instytucja wiary katolickiej!

                            Jednak Rydzyk i jego organizacja to nie cała Polska - to ewenement i
                            w sumie w imię tolerancji "mocherowe berety" też musimy tolerować
                            niestety.
                          • dgr Re: live and let live 04.03.08, 11:43
                            Czym dla mnie jest tolerancja ? Dla mnie tolerancja jest poszanowaniem drugiej
                            strony.
                            Ale jest jeden mały haczyk, którego Ty nie chcesz zauważyć. Podam Ci przykład.
                            Jeżeli ja zapraszam kogoś na obiad i w moim zwyczaju, jest np. rzucanie odpadków
                            na podłogę podczas jedzenia, to mogę to robić w ich obecności. Czy to jest
                            kulturalne, czy też nie, to już jest inna sprawa. Ale gość przychodząc do mnie,
                            daje mi znak że godzi się na to jaki jestem i traktuje moje zachowanie jako coś
                            normalnego. Natomiast jeżeli ja idę do niego na obiad, ale w jego zwyczaju jest
                            utrzymanie czystości na podłodze podczas jedzenia, to ja powinienem dostosować
                            się do jego norm.
                            Dokładnie taką samą zasadę chciałbym widzieć w każdym społeczeństwie, gdyż wg
                            mojej oceny to jest istotą tolerancji. Jeżeli Żydzi, Muzułmanie oraz inne nacje,
                            czy też mniejszości korzystają z naszej gościnności, to ich psim obowiązkiem
                            jest dostosowanie się do norm które obowiązują w danym społeczeństwie. Tak samo
                            jak ja powinienem się dostosować do ich norm, na ich terytorium. A w poczuciu
                            wielu osób, także Twoim, tolerancją jest zgoda na wszystko, aby tylko
                            mniejszość, czy też nacja nie poczuła się urażona.
                            Ponadto, zauważyłem że masz skłonność to podpierania się wypowiedziami, których
                            nie było. Proszę gdzie ja napisałem że Rydzyk jest ostoją tolerancji, że każesz
                            mi się z tego tłumaczyć ? Skoro jak mniemam przeczytałeś jednak, przynajmniej
                            część moich wypowiedzi, dlaczego nie napisałaś o braku tolerancji z tej,
                            nazwijmy to, drugiej strony ? Czy też po prostu uważasz, że z definicji te grupy
                            muszą być tolerancyjne i o ewentualnym ich braku nie ma co dyskutować ?

                            • margotje Re: live and let live 04.03.08, 15:57
                              "Jeżeli Żydzi, Muzułmanie oraz inne nacje
                              > ,
                              > czy też mniejszości korzystają z naszej gościnności, to ich psim obowiązkiem
                              > jest dostosowanie się do norm które obowiązują w danym społeczeństwie. Tak samo
                              > jak ja powinienem się dostosować do ich norm, na ich terytorium."

                              W najdrobniejszym szczegole zgadzam sie z Toba.

                              Teraz jest dla mnie namacalnie pewne, ze sie nie rozumiemy.
                              Przemilcze przyklad, ktory podales, natomiast powtorze jeszcze raz: (nie
                              krzycze, chce zaakcentowac moja przeslanke) NIE ZGADZAC SIE NA WSZYSTKO WOBEC
                              MNIEJSZOSCI, ZEBY PRZYPADKIEM NIE URAZIC ALE ZAGWARANTOWAC ROWNE PRAWA I NIE
                              TRAKTOWAC JAK GORSZY GATUNEK.
                              Ot co autor watku chcial powiedziec.
                              CO do moich tendencji, to juz sobie dajmy spokoj. Cierpliwosci juz i tak mi
                              braknie, a gdybym miala cytowac kazda wypowiedz, na potwierdzenie.... pewnie i
                              Tobie by jej zabraklo.
                              Zyj i pozwol zyc!
                              • dgr Re: live and let live 04.03.08, 17:51
                                Taka mała dygresja. Wbrew pozorom, mój przykład nie jest tak bardzo oderwany od
                                życia :) Kolega który średnio trzy razy do roku bywa w Chinach, opisywał że
                                istnieje taki zwyczaj, tzn. podczas przyjęcia są wrzucane pod stół odpadki ze
                                stołu. Jest to podobno oznaka, że gościom wszystko smakowało - im więcej
                                odpadków tym smaczniejsze potrawy :)
                              • simr1979 Re: live and let live 05.03.08, 09:37
                                margotje napisała:

                                > NIE
                                > TRAKTOWAC JAK GORSZY GATUNEK.
                                >(...). Cierpliwosci juz i tak mi braknie,

                                To co napisałaś dużymi literami stanowi sedno sprawy - istotą problemu jest
                                POGARDA, wynikająca z jakichś potwornych polskich kompleksów narodowych i
                                społecznych. Obawiam się, że nawet ocean cierpliwości nie wystarczy, aby
                                wyleczyć te kompleksy - trzeba po prostu czasu (liczonego w pokoleniach)...

    • jajendrek Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 03.03.08, 19:04
      margotje napisała:

      > "bycie Żydem" będzie kłopotliwe, wstydliwe, by nie powiedzieć:
      zabronione?
      >
      > wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4940136.html

      -chyba nie zrozumiałaś intencji dyrektora zakładu

      >
      > Mam nadzieje doczekać czasów, gdy Polska stanie się krajem naprawdę
      > cywilizowanym,

      - a czy Polska nie jest krajem cywilizowanym??? na jakiej podstawie
      tak piszesz??

      gdzie nie będzie miejsca na szowinizm, homofobie i inne
      > prymitywne pobudki.

      -w całym "cywilizowanym" świecie takie rzeczy mają miejsce

      > Sa kraje na świecie, bliżej nawet: w Europie, gdzie rasizm,
      nawoływanie don i
      > wszelkie jego przejawy są zabronione i surowo karane.

      -w PL również to jest karane

      Instytucje zaś, które
      > dopuszczają się rasistowskich działań, są surowo sankcjonowane.

      - o jakich instytucjach piszesz i jakie sankcje masz na myśli??

      > "żeby Polska była Polska"... panie Pietrzak, czy pan takiej Polski
      chciałeś?
      > Miałam nadzieje, ze normalność zawita do Polski.....

      -a ja mam nadzieję, że dostrzeżesz normalność w Polsce i nie
      będziesz uogólniać, ponieważ swoimi słowami obrażasz wielu Polaków.
      • margotje Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 03.03.08, 22:16
        Ach wybaczcie mi, bracia, rodacy, ze was obrazilam!
        Cisna mi sie brzydkie wyrazy na klawiature, wiec sie wycofuje. Ta
        pseudo-dyskusja nie prowadzi do nieczego.
        Obrazilabym cie, gdybym ci powiedziala, ze jetses twardoglowym, tepoglowym
        katolikiem z wypranym mozgiem. Ale ci tego nie powiedzialam, wiec cie nie obrazilam!
        Twierdze tylko, ze czas przyjac za normalne istnienie - oprocz katolikow i
        heteroseksualistow - Zydow, Arabow, Murzynow, pedalow, lesbijki i jeszcze sto
        tysiecy innych wyznan religijnych!
        To jedyna moja przeslanka!
        A do tego, ktory mnie pyta czy zrozumialam argumenty derechtora mzk odpowiadam:
        z czytanym i mowionym slowem nawet calkiem sobie radze. Z czym sobie nie radze
        to akceptowanie glupoty, ignorancji, arogancji i infantylnych pseudointeligentow.
        Przeraza mnie fakt, ze samo tylko slowo "Zyd" wywoluje w Polsce negatywne
        odczucia i z tego powodu odmawia sie umieszczenia reklamy sztuki teatralnej,
        ktora w w tytule przypadkiem tego "Zyda"zawiera!
        HAWK!!!!!!!!!!!!!!!!
        • jajendrek Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 03.03.08, 23:09
          margotje napisała:

          > Ach wybaczcie mi, bracia, rodacy, ze was obrazilam!
          - napisałem, że uogulniając obrażasz i nadal tak twierdzę
          > Cisna mi sie brzydkie wyrazy na klawiature, wiec sie wycofuje.
          - a dlaczego brzydkie i w jakim sensie??
          > Ta pseudo-dyskusja nie prowadzi do nieczego.
          - dlaczego nazywasz dyskusję pseudodyskusją??
          > Obrazilabym cie, gdybym ci powiedziala, ze jetses twardoglowym,
          tepoglowym
          > katolikiem z wypranym mozgiem.
          - nie tolerujesz katolików a żądasz tolerowania Żydów,
          Arabów,Murzynów itd..
          Ale ci tego nie powiedzialam, wiec cie nie obraz
          > ilam!
          - myślisz, że pisząc - "Mam nadzieje doczekać czasów, gdy Polska
          stanie się krajem naprawdę cywilizowanym, gdzie nie będzie miejsca
          na szowinizm, homofobie i inne prymitywne pobudki." - jest wszystko
          ok?
          > Twierdze tylko, ze czas przyjac za normalne istnienie - oprocz
          katolikow i
          > heteroseksualistow
          - Ty masz jakąś fobię na katolików i hetero???
          > Zydow, Arabow, Murzynow, pedalow, lesbijki i jeszcze sto
          > tysiecy innych wyznan religijnych!
          - ja np. wiem, że są jeszcze Eskimosi, Indianie,
          Latynosi....biseksualiści........itd - ale nie wiem o co Ci chodzi
          > To jedyna moja przeslanka!
          - może nie stawaj w obronie ziemian - to zbyt trudne zadanie
          > A do tego, ktory mnie pyta czy zrozumialam argumenty derechtora
          mzk odpowiadam:
          > z czytanym i mowionym slowem nawet calkiem sobie radze.
          - ja odebrałem jego wypowiedź w tonie "dmuchania na zimne" a nie
          alergii na Żydów
          > Z czym sobie nie radz
          > e
          > to akceptowanie glupoty, ignorancji, arogancji i infantylnych
          pseudointeligen
          > tow.
          - mniemam, że jesteś człowiekiem bez wad a reszta narodu to głupole,
          ignoranci itd.
          > Przeraza mnie fakt, ze samo tylko slowo "Zyd" wywoluje w Polsce
          negatywne
          > odczucia
          - znowu uogólniasz
          > i z tego powodu odmawia sie umieszczenia reklamy sztuki teatralnej,
          - jednak masz problem ze zrozumieniem słowa mówionego lub
          niewłaściwie interpretujesz
          > ktora w w tytule przypadkiem tego "Zyda"zawiera!
          > HAWK!!!!!!!!!!!!!!!!
          - reasumując - ja odebrałem jego wypowiedź jako asekuracyjną -
          bardzo modne było swego czasu "obrażanie uczuć religijnych" - dla
          Twojej informacji uczuć nie tylko katolików, więc facet
          asekuracyjnie aby się nie narazić odmówił a kwestia jego racji lub
          nie rozśmieszyła nawet komentującego Żyda. W związku z tym ja nie
          widzę tutaj problemu żydowskiego ani jakiegokolwiek innego.
          • tomek854 Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 03.03.08, 23:38
            > > Ta pseudo-dyskusja nie prowadzi do nieczego.
            > - dlaczego nazywasz dyskusję pseudodyskusją??

            Bo dyskusja jest, jak obie strony mają argumenty, a margośce się już skończyły ;)
            • lexus400 Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 03.03.08, 23:41
              tomek854 napisał:

              > > > Ta pseudo-dyskusja nie prowadzi do nieczego.
              > > - dlaczego nazywasz dyskusję pseudodyskusją??
              >
              > Bo dyskusja jest, jak obie strony mają argumenty, a margośce się
              już skończyły
              > ;)

              Jakoś mnie to nie dziwi.
              • margotje Obys sie ponownie nie zdziwil! n/t 03.03.08, 23:50

            • margotje Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 03.03.08, 23:49
              Bo to nie jest dyskusja tylko idiotyczna przepychanka slowna. Ile razy trzeba
              powtarzac co autor ma na mysli wyrazajac pewne sformulowania, zeby
              interlokutorzy zrozumieli?
              Raz jeden powinno wystarczyc. Skoro nie.... no comments.
              Nie prowokuj mnie, Tomku, bardzo prosze.
              • tomek854 Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 03.03.08, 23:52
                Dobra, to teraz poważnie.

                Ja mam wrażenie, że to ty nie rozumiesz o czym oni piszą.

                Otóż któryśtam zauważył, że dyrektor z MPK nie musi być sam w sobie antysemitą.
                Tylko mówi, że ponieważ ludzie są, to on woli dmuchać na zimne i nie zamieszczać
                takich plakatów, które mogą być dla takich ludzi drażliwe, nawet, jeżeli nie są.

                Mniejsza o to, czy ja się zgadzam z tym czy nie, mam wrażenie, że Ty nie jesteś
                w stanie przyjąc w ogóle że taki punkt widzenia może zaistniec...

                Może to tylko (mam nadzieję) wrażenie...
                • margotje Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 04.03.08, 00:00
                  Ty czytasz co ja pisze? czy mnie sie juz jelonkuje? Ja nie pisze, ze dyrektor
                  jest antysemita!
                  Ja pisze, ze "zyd" (wciaz) wywoluje w Polsce niezdrowe, negatywne odczucia.
                  Uwazam, ze odmowa umieszczenia reklamy sztuki teatralnej, w tytule ktorej
                  przypadkiem stoi "Zyd" nie znajduje zadnego usprawiedliwienia.
                  • jajendrek Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 04.03.08, 00:07
                    margotje napisała:

                    Ja nie pisze, ze dyrektor
                    > jest antysemita!
                    > Ja pisze, ze "zyd" (wciaz) wywoluje w Polsce niezdrowe, negatywne
                    odczucia.

                    Nie mogę się jakoś zgodzić z tymi negatywnymi uczuciami - facet
                    wyraźnie nie chce się narazić grupie żydowskiej tłumacząc, bo
                    gwiazda Dawida, bo słowo "Żyd" właśnie. Fakt jest taki, że
                    prawdziwego Żyda ta odmowa nie obraziła a wręcz rozśmieszyła - i tak
                    ja to widzę. Jednak myśląc o tym ja rozumiem dyrektora i jego obawy.
                  • tomek854 Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 04.03.08, 00:11
                    No i ja dokładnie o tym właśnie. Ty o jednym oni o drugim.

                    Tak, to jest złe, że Żyd jest słowem obraźliwym w Polsce. Ale wiesz, gdybym był
                    na przykład taksówkarzem jeżdżącym po dzielnicy skinów też bym się nie zgodził,
                    żeby mi wymalować gwiazdę Dawida na masce. Nie dlatego, że jestem antysemitą,
                    tylko dlatego, że bym chciał pojeździć tą taksówką dłużej niż jeden wieczór.

                    Ja tu w Szkocji nie nalepiłem sobie plki ani żadnego jasno wskazującego na moje
                    pochodzenie symbolu. Nie dlatego, że się wstydzę że jestem Polakiem. Ale
                    dlatego, że nie uważam, żebym z tego powodu musiał mieć porysowane auto,
                    pourywane lusterka czy potłuczone światła. Jak przyczepiliśmy polskie nazwiska
                    sobie przy dzwonku to następnego dnia mieliśmy dziurkę od klucza zapchaną super
                    glue. Przypadek? Teraz wisi z powrotem tabliczka C. Pluckett. I spokój jest.

                    To, że ja tak robię, to W ŻADEN SPOSÓB nie znaczy, że ja popieram antypolonizm
                    czy antysemityzm. To jest czysta kalkulacja tego, co mogę zyskać, i tego, co
                    mogę stracić.

                    Dyrektor MPK połozył na szali dochody z reklamy (pewnie małe) a koszt pomazanych
                    sprayem czy nawet zdemolowanych pojazdów. I wybrał tak. Może się nieudolnie
                    tłumaczy, ale ja go rozumiem, co nie znaczy, że bym tak samo zrobił na jego
                    miejscu.
              • tomek854 Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 03.03.08, 23:53
                I jeszcze. Ja nie prowokuję, ja się podśmiewam ;-) Bez żadnych prywatnych
                wycieczek ;-)
              • jajendrek Re: Jak dlugo jeszcze w Polsce 03.03.08, 23:54
                margotje napisała:

                > Bo to nie jest dyskusja tylko idiotyczna przepychanka slowna. Ile
                razy trzeba
                > powtarzac co autor ma na mysli wyrazajac pewne sformulowania, zeby
                > interlokutorzy zrozumieli?

                No to przepraszam, widocznie mam problem ze zrozumieniem tego co
                chcesz wyrazić.
    • tomek854 Śmiać się, czy płakać? (z Radio Maryja) 05.03.08, 19:16
      Słuchacz:
      - W Oswięcimiu nigdy nie było komór gazowych. Ta propaganda głoszona jest przez
      lobby homoseksualistów amerykańskich.
      Ojciec Piotr:
      - Chyba przez lobby żydowskie.
      Słuchacz
      - A to nie na jedno wychodzi?


      o. Rydzyk:
      - Jest takie przysłowie: "Jedno jabłko zjedz dziennie, a lekarz będzie z daleka
      od ciebie". Żydzi to jabłko zamienili na czosnek i teraz wszyscy porzadni ludzie
      sa z daleka od nich.

      Słuchaczka:
      - Skad się w Polsce bierze ten antysemityzm? Ja jestem własnie takiego
      pochodzenia...
      o. Jacek:
      -Współczujemy pani wszyscy...

      Słuchacz:
      - Ja już pięć godzin do was dzwonię i dopiero teraz się
      dodzwoniłem. Chciałbym zaprotestować przeciwko temu, że wy tak bez przerwy na
      tych żydów nadajecie...
      o. Rydzyk:
      - No to niech pan sobie następne pięć godzin jeszcze do nas podzwoni.

      Wybrałem na temat, ale jest więcej:
      www.szkocja.net/forum/messageview.aspx?id=88681
      Mój zdecydowanie ulubiony to:
      o. Jerzy:
      - Ekonomia to jest cos takiego: mam w domu odkurzacz i muszę się zastanowić, czy
      odkurzać codziennie, czy też sprzedać ten odkurzacz i za te pieniądze wynajać
      sobie firmę, która będzie mi odkurzała.
      Słuchacz:
      - Wie ksiadz co? Ja myslałem, że my rozmawiamy poważnie, a ksiadz tu jakies
      brednie opowiada. A ten odkurzacz to niech sobie ksiadz w dupę wsadzi. Szczęść Boże!
      • jajendrek Re: Śmiać się, czy płakać? (z Radio Maryja) 05.03.08, 20:29
        Moim zdaniem śmiac się.:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka