marekatlanta71
27.05.08, 15:35
Z uwagi na Saabowa awarie, poruszam sie przez ostatnie kilka dni takim
wynalazkiem:
www.buick.com/lacrosse/index.jsp
Uczucia sa BARDZO mieszane:
- nawet w Cadillacu DTS nie ma tak miekkiego zawieszenia jak w tym Buicku -
samochod plynie ignorujac wyboje, lezacych policjantow itp. Niestety wrazenia
jak na lodce = choroba morska gwarantowana. Do tego wjezdzanie w zakrety z
dowolnie mala predkoscia jest wielka niewiadoma - skreci czy pojedzie prosto?
- cisza w srodku jest absolutna i niesamowita - nawet na autostradzie nie
slychac NIC - ani silnika, ani opon, ani szumu powietrza.
- jakosc wykonczenia wnetrza jest delikatnie mowiac nierowna - sa fragmenty
ladnie zrobione (np. siedzenia, licznik), ale sa tez fragmenty rodem z
produktow GM z lat 90'tych - twardy plastik i szpary
- silnik to moj stary przyjaciel - 200 konny 3800 V6 ktorego mialem w Grand
Prix (tyle ze moj mial supercharger i 240 KM). Do tego czterobiegowy automat
zestopniowany tak ze na jedynce osiaga sie setke = silnik stale chodzi na
1200-1500 obrotow. Ale zryw jest OK, moze dlatego ze przy dodaniu gazu mamy
wrazenie ze w samochodzie sa tysiace litrow wody przelewajace sie na z przodu
na tyl (ktory gwaltownie opada unoszac przod jak lodz na fali).
- opony baloniaste - 225/60 R 16
- z tylu niesamowita ilosc miejsca
- bagaznik ZDUMIEWAJACO wielki
- pod maska sporo wolnego miejsca - V8 moze sie bez problemu zmiescic (wersja
Super ma wlasnie 5.3L V8)
- sam pojazd ma z lekka niestosowne rozmiary - w garazu miesci sie z trudem,
parkowanie wymaga sporych umiejetnosci i generalnie nie jest to samochod na
zatloczone drogi
- hamulce rewelacyjne - daja sie pieknie modulowac pozwalajac na niezwykle
komfortowe zatrzymywanie sie. Ale nawet przy lekkim nacisnieciu hamulca mamy
znowu wrazenie przelewania sie tysiecy litrow wody - przod nurkuje a tyl sie
unosi.
Wniosek - jest to samochod dla milosnikow sportow wodnych spedzajacych
wiekszosc swojego zycia na lodzi. Kazdy inny powinien raczej unikac tego pojazdu.