Dodaj do ulubionych

Poland - tricky one.

20.04.08, 20:31
Mam ci ja takiego znajomego, który pracuje w firmie transportującej samochody.

Dużo robót mają na zlecenie firm ubezpieczeniowych - zwozą skradzione i
odzyskane/rozbite auta z Europy z powrotem do UK.

No i się do mnie zwrócił z prośbą o pomoc.

Otóż firma ubezpieczeniowa uzyskała informację, że skradziony sprinter
odnalazł się w Polsce. Wystosowała zatem pismo z udokumentowanym faktem że są
jego właścicielami (jako że odszkodowanie zostało wypłacone) no i ciężarówka
pojechała, z założeniem że po drodze dojdzie się reszty.

Nie było to jednak łatwe, bo na podanym numerze nikt nie odpowiadał. jakimś
cudem zdolna angielska dogadała sie z niekumatymi po angielsku policjantami i
uzyskała adres, nazwisko policjanta i trelefon a także informację, że auto
odzyskano w Łodzi. Adres był Katowicki, nie wiadomo gdzie jechać. Dodzwonić
się nie idzie, a nawet jak się uda, to się nie idzie dogadać.

I sprawa utknęła w martwym punkcie. Poproszono mnie, żebym zadzwonił.

Zadzwoniłem i się okazało że
- to nie policjant, tylko rzeczoznawca
- żadnego samochodu w ogóle nie ma, tylko skrzynię biegów znaleźli w jakiejś
dziupli więc laweta w ogóle niepotrzebnie tam jedzie
- a w ogóle to przecież to nie jest tak łatwo, że oni przyjeżdżają i odzyskują
skradziony samochód. Tu muszą być podania, procedury, opłaty, rozprawy,
"podanie, pieczątka, metryka, stempelek, dwa znaczki skarbowe, życiorys,
numerek, świadectwo z przedszkola, panieńskie nazwisko, swej matki i babci
spis dzieci to wszystko wypełnić, załączyć i w dwóch egzemplarzach, i znaczki
nakleić, nie zginać nie mazać, ołówkiem kopiowym, nie grubo, nie cienko,
podpisać a zresztą: NASTĘPNE OKIENKO".

Co ciekawe ta firma jeździ po te skradzione samochody po całej Europie (z
Ukrainą włącznie) i tylko w Polsce zawsze są takie jaja.

Dostałem podziękowania od tego znajomego a teraz właśnie przysłał mi mejla:
Jutro ma dzwonić do mnie szef tej firmy i pytać czy nie chciałbym z nimi w
przyszłości współpracować. Ciekawe jako kto - Specjalista d/s Walki z Polską
Rozbuchaną Biurokracją i Chaosem Urzędniczym? :-)
Obserwuj wątek
    • plawski Re: Poland - tricky one. 21.04.08, 12:40
      tomek854 napisał:

      > Mam ci ja takiego znajomego, który pracuje w firmie transportującej samochody.
      >
      > Dużo robót mają na zlecenie firm ubezpieczeniowych - zwozą skradzione i
      > odzyskane/rozbite auta z Europy z powrotem do UK.
      >

      Jutro ma dzwonić do mnie szef tej firmy i pytać czy nie chciałbym z nimi w
      przyszłości współpracować. Ciekawe jako kto - Specjalista d/s Walki z Polską
      Rozbuchaną Biurokracją i Chaosem Urzędniczym? :-)

      Hehe, będziesz Tomasz J.Palikot Oryński.
      • mrzagi01 Re: Poland - tricky one. 21.04.08, 12:45
        plawski napisał:


        >
        > Hehe, będziesz Tomasz J.Palikot Oryński.
        >
        i jeszcze do tego Her Majesty Adviser ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka