emes-nju
04.04.08, 16:50
Od wczoraj (czwartek) jestem w trakcie przeprowadzania skomplikowanej i odpowiedzialnej czynnosci polegajacj na "wciagnieciu" na firmowe konto czyjegos prywatnego telefonu.
Nie da sie tego zrobic przez telefon i musialem z kompletem firmowych dokumentow (ktore operator ma od czasu, gdy po raz pierwszy sie u nich pojawilem) oraz osoba, ktorej telefon przejmuje, pofatygowac sie do Punktu Obslugi Klienta.
W POKu mila pani skserowala wszystko, z dowodami osobistymi wlacznie i po okolo 40 minutach pisania miliona kwitow (w 4 egzemplarzach), oswiadczyla, ze wszystko jest ok. i juz w poniedzialek bede mogl znowu zobaczyc jej oblicze, zeby odebrac umowe. W miedzyczasie dowiedzialem sie, ze "nowy" telefon nie bedzie mial przez 3 miesiace roamingu (do teraz mial, maja tez wszystkie moje firmowe). Dlaczego? Pani nie wiedziala. Mielismy tez dylemat czy jako jeden z dwoch wspolnikow spolki cywilnej moge taka operacje jak dolaczenie nowego numeru do firmy zrobic sam. Pokazalem jej punkt w umowie spolki, w ktorym wyraznie jest napisane, ze przy zobowiazaniach ponizej jakiejs kwoty moge. Pani to wystarczylo, ale juz dwie godziny pozniej zadzwonila, ze jednak musze miec upowaznienie od wspolnika. Moj wspolnik napisal wiec "Niniejszym potwierdzam aktualnosc zapisow (...) Umowy Spolki Cywilnej (...) i upowazniam mojego wspólnika (...) do podpisania cesji umowy (...) na firme (...). Podpis".
Czy powinienem mojego wspolnika upowaznic do wystawienia mi takiego upowaznienia? A moze on powinien upowaznic mnie do wystawienia mu upowaznienia, ktore upowazni go do wystawienia mi upowaznienia? Wiecie... Nie chce mi sie znowu latac, bo dostarczenie upowaznienia i tak opozni te skomplikowana operacje o prawie tydzien :-P
Rzecz, k... mac, pospolita urzednicza!